Recenzje
Recenzja Froggy Hates Snow (PC)
Diabeł tkwi w szczegółach: żaby, tak grzeczne i dostosowujące się do zmian klimatu, nie są przeznaczone do mroźnych temperatur, nie wspominając już o wątłych wrogach, którzy przeczesują lodowce w poszukiwaniu amfibijnej torby bokserskiej do uderzenia. Ale, przeciwko wszelkim prawdopodobieństwu, Froggy Hates Snow nie jest grą, która umieści cię w ciepłej, nie mówiąc już o wygodnej pozycji. Zamiast tego faworyzuje podejście ostry – gorzką recepcję i nieprzejednane warunki, a także katastrofalne konsekwencje długiego marszu po lodzie. Żaba w question może być urocza, ale to wszystko, co idzie. Wszystko inne, co tworzy ten świat, jest trochę mniej zachęcające. I nie mam na myśli tego w negatywnym świetle; mam na myśli, że wszystko, co dotykasz tutaj, ma jakiś wpływ na twoją śmiertelność. Mróz jest tylko lodem na torcie – dosłownie.
Froggy Hates Snow jest dokładnie tym, czym myślisz, że jest: grą rogue-like adventure, w której ty, amfibijny z naturalną niechęcią do zimna, jesteś zmuszony do przejścia przez lodowe doliny pustyni i nauczyć się przetrwać przeciwko wszelkim prawdopodobieństwu. Rzecz, która zapobiega twojemu ucieczce z tego świata, oczywiście, jest drzwiem, które jest niefortunnie wyryte za kilkoma brakującymi kluczami. Ale oczywiście, możesz połączyć dwa i dwa razem. Śnieżna pustynia; garść brakujących kluczy; i system postępu rogue-like, który zadaje ci proste pytanie: czy klucze są twoim priorytetem, czy wybierasz się skupić na twojej śmiertelności i umiejętnościach – rzeczach, które można tylko pomóc ci wyciąć nieco głębiej w lodową powłokę?

W duchu tradycyjnej gry rogue-like, Froggy Hates Snow ma cię bezcelowo przemierzającego, ślizgającego i stąpającego przez świat w poszukiwaniu przedmiotów, które pomogą twojej misji. Z twoimi umiejętnościami przetrwania w strzępach, masz do pokonania dość trudne wyzwanie: znaleźć przedmioty, które pozwolą ci ulepszyć twoje umiejętności i narzędzia, i nauczyć się, jak przetrwać przez dłuższy czas w pustynnej pustyni, która, cóż, chce, abyś uległ niebezpiecznemu klimatowi, zanim będziesz mógł zebrać siły, aby znaleźć punkt ucieczki.
Początkowe partie gry są spędzane głównie na przeczesywaniu środka niczego w poszukiwaniu dwóch kijów, aby je potem zetrzeć, ale podróż zaczyna powoli znajdować swój rytm, im więcej postępujesz w drzewie umiejętności. Na początku może to wszystko wydawać się trochę przytłaczające – nudne, nawet. Z wrogami u twoich drzwi i brakiem umiejętności, aby utrzymać głowę nad wodą (lub lodem), podróż może wydawać się trochę przytłaczająca. Ale gdy zwiększasz tempo i znajdujesz nowe węzły na drzewie do eksploracji – ulepszenia, jeśli chcesz, które pozwalają ci poruszać się więcej śniegu, nosić więcej przedmiotów lub wytrzymać temperaturę przez nieco dłuższy czas, na przykład – rytm zaczyna się zmieniać. I to, krótko mówiąc, jest moment, w którym Froggy Hates Snow przechodzi w solidną i, co więcej, rozrywkową przygodę.

Nie warto pozwolić, aby gra Froggy Hates Snow oszukała cię, sprawiając, że uwierzysz, iż jej urocza zewnętrzność jest bramą do przygody, która jest równie puchata. Nie myśl, że raz, gdy koła treningowe zaczną cienkoć, gra znajdzie swój rytm w gładkim zwrocie od lodowej koszmaru do satysfakcjonującej gry rogue-like. To osiągnięcie tego punktu w świecie, to problem. O, są wrogowie i ukryte bossy, aby rzucić ci wyzwanie, ukryte obszary, aby rozgałęzić, i są potrzeby, których musisz śledzić, aby uniknąć wczesnej śmierci. Przeniesiesz przedmioty tam i z powrotem, wytniesz nowe obszary do eksploracji i stopniowo zwiększysz swój repertuar umiejętności, aby przetrwać poza wstępnymi etapami rozkładu. Podstawowa marność przetrwania, wiesz, jak to jest.
Pomimo okazjonalnej śmierci, Froggy Hates Snow jest, uwierz mi, dość przyjemnym doświadczeniem z wieloma wspaniałymi funkcjami. Świat jest pełen skarbów, a pomimo jego lodowej białej szaty, jest również piękny do oglądania. Mechanika jest płynna, jeśli nie trochę unosząca. Ale to wszystko jest częścią zabawy: ogólny akt unoszenia, wycinania i eksperymentowania z lodem. To nie zawsze będzie wydawać się dobrze, ale za każdym razem, gdy spotkasz przeszkodę w lodowej iglu, nagroda – obszar, przedmiot lub lodowy zachęcający bodziec, zwykle – znajdzie swój sposób, aby cię powitać i utrzymać cię w ruchu. Są łopaty, miotacze ognia i materiały wybuchowe do wytworzenia; sowy i pingwiny do werbowania; i strefy anomalii do podboju.

Przede wszystkim Froggy Hates Snow jest grą niczową. Nie jest to gra, która uderzy cię prosto w twarz – nie jest to przygoda, której chcesz. Chociaż jest to gra, która nagradza cię za pozostanie na dłużej. System walki dodaje trochę więcej wagi, a dodanie narzędzia postępu rogue-like sprawia, że zawsze masz powód, aby odważyć się na zimno i wrócić do najgęstszej części lasu. A jeśli chodzi o wszystko inne – proceduralnie tworzone mapy, system towarzyszy, i włączenie trybu Pokojowego, który pozwala ci podejść do lodu w własnym tempie – cóż, powiedzmy, że Froggy Hates Snow jest pełen dobrze zaprojektowanych akcentów.
Werdykt

Froggy Hates Snow sunie się do lodowca jako urocza, ale zaskakująco wymagająca gra rogue-like, która bez wątpienia sprawdzi twoją cierpliwość i twoją zdolność do jednoczesnego zarządzania umiejętnościami przetrwania i akcji. Nie myśl, że to urocza i tak samo estetycznie atrakcyjna jak amfibijny w plecaku. Ale lepiej wziąć wszystkie te szczegóły z ogromną dawką soli. Może to być trudna sanie, ale może to być również spokojna wycieczka, która może cię pozostawić czującym się dziwnie zadowolonym. Chyba zależy to od tego, jak podejmujesz się lodowego brzemienia. Przynajmniej oferuje tryb Pokojowy, aby pomóc ulżyć ciężarowi.
Jeśli gry takie jak Winter Burrow lub Don’t Starve są twoim ulubionym, to prawdopodobnie będziesz się bawić, przechodząc przez lód w Froggy Hates Snow przez garść godzin. Jeśli to przyjemna, amfibijna przygoda, której szukasz, to sugeruję, abyś powiesił swój wełniany szal w innym stawie. Jak się okazuje, żaby naprawdę nienawidzą śniegu. Czyż nie?
Recenzja Froggy Hates Snow (PC)
The Amphibious Touch
Froggy Hates Snow sludges its way into the glacier as a cute yet surprisingly challenging rogue-like affair that will no doubt test both your patience and your ability to juggle survival skills with traversal action simultaneously. Don’t get me wrong, it’s adorable and about as aesthetically appealing as an amphibian in a rucksack. But, it’s better to take all of these details with a huge grain of salt. It can be a tough sled ride, but it can also be a peaceful excursion that can leave you feeling oddly satisfied, too. I suppose it depends, really, on how you choose to tackle the icy burden.











