Recenzje

Recenzja Escape from Tarkov (PC)

Avatar photo
Zaktualizowano on
Escape from Tarkov Review

Po latach wyczyść, długich beta-testów i nieustannych plotek, Escape from Tarkov wreszcie doczekał się długo oczekiwanej wersji 1.0, i nadal jest to gra, jaką pamiętają gracze. Znany rytm napięcia, surowych niepowodzeń i nagłych wybuchów akcji pozostaje w centrum wszystkiego. Zamiast przebudować grę, Battlestate dodano nowe mechaniki do istniejącej podstawy.

Najbardziej zauważalna zmiana wynika z rozszerzonych questów fabularnych i przebudowanej progresji. Mapy teraz odblokowują się, gdy zdobywasz zaufanie różnych handlarzy, dając początkowym godzinom wyraźniejszą ścieżkę i silniejsze poczucie celu. Z tym na uwadze, przyjrzyjmy się, jak działa ukończona gra.

Rzeczywistość 1.0

Recenzja Escape from Tarkov

Escape from Tarkov wreszcie osiągnął wersję 1.0, co wydaje się końcem bardzo długiego rozdziału. Każdy, kto śledził grę przez jej osiem lat beta-testów, miał swoją własną wizję tego, jak miałaby wyglądać “pełna wersja”. Niektórzy wyobrażali sobie całkowitą przebudowę gospodarki, podczas gdy inni oczekiwali przebudowanego systemu questów. Oczywiście, niektórzy myśleli, że gra nagle przekształci się w grę z większym naciskiem na fabułę.

Gdy patch został wydany, stało się jasne, że Tarkov 1.0 nie jest dramatyczną rewolucją. Zamiast tego, jest to bardziej kompletna wersja gry, jaką już znaliśmy, z dodatkowymi systemami, które opierają się na ustanowionej podstawie.

Dla niektórych było to rozczarowujące. Łatwo zapomnieć, jak wiele społeczność projekty swoje nadzieje na słowa “1.0”. Gra była omawiana z rodzajem mitologii, zwykle zarezerwowanej dla vaporwaru. Gracze wyobrażali sobie ogromne arkusze fabularne z nakreślonymi misjami, AI-squady, które podążają za tobą do walki, i wysoko wykończonej kinematografii. Zamiast tego, Tarkov wciąż jest Tarkov: intensywne rajdy, bezwzględne walki, powolna progresja i stałe poczucie, że gra ledwo toleruje twoją egzystencję.

Jednak gdy pierwszy szok minie, jest coś odświeżającego w tym, jak szczerze ta wersja jest. Escape from Tarkov nie stał się czymś, czym nigdy nie był. Podwoił stawkę w tych rzeczach, które robi dobrze, i wreszcie dał graczom to, na co czekali przez lata. To historia, która naprawdę istnieje w świecie gry, a nie tylko w rozproszonych postach lore i fragmentach dataminingu. Nie jest idealna, ale jest tutaj, i działa lepiej, niż wiele osób oczekiwało.

Nowy Początek

Recenzja Escape from Tarkov

Najbardziej zauważalna zmiana uderza w ciebie od samego początku. Zamiast otrzymania każdej mapy od razu, gracze teraz odblokowują świat kawałek po kawałku, spotykając handlarzy i zdobywając ich zaufanie. Dla doświadczonych graczy, to czuje się dziwnie na początku. Twoja pamięć mięśniowa mówi ci, aby uruchomić ulubioną mapę, wykonać znany szlak i zagrać w grę w taki sposób, w jaki zawsze grasz. Wiele weteranów grze probably poczuło impuls, aby skarżyć się w momencie, gdy zrozumieli, że muszą “przedstawić się” handlarzom, których znali przez pół dekady.

Ale gdy się osiedlasz, nowa struktura naprawdę czuje się dość mądrze. Zmienia wczesne godziny w ukierunkowaną integrację, ale nie w sposób, który trzyma twoją rękę. Zamiast tego, gracze są nakierowani na podstawowe zadania, które pomagają im zrozumieć przepływ Tarkov, zamiast zalewać ich tuzinem mechanik na raz. Zadania są proste, może nawet zbyt proste. Jednak rytm spotkania z każdym handlarzem, ukończenia małego celu i odblokowania kolejnej obszaru działa o wiele lepiej niż rozproszona beta-integracja.

Dla nowych graczy, to najbardziej strawne Tarkov, jakie kiedykolwiek było. Nie jesteś już wrzucany do głębokiej wody z dziesięcioma mapami, niekończącymi się menu i listą questów, które mogłyby być napisane w kodzie. Gracze zaczynają od małych rzeczy, uczą się sztuczek i stopniowo rozszerzają swój świat. Oczywiście, to wolniejsza rampa, ale dla gry zbudowanej na karaniu błędów, to nie jest zła rzecz.

A dla powracających graczy, jest to dziwnie immersyjne. Zaczynasz jako nikt w mieście wojny, a nie jako weteran operator, który magicznie zna każdy cal regionu. Ta zmiana sama w sobie pomaga wczesnej grze czuć się ugruntowanej w sposób, w jaki Escape from Tarkov rzadko ma.

Historia

Recenzja Escape from Tarkov

Prawdziwą gwiazdą aktualizacji 1.0 jest historia, o której społeczność mówiła przez lata, nie widząc jej jednak nigdy. Większość graczy wyobrażała sobie coś ogromnego i kinematograficznego, a wczesne misje nie spełniają tej fantazji. Pierwsze cele wydają się prawie identyczne jak codzienne zadania. Przeżyj rajd, przynieś materiały budowlane i pobaw się na mapie, którą już znasz. Łatwo byłoby odrzucić historię już w tym momencie.

Ale potem coś się kliknie. Przeszukujesz las i mijasz miejsce katastrofy samolotu. Bez podpowiedzi, nowy rozdział historii pojawia się. Bez cutscen, bez dramatycznego nadawcy questów, który wciska instrukcje.

Ten jeden moment zmienia sposób, w jaki podchodzisz do historii. Gracze zaczynają zdawać sobie sprawę, że gra nie pcha ich w ścisłą sekwencję. Zamiast tego, ukrywa wątki historii na mapach i pozwala odblokować je przez ciekawość. Później możesz natknąć się na znaki zaginionego oddziału BEAR i odblokować kolejny rozdział. Albo możesz zbłądzić do opuszczonego obozu, usłyszeć nową linię dialogu i nagle mieć nowe cele do pościgu.

Ten podejście robi coś, Escape from Tarkov, z czym borykał się przez lata: zmienia świat w coś wartego eksploracji, a nie tylko łupienia. Zamiast biegać po tych samych trasach dla pieniędzy, przyglądasz się swoim otoczeniom bardziej uważnie. Myślisz o tym, co się wydarzyło w określonych miejscach, dlaczego obszar jest opuszczony, czy jakie wskazówki mogą być ukryte za zamkniętymi drzwiami.

To nie jest kampania w stylu Hollywood. Ale sprawia, że miasto wydaje się czymś więcej niż zbiorem spawnów łupu i punktów ekstrakcji. To samo daje Tarkov silniejszą tożsamość niż jakakolwiek poprzednia wersja.

Zwykły Chaos Tarkova

Recenzja Escape from Tarkov

Oczywiście, żaden patch Tarkov nie przychodzi bez swojego podpisowego chaosu. Problemy serwerowe w dniu wyczyść? Nadal tam są. Dźwięk, który wydaje się gorszy po “poprawie”? Również nadal tam jest. Wizualne poprawki, które sprawiają, że rzeczy wyglądają inaczej, ale niekoniecznie lepiej? Absolutnie obecne.

W tym momencie gracze traktują te problemy jak coroczne wzory pogodowe. Skarżą się na nie, oczywiście, ale także je oczekują. Ta gra akcji na PC zawsze żyła w tym dziwnym stanie, w którym gra nigdy nie jest stabilna, ale jakoś jest nadal grająca, i 1.0 nie zmienia tej cechy. Przystosowujesz się, czekasz na poprawki i kontynuujesz grę.

Scena PvP jest, niezbyt zaskakująco, nadal brutalna. Gracze o wysokim poziomie umiejętności dominują pewne obszary, różnice w sprzęcie mają większe znaczenie, niż powinny, a szorstka seria rajdów może ukarać cię bardziej niż wiele innych gier. Niektórzy gracze będą nieuchronnie uciekać na serwery PvE, po prostu aby zachować zdrowie psychiczne, i szczerze mówiąc, nie ma w tym wstydu. PvE daje ci sposób, aby cieszyć się historią i eksploracją bez bycia rozszarpanym przez kogoś, kto grał 5 000 godzin.

Czy to odbiera od Tarkov “doświadczenia”? Nie naprawdę. Tarkov zawsze był surowy, uparty i okazjonalnie nierozsądny. To część jego tożsamości. Gracze wiedzą, na co się zgadzają, i 1.0 nie łagodzi gry w żaden znaczący sposób.

Dodatki

Recenzja Escape from Tarkov

Tarkov 1.0 obejmuje kilka mniejszych dodatków, które uzupełniają aktualizację. Długo oczekiwany M16 wreszcie dołącza do arsenału. Oczywiście, to nie jest efektowna broń, ale wypełnia niszę, o którą gracze prosili przez lata. Interchange otrzymuje duże rozszerzenie wzdłuż swojego obwodu, dając mapie więcej przestrzeni i świeżych miejsc do eksploracji.

Ponadto, istnieją również drobne poprawki rozproszone po menu i interfejsie. Żadna z tych funkcji nie zmieni życia nikogo, ale dodają one wykończenie niektórym z bardziej szorstkich kątów gry. Dla tytułu, który spędził lata, czując się jak plac budowy, nawet małe ulepszenia pomagają sprawić, że cały pakiet wydaje się bardziej kompletny.

To, co się liczy, to to, że te zmiany wspierają główną atrakcję: eksplorację i historię. Escape from Tarkov nie potrzebował całkowitej przebudowy arsenału ani dziesięciu nowych map. Potrzebował poczucia celu, a nowe systemy robią dość dobrą robotę, dając graczom jeden.

Werdykt

Recenzja Escape from Tarkov

Escape from Tarkov nie jest ewolucją, jakiej niektórzy gracze się spodziewali. Nadal jest surowy w niektórych miejscach, nadal jest zastraszający dla nowych graczy i nadal potrafi dostarczyć niektóre z najbardziej frustrujących momentów w jakiejkolwiek grze wieloosobowej. Problemy techniczne utrzymują się, PvP pozostaje karzące, a złożoność gry nadal działa jako zarówno siła, jak i bariera.

Jednak pomimo wszystkiego, ta strzelanka survivalowa ma silniejsze poczucie tożsamości. Nowa struktura historii daje cel eksploracji, a progresja oparta na handlarzach daje wczesnym godzinom poczucie kierunku, którego gra rzadko miała wcześniej. Po raz pierwszy, świat wydaje się połączony, z tajemnicami, które czekają na odkrycie przez tych, którzy są skłonni szukać. To nie jest wypolerowane doświadczenie, ale jest to wciągające. Zbudowane jest na napięciu, odkryciu i stałym zagrożeniu utraty wszystkiego, co zdobyłeś.

Tarkov nie zmienia gry. To ją kompletuje. I dla tytułu zbudowanego na surowych realiach i niezapomnianych momentach, to może być właśnie to, czego potrzebował. Jeśli kiedykolwiek byliście ciekawi, dlaczego ta gra ma tak oddaną społeczność, to jest najlepsza i najbardziej kompletna wersja, jaką kiedykolwiek mieliśmy. Mamy również nadzieję, że w końcu trafi na konsole, aby więcej graczy mogło doświadczyć napięcia i głębi, które czynią Tarkov wyjątkowym.

Recenzja Escape from Tarkov (PC)

Ostateczna Ekstrakcja

Escape from Tarkov jest trudny, ale to właśnie ten wyzwanie sprawia, że jest tak immersyjny. Każdy rajd czuje się napięty i znaczący, nawet gdy przegrywasz. To gra, która ciągnie cię za sobą, aby "jeszcze raz zagrać".

Cynthia Wambui jest graczem, który ma talent do pisania treści związanych z grami wideo. Łączenie słów, aby wyrazić jedno z moich największych zainteresowań, pozwala mi być na bieżąco z trendy tematami związanymi z grami. Poza grami i pisaniami, Cynthia jest nerdem technologicznym i entuzjastą kodowania.