Recenzje

Recenzja Conker Live & Reloaded (Xbox, Xbox One & Xbox Series X|S)

Opublikowano

 on

Conker Live & Reloaded Key Art

Jeszcze jeden gra z początku lat 2000, która powinna powrócić, to Conker. Ale rozumiem. To trochę kontrowersyjne. W pewnym momencie było zupełnie normalne łączyć kukurydzę z obsesją, operę i surfingującego człowieka jaskiniowego, tak jak było normalne parodiować takie tytuły, jak Saving Private Ryan i Alien i jakoś sobie z tym radzić. Ale czasy się zmieniły, a wydaje się, że większość twórców straciła swoją odwagę i, niestety, stała się nadmiernie ostrożna wobec jajek, które leżą u podstaw większości nowoczesnych gier platformowych. Conker, jednak, patrzy na rzeczy trochę inaczej, a jeśli jego Live & Reloaded wersja robi cokolwiek, to udowadnia, że jego perspektywa jest nadal tak bezwzględnie buntownicza, jak zawsze.

Opisanie Conker będzie wymagało wiele wysiłku, głównie ze względu na fakt, że nie jest to zwykła gra platformowa, a raczej burzliwa podróż przez korytarze tyłu niezliczonych franczyz i tematów. Na papierze nie powinno to działać. Ale, wbrew wszystkiemu, działa, a także łączy wiele gatunków jednocześnie i wciąż robi wrażenie. Nawet po dwudziestu latach od premiery Live & Reloaded zajmuje pozycję jednej z najdziwniejszych, najbardziej absurdalnych gier wideo na świecie. A jeśli nie wierzysz mi, to trzymaj się mocno swoich kłów i odchodów, bo zaraz zejdziemy trochę głębiej w to.

Conker Live & Reloaded Caveman Chapter

Conker Live & Reloaded śledzi tytułową postać – czerwonego, pijanego, wyzywającego wiewiórkę, który, po wypiciu jednego za dużo piwa w barze poprzedniej nocy, szuka tylko drogi do domu. Kacząc, wkraczasz do świata, który wydaje się wesoły, pełen rozmawiających pszczół, psotnych chrząszczy i krwiożerczych wampirów, i wyruszysz na to, co powinno być zwykłą podróżą. Jedna rzecz prowadzi do drugiej, a niedługo zdobędziesz patelnię (lub kij bejsbolowy, jeśli mówimy o Live & Reloaded wersji) i niedługo znajdziesz się na innym ścieżce. Królowa pszczół chce odzyskać swoje ul. Olbrzymi odchody chcą swojej kukurydzy; zbłąkany wampir pragnie krwi; generał wojenny chce cię zwerbować na front; a przebiegły gangster chce, abyś wykonał największy skok w historii. Nic nie ma sensu – ale to właśnie jest punkt.

Jak powiedziałem, Conker to niezwykle niezwykła gra, a także zwolennik kontrowersyjnych tematów. Jeśli, powiedzmy, nie uwodzisz słonecznika i nie skaczesz na jego piersiach, to mówisz głupstwa o małpie, która ukradła twoje pieniądze, aby wejść na podziemną imprezę. A jeśli nie robisz tego, to sikasz na stworzenie wydychające ogień, lub strzelasz do hordy misiów. Punkt jest taki, że Conker to trochę wszystkiego. To gra platformowa przede wszystkim, prawda, ale to także karykatura różnych franczyz. The Matrix, Alien, Van Helsing i Saving Private Ryan, na przykład, wszystkie odgrywają rolę w tym świecie.

Conker Live & Reloaded Vampire Chapter

Podczas gdy większość Conker jest zakorzeniona w moim mózgu (nazywaj to marnowaną młodością, chyba), muszę powiedzieć, że ze względu na jego nieprzewidywalną naturę, nadal jestem zaskoczony tym, ile on wkłada w swoją krótką, sześciogodzinną kampanię. Zawiera tak wiele treści, że wiele nowoczesnych gier platformowych wydaje się lekkie i, cóż, trochę nudne. W jednej chwili możesz sikać na głazy, aby dostać się do klubu, podczas gdy w innej możesz unikać laserów i chodzić po okopach zniszczonej plaży. W innym miejscu możesz walczyć z dinozaurem w amfiteatrze, który wygląda strasznie podobnie do Gladiatora, lub przekształcić się w nietoperza, aby rzucić kulki odchodów w wiewiórki. Znowu, punkt pozostaje: Conker to nieprzewidywalne doświadczenie, a także to, które opiera się na swojej roli jako buntowniczo dobry wszechstronny.

Gra jest tak samo mieszanką, jak i sam świat. Jeśli nie kręcisz ogonem, aby dotknąć wysokich przestrzeni, to uciekasz przed osami, angażujesz się w strzelaninę z trzeciej osoby, surfujesz przez kałuże lawy lub uderzasz rzeczy kijem bejsbolowym. Znowu, to udowadnia, że Conker to coś z burzliwej przygody. Brzydka, śmiesznie nieregularna przygoda, przy tym.

Conker Live & Reloaded War Chapter

Chociaż nie poleciłbym gry takiej jak Conker Live & Reloaded fanom Mario, powiem, że to gra, którą każdy fan platformówek powinien przynajmniej raz lub dwa razy doświadczyć. Ponieważ nie ma nic, z czym można by ją porównać, a tym bardziej nic, co mogłoby odtworzyć jej szaleństwo i swawolny urok, ma ono ukryty klejnot. Oczywiście, nie przyniosłbym go na rodzinne spotkanie, ale jeśli szukasz beczki śmiechu, to nie musisz szukać dalej niż w plątaninie Conker.

Werdykt

Conker Live & Reloaded Primal Chapter

Conker Live & Reloaded zajmuje pozycję na tronie jako samowystarczalny wszechstronny, a co więcej, jako gra, która bezwzględnie łączy ambitną koncepcję z koktajlem gatunków i tematów, które, szczerze mówiąc, nie powinny działać razem. Przeciwko wszystkim szansom, jednak, wszystko to działa jako dobrze naoliwiona gra platformowa, która ironicznie ujmuje serce i duszę głupiej, choć przestarzałej i mechanicznie bolesnej przygody. Fakt, że wciąż czuje się dobrze, nawet po dwóch dekadach, mówi samo za siebie.

Jeśli, z jakiegoś powodu, żyjesz pod skałą od Conker początkowej premiery, to rozważ to jako okazję, aby odkryć jego szaleństwo i cieszyć się jego historią jako buntowniczym kuzynem wszystkich klasycznych gier Nintendo. Jest dobra szansa, że będziesz go nienawidzić, ale jeśli będziemy szczerzy — jesteś pozytywnie ciekawy. Weź to wszystko z ziarnem soli, a możesz odkryć, że jest wiele rzeczy, które możesz pokochać. Na dobre i na złe, możesz nawet nauczyć się czegoś nowego o operze. Nie pytaj — po prostu zaufaj nam.

Recenzja Conker Live & Reloaded (Xbox, Xbox One & Xbox Series X|S)

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.