Recenzje
Recenzja Catch Flex (PC & Mobile)
Catch Flex nigdy nie miał zamiaru zdominować parkietu ani dać rywalizacji takim jak Beat Saber. Może podbije serca aktywnej publiczności, ale nigdy nie osiągnie perfekcyjnej dziesiątki na światowym konkursie tanecznym. Po spędzeniu z nią trochę czasu zdałem sobie sprawę, że nie musiała wymyślać koła na nowo, aby być uznana za przyzwoity „przyklejony” utwór. To gra, która była w pełni zadowolona z podążania własnym rytmem. Nawet bez ryku tłumu — żywej publiczności czy przepychu wysokiej klasy sceny — była w stanie poruszać się w swoim własnym rytmie. To wystarczyło.
Nie potrzebowałem wiele, by przyjąć koncepcję „tańczenia” w tle mojego własnego salonu. Z zamkniętymi zasłonami, przyciemnionym światłem (lub przynajmniej na tyle przyciemnionym, by ukryć okropne „ruchy”, które wyprowadzałem w mroku), było to coś, w czym mogłem po prostu się zrelaksować przez dwadzieścia czy trzydzieści minut na raz. Wszystko, czego potrzebowałem, to aplikacja rejestrująca moje kroki, choreograf, który oświetliłby ruchy, oraz niezbędne poczucie rytmu, by zdobyć wystarczającą liczbę punktów i wspiąć się na tabelę wyników.

Mówię tańczenie, a tak naprawdę mam na myśli tupanie i szaleńcze uderzanie czerwonych i niebieskich kostek obiema rękami. Bo przyznajmy szczerze, Catch Flex to bardziej wymyślona forma halucynacyjnej walki niż tradycyjny maraton taneczny. Choć wiele akcji wymaga poruszania się w rytm, większość kroków odbywa się w rytmie wyimaginowanej bitwy. Pomyśl o Beat Saber, tylko bez mieczy świetlnych i z pełnoskórową bronią, i powinieneś mieć przybliżone pojęcie, o co nam chodzi. Myślę, że to wszystko: rzucanie kostkami, płynięcie eterycznych fal i okazjonalne skakanie, by uniknąć jakiegoś ultrafioletowego światła. Po prostu chodzi o cięcie kostek, łapanie pierścieni, kopanie piłek i tupanie w rytm techno.
Catch Flex zasługuje na pochwałę za swoją prostotę. W przeciwieństwie do większości tanecznych gier wymagających wielu urządzeń, Catch Flex nieco odciąża użytkownika, oferując edytor poziomów w przeglądarce, własną aplikację śledzącą twoje ruchy oraz globalną tabelę wyników, która pozwala gromadzić punkty i popisywać się umiejętnościami na szerszej scenie. Szczerze mówiąc, nie potrzebuje nic więcej, by przekazać swoją treść. Co więcej, aplikacja jest darmowa i na tyle prosta w nawigacji, że gra spełnia swoją rolę jako doświadczenie „wejdź i wyjdź”, które pozwala wykonać ruchy, kiedy tylko nastrój podpowie.

Choć Catch Flex nie może pochwalić się gwiazdorską listą utworów, oferuje dobrą różnorodność gatunków, od house po elektroniczny i techno, z podwyższonym BPM, aby każdy krok, poślizg i omijanie były płynne, stylowe i satysfakcjonujące. Przyznajmy, że podstawowa lista utworów jest nieco skromna, ale dzięki wbudowanemu edytorowi poziomów, Catch Flex dostarcza sporo materiału do eksploracji i, jeśli zechcesz, do tworzenia własnych układów. To także świetna zabawa, dzięki prostemu w użyciu edytorowi w przeglądarce, który pozwala publikować własne rutyny. Nie że kiedykolwiek miałbym talent do tworzenia spójnych układów, oczywiście.
Dzięki trybowi Versus, Catch Flex jest idealną grą do szybkiego rozgrywania z przyjacielem. Połączony z tabelą wyników i wygodnym trybem podzielonego ekranu, stanowi świetny wybór dla tych, którzy po prostu chcą prześcignąć wynik lub stoczyć tymczasowe wojny z przyjaciółmi. Choć nie posiada ogromnej społeczności oddanych fanów, nie mówiąc już o masywnej platformie, na której mogłaby się oprzeć, wyraźnie ma potencjał, by w przyszłości wnieść więcej. Mam nadzieję, że tak się stanie, ponieważ już ma ramy, własną aplikację i zdolność do hostowania nieskończonej liczby utworów. Najtrudniejsze jest przyciągnięcie odpowiedniej publiczności.

Jeśli nie jest to wymówka, by machać rękami i tupnąć do szalonej melodii, Catch Flex jest doskonałym wyborem dla tych, którzy chcą spalić kilka kalorii i cieszyć się dreszczykiem cardio w zaciszu własnego salonu. Szczerze, jest to znacznie tańsze niż zajęcia spinningowe, a także tańsze niż miesięczne członkostwo w lokalnej siłowni. Ponieważ nie potrzebujesz żadnego specjalistycznego sprzętu ani dodatkowego wyposażenia — na przykład zestawu VR czy ochraniacza na nadgarstek — jest to także świetny wybór dla tych, którzy woleliby szybko wskoczyć w sesję niż tracić czas na konfigurowanie szczegółów.
Ponownie, Catch Flex jest znacznie, znacznie mniejszą grą niż przeciętna, wysokobudżetowa franczyza taneczna à la Just Dance lub Dance Central, i dlatego warto podchodzić do tego z przymrużeniem oka. Być może nie rozpoznasz utworów i możesz mieć trudności z przystosowaniem się do lżejszych elementów rozgrywki oraz konfiguracji bez sprzętu. Mimo to, jest tu solidna gra rytmiczna dla początkujących, która zasługuje na uwagę. Jest wygodna, chaotyczna i zaskakująco dobra na szybki trening.
Werdykt

Catch Flex oferuje rozdział rytmiczny na poziomie podstawowym, który przyjmuje podstawy klona Beat Saber i redukuje jego ciężkie elementy sprzętowe do prostszego, znacznie wygodniejszego doświadczenia domowego, w które można dość łatwo wskoczyć i od razu zacząć grać. Choć brakuje mu gwiazdorskich list utworów i imponujących scenerii, spełnia swoją rolę jako przystępna opcja dla tych, którzy chcą się spocić w chwili potrzeby. Mamy nadzieję, że przy odrobinie szczęścia, wsparciu aktywnej społeczności i solidnym wyborze poziomów, będzie w stanie konkurować z takimi tytułami jak Beat Saber w niedalekiej przyszłości. Trzymamy kciuki.