Recenzje
Recenzja Call of the Elder Gods (PS5, Xbox Series X/S, Switch 2 i PC)
Nie musisz grać w Call of the Sea z 2020 roku, aby cieszyć się Call of the Elder Gods. Chociaż możesz chcieć ją wyłowić ze sklepu dla swojej konsoli. To jedna z tych szybkich gier, których historia łagodzi Twoje myśli od dorosłych trosk. Tego rodzaju gry, które angażują Cię w swoim schludnym balansie dedukcji śledczej i rozwiązywania puzzle’ów. Nie będziesz miał wrogów ani walki, o które musisz się martwić. Po prostu towarzyszysz w angażującej historii, która okazjonalnie zmusza Cię do głębokiej refleksji w mile widzianych momentach.
Biorąc pod uwagę, że Call of the Sea była absolutnym przeżyciem, nie było żadnym zaskoczeniem, że kontynuacja poszła w tym samym kierunku. Trzyma się tego, co działało w pierwszej grze, kontynuując przyjemną Lovecraftian przygodę, którą będziesz cieszyć. Przejdźmy od razu do tego, co działa, a co nie w naszej recenzji Call of the Elder Gods.
Marzenie

Przerażające sny są często ciężarem, który musisz nosić sam. Ale w przypadku protagonistki Evangeline Drayton jej przerażające sny są jak u jej profesora, Harry’ego Everharta. Jest coś, co łączy tych dwoch dusz. Oboje widzą powtarzające się, żywe obrazy mistycznego, nadziemskiego miasta. Plus starożytny artefakt, który Evangeline znajduje złamany u stóp Harry’ego. Co gorsza, znajduje profesora nieprzytomnego.
Call of the Elder Gods opanował sztukę zwiastującej tajemnicy. Jego założenie intriguje od samego początku, z wieloma pytaniami, na które chcesz znaleźć odpowiedzi. I jest to jeszcze bardziej kuszące, gdy sam śledzisz odpowiedzi przez eksplorację.
Ponadto masz motywację zatrzymania koszmarów. Nie wspominając, że staje się to gorsze dla Evangeline, gdy zaczyna tracić ślad czasu. Zniknęła na miesiące bez żadnej pamięci o rzeczach, które zrobiła lub ludziach, z którymi rozmawiała. W połączeniu z tym, że profesor jest nieprzytomny, tworzy to scenę na czasową tajemnicę, którą trzeba rozwiązać jak najszybciej.
Nie do końca horror

Nawet jeśli Call of the Sea była zainspirowana Lovecraftem, a Call of the Elder Gods idzie w tym samym kierunku, niekoniecznie będziesz grał w grę o tematyce horroru. Oczywiście, odkryjesz niektóre makabryczne tematy, które graniczą z przemocą. Ale gameplay koncentruje się bardziej na eksploracji i rozwiązywaniu puzzle’ów.
To większy świat, z więcej pokojami, przez które będziesz przeczesywał. W rzeczywistości będziesz podróżował po świecie, śledząc tajemnicę, jak w przygodach Indiany Jonesa. Poza różnymi krajami wkraczasz w kosmiczne krainy z dinozaurami i tym podobnym. A jednak, nawet z ogromem skali i zakresu, puzzle pozostają złożone i zwarte.
Wchodząc do pokoju, Twoje oczy natychmiast skanują całe otoczenie, zwracając uwagę na obiekty i możliwe wskazówki. Masz notes, aby śledzić wskazówki, a to samo powinno Ci powiedzieć, że Call of the Elder Gods to gra o obserwacji i pamięci.
Rozwiązywanie puzzle’ów

Puzzle w Call of the Elder Gods są różnorodne. Masz standardowe wyszukiwanie kluczy, rozpoznawanie wzorców i interakcje z obiektami, aby je wyalignować. Niektóre wymagają logicznego myślenia, aby je rozwiązać, z przypadkami przypominania sobie wskazówek, które już spotkałeś. W rzeczywistości wiele puzzle’ów opiera się na bystrej obserwacji i pamięci.
Notatki, które zbierasz podczas eksploracji, najprawdopodobniej poinformują Cię, jak rozwiązać przyszłe puzzle. Możesz zobaczyć zdjęcia lub symbole, które pomogą w odszyfrowaniu starożytnych tekstów. I to wszystko jest fantastycznym ćwiczeniem mózgu, które stale zaskakuje Cię swoją kreatywnością i podstępem. Niektóre będą przeszkodami, które zajmą Ci kilka minut, aby je rozwiązać. Ale kiedy już to zrobisz, będą wydawać się satysfakcjonujące.
Jeśli kochasz escape roomy, to powinieneś cieszyć się złożonością puzzle’ów w Call of the Elder Gods. Nawet gdy testują Twoją cierpliwość, przewracanie Twojego notesu i chodzenie, aby znaleźć wskazówki, które mogłeś przegapić, wciąż wydaje się warte czasu.
Zastrzyk

Ale w przypadkach, gdy uderzasz w przeszkodę, możesz polegać na systemie wskazówek. On po prostu daje Ci krok-po-kroku rozwiązania puzzle’ów. Chociaż jest to całkowicie opcjonalne, to wciąż smutne, że wszystkie rozwiązania są dostępne dla Ciebie. Powolne, stałe tempo rozwiązywania puzzle’ów nie zawsze jest różowe, a każda najmniejsza frustracja może łatwo skłonić Cię do poddania się i znalezienia rozwiązania.
To, co inne gry zrobiły, to ograniczenie systemu wskazówek, gdzie możesz tylko sprawdzić określoną liczbę wskazówek. I tym samym pomaga Ci być świadomym, ile wskazówek Ci jeszcze pozostało, i czy warto je zmarnować na puzzle, który możesz rozwiązać z trochę więcej cierpliwości.
Malarska estetyka

Od Call of the Sea, Call of the Elder Gods tylko się poprawił wizualnie. Wygląda bardziej wyrafinowanie, z wyższą wiernością i bardziej szczegółowymi detalami w środowisku. Biorąc pod uwagę przejście z Unreal Engine 4 do 5, to ma sens, że grafika będzie jeszcze bardziej oszałamiająca.
Tymczasem podstawowa estetyka malarska z lat 50. serii pozostaje silnym narzędziem do immersji. Jesteś natychmiast wciągnięty w świat gry pełen żywych kolorów. Nawet gdy detale tańczą między realizmem a elementami fantasy, wciąż wygląda to na zachęcające do eksploracji każdego zakątka.
Dwaj główni bohaterowie są również ożywieni przez silne pisanie i dubbing. Professor Harry przeszedł przez wiele po stracie żony w Call of the Sea. I możesz poczuć jego winę i smutek w jego pismach i aktorstwie. To złożony charakter, z którym możesz się utożsamiać, zwłaszcza z jego żoną, która wykonuje narrację.
Tymczasem Evangeline spełnia swoją część umowy, z równie wiarygodnym pisanie i dubbingiem. Ich występy są uzupełnione przez melancholijną muzykę w miejscach, których melodie doskonale uzupełniają przerażającą, nadziemską atmosferę.
Horror przytulny

W ciągu sześciu godzin lub tak, ukończysz sześć rozdziałów. Krótko i słodko, bez przeciągania.
Jeśli przegapiłeś pierwszą grę, Call of the Elder Gods jest uprzejmy enough, aby złapać Cię za rękę. Ale nie robi tego w pośpiechu, przewijając szybko przez podsumowanie. Zamiast tego wybierasz, że jesteś nowicjuszem w menu. I historia będzie płynnie integrować tło postaci i lore, które musisz wiedzieć z pierwszej gry.
Jako bezpośrednia kontynuacja, która ma miejsce sześć lat po wydarzeniach w pierwszej grze, miło, że jesteś świadomy skrzyżowań, które są uważane za ważne.
Wady

Call of the Elder Gods jest z pewnością niedoskonały. Nie ma w ogóle walki. Ale nie mogę go winić za brak walki, kiedy nie twierdził, że jest grą akcji. Główny nacisk kładziony jest na cieszenie się angażującą historią i złożonym rozwiązywaniem puzzle’ów. Więc wszystko poza tym będzie Ci brakować.
Chociaż tempo jest fantastyczne, dając Ci wystarczająco czasu, aby dokładnie zbadać obiekty i środowisko w poszukiwaniu wskazówek, może się wydawać, że zwalnia, gdy jesteś zakleszczony w trudnym puzzle. I jest system wskazówek, oczywiście. Ale to nie zawsze jest droga, którą każdy gracz chce podjąć.
Byłem również trochę rozczarowany niektórymi środowiskami, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Call of the Sea koncentrował się na jednej lokalizacji, i to była cholerna burzowa wyspa do eksploracji. Tym razem podróżujemy do Australii, Nowej Anglii i kosmicznych światów. A jednak niektóre z tych obszarów ledwo pozostawiają trwałe wrażenie.
Ale to ja szukam drobnych usterek. Jeśli jesteś kimś, kto szuka przyjemnej, kosmicznej historii horroru z złożonymi puzzle’ami, to nie widzę, jak mógłbyś pójść źle z kilkoma godzinami, które zajmie Cię ukończenie Call of the Elder Gods.
Werdykt

Call of the Elder Gods był jasny co do tego, czym jest. Gra przygodowa z narracją i rozwiązywaniem puzzle’ów. I w tym względzie udaje się mu dostarczyć dokładnie to, co obiecuje. Wskakujesz prosto w angażującą historię pełną pytań, na które pragniesz znaleźć odpowiedzi. To wydaje się budowaniem tajemnic, które zabierają Cię do nieoczekiwanych miejsc na świecie i poza.
Zatopiony w kosmicznym horrorze, znajdujesz się w pełni pogrążony w Lovecraftian tematach, które pojawiają się. I gdy układasz historię, dochodząc do satysfakcjonującego końca, wydaje się, że to sześć godzin lub tak, które zostało dobrze spędzone.
Większość tego czasu spędzasz na eksploracji świata, szukając wskazówek. I poziom bystrości obserwacji, jaki Call of the Elder Gods wymaga, jest godny uwagi. Każdy detal wydaje się ważny w Twoim umyśle. I tak, zwracasz uwagę na obiekty, które widzisz, badając je dokładnie w poszukiwaniu rozwiązań puzzle’ów.
To schludny balans eksploracji i angażującej historii, gdzie jesteś zaangażowany nie tylko w intrygę, ale i w przetwarzanie myśli. Puzzle cię wciągają, zachęcając do ich rozwiązania, i nagrodzą Cię wybuchem przyjemności, gdy je w końcu rozwiążesz. Poza kilkoma wadami, które nie mają żadnego wpływu na Twoją rozgrywkę, to jest słodka i przytulna kosmiczna jazda horroru.
Recenzja Call of the Elder Gods (PS5, Xbox Series X/S, Switch 2 i PC)
Cozy Cosmic Horror
None of the freaking out you might expect from a Lovecraftian-themed game. Call of the Elder Gods, instead, focuses on telling a captivating, mystery-ridden story and keeping you engaged through intricate puzzle-solving. It demands your attention, which you give willingly in return for a satisfying globe-trotting adventure, as well as feeling like a genius when you solve the puzzles without looking up the hints.









