Connect with us

Recenzje

Recenzja Bayonetty 3 (Nintendo Switch)

Avatar photo
Updated on
Bayonetta 3 Review

Kiedy Bayonetta po raz pierwszy ukazała się w 2009 roku, było trudno wyobrazić sobie, jak Platinum Games lub jakikolwiek inny deweloper gier akcji-przygodowych mógłby ją przewyższyć. Ale Platinum Games zrobiło to bezbłędnie z Bayonettą 2 w 2014 roku. Następnie nastąpiło długie oczekiwanie na Bayonettę 3, która była właściwie najtrudniejsza do wyobrażenia, jak Platinum Games mogłoby dorównać lub przewyższyć niepowstrzymane. Przez zbyt wiele momentów niż chciałbym przyznać, miałem uczucie, że Platinum Games wzięło na siebie więcej, niż mogło udźwignąć. Czy więc tak zrobiło? Czy Platinum Games przegryzło więcej, niż mogło przełknąć? Jak bardzo jest warte Bayonetta 3? Dowiedzmy się w tej recenzji Bayonetty 3.

 

Czarnoksiężnica Umbry przeciwko Homunkulusom

Bayonetta 3

Od samego początku Bayonetta 3 rzuca cię w wilki, czyli w to, czym jest seria Bayonetta. Co, przyznam, jest jednym z najważniejszych elementów, jakie fan Bayonetty chce dodać do recepty.

Jak w przypadku większości tytułów gier i filmów w ostatnich czasach, jest to specjalny „Czarnoksiężnica Umbry przeciwko Homunkulusom, wszędzie, wszystko na raz” z wykorzystaniem niemal wyczerpanego multiverse universe – nie żeby się skarżyłem, zwłaszcza po tym, jak zdecydowanie chciałem zobaczyć więcej różnorodnych środowisk przetykanych tym Bayonettą spektaklem na przestrzeni rozdziałów gry.

Bayonetta, silna, pewna siebie, seksowna, kopiąca tyłki, niszcząca (rzuć kilka więcej przymiotników godnych tej ikonicznej czarownicy), jest bijąca. Właściwa premisa, aby ugryźć. I nie przez dynamiczną angel/demon z poprzednich gier, ale przez nowe zagrożenie dla multiverse zwane Homunkulusami noszącymi swe przeciekające niebieskie formy i zieloną świecącą dupę.

Multiverse następnie rozpoczyna się z wieloma innymi wariantami samej Bayonetty – wszystkie bardzo dobrze zagranymi, z ich wyraźnymi niuansami i postawami – wszystkie wpadające na siebie z różnych rzeczywistości, ponieważ rzeczywistość, którą znają, stoi w obliczu tego samego zagrożenia Homunkulusów i powoli, ale sicher descends do chaosu.

Zostajemy również przedstawieni nowej postaci graczowi, Violi, z punkowym wibem, która również pochodzi z innej rzeczywistości. Chociaż nie daj się zwieść jej twardemu zewnętrznemu wyglądowi. Ma również nerwową stronę.

 

„Jestem tu tylko po to, aby wspierać”

Bayonetta 3 Review

Zrzut ekranu z Gaming.net

Teraz, gdy to wszystko jest za tobą, prawdopodobnie oczekujesz znacznie więcej. Czy powinniśmy po prostu założyć, że Anioły i Demony nie są już zagrożeniem, ponieważ miasto po prostu zawaliło się w sobie? Tak, powinniśmy.

Okay, ale dlaczego i jak te Homunkulusy są tutaj? Wydaje się, że te Homunkulusy są sztuczne, więc może jakaś bardzo zła osoba ma jakiś motyw, aby zniszczyć multiverse lub ich twory po prostu poszły na złamanie i zabiły wszystkich na Ziemi, z wyjątkiem naszych protagonistów, oczywiście, i kontynuowały niszczyć inne rzeczywistości przez resztę gry. Czekaj, ale skąd wziął się ten multiverse? Och, wiem. Z Doctor Strange w multiverse szaleństwa, oczywiście.

Z wyjątkiem bombowego pomysłu, reszta fabuły to po prostu duży bałagan. I tak, twierdzenie „Jestem tu tylko po to, aby wspierać” jest uzasadnione w grach Bayonetta, z wyjątkiem tego, że poprzednie gry włożyły wiele myśli w rozwój swoich fikcyjnych fabuł, tworząc ten nowy samodzielny koniec, który kończy się czymś, co wygląda na pośpiech. Mogę zobaczyć srebrną linię tutaj, jednak. Nowicjusze nie będą musieli grać w catch-up, aby skoczyć na ten, więc hurra.

 

Mieszane uczucia

Zrzut ekranu z Gaming.net

Przed tym, co jest najbardziej ekscytujące, muszę przeglądnąć grafikę, która ma dwie strony. Z jednej strony, Bayonetta 3 nie przychodzi grać, gdy chodzi o swój unikalny styl, zabawę z pojęciem seksowności (którą teraz możesz wybrać do cenzury), i ogromnie różnorodne środowiska, od starożytnych wysp do ulic miejskich po chińskie tematy ławy, tak bardzo, że nie moglibyście kiedykolwiek powiedzieć, co spotkacie następnym razem.

Również nie jest tajemnicą, że Nintendo Switch ma dość ograniczone możliwości sprzętowe. I nawet z ich ograniczeniami, Bayonetta 3 wciąż udaje się pracować wokół nich, aby stworzyć pamiętną grę akcji-przygodową, która plasuje się tak wysoko, jak God of War, Devil May Cry, i gry Batman Arkham.

Ale być może nowa gra rozciąga ograniczenia Nintendo Switcha trochę za cienko. Ponieważ olbrzymich potworów demonicznych wprowadzonych do tej gry, Bayonetta jest teraz mikroskopijną postacią, której nie można zbyt dobrze zobaczyć w niektórych obszarach bez zaciskania oczu.

Przeciwko ogromnym bestiom demonicznym, jest jak wróżka, jak Dzwoneczek, ironicznie wszechpotężna protagonistka, na której polegamy, aby uratować multiverse. Nie ma nic bardziej irytującego niż olbrzymi demon, który blokuje twój ekran. Niektórzy gracze mogą również wolać kontrolować Bayonettę przez całą grę. Ale jest jeszcze jeden bardziej irytujący techniczny aspekt graficzny zwany klatkami na sekundę.

Przez większość czasu klatki na sekundę są stabilne 60fps. Jednak Bayonetta 3 ma tendencję do zostania zbyt ambitnym, co prowadzi do spadku klatek i problemów z wydajnością, które mogą powodować, że stracisz spokój w niektórych momentach.

Pójdę tak daleko, aby powiedzieć, że Bayonetta 3 pozostaje jedną z najbardziej imponujących gier na Nintendo Switch. Ścieżka dźwiękowa również jest taką, której możesz słuchać nawet po tym, jak położysz Switch. Więc, nawet z nieregularnymi klatkami na sekundę, jest to coś, czego możesz się pozbyć, zwłaszcza z niezwykłymi walkami, o których już czas porozmawiać.

 

Od prostych walk do pięknego bałaganu

Zrzut ekranu z Gaming.net

 

Większość z nas wchodzi w gry akcji dla walk, i Bayonetta 3 nie jest inna. Na szczęście walki tutaj są dalekie od rozczarowania. Poprzednio, największą frajdą było bezwzględne próbowanie dotrzymania kroku, przełączanie między ruchami Bayonetty, aby znaleźć to, co działa dla ciebie. Chociaż, jeśli trzymałeś się liniowo, idąc ciężko na kontroler, mogłeś jeszcze ledwo przetrwać do końca.

Tym razem podstawowa gra Bayonetty, kopnięcie, skok, strzał i „Czas Czarownicy” są z powrotem. Jednak Bayonetta 3 staje się bardziej kreatywna, wprowadzając nieziemskie bronie i funkcję ataku, o której wszyscy mówią: Przyzwanie Demonów. Te olbrzymie bestie demoniczne są wyposażone w unikalne umiejętności, niuanse i kombinacje. Więc nie możesz po prostu przywołać demona gdziekolwiek. Każdy z nich ma rolę do odegrania, plus przywoływanie ich wyczerpuje twój system miernika magii.

Twoim zadaniem jest kreatywnie rozdać talie kart Bayonetty, albo używając twoich fizycznych ruchów, twojej broni. To aktywuje twoją mechanikę „Czasu Czarownicy”, kiedy unikniesz ataku, co spowalnia czas. W zamian dając ci luz, aby zlać piekło na twoich przeciwnikach; albo przywołując twojego demona, który mógłby zabić twoich przeciwników za ciebie.

Czy to eksplorowanie szalonej rzezi, jaką jest asortyment broni do twojej dyspozycji, czy grając z nowym systemem szybkiej wymiany broni, wkrótce zdajesz sobie sprawę, jak dostępna jest gra, aby swobodnie eksplorować różne poziomy trudności i jak satysfakcjonujące jest wysokie ryzyko-wysoka nagroda, kiedy udaje ci się spleść różne ataki łączne. I z nowymi dodatkami, takimi jak zamiana w pająka, przywołanie tańca żaby, który powoduje deszcz kwasu, kontrolowanie torów kolejowych i wiele więcej, fantazja mocy Bayonetty 3 jest o jeden stopień wyższa niż poprzednio.

Nerwowa „Viola”

Możesz również wybrać grę jako drugą graczową postać, Viola. Viola pojawia się w skórzanym płaszczu, z wieloma pasami i jej główną umiejętnością: samurajskim mieczem przymocowanym za plecami.

Ma również swojego dziwnego demona: wesołego kota o imieniu Cheshire. Kiedy Cheshire jest na zewnątrz, używa swoich pięści, a jej arsenał broni jest ograniczony do jej miecza. I nie ma Czasu Czarownicy. Więc zamiast tego będziesz musiał przełączyć się do blokowania ataku jej mieczem.

Werdykt

Bayonetta 3 Review

Zrzut ekranu z Gaming.net

Nie ma konkretnego powodu, aby nie chcieć sprawdzić Bayonettę 3. Oczywiście, historia jest bałaganem, zaczynając od wysokiego szczytu i idąc absolutnie donikąd. Jest definitywnie stracona okazja, aby zbadać multiverse pełen szalonych, nieziemskich potworów. Zamiast tego, Bayonetta 3 ledwo próbuje powiedzieć nam, dlaczego i jak cały ten chaos, wszędzie, dzieje się jednocześnie.

Również możesz czuć rozczarowanie, idąc od świateł reflektorów skierowanych na Bayonettę do jej minuscule pojawienia się przeciwko ogromnym potworom, które blokują ekran czasami. Przynajmniej jednak jej osobowość świeci jasno. Z jej niezwykłym aktorstwem, które realistycznie uderza w każdy niuans i postawę każdej wersji jej samej w multiverse, będziesz ją kochał. Plus, sceny Violi są odświeżeniem, i ładnie komponują się z Bayonettą.

Ogółem, Bayonetta 3 to bardzo wypolerowana i ambitna gra. Czasami zbyt ambitna, co jest dokładnie tym, co najbardziej kocham w niej. Oczywiście, poprzednie gry są oświadczeniem samym w sobie w gatunku gier akcji. Ale Platinum Games nie pozwala, aby to powstrzymało ich od budowania na sukcesie poprzedników i zabrania szaleństwa jeszcze wyżej.

Na końcu masz sobie wspaniałą, szybką akcję z szalonym asortymentem broni, przywoływaniem demonów i szokującymi sekwencjami akcji z tego świata, dosłownie z tej rzeczywistości, tworząc grę, która pozwala ci siedzieć za kierownicą przez mistrzowski finał.

 

Recenzja Bayonetty 3 (Nintendo Switch)

Bayonetta powraca, lepsza niż kiedykolwiek

Bayonetta 3 to idealny przykład gry, która nie boi się być inna, eksperymentować i stąpać po niezbadanym terenie, niezależnie od tego, jak ambitna. Podczas gdy Bayonetta i Bayonetta 2 były wspaniałe, Bayonetta 3 wykuwa własną ścieżkę, tworząc chaotyczne, całkowicie nowe doświadczenie swoje.

Evans I. Karanja jest freelancerskim pisarzem z pasją do wszystkiego, co związane z technologią. Lubi eksplorować i pisać o grach wideo, kryptowalutach, blockchainie i więcej. Kiedy nie tworzy treści, najprawdopodobniej znajdziesz go grającego lub oglądającego Formułę 1.