Recenzje
Recenzja AI LIMIT (PS5 & PC)
AI Limit nie ma nic wspólnego ze Sztuczną Inteligencją, przynajmniej w sposób, który mógłbyś sobie wyobrazić. Jej wpływ AI nie wykracza daleko poza protagonistkę, nieśmiertelną “Bladerkę”, która wygląda jak człowiek, lecz została stworzona nieznaną technologią. W każdym razie, to anime, które zanurza palce w wodach gatunku Soulslike. Tak, nawet przy zalewie gier Soulslike, developer SenseGames wciąż chce wykorzystać niewykorzystany potencjał gatunku. Połączenie anime i Soulslike to krok w stronę wyróżnienia się, podobnie jak The First Berserker: Khazan, dziwnie wypuszczony tego samego dnia, który również eksperymentuje z tym samym pomysłem. Pewnie zastanawiasz się, ile mechanik z gier Soulslike AI Limit pożyczyło. Weterani z pewnością docenią znajomość sprawdzonych systemów walki, które pokochali. Jednak nowicjusze również będą zainteresowani tym, co robi inaczej, by w końcu zachęcić ich do spróbowania gatunku. Wszelkie wątpliwości i potencjalne nieporozumienia rozwiewa nasza recenzja AI Limit poniżej.
Powstań, Zbawco
Znasz to (lub o tym słyszałeś): protagonista budzi się w środku niczego, nie mając pojęcia, kim jest. AI Limit ma w tym przypadku Arrisę, Bladerkę, budzącą się dosłownie w kanale. Oczywiście świat wokół jest w złym stanie i rozpaczliwie potrzebuje ratunku. Więc ruszasz, składając w całość wskazówki z narracji środowiskowej i historie napotkanych NPC, by zrozumieć, co wydarzyło się w Havenswell. Możesz też znaleźć notatki, które odsłaniają nieco więcej o przeszłości i przyszłości oraz o tym, jak możesz pomóc. Ale szczerze mówiąc, jak w większości gier Soulslike, sposobem na pomoc jest zabicie wszystkiego na swojej drodze. Wrogowie będą nadciągać gromadnie. Więc naprawdę chcesz zgłębić arsenał, który ci zapewniono, jednocześnie zarządzając zasobami. A gdy dotrzesz na koniec poziomu, czeka na ciebie wielki, zły boss. Jeśli to wszystko brzmi wyczerpująco, to dlatego, że takie jest. Gry Soulslike mają na celu sprawdzenie cię do granic, często wymagając opanowania szybkiej walki oraz precyzyjnie wymierzonych uników i parowań. AI Limit nie różni się zbytnio, idąc nawet dalej z wprowadzeniem Gałęzi (ognisk z Dark Souls), gdzie odradzasz się po śmierci i ulepszasz. Zawsze więc jest okazja, by próbować w kółko, stąd pozornie niekończące się próby i błędy, również typowe dla Soulslike, zanim w końcu się uda.
Spokojnie, bez pośpiechu
Jednak system walki AI Limit ułatwia ci zadanie. To z pewnością bardziej przystępny Soulslike, choć wciąż ma swoje dziwactwa. Jednym ze sposobów na ułatwienie podróży jest usunięcie pasków wytrzymałości. To niemal dziwne nie mieć paska wytrzymałości pokazującego, jak duży wysiłek fizyczny zadajesz swojej postaci. Sprint i walka wręcz często wyczerpują wytrzymałość, zmuszając do złapania oddechu po kilku starciach. Dbanie o wytrzymałość było ogromnym filarem w grach Soulslike. Nie chcesz jej zabraknąć w środku bitwy, pozostawiając się bezbronnym. Stąd sposób na dodanie taktycznej gry. Więc całkowite pozbycie się jej przez AI Limit nie jest, moim zdaniem, mądrym wyborem. Oznacza to, że możesz szarżować, unikać i parować, między innymi wygłupami, tak długo, jak chcesz, bez żadnych konsekwencji związanych z wytrzymałością. Innym sposobem, w jaki AI Limit łagodzi twój ciężar, jest usunięcie potrzeby wędrówki z powrotem do swojego ciała po śmierci, by odzyskać zasoby. Zamiast tego, po prostu zabiera pewien procent twoich zasobów po śmierci. Z pewnością jest to kara, gdy weźmiesz pod uwagę, jak drogie jest handlowanie w AI Limit oraz skąpe zasoby. Jednak zawsze masz pocieszenie, że w żadnym wypadku nie stracisz wszystkich swoich zasobów.
Mieszana torba
A potem są problemy z projektem walki, gdzie bossowie są zaskakująco łatwi do pokonania. Weterani Soulslike wiedzą (i prawdopodobnie czerpią satysfakcję) z tego, jak torturujący mogą być bossowie. Naprawdę cię sprawdzają, często powodując frustrację, zanim w końcu zapłoną szczególnym rodzajem satysfakcji, gdy w końcu ich pokonasz. AI Limit odbiera całą tę wymianę ciosów. Niektórzy bossowie mogą nawet zostać pokonani kilkoma seriami parowań, ich paski zdrowia łatwo opróżnione. Pozostawia to niewielką motywację do przełączania się na inne dostępne umiejętności. Ale to wszystko może być dobrą wiadomością dla niektórych graczy szukających przystępności. Ostatecznie system walki AI Limit jest szybki i responsywny. System walki działa bez zarzutu. Po prostu jest wątpliwy w oparciu o karzącą ścieżkę, którą zwykle obierają gry Soulslike. Z drugiej strony, AI Limit dodaje Wskaźnik Synchronizacji. Aby go napełnić, musisz zbliżyć się do wrogów. Czy to szybkie kombinacje lekkich ataków, szarżowanie na wrogów z nieskazitelną niewidzialnością, czy wykorzystanie braku paska wytrzymałości, Wskaźnik Synchronizacji się zgodzi. W nagrodę zaczniesz zadawać większe obrażenia, gdy wskaźnik osiągnie pewien poziom. Co więcej? Wzmocni twoje umiejętności broni i zaklęcia magiczne, by zadawać jeszcze bardziej druzgocące obrażenia. Ale gdy Wskaźnik Synchronizacji się opróżni, czy to od otrzymywania obrażeń, czy używania umiejętności broni i zaklęć, masz kłopoty. Twoja postać będzie zadawać mniejsze obrażenia, a twoje ataki i obrona staną się niemal nieskuteczne. W tym momencie możesz schować ogon między nogi i uciekać do bezpiecznego miejsca.
Problemy z balansem
Od razu widać problem z tym mechanizmem. W najlepszym przypadku będziesz bestią na polu bitwy, szybko dziesiątkując wrogów. Wysoki Wskaźnik Synchronizacji może być niepowstrzymaną siłą. Jednak przeciwieństwo może pozostawić cię desperacko słabym, nie wspominając o trudności ponownego napełnienia Wskaźnika Synchronizacji, gdy osiągnie pewien niski punkt. Wzrost jest łatwy, spadek jest łatwy, ale ponowny wzrost, cóż, to niemal niemożliwe. Niestety, to jedyny czynnik ryzyko-nagroda, który rozważasz w bitwie. Inne są przed bitwą. Należy przyznać, że AI Limit ma dogłębny system personalizacji z mnóstwem umiejętności i broni do dyspozycji. Możesz świetnie się bawić, majsterkując przy różnych zestawach i dopasowaniach. Plus, możesz władać dwiema broniami i przełączać je w locie. Jednak przy przemożnych parowaniach i niezgrabnym ruchu wrogów, między innymi nieinspirującymi, powtarzalnymi i mdłymi wzorcami ataków, pozostaje ci niewielka chęć przeczesywania każdego zasobu.
Ogólnie rzecz biorąc
Mało mówiłem o fabule, ponieważ jest co najwyżej wystarczająca. Nie dostaniesz tu dramatycznej narracji wydarzeń. Postacie są nieciekawe, z protagonistką na czele jako najbardziej nudnym liderem. Najwyraźniej “Błoto” skorumpowało świat, uwalniając potwory. Ale możesz też jeść błoto, by przetrwać. I to wszystko jest po prostu trochę zbyt suche. Powiem jednak, że środowisko mówi samo za siebie. Możesz zrozumieć trudną sytuację tego świata po prostu ze wskazówek środowiskowych i narracji. A gdy wynurzysz się z kanałów na powierzchnię, łatwo dostrzec rażącą różnicę w postępie. Wizualnie, styl anime AI Limit spełnia swoją rolę. Jego postacie używają uderzającego stylu cel-shading, podczas gdy środowiska mogą być szczególnie niesamowite. Wzbudzają w tobie uczucia, smutek nad cierpieniem, które dotknęło Havenswell. Ale przez cały czas nie możesz nie żałować straconej okazji na prawdziwą wielkość. Zarówno świat, jak i system walki mogły wyjść poza poziom “wystarczający”.
Werdykt
To konkurencyjny świat dla każdej nowej gry Soulslike wchodzącej na rynek. Z obecnością The First Berserker: Khazan, nawet gry Soulslike wzbogacone o anime mają godnych rywali. Więc co sprawiłoby, że wybrałbyś AI Limit nad inne dostępne opcje na rynku? Cóż, na początek, jego system Wskaźnika Synchronizacji zmienia zwykłe mechaniki systemu walki Soulslike, na lepsze lub gorsze. Zachęca do grania po agresywnej stronie, by zebrać korzyści z Synchronizacji. Jeśli jednak spuścisz gardę, nawet popełniając niewielki błąd, może to być koniec gry. Za żadną cenę nie powin
Recenzja AI LIMIT (PS5 & PC)
Hella Muddy Out Here
It’s hella muddy, not just in AI Limit but in its execution, too. You’ll probably come off disappointed in plenty of missed opportunities for greatness. Or you’ll appreciate the accessibility for newcomers to the Soulslike world. Either way, it’s a decent game that makes its bid for altering the traditional Soulslike system. It takes away the stamina bar and goes back to your body to retrieve resources after death. Instead, it adds a Sync Gauge that fills up with aggression and gives you more damage output. Whether it succeeds depends entirely on your openness to change.