Recenzje

Agefield High: Rock the School Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Opublikowano

 on

Agefield High: Rock the School Key Art

W teorii, Agefield High: Rock the School powinien być idealnym listem miłosnym do Bully. Czyżby, jeśli tylko spojrzymy na jego kamizelkę, zobaczymy wszystko, co uczyniło Bully (lub Canis Canem Edit, dla europejskich pierwszaków) kultową grą, jaką była w czasach Rockstar Games jako prefekta. Niestety, prawda jest taka, że poza tym, że jest to list miłosny do American Pie i post-ninety’ego pseudo-punka, Agefield High jest dość trudnym przeżyciem; jest to gorzka pigułka do połknięcia.

Wizualnie, gra jest dość przypadkowa; The Polar Express od razu przychodzi mi na myśl, z jego dziwnymi modelami, martwymi emocjami i AI-podobnymi niedoróbkami. Niestety, kamizelka ma trochę więcej złych łat na swoim rękawie, z niedbałymi szwami, problemami technicznymi i ogólnym brakiem pewności siebie w swojej własnej zdolności do stworzenia idealnego listu miłosnego do dawniej ukochanej symulacji szkoły średniej.

Wierzę, że chcę kochać Agefield High: Rock the School. Biorąc pod uwagę, że jest to najbliższe, czego prawdopodobnie będziemy mieli do remake’u Bully (patrzymy na ciebie z surowymi oczami, Rockstar), wydaje się, że jest to następna najlepsza opcja. Problem polega na tym, że jest duża różnica między dobrą opcją a jedyną opcją. Na papierze powinno działać — otwarty świat kampusu, brudny humor i otwarte questy i program nauczania. To wszystko brzmi jak idealny przepis, ale niestety, nie udaje się dostarczyć konkretnego fundamentu dla swojej publiczności. Techniczne problemy ząbkowania duszą jej dostawę, i z tego powodu, nie masz wspaniałego duchowego następcy w swoich rękach, ale naśladownictwa, które zmagają się, by przyciągnąć każdą klikę w stołówce.

Tereny szkoły, Agefield High: Rock the School

Nie ma tu wiele historii do odkrycia. Rzecz jest taka, że jest to tak na czasie, jak klisze-ridden romkom z lat dziewięćdziesiątych. Wyobraź sobie to: nowy chłopak w okolicy zapisuje się do szkoły, kłóci się z lokalnymi sportowcami i postanawia zrobić kilku przyjaciół i zorganizować ultimate imprezę, by przekonać frakcje. Z tym, masz wszystkie niezbędne tropów, by zbudować śmieszną, choć nieco przestarzałą, fabułę. Jest kradzież majtek, konflikt wywołany przez klikę i, oczywiście, edukacja. Ale potem, jest łatwiej zapomnieć o dyplomie, ponieważ jest to myśl, która, gdy umieszczona obok szkolnych psot, jest tak bezużyteczna, jak BMX napędzany TP. Raunchy, z drugiej strony, jest tym, co sprawia, że ta szkoła jest żywa; pierwsza misja polega na kradzieży majtek z dziewczęcego dormitorium. Nie musisz słyszeć wiele więcej niż to, by zrozumieć, o co chodzi, naprawdę.

Oczywiście, jeśli nie wyruszasz na różne fetch questy lub nie spuszczasz swojej edukacji do toalety w prostych matematycznych pop quizach lub egzaminach z literatury, to tak naprawdę tylko eksplorujesz mały świat i wchłaniasz techniczną niedoróbkę całego tego. Zobacz, Agefield High ma strukturę, tak jak ma wiele głównych misji do ukończenia. Problem polega na tym, że nie mówi ci, kiedy każda misja będzie dostępna. Zamiast tego, obciąża cię mnóstwem zablokowanych balonów i zakłada, że wiesz, kiedy odwiedzić je, by rozpocząć proces. Na przykład, jeśli podróżujesz do punktu startowego misji, ale także przybywasz o niewłaściwej porze dnia, to mówi ci, byś czekał na swoją kolej, ukończył dzień i spróbował ponownie następnego dnia.

Korytarz szkolny, Agefield High: Rock the School

Nie trzeba mówić, że, jeśli świat miałby dziesiątki rzeczy do zrobienia poza klasą, to nie byłoby powodu do narzekania. Niestety, nie wciska wiele do swojego świata, byś mógł spróbować. Jeśli, powiedzmy, nie jesteś w szkole lub nie uczestniczysz w lekcjach, to po prostu czekasz na następny beat historii, który ujawni się — co jest tak powszechne, jak zaćmienie słońca, biorąc pod uwagę, że nigdy nie mówi ci, kiedy każde zdarzenie nastąpi. Nikt nie wie, co się dzieje, ale według klik, ty powinieneś wiedzieć wszystko, co jest do wiedzenia o łańcuchu pokarmowym, świecie i psotach w klasie.

Kręgosłup Agefield rozciąga się na trzy części: chodzenie, bicie i jazda na rowerze. W większości przypadków każda misja rozgrywa się w podobny sposób: dzieci opuszczają lekcje, wychodzą, by zobaczyć, co się dzieje, i postanawiają wywołać trochę psot. W jednym przypadku eksplorują dom nawiedzony — boczną przygodę, która głównie polega na tym, że chodzą, wpadają w rzeczy i nazywają to dniem. W innym przypadku postanawiają wścibić się w lokalną sprawę, by odkryć prawdę o oszukańczym małżeństwie. Ale oczywiście, nic nie dodaje się do sensownego kulminacji. To wszystko sprawia, że jest to pasująca historia szkolna, wydaje się.

Nie myśl, że nie ma tu kilku prac dodatkowych, które możesz wykonać. Zgodnie z tym, nie jest to na tym samym poziomie, co Bully, biorąc pod uwagę, że większość jego “prac dodatkowych” to po prostu naśladownictwa istniejących prac. Jednak gra daje ci wystarczająco dużo, byś mógł się nimi zająć. Lekcje, z drugiej strony, są dziwnym dodatkiem. Zobacz, gra nie karze cię za opuszczanie lekcji. Jeśli zdecydujesz się uczestniczyć, to zarabiasz określoną kwotę pieniędzy w zależności od twojej końcowej oceny. To nie ma sensu i nie dodaje wiele wagi do ogólnego doświadczenia. Ale to jest szkoła, więc zadania domowe są obowiązkowe. Niestety, po prostu wygląda to na więcej myśli niż na niezbędny element programu nauczania.

Lekcja geografii, Agefield High: Rock the School

Myślę, że, gdy wszystko się rozgrywa, Agefield High ma największy problem ze swoim brakiem technicznego polerowania. Poza tym, że jego postacie wyglądają nieumyślnie źle i świat jest niezadowalający, gra cierpi również z powodu wielu niedbałych elementów projektowych. Animacja i sterowanie, na przykład, nie mają tej gładkiej jakości. Walka jest trochę niepewna, tak jak większość działań, irytująco. A jeśli chodzi o środowisko, to po prostu wygląda jak ostateczny produkt AI-zbudowanego promtu. Może spełnia swoją obietnicę, by uchwycić esencję lat dziewięćdziesiątych, ale po prostu nie udaje się wypełnić swojej ramy spójnymi pomysłami.

Podczas gdy mogę znaleźć w sobie siłę, by dać mu kredyt jako grze indie, Agefield High zmagają się, by ustanowić się jako w pełni ukształtowane, szczelne doświadczenie. W czasie, może stać się doskonałym centrum dla przeciętnego doświadczenia szkolnego. Na razie, jest to C-, jeśli cokolwiek. Ma wszystkie części, z których może korzystać, naprawdę. Po prostu nie wie, jak je złożyć, by stworzyć prawdopodobną narrację.

Werdykt

Bójka z chuliganem, Agefield High: Rock the School

Agefield High: Rock the School ma potencjał, by wsadzić Rockstar’s Bully do szafy i nazwać go nerdem. Niestety, ma więcej szczekania niż ugryzienia w świecie, w którym psy zjadają psy — i pokazuje to na swojej podartej kamizelce, z biedną fizyką, wątpliwymi animacjami i złymi wyborami projektowymi świata, które, niestety, mają więcej problemów z ząbkowaniem niż świeżo upieczony pierwszak. W czasie, może stać się wspaniałą grą. Na razie, wydaje się, że jest wiele rzeczy do osiągnięcia, zanim w pełni objęzie swoje możliwości.

Agefield High: Rock the School Recenzja (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i PC)

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.