Najlepsze
Phantom Blade Zero: Wszystko, co wiemy
Gdyby Ghost of Tsushima, Ninja Gaiden, i Bloodborne w cudowny sposób połączyły się w jeden niezależny tytuł, to wyobrażamy sobie, że wyglądałoby to bardzo podobnie do Phantom Blade Zero od S-Game, absolutnie oszałamiającej zręcznościowej gry RPG zainspirowanej właśnie trzema wspomnianymi tytułami. I szczerze mówiąc, jest kilka powodów, dla których fani Xboxa powinni teraz pałać zazdrością – niedawna prezentacja PlayStation Showcase jasno pokazała, że nadchodząca gra pozostanie ekskluzywnym tytułem na PS5. Wzdych. Skoro więc nie szykuje się na wydanie wieloplatformowe, to co właściwie robi i kiedy możemy się spodziewać, że wpadnie w nasze ręce? Oto wszystko, co udało nam się połączyć w całość od czasu, gdy pierwszy raz o niej usłyszeliśmy jakiś czas temu. Phantom Blade Zero: czym jest i jak przekonującym listem miłosnym do Ninja Gaiden tak naprawdę będzie? Porozmawiajmy o tym.
Czym jest Phantom Blade Zero?
Krótko mówiąc, Phantom Blade Zero to nadchodząca zręcznościowa gra RPG i duchowy następca niezależnej gry S-Game stworzonej w RPG Maker w 2010 roku. Koncepcyjnie są one jednym i tym samym, z tą różnicą, że najnowszy projekt to pełnoprawna, pół-otwarta gra RPG, wykorzystująca moc PlayStation 5, by wznieść się na nowy poziom. I chociaż serce ponad dziesięcioletniego dzieła studia wciąż żyje i ma się dobrze, Phantom Blade Zero będzie, i słusznie, nieco bardziej dostrojone mechanicznie, wizualnie i dźwiękowo do współczesnej technologii. Nie jest niedopracowane, o to nam chodzi. Ale o co w tym wszystkim chodzi i jak ta niezależna gra RPG zamierza konkurować z największymi graczami w branży? Cóż, rzućcie okiem na niektóre z dotychczas udostępnionych przez S-Game zrzutów ekranu z gry, a zobaczycie dokładnie, dlaczego nasze oczekiwania względem tego tytułu są najwyższe w historii.
Fabuła
Phantom Blade Zero wrzuci cię w świat Phantom World, steampunkowej skrzyni, która najwyraźniej składa się z “chińskiego kung-fu, misternych maszyn przypominających steampunk, sztuk okultystycznych i intrygujących rzeczy, które nie do końca pasują do żadnej z tych kategorii”. To w tym świecie zajmiesz miejsce jako elitarny zabójca, na którego dawna organizacja, znana jako “Zakon”, wydała wyrok śmierci. Porzucony na pewną śmierć i fałszywie oskarżony o zamordowanie ukochanego patriarchy Zakonu, będziesz miał tylko 66 dni, aby nie tylko odpokutować za zbrodnie, których nigdy nie popełniłeś, ale także odnaleźć prawdziwego sprawcę, który cię skrzywdził. Aby to zrobić, będziesz musiał działać pod osłoną nocy i przebijać się przez “potężnych wrogów i nieludzkie potworności” – nawet za cenę własnego życia. Puka sprawiedliwość; czas otworzyć drzwi.
Rozgrywka
