Aktualności
Wyścigi konne w Wielkiej Brytanii strajkują z powodu niepewności związanej z podatkiem od gier hazardowych
Konie wyścigowe po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii strajkują. Tory wyścigowe w całym kraju zamknęły swoje bramy w ramach zorganizowanego strajku w proteście przeciwko rządowym propozycjom podwyżki podatków. Cztery tory wyścigowe w Wielkiej Brytanii odwołały dzienne programy 10 września, co było jednodniowym strajkiem przeciwko proponowanej podwyżce podatków. Brytyjski Urząd Wyścigów Konnych (BHA) poinformował, że podwyżka doprowadzi do tysięcy zwolnień w branży.
Rząd zaproponował podwyżkę podatku już w sierpniu, planując podwyższenie obecnego cła z 15% do 21%. To zrównałoby stawki podatku dla bukmacherów wyścigów konnych z podatkami, które operatorzy gier kasynowych online muszą płacić w formie zdalnych zakładów. Umowy sponsorskie z bukmacherami stanowią znaczną część przychodów branży. Szacuje się, że wpływ podwyżki będzie kosztować tę dyscyplinę sportu nawet 330 milionów funtów w ciągu najbliższych pięciu lat. Zagrozi to również ponad 2,700 miejscom pracy, od pracowników stajni i kowali, po trenerów i dżokejów.
Jak przebiegał strajk
Tory wyścigowe Carlisle, Uttoxeter, Lingfield i Kempton przełożyły wszystkie wyścigi, ponieważ na torach w Wielkiej Brytanii panował spokój. zakłady na wyścigi konne na ten dzień zostały odwołane, a stajnie były puste. jednodniowy strajk została zorganizowana przez BHA Wspólnym wysiłkiem protestu przeciwko proponowanym podatkom. Dyrektor generalny BHA, Brant Dunshea, oświadczył:
„Ta najnowsza bomba podatkowa rządu, jeśli zostanie wprowadzona w życie, będzie stanowić jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla wyścigów konnych, jakie kiedykolwiek widziano w tym sporcie”.
Nie jest tajemnicą, że brytyjska branża wyścigów konnych zmaga się z problemami. Najnowsze dane pokazują, że obroty w zakładach online na wyścigi konne spadły. 8% w roku fiskalnym 2024-25Branża, która zapewnia około 85,000 XNUMX miejsc pracy w Wielkiej Brytanii, jest już w kryzysie. Nic więc dziwnego, że strajk się rozpoczął. Choć tylko w umiarkowanym stopniu.
BHA celowo zaaranżowało strajk tak, aby przypadał przed Festiwalem St. Ledger w Doncaster (11 września), jednym z pięciu brytyjskich klasyków. Odwołanie takiego wydarzenia z pewnością wywołałoby większe poruszenie, ale kosztem dochodów, które są bardzo potrzebne. Szacuje się, że jednodniowy strajk będzie kosztował sport nawet… 200,000 XNUMX funtów utraconych dochodów.
Proponowana podwyżka podatku od zakładów na odległość
W sierpniu w parlamencie zaapelowano o podniesienie podatku od zakładów na odległość z 15% do 21% przychodów brutto z gier hazardowych. Ministrowie argumentowali, że przyniesie to dodatkowe 500 milionów funtów rocznie do skarbu państwa i UKGCPieniądze te mogłyby zostać następnie przekazane na usługi publiczne i programy odpowiedzialnej gry. W tej chwili Skarb Państwa ma trzy zakłady online Ministerstwa odpowiedzialne za podatki. Są to agencje ds. podatku od zakładów bukmacherskich, podatku od zakładów wzajemnych i podatku od gier zdalnych. Ministrowie zaproponowali ich ujednolicenie w jeden podatek od zakładów bukmacherskich i gier zdalnych, z równymi stawkami podatkowymi.
Społeczność wyścigowa nadal zebrała się w środę, ale nie po to, by udać się do stajni. Lobbyści kampanii „Obniż podatek wyścigowy” udali się do Westminster, aby zaprotestować i zwrócić uwagę na potencjalnie dewastującą propozycję. Brant Dunshea powiedział:
„Wpływ tych propozycji jest tak znaczący, że uważamy, iż 200,000 XNUMX funtów wydanych na jeden dzień bez zajęć w celu podniesienia świadomości jest niewielką ceną”.
Czy podwyżka zostanie potwierdzona i kiedy?
Rząd uwzględni tę propozycję w jesiennym budżecie 26 listopada 2025 r. Jeśli posłowie ją poprą, plan może wejść w życie do końca roku. Urzędnicy planują wdrożyć plan do kwietnia 2026 r., czyli do terminu wdrożenia. Nie będzie to jednak tak proste, jak zatwierdzenie lub odrzucenie propozycji. Oczekuje się, że liderzy branży, związki zawodowe i urzędnicy państwowi wynegocjują plan działania do 26 listopada.
Skutki uboczne dla przemysłu borykającego się z problemami
Choć są to spekulacje, BHA i członkowie sportu wyrazili już swoje opinie na temat konsekwencji podwyżki podatków.
- Ryzyko związane z zatrudnieniem w branży: Jak wspomniał szef BHA, branża wyścigów konnych zapewnia w Wielkiej Brytanii ponad 85,000 XNUMX miejsc pracy. Dotyczy to wszystkich, od pracowników torów wyścigowych po pomocników stajennych i pracowników opieki jeździeckiej.
- Zmniejszona pula nagród i jakość wyścigu: Umowy i umowy sponsorskie zawierane przez bukmacherów służą do gromadzenia puli nagród i wspierania kluczowych wyścigów. Podwyżka podatków może spowodować ograniczenie tych funduszy, a tym samym zmniejszenie nakładów na marketing, pulę nagród i pieniądze inwestowane w wydarzenia.
- Trenerzy i właściciele mogą szukać za granicą: Spadek jakości wyścigów i nagród pieniężnych może również sprawić, że właściciele i trenerzy będą szukać wyścigów poza Wielką Brytanią, a co za tym idzie, zmniejszy się liczba zgłoszeń na rynku krajowym.
- Przeniesienie zakładów bukmacherskich na czarny rynek: Pomijając kwestie związane z samym sportem, nadmierne opodatkowanie może skłonić graczy do szukania możliwości u operatorów zagranicznych i międzynarodowych. Oznaczałoby to całkowite obejście brytyjskich wpływów podatkowych, a tym samym wszystkie strony (BHA i rząd) straciłyby dochody.
Ostatnia obawa jest chyba najbardziej dotkliwa, ponieważ Wielka Brytania od dawna walczy z podziemnym czarnym rynkiem. Czarny rynek zakładów bukmacherskich rośnie, pomimo wysiłków UKGC. Podwyższając podatek od bukmacherzy wyścigów konnych, skutecznie nakłaniają bukmacherów do zwiększenia marży (i obniżenia wartość zakładu), obniżyć premie i zrekompensować utracone przychody, obciążając nimi gracza. Nie wszyscy brytyjscy bukmacherzy będą oszczędzać na kosztach brytyjskich graczy. Jednak wraz z podwyżką podatków będą musieli pokryć dodatkowe 6%, które trafi do Urzędu Skarbowego (HMRC).

Wielkie marki stawiają opór ruchowi
BHA nie jest osamotniona w swojej trudnej sytuacji z brytyjskim Skarbem Państwa. Flutter Entertainment, firma będąca właścicielem Paddy Power, Sky Bet, Betfair i amerykańskiej firmy bukmacherskiej FanDuel, wyraziła swoje poparcie dla BHA. Dyrektor ds. strategii wyścigów w Flutter, Sebastian Butterworth, ostrzegł, że ujednolicenie podatków od zakładów i gier przyniesie więcej szkody niż pożytku. Według jego szacunków, może to zaszkodzić systemowi finansowania wyścigów nawet o 1 miliard funtów.
Entain, właściciel Ladbrokes i Coral, ostrzegł, że postępowanie może przynieść odwrotny skutek i zmusić graczy do przejścia na czarny rynek. Dyrektor finansowy Rob Wood zacytował Holandia jako przestroga. W Holandii uważa się, że podwyżki podatków bezpośrednio popchnęły użytkowników na nielegalny rynek. Zmniejszone premie oraz wyższy sok Ograniczenia w kursach skutecznie obniżają ogólną jakość licencjonowanych witryn. Dlatego użytkownicy zwracają się do operatorów zakładów bukmacherskich, którzy nie mają ograniczeń finansowych wynikających z dodatkowych podatków.
Znaczenie wyścigów konnych w Wielkiej Brytanii
Jednym z największych powodów frustracji osób z branży jest to, że wyścigów konnych po prostu nie da się porównać do gier kasynowych lub zakładyOprócz znaczenia historycznego, istnieje również znaczenie kulturowe i element społeczny To nie jest brane pod uwagę. Tory wyścigowe są źródłem lokalnej dumy i jednoczą społeczności w całym kraju. Brytyjskie wyścigi są niejako nieodłączną częścią kultury narodowej. Wystarczy pomyśleć o wyścigach takich jak Royal Ascot, Cheltenham Festival, Grand National i Epsom Derby. Zawsze przyciągały uwagę mediów i opinii publicznej, a gracze z całego świata obstawiają te wyścigi.
Rodzina królewska jest zawsze obecna na dużych wydarzeniach i jest znany ze swojego zamiłowania do wyścigów konnychChociaż jest to branża w kryzysie, nikt nie może zaprzeczyć kulturowemu dziedzictwu i znaczeniu wyścigów konnych w Wielkiej Brytanii.
Te propozycje podatkowe nie oznaczają końca sportu ani biznesu. Mogą jednak wywrzeć ogromną presję na kluby, partnerów i osoby z branży. To, czy uda się osiągnąć kompromis, zadecyduje o powodzeniu sektora wyścigów konnych. Będzie to również miało wpływ na brytyjską branżę hazardową w nadchodzących latach. Dlatego kolejne decyzje muszą być podejmowane ostrożnie, z myślą o przyszłości.