Najlepsze
Wszystkie spin-offy Grand Theft Auto, uszeregowane
Grand Theft Auto to jedna z najdłużej działających serii w branży gier wideo. Do tej pory mieliśmy pięć głównych odsłon: GTA (1997), GTA II (1999), GTA III (2001), GTA IV (2008) oraz GTA V (2013). Obecnie z zapartym tchem czekamy na GTA VI, której premiera zaplanowana jest na 19 listopada 2026 roku. GTA VI zdobyła nagrodę dla Najbardziej Wyczekiwanej Gry Roku w 2024 i ponownie w 2025 roku. Zdobycie dwóch nagród jeszcze przed premierą to nie żart, co świadczy o ogromnej skali marki GTA. Nic więc dziwnego, że seria doczekała się tak wielu spin-offów, rozszerzeń i remasterów, co łącznie daje aż 16 tytułów.
W dzisiejszym artykule uszeregujemy wszystkie Grand Theft Auto spin-offy wydane do tej pory. Wyjaśnijmy kilka kwestii. GTA: Vice City (2002) i GTA: San Andreas (2004) są uważane za główne części serii, ponieważ były to duże, pełnopłatne wydania. Jednak wywodzą się one z uniwersum GTA III, rozgrywając się w innej epoce. Powszechnie przyjmuje się, że główne części to tytuły z numerami. Aby uniknąć nieporozumień, uwzględniłem Vice City i San Andreas na poniższej liście spin-offów.
7. GTA Advance (2004)
Spin-offy często eksperymentują z rozgrywką. W przypadku GTA Advance wybrano perspektywę 2D, z góry, zamiast trójwymiarowego uniwersum GTA III. Co więcej, gra została wydana wyłącznie na przenośną konsolę Game Boy Advance. Fabuła jednak pozostała znajoma, stanowiąc bezpośredni prequel do GTA III. Podobnie jak postacie.
Ale prawdopodobnie nawet nie wiecie o tym tytule, ponieważ był okropny. Fabuła, która w GTA jest zazwyczaj mocną stroną, jest słaba. A mechaniki prowadzenia i strzelania mają fatalne opóźnienia i reakcje, do tego dochodzą problemy techniczne.
6. GTA Online (2013)
W przypadku GTA Online, Rockstar Games postanowiło poeksperymentować z elementami przypominającymi MMO na bazie GTA V. Oczywiście, można było do niego uzyskać dostęp z głównej gry, ponieważ obie były sprzedawane w pakiecie. Ale ostatecznie wytyczył on własną ścieżkę jako samodzielne doświadczenie multiplayer online. Około 30 graczy wchodzi do tego trwałego świata Los Santos, wspólnie (lub samotnie) realizując napady i misje.
Pewnie jesteście zaskoczeni, że GTA Online plasuje się tak nisko wśród wszystkich spin-offów Grand Theft Auto. Prawda jest taka, że miał zbyt wiele problemów i skarg na długie czasy ładowania, przypadkowe rozłączenia, błędy, zacinanie się i tak dalej. Jako doświadczenie dla jednego gracza było mnóstwo rzeczy do zrobienia. Ale pod względem multiplayer, zbyt wiele problemów technicznych wciąż się utrzymuje.
5. GTA: Chinatown Wars (2009)
GTA: Chinatown Wars również wybiera izometryczną, widok z góry, zamiast 3D lub HD. Ale jeszcze bardziej fascynująca jest jej cel-shaded grafika, która dała efekt podobny do komiksu. Ponadto, ten spin-off początkowo ukazał się wyłącznie na konsolach Nintendo DS i PSP. W ten sposób pomógł przyciągnąć właścicieli Nintendo do rodziny GTA.
Ale to nie była zwykła przenoina. Może i wykorzystywał to samo uniwersum co GTA IV, ale opowiadał nową historię z nowymi postaciami. Co lepsze, dodał nowe mechaniki rozgrywki, które mocno skupiały się na rozbudowanym systemie handlu narkotykami oraz na takich rzeczach jak gorące podpieranie samochodów i zabawne obezwładnianie policjantów. W rezultacie był to spin-off, który nie tylko stał mocno na własnych nogach, ale także pomógł wynieść serię na wyższy poziom.
4. GTA: Liberty City Stories (2005)
Kolejnym spin-offem stworzonym dla PSP jest GTA: Liberty City Stories. Gra dobrze wygląda na tę konsolę i przenosi nas w czasie do trójwymiarowego uniwersum GTA III. Konkretniej, pomaga wypełnić luki w historii życia Tony’ego Ciprianiego, który piął się w hierarchii rodziny przestępczej Leone. Z tego powodu spin-off jest ekscytujący, szczególnie dla fanów pragnących zebrać wszelkie możliwe lore z GTA III.
Poza tym, nie ma wiele rzeczy, które Liberty City Stories robi inaczej niż gra, która ją zainspirowała. Nawet w przypadku GTA III, historia to w dużej mierze ta sama opowieść o drodze od pucybuta do milionera.
3. GTA: Vice City Stories (2006)
Jest wiele rzeczy, które ludzie często pomijają w przypadku GTA: Vice City Stories. Ten spin-off od Vice City, który z kolei jest spin-offem od GTA III, znacznie rozszerza uniwersum Vice City, dodając więcej szczegółów. Następnie dodaje więcej treści, od nowych, unikalnych misji po pojazdy, którymi można jeździć w fikcyjnym świecie przypominającym Florydę. Na dodatek daje nam wciągającą opowieść o kapralu armii USA, który przeistacza się w bossa przestępczego.
To rzeczywiście pełna emocji przygoda, która okazuje się bardziej zabawna niż Vice City czy GTA III. Ale pod względem rozgrywki, ma braki. Od problemów z kontrolą, przez niesprawiedliwe skoki trudności, po dziwnie wyglądające twarze postaci – granie w tę część nie będzie najpłynniejszym doświadczeniem.
2. GTA: Vice City (2002)
Uznanie za główną część serii to nie lada wyczyn dla GTA: Vice City. Po prostu sprawia wrażenie kompletnej i z powodzeniem mogłaby nosić numerowany tytuł. Nawet dziś można zagrać w Vice City i cieszyć się jej niezapomnianymi postaciami oraz wciągającym światem. W momencie premiery gracze cieszyli się mnóstwem nowych funkcji. Ale także ulepszeniami względem GTA III, od ścieżki dźwiękowej po kupowanie i sprzedawanie pojazdów i domów, tak że Vice City stało się głębszym GTA III z o wiele większą ilością rzeczy do zrobienia i odkrycia.
1. GTA: San Andreas (2004)
Nie powinno to podlegać dyskusji: najlepszą grą spośród wszystkich spin-offów Grand Theft Auto jest GTA: San Andreas. Jest ogromna: około 30 godzin, aby ukończyć tryb fabularny. Ale jest o wiele więcej do zrobienia, co z łatwością może wydłużyć czas gry do 100 godzin. Eksploracja, misje i aktywności poboczne są wciągające i często ekscytujące, od wojen gangów po wykonywanie zleceń płatnego zabójcy. Wszystko to może być przytłaczające, z wyjątkiem tego, że wszystko wydaje się zrównoważone i naturalne.
Dbanie o formę na siłowni, wizyta u fryzjera czy randki – wszystko to pomaga uczynić San Andreas żywym, tętniącym życiem miejscem, w którym czuje się swobodnie i, co najważniejsze, w którym dobrze się bawić.