Najlepsze
5 twórców gier, którzy przeszli piekło
Stworzenie gry wideo nie jest sprawą jednej nocy. W rzeczywistości samo położenie fundamentów zajmuje miesiące, po których często następują lata prób i udręk, wystawiających na próbę morale nawet najbardziej utalentowanych deweloperów. Jeśli się przebrnie, nagrody mogą być wspaniałe. Jeśli jednak proces się przeciąga, produkt końcowy może okazać się nieodwracalną katastrofą. W dzisiejszych czasach gra wideo może być wyprodukowana w około trzy lub cztery lata. Świadomość tego sprawia oczywiście, że gry, których tworzenie zajmuje ponad dekadę, rażą jak przysłowiowy palec. Ale jaka gra może szczerze potrzebować aż dziesięciu lat na rozwój od podstaw? Cóż, okazuje się, że istnieje pięć gier z tak długimi okresami poświęconymi dopracowywaniu formuły. Zainteresowany? Zanurzmy się zatem w otchłaniach piekła deweloperskiego.
5. Prey
Prey miał być niegdyś sztandarowym produktem 3D Realms dla ich własnego silnika. Podobnie jak Unreal dla Epic Games, studio zamierzało zaprezentować swoje najlepsze cechy i możliwości, używając sci-fi strzelanki pierwszoosobowej jako jedynego nośnika. Niestety, po zaledwie roku prac nad projektem, jego główny projektant, Tom Hall, porzucił go, aby założyć Ion Storm. Zespół nie był wtedy świadomy, że będzie to gwóźdź do trumny dla tego zbyt ambitnego projektu. Na szczęście Prey ukazał się w 2006 roku, czyli 11 lat po pierwszej zapowiedzi. Między odejściem Halla w 1996 a premierą w 2006, gra przeszła mnóstwo poprawek, zmian w zespole, a nawet przejęcie przez inne studio. Na szczęście dla zespołu, który doprowadził ją do końca, produkt finalny został przyjęty z dużym uznaniem i zdobył szereg znaczących nagród, w tym tytuł Best Action Game 2006.
4. Star Citizen
W chwili pisania tego tekstu Star Citizen zebrał ponad 400 000 000 dolarów w finansowaniu społecznościowym, co czyni go jedną z największych kampanii Kickstarter wszech czasów. A jednak, po 12 długich latach pustych obietnic i wątpliwych opóźnień, produkt finalny wciąż nie nadszedł. A pomyśleć, że gra miała ukazać się już w 2014 roku. Fakt, że wciąż tego nie zrobiła, miał oczywiście niezwykle negatywny wpływ na Cloud Imperium Games i jego tajemniczych twórców. Od ujawnienia pierwotnego planu gry w 2010 roku, jej deweloperzy spotkali się z przytłaczającą falą krytyki. Ponieważ długoterminowi wspierający tracą wiarę w ten niezwykle ambitny MMO, Cloud Imperium musi teraz wydawać zwroty pieniędzy, a także składać na szybko wystarczająco dużo treści, by utrzymać pozostałych fanów w napięciu. Ale bez choćby przybliżonej daty finalnej premiery, gra będzie tylko tracić wsparcie moralne. Czy ukaże się w tym roku? Bardzo mało prawdopodobne.
3. Duke Nukem Forever
Duke Nukem to seria strzelanek trzecioosobowych, która pływała w większych kontrowersjach niż większość serii swoich czasów. Dzięki eksplicytnej treści i wątpliwemu gustowi humoru, ta potencjalnie nagradzana saga spotykała się z większą krytyką niż pochwałami. Mimo to, seria miała swoistą grupę kultowych fanów, co skłoniło 3D Realms do rozważenia kontynuacji. Duke Nukem Forever po raz pierwszy zapowiedziano w 1997 roku, krótko po premierze poprzednika, Duke Nukem 3D. Ostateczna premiera miała jednak miejsce dopiero w 2011 roku, pozostawiając 14-letni okres piekła deweloperskiego pomiędzy tymi datami. Czynnikami przyczyniającymi się do tej długiej kadencji były: redukcja zatrudnienia w 3D Realms w 2009 roku, przekazanie praw do IP firmie Gearbox Software w 2010 roku oraz przestarzały silnik, na którym budowano grę. Z powodu niezliczonych komplikacji, Duke Nukem Forever ukazał się jako kompletna katastrofa, skutecznie niszcząc markę raz na zawsze.
2. Star Fox 2
Star Fox 2 po raz pierwszy zapowiedziano po premierze niezwykle udanego pierwszego rozdziału z 1993 roku. Ponieważ oryginał został już pochwalony za wysoką jakość grafiki i zaawansowany gameplay na SNES, kontynuacja miała stać się najbardziej wyczekiwaną premierą kolejnego roku. Jednak gdy PlayStation i Sega Saturn zyskiwały na znaczeniu i pokazywały swoją wyższość jako nowe konsole, deweloperzy szybko zrezygnowali z wydania pełnego produktu, głównie z obawy, że jego zawartość nie będzie konkurować z rosnącymi bibliotekami platform rywali. Do 1995 roku Star Fox 2 był już prawie gotowy do zatwierdzenia, zakończono lokalizację i testy QA. Jednak zanim mógł trafić do sprzedaży, Nintendo wycofało go z SNES-a, zaniepokojone, że nie zabłyśnie najjaśniej na przestarzałym sprzęcie. Dopiero znacznie później, w 2017 roku, Nintendo wskrzesiło projekt i wydało go na SNES Classic, a także w ramach Nintendo Switch Online w aktualizacji z 2019 roku.
1. UnReal World
UnReal World jest podobno pierwszą sandboxową roguelike RPG, według fińskiego duetu Samiego Maaranena i Erkki Lehmusa. To także jedna z, jeśli nie najdłużej rozwijanych gier w historii, z absurdalnie długą fazą rozwoju wynoszącą 26 lat, od 1990 aż do 2016 roku. I nawet dziś gra wciąż otrzymuje sporadyczne aktualizacje na swojej stronie na Steam. UnReal World po raz pierwszy ożył w 1990 roku, a jego pierwsza wersja ukazała się w 1992. Po udanej premierze, gra została całkowicie przepisana w innym języku programowania, ponownie wchodząc do sieci w 1995 roku. Dopiero w 2016 roku gra znalazła jednak swoje miejsce na rynku Steam. I od tamtej pory, dwuosobowy zespół kontynuuje jej aktualizację o różne rozszerzenia i ulepszenia AI. Biorąc to pod uwagę, UnReal World istnieje od prawie trzech dekad, co czyni go jedną z najdłużej rozwijanych gier wszech czasów. A więc, co o tym sądzisz? Grałeś w którąś z powyższych tytułów? Daj nam znać na naszych social mediach tutaj lub w komentarzach poniżej.