Najlepsze
5 Zaskakująco Dobrych Gier Wideo Opartych na Popularnych Kreskówkach
Podobnie jak filmy, seriale telewizyjne i kreskówki po prostu nie powinny być przerabiane na gry wideo. Coś jest nie tak w tej wodzie i najczęściej wywołuje to w nas raczej mdłości niż radość. Ale wbrew temu, w co większość z nas wierzy, twórcy gier wciąż wolą babrać się w tych wodach, desperacko próbując wyprodukować godny port, który w końcu dorówna reputacji serialu. Oczywiście, najczęściej ponoszą porażkę. Ale czasami udaje im się przysporzyć serialowi chwały i wyprodukować małe okruchy złota. To rzadkie, oczywiście — ale zdecydowanie możliwe. Wystarczy spojrzeć na te pięć świetnych gier. Jakoś tym deweloperom udało się złamać kod i udowodnić nam wszystkim, że się mylimy, ucząc nas, że niektóre seriale telewizyjne i kreskówki, z dużą dawką miłości i oddania, faktycznie można przenieść do świata gier. Touché.
5. Futurama
Nie powinno się udać, a jednak się udało. Naprawdę się udało. Futurama wraz ze swoim błyskotliwym urokiem i absurdalnym humorem faktycznie zdołała wylądować na froncie gier, i to z przytupem, ku naszemu absolutnemu zaskoczeniu. Ale co sprawiło, że klasyczny serial Groeninga tak dobrze zadziałał na przestarzałych konsolach? Cóż, właśnie o to chodzi. Czy to dzięki popularności franczyzy, która pomogła w sprzedaży — czy to było autentyczne dzieło sztuki, które potrafiło stać o własnych siłach bez dodatkowego wsparcia? Być może to otwarty świat, który pozwalał nam eksplorować legendarną Kwaterę Główną Planet Express, albo fakt, że mogliśmy wcielić się w naszych ulubionych bohaterów i przeskakiwać z planety na planetę podczas niezapomnianej kosmicznej ekspedycji. Cokolwiek wyniosło Futuramę na zapierające dech w piersiach wyżyny, zdecydowanie nie szczędziło nagradzanych składników. Przysporzyło to serialowi chwały i faktycznie udało się zamknąć usta kilku sceptykom po drodze. Więc, jak sądzę, sytuacja win-win.
4. The Simpsons Hit & Run
W tym momencie jestem już prawie zmęczony wyliczaniem faktów na temat The Simpsons: Hit & Run. Właściwie to jestem pewien, że pojawił się on co najmniej kilkadziesiąt razy w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. A jednak, pomimo jego niekończącego się hype’u i niemal kultowego statusu — wciąż nie potrafię go odstawić w zamian za coś innego, bez względu na to, jak bardzo się staram. Od otwartego świata, w którym Springfield ożył i odsłonił wszystkie swoje do zbadania zakamarki, po szeroką gamę grywalnych postaci i ikonicznych powiedzonek — wszystko w nim lśniło perfekcją. To była z pewnością jedna z największych gier przygodowych swoich czasów, a nawet dziś wciąż zajmuje miejsce w głębi naszych serc. Pozostaje oczywiście pytanie, czy w przyszłości zostaniemy obdarzeni remasterem.
3. South Park: The Stick of Truth
Parker i Stone są z pewnością znani z produkowania jednych z najbardziej ryzykownych dzieł sztuki dla telewizji i filmu. A jednak, pomimo wszystkich pozwów i anulowań, South Park wciąż zdołał utrzymać się na powierzchni i zapewnić ciągłość sezonów. Więc jaki lepszy sposób, by śmiać się niebezpieczeństwu w twarz, niż zarobić na kilku grach wideo? Wydawało się to naturalne w złotej erze gier na Nintendo 64, oczywiście. Ale, wiecie, to temat, o którym wolelibyśmy nie rozmawiać, szczerze mówiąc. Na szczęście duet komediowy dostał swoją drugą szansę dobrze ponad dekadę później, a The Stick of Truth stał się ich nową platformą do eksperymentów. Dzięki dopracowanym składnikom RPG i porcji wyrafinowanego humoru, przygodówka z otwartym światem z 2014 roku stała się natychmiastowym klasykiem, skutecznie odkupując winy Parkera i Stone’a za ich okropną zbrodnię na Nintendo 64. Dobrze zagrane.
2. Cartoon Network: Punch Time Explosion
Prawdę mówiąc, Cartoon Network nie miał najłatwiejszej drogi od czasu zanurzenia się w królestwie gier wideo. Jak mogliśmy przymknąć oko na szokująco złe Battle Crashers z 2016 roku? Nawet przed tym, uznana stacja wciąż nie potrafiła stworzyć naprawdę wciągającej gry wideo, która pomogłaby wzmocnić jej reputację. Punch Time Explosion, z drugiej strony, cóż, powiedzmy, że to był drobny wyjątek. Może nie było to Super Smash Bros., ale z pewnością był to godny podziwu hołd, który dzielił z nim kilka podobieństw. A jeśli chodzi o jego ikoniczną listę postaci, cóż, powiedzmy, że Punch Time Explosion wciąż się trzyma dzięki swojej wypełnionej po brzegi obsadzie i nieoczekiwanym crossoverom. Pod względem rozgrywki nie było to nic specjalnego. Ale dla dobra nostalgii, a także posiadania całej sieci seriali upakowanych w jednej arenie — to była absolutna rozkosz i prawdziwy powód do dumy dla Cartoon Network.
1. SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom — Rehydrated
Podobnie jak Cartoon Network, ludzie z Nickelodeon również mieli trudności ze zbudowaniem udanej gry wideo w oparciu o jeden ze swoich ukochanych seriali. I prawdę mówiąc, zajęło im to kilka nieudanych prób, aby nauczyć się, jak wygładzić niedociągnięcia i stworzyć coś choć trochę kompatybilnego. Ale udało im się — mniej więcej w czasie, gdy wydano SpongeBob SquarePants: Battle for Bikini Bottom. Wykorzystując całe podwodne metropolium jako plac zabaw dla wybryków gąbki morskiej, Battle for Bikini Bottom ustawiło poprzeczkę niezwykle wysoko, łącząc uroczą obsadę z treściwą opowieścią. I przyznajmy — fakt, że zostało zremasterowane jakiś czas później, po prostu wzmocnił jego wartość jako gry przygodowej. Wiec, co sądzisz o powyższej piątce? Zgadzasz się z naszą listą? Jakie gry wideo oparte na kreskówkach poleciłbyś do grania? Daj nam znać na naszych social mediach tutaj.