Najlepsze
5 gier o superbohaterach, które zawiodły (i dlaczego zasługują na drugą szansę)
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jakim cudem gra wideo o superbohaterach może zawieść, skoro jest w niej tyle potencjału – dołącz do klubu. Szczerze mówiąc, nie ma nic gorszego niż bycie wieloletnim fanem filmów, komiksów i lore o superbohaterach, tylko po to, by poczuć się niesamowicie rozczarowanym adaptacją w formie gry wideo. Nikt tego nie chce. Nikt nie chce być świadkiem, jak jego ikona upada przez desperacką chęć utrzymania się przy swojej renomowanej pozycji. Po prostu chcemy, aby odnieśli sukces i czuli się związani z mocami, które ich określają. Ale, jak to bywa – nie zawsze tak może być. Za to możemy podziękować deweloperom, szczerze mówiąc. Podczas gdy zdecydowana większość gier o superbohaterach osiągnęła przełomowe wyniki, kilka z nich upadło i uległo presji bycia zgodnym z franczyzą. Ale to nie znaczy, że nie zasługują na drugą szansę. W rzeczywistości, chętnie byśmy zobaczyli, jak płomień zostanie ponownie rozpalony dla drugiej fali akcji. Jasne, mogły zawieść przy pierwszym spotkaniu – ale jestem pewien, że są miliony fanów, którzy chętnie podaliby im odkupienie na srebrnej tacy. Jedno jest pewne: ta piątka zdecydowanie zasługuje na drugie podejście do tytułu.
5. Kick-Ass: The Game
Podczas gdy Kick-Ass nie jest technicznie klasyfikowany jako “superbohater” w porównaniu do takich postaci jak Spider-Man Marvela, Thor – czy jakikolwiek inny genetycznie ulepszony człowiek, to on jest, choć nieco rozczarowujący, dużą częścią fantazji o superbohaterach. Dodatkowo, z ogromną rzeszą fanów obejmującą zarówno komiksy, jak i filmy, jest oczywiste, że zielono-żółty buntownik z pałką ma platformę, na której może stanąć. Tylko że gdy przyszło do stworzenia gry wideo – franczyza upadła, a baza fanów została z zadrapaniami na głowie w zdumieniu. Jako klasyczna gra wideo w stylu beat ’em up, Kick-Ass powinien mieć satysfakcjonującą walkę na samym pierwszym planie rozgrywki. Niestety, deweloper Frozen Codebase nie trafił w dziesiątkę, jeśli chodzi o każdy element doświadczenia jako całości. Rozgrywka była niesamowicie nudna i powtarzalna, a prawie każdy wciągający fragment historii został pozostawiony, by wypalić się w ogłupiające wyrywki z komiksu. Podsumowując, zarówno Kick-Ass, jak i jego równie rozczarowujący sequel, zostały uznane za przeciętne tytuły w najlepszym razie. Nie oznacza to jednak, że nie ma potencjału, by przebudować gry od podstaw. Chociaż może tym razem nasz aspirujący superbohater powinien dostać odrobinę więcej troskliwej opieki?
4. The Incredible Hulk (2008)
W tym, co można opisać tylko jako “przeciętne” doświadczenie, The Incredible Hulk zdecydowanie nie sprostał swojej nazwie w wydaniu z 2008 roku. I, jak pewnie się spodziewasz – nie wróżyło to dobrze ani Marvelowi, ani fanom Bruce’a Bannera. To znaczy, choć nie możemy oczekiwać intensywnego łuku narracyjnego z nieskończonymi zwrotami akcji, to zakładamy, że kinowe sekwencje akcji oświetlą drogę do prawdziwie wciągającego doświadczenia. Ale nawet bezmyślne wciskanie przycisków nie jest na odpowiednim poziomie w The Incredible Hulk. Wręcz przeciwnie, jest nudne i w pewnym stopniu niesatysfakcjonujące. A nie tego oczekujemy od postaci tak potężnej jak Hulk. Podczas gdy Marvel’s Avengers ponownie zapalił lont Hulka i dostarczył całkiem ekscytującej rozgrywki w zeszłym roku, to nie usprawiedliwia to serii słabych, samodzielnych odsłon wcześniej. Nie znaczy to jednak, że The Incredible Hulk nie jest zdolny do przedstawienia satysfakcjonującego łuku narracyjnego wraz z dużo lepszymi grami. W końcu Marvel’s Avengers udowodnił, że granie jako Hulk może być samo w sobie prawdziwą przyjemnością, więc może odświeżona wersja by się przydała? Tak tylko myślę.
3. Catwoman
Można śmiało powiedzieć, że tworzenie adaptacji gier wideo na podstawie hitowych filmów to generalnie ryzykowny biznes. To znaczy, jest ta przytłaczająca reputacja do utrzymania, po pierwsze. A potem, oczywiście, jest faktyczne wyprodukowanie naprawdę interesującego doświadczenia, które nie odchodzi zbyt daleko od koncepcji filmu. Więc nie jest to dokładnie spacer po parku, szczerze mówiąc. A jednak, EA pomyślało, że mogą przenieść Catwoman – ze skórą i całą resztą, do gry akcji w pigułce. Ale czy poszło dobrze? Ani trochę. Gra wideo nie tylko odbiega od fabuły jako całości, ale także cierpi na poważne wady związane z samą mechaniką. Z mnóstwem dziwacznych obrotów kamery, trudnymi do opanowania schematami walki i ogólnie ponurym otoczeniem o minimalnych urokliwych cechach – Catwoman spoczywa na fundamentach, które nigdy nie powinny były powstać. Ale hej, biorąc pod uwagę, że wciąż istnieje baza fanów dla tej bohaterki w skórze i koronkach, może 2021 rok zaoferuje szansę na odkupienie na platformie o wyższych specyfikacjach? Ale, ech – dla bezpieczeństwa zmienilibyśmy deweloperów.
2. The Punisher
Okej, więc podczas gdy Punisher jest bardziej antybohaterem niż faktycznym ucieleśnieniem “superbohatera” – wciąż jest bardzo wartym akcesorium na tej liście. Chociaż to nie jest dobra rzecz, biorąc pod uwagę, że gra wideo jest diaboliczna w porównaniu z franczyzą jako całością. Dodatkowo, z Punisher’em trafiającym na Netflixa z dwoma sezonami naprawdę przekonujących łuków narracyjnych, gra z 2004 roku zaczyna wyglądać jeszcze bardziej przestarzałe niż kiedykolwiek. Ale czego możemy oczekiwać od gry na PlayStation 2? Cóż, więcej, tak myślę. Dużo więcej. Sam Punisher jest rozbudowany o monochromatyczne tła i intrygujące historie, które trzymają nas na krawędzi fotela od początku do końca. Adaptacja gry wideo, z drugiej strony – nie zawiera żadnej z tych rzeczy. To znaczy, jasne, otoczenia są ponure i słabo teksturowane, ale lore natychmiast ginie gdzieś pomiędzy ogłupiającą walką i monotonną rozgrywką. Podsumowując, gra wideo miała trudności z uchwyceniem tej samej esencji, co żywa narracja widziana w uwielbianych komiksach. Ale hej – 2021 może być punktem zwrotnym, prawda? Tak czy inaczej, jestem pewien, że Punisher zostałby przywitany z otwartymi ramionami, gdyby kiedykolwiek powrócił.
1. Superman Returns
Tak po prostu Superman, ogólnie rzecz biorąc, szczerze mówiąc. Oczywiście, nic bym bardziej nie chciał, niż wypisać wszystkie krytycznie chwalone odsłony na tej liście, ale biorąc pod uwagę, że żadna z nich tak naprawdę nie wylądowała zbyt dobrze, nie jest to możliwe. Mimo to, jest kilka schludnych małych występów samego Człowieka ze Stali. Nie zapominajmy o serii Injustice, a także rozdziałach Mortal Kombat vs. DC Universe. Oba te tytuły, mimo że nie skupiają się na Supermanie na dłuższą metę, są doskonałymi przykładami na to, jak można bawić się tym bohaterem w świecie gier. Niestety, jeśli chodzi o samodzielne historie – nic z tego nie jest podniesione. Gdy miniemy kilka pozytywów zamkniętych w jakiejkolwiek grze o Supermanie, w końcu lądujemy z raczej nudnym katalogiem gier, o których nie ma się czym naprawdę chwalić. Jasne, to Superman, a sama reputacja wystarczy zasadniczo, by przepłynąć przez rynek i wyłożyć miliony kopii na całym świecie. Tylko że osiąganie zysku nic nie znaczy, gdy właściwe gry wideo są nienawidzone przez armie oddanych fanów. Dzięki falom bezmózgich wrogów i nudnej walce, każda odsłona Supermana zapada się w nic więcej niż żmudny obowiązek, w przeciwieństwie do wciągającego łuku bohatera. Ale dajcie spokój – to Superman. Dajcie facetowi drugą szansę, co? Nie mogą wszystkie być złe. Prawda?
Potrzebujesz jeszcze kilku list, by pomóc zabić czas? Zawsze możesz wgryźć się w te:
5 Zabawnych gier-podrób, którym udało się ujść z kradzieżą