Best Of
5 najlepszych gier Splinter Cell wszechczasów, rankingowe
Odkąd chłopaki z Ubisoftu po raz pierwszy wykorzystali swój wewnętrzny głos i przedstawili koncepcję serii gier wideo w stylu Bonda, w pewnym sensie spodziewaliśmy się, że odniesie ona ogromny sukces. I oto, Splinter Cell został ostatecznie wyrzeźbiony i ku naszej całkowitej przyjemności było to wszystko, czego oczekiwaliśmy, a nawet więcej. Od tego czasu seria jedynie poszerzała swoje ambicje, łącząc wiedzę o skradaniu się z serią przełomowych wątków fabularnych, aby stworzyć rozdziały na wyższym poziomie.
Oczywiście, minęło kilka lat, odkąd ujrzeliśmy Sama Fishera i mroczne szambo przestępczego półświatka, ale to nie powstrzymało nas przed rozmową o nim. I słusznie, skoro zrobił on spore wrażenie na rynku gier skradankowych przez ostatnie dwadzieścia lat. Porozmawiajmy jednak o najlepszych z najlepszych w serii; tych samych, które zdefiniowały podróż Fishera przez niebo, morze i piasek. Oto, naszym zdaniem, pięć najlepszych Splinter Cell gry wszechczasów, rankingowe.
5. Komórka Splinter
Splinter Cell miał wzniosłe zadanie oparcia się na czymś, co zostało już zrobione kilkanaście razy wcześniej – tylko z kilkoma dodatkowymi narzędziami, które pomogły mu zerwać połączenie z przesadnie granym gatunkiem. Oczywiście skradanie się, będące głównym celem gry, stanowiło ogromną część jej konstrukcji, skutecznie umieszczając ją na pierwszym miejscu dzięki Metal Gear Solid jako nieoficjalny najbliższy krewny. Kiedy jednak w kolejnych rozdziałach ta więź znalazła swoje korzenie, w końcu została rozwiązana, pozostawiając Fishera i Ubisoftu swobodę wznoszenia się, bez presji życia pod inną nazwą.
Ale porozmawiajmy o rozgrywce od pierwszej Splinter CellMożna śmiało powiedzieć, że była o wiele lepsza i bardziej zaawansowana niż części, które pojawiły się w znacznie późniejszych latach. Stanowiła również solidny sposób na wprowadzenie głównego bohatera do gry, a także zaplanowanie serii wydarzeń, które miały nas zaintrygować i skłonić do zagłębienia się w dalsze historie. Akcja była oczywiście mocno skoncentrowana na skradance, a reszta po prostu podążała w jej ślady. Podsumowując, pierwsza część była doskonałym przykładem tego, jak zrobić przekonujące pierwsze wrażenie. Bez niej nigdy nie doczekalibyśmy się wszystkich fantastycznych sequeli, które poszły w jej ślady. Oczywiście.
4. Splinter Cell: Jutro Pandora
Po kąpieli pod deszczem krytycznych sukcesów firma Ubisoft w końcu podjęła ostateczną decyzję o zarobieniu pieniędzy Splinter Cell tworząc kontynuację. I powiem Wam – na pewno wbili sobie tym gwóźdź w łeb. Udało się nie tylko jeszcze bardziej poprawić płynność sterowania, ale także wprowadzić wiele nowych pomysłów do fabuły, w tym więcej map terenowych i dziennych do przejrzenia.
Opowiadanie historii Splinter Cell: Pandora Tomorrow W zasadzie całkowicie zmieniliśmy scenariusz, kładąc nacisk na nową historię, zachowując jednocześnie spójną mechanikę rozgrywki, którą fani chwalili od pierwszej części. Podsumowując, była to dobrze naoliwiona maszyna z bardzo małą liczbą kluczy, które mogłyby sabotować jej zestaw trybików. I jak na grę, która ukazała się w 2004 roku, to chyba wszystko, czego mogliśmy oczekiwać.
3. Splinter Cell: podwójny agent
Wielu z łatwością by to powiedziało Podwójny agent była punktem zwrotnym dla serii Ubisoft i ważnym krokiem dla dziedzictwa Sama Fishera. I choć podzielono ją na dwie wersje – jedną na PlayStation 2 i Xbox, a drugą na PlayStation 3 i Xbox 360 – to właśnie ta pierwsza odniosła sukces wśród krytyków. Wersja na konsole nowej generacji oczywiście nie była złą grą. Z drugiej strony, całkowicie przełamała strefę komfortu, oferując więcej minigier i misji bez użycia sprzętu niż jakakolwiek inna gra.
Obie wersje Podwójny agent są świetne, jasne. Ale jeśli chodzi o wyższość, druga wersja, będąca obniżoną wersją na PlayStation 2, była na zupełnie innym poziomie. Grało dokładnie tak samo jak klasycznie Splinter Cell gry, zapewniając komfort i znajomość uwielbianej publiczności, która tęskniła za kontynuacją kultowej gry Cteoria haosu. A fakt, że została stworzona przez Ubisoft Montreal, ten sam zespół, który stworzył oryginalną grę, po prostu o tym mówił.
2. Splinter Cell: Czarna lista
Oczywiście istnieje cienka granica między czarna lista i poprzednich rozdziałów, tym, że stawia na bardziej dynamiczne doświadczenie niż typowa opowieść skradankowa. I choć był to fantastyczny sposób na subtelną zmianę gatunków i odkrycie nowych wód, w których można było zanurzyć się w świat gry, wielu fanów OG musiało się dwa razy zastanowić nad historią, której byli świadkami, jakby to była zupełnie nowa franczyza.
Nie zrozum mnie źle, Splinter Cell: Czarna lista To niesamowita gra i jedno z najlepszych dzieł Ubisoftu w ciągu ostatnich dziesięciu lat — ale brak skradania się z pewnością nieco zachwiał pozycją większości graczy. Poza tym fabuła dorównywała poprzednim odsłonom i, na szczęście, oferowała również znakomite światy wieloosobowe, w tym dobrze znany Szpiedzy kontra najemnicy tryb, który od tego czasu jest ulubieńcem fanów Pandora Jutro uruchomiona.
1. Splinter Cell: teoria chaosu
Tak to jest Chaos Theory — ulubieniec wszystkich wszech czasów Splinter Cell gra. Nawet pomimo kolejnych wpisów przed premierą, trzecia gra na osi czasu nadal utrzymuje się na liście największych tytułów, a wiele osób podtrzymuje nawet stwierdzenie, że jest to podstawowa gra Splinter Cell ogólnie domena.
W połączeniu z dopracowaną strukturą rozgrywki i wątkiem zróżnicowanych poziomów, a także wciągającą fabułą, Chaos Theory wyróżnia się jako opus magnum Ubisoftu z 2005 roku. Od dopracowanych elementów skradankowych po dopracowaną obsadę głosową – wszystko w tej grze emanuje bezkompromisową perfekcją, a porty na PlayStation, Xbox i PC idealnie nadają się do przeniesienia kultowego pakietu zawartości. Co więcej, nawet wersja na N-Gage spotkała się z uznaniem krytyków. To o czymś świadczy.
Jak więc oceniłbyś gry Splinter Cell? Daj nam znać na naszych portalach społecznościowych w tym miejscu lub w komentarzach poniżej.