Recenzje
Recenzja PORTERS (PC)
Jeśli historia czegoś mnie nauczyła, to tego, że nie ma wstydu w powtarzaniu tych samych błędów w kółko, o ile dobrze się przy tym bawisz. W oczach potulnego zespołu nie ma powodu, abyście wszyscy razem wierzyli, że wszystko jest możliwe przy odpowiedniej kwocie zabezpieczenia. Jeśli chodzi o PORTIERY, a konkretnie, wiem aż za dobrze, że nie muszę niczego udowadniać. Strzeliliśmy sobie w stopę już na pierwszym etapie i wiemy, że przez długi czas fakt Że jedyne, co nas czeka, to żałosna seria epickich porażek i ostateczny rozpad. Znacznie lepiej to zaakceptować. już dziś niż po prostu czekać, aż ktoś będzie musiał się tego nauczyć na własnej skórze. A przynajmniej to mantra, która ma najwięcej sensu w przypadku większości, a może i wszystkich gier wściekłości.
PORTIERY jest wszystkim, czego nie chciałem, żeby było, i to właściwie dobrze, wierz lub nie. Cholera, ja… poszukiwany To byłby spacer po parku, ale oznaczałoby to również, że ostatecznie ominęłaby mnie możliwość taniego śmiechu wśród przyjaciół. Poza tym poszukiwany żeby to było inne niż pozostałe gry wściekłości, z większym doświadczeniem trzymania za rękę, które dawałoby mi poczucie wyższości i nieco intelektualizmu. Ale, znowu, pozbawiłoby to podróż serca i duszy. Jeśli, powiedzmy, miał Gdybym przebrnął przez to bez problemu lub z niewielkimi problemami i uciążliwymi niespodziankami, to osiągnąłbym szczyt rozczarowania. Na szczęście jednak nie przebrnąłem przez to bez problemu; płakałem i śmiałem się, czekając na coś, co pozwoliłoby mi ukoić ból i mękę, które mi to przyniosło. I wiecie co? Chyba nawet wolałem tak.
Obracanie się dla śmiechu

Jeśli szukasz wprowadzenia do tematu przenoszenia bagażu, czyli czynności noszenia i obsługi bagażu, rozważ NOSIĆ jako film instruktażowy, w który nie powinieneś pokładać wiary. Dlaczego? Cóż, ponieważ, co dość irytujące, nie oddaje on szczytów tej pracy – ogromnej wdzięczności, jaką otrzymujesz od prestiżowych klientów – ale mordercze niskie i desperackie czyny, z którymi zazwyczaj trzeba się zmagać, by stawić czoła nieuniknionym konsekwencjom. I tak, to… is gra kooperacyjna, co oznacza również, że znajduje wiele sposobów, aby Cię zmusić nienawidzę pracy zespołowej, też. Szczerze mówiąc, świetnie to podkreśla. Bez urazy, ekipo portierska.
Jest szczypta Rubber Bandits spotyka się Wyprowadzać się Tutaj, przez co mam na myśli, przedostatnim punktem gry jest skradanie się jako dobrze naoliwiona drużyna i używanie swoich otyłych kończyn do transportu absurdalnie dużych obiektów z jednego miejsca do drugiego, nie powodując przy tym zbyt dużych obrażeń. W pewnym sensie jest to właśnie to: gra kooperacyjna o przenoszeniu przedmiotów z punktu A do punktu B i tak dalej, i tak dalej. łapaćChodzi jednak o to, że nie masz równych szans; masz do dyspozycji szereg nierównych terenów, a także wszystkie te dziwaczne przeszkody z Total Wipeout. To już rozumiesz, o co chodzi. Mówiąc prościej, zespół bierze na siebie ciężar i razem walczy o przetransportowanie go w zupełnie inne miejsce. Brzmi łatwo, ale tak nie jest. Pomyśl.
Praca zespołowa sprawia, że marzenie działa

Podobnie jak większość gier kooperacyjnych opartych na fizyce, PORTIERY stawia cię w sytuacji, w której nic działa na twoją korzyść. Problemem nie jest mechanika; w rzeczywistości chodzi mniej więcej o zmianę kierunku i okazjonalne poleganie na tym, że inni poprowadzą cię do kolejnego punktu kontrolnego i do „wielkiej zaświatów”. Nie, problem polega na tym, że każdy etap ma okropny zwyczaj stawiania przed tobą przeszkód, przez które musisz się przecisnąć – na przykład huśtających się pałek, uderzających platform i wszystkiego innego, co mogłoby cię wytrącić z równowagi. Pomyśl Upadek chłopaków, ale z ogromnymi lodówkami i roślinami, a będziesz miał mgliste pojęcie, o czym tu mówimy. To chaotyczne, bałaganiarskie i bardzo niekonwencjonalne; to praca dla kowboja-tragarza, tak naprawdę.
Pomimo tego, że jestem raczej gorliwym zwolennikiem chaosu, PORTIERY faktycznie udaje mu się sprawić, że żmudna czynność przesuwania mebli i innych kruchych przedmiotów w losowe miejsca staje się całkiem przyjemna. No dobrze, jest niechlujna i nie wygląda na elegancką ani skoordynowane — ale to tylko mała część jej uroku. Czy przydałoby się jej trochę więcej dopracowania, a może kilka dodatkowych poziomów, żeby wzmocnić jej główne elementy? Jasne. Nie zapominajmy jednak, że jako gra niezależna z niską ceną, oferuje świetny stosunek jakości do ceny dzięki swojej małej karuzeli kursów. Nie jest idealna, ale z drugiej strony, fakt, że przynajmniej… odgrywa cóż (przynajmniej w miarę swoich możliwości) mówi wiele o zaangażowaniu jego twórcy w ideę, że nawet chaotyczne gry często mogą na temat Dobrze. Nadal jest to niezły bałagan, ale uroczy, który mimo wszystko zapewnia też dobre poczucie komizmu.
Werdykt

PORTIERY podkreśla wzloty i upadki pracy zespołowej swoimi nieubłaganie bolesnymi, wywołującymi furię przeszkodami i wyzwaniami opartymi na fizyce, świadomie kłaniając się kilku najbardziej absurdalnym grom kooperacyjnym na świecie, oddając hołd, który wydaje się równie znajomy, co satysfakcjonujący w najrzadszych przypadkach. To wciąż ogromny ból w tyłku, który pozostawia uczucie irytacji i bólu — ale myślę, że to właśnie jest celem, dziwnym trafem. A jeśli to is cel, to mogę tylko wzruszyć ramionami i skinąć głową na znak aprobaty.
Chociaż musisz mieć odpowiedni „nastrój”, aby podnieść i zagrać w grę wściekłości, PORTIERY Wierzcie lub nie, ale gra znajduje dobry balans między byciem waszym najgorszym wrogiem a najlepszym przyjacielem. Dzięki częstym komicznym momentom i wieloosobowym wybrykom, udaje jej się zdjąć ciężar z waszych barków i zapewnić wam częste wybuchy radości. Jasne, to dość prosty bonus, ale przynajmniej daje jakąś formę wytchnienia, dzięki czemu nie tracicie panowania nad sobą co dwie, trzy sekundy. To w każdym razie ogromny plus dla mnie.
Recenzja PORTERS (PC)
Świat na Twoich barkach
PORTIERY podkreśla wzloty i upadki pracy zespołowej za pomocą nieubłaganie bolesnych, wywołujących wściekłość przeszkód i wyzwań opartych na fizyce, świadomie nawiązując do kilku najbardziej absurdalnych gier kooperacyjnych na świecie i oddając hołd, który wydaje się równie znajomy, co satysfakcjonujący w najrzadszych przypadkach.