Recenzje
VIDEOVERSE Recenzja (Xbox Series X|S & PC)
Zanim nastąpił przypływ innowacji technologicznych, kultura internetowa była urokliwa, zebrana i równomiernie zintegrowana we wszystkich możliwych aspektach. Cholera, pamiętam to doskonale — prostsze czasy przeglądania sieci. Wracając do domu po szkole, logowałem się do MSN, przeglądałem niszowe fora gamingowe wraz z garstką zagorzałych fanów World of Warcraft , albo podpowiadałem tajemniczą sympatię poprzez ich przesadnie jaskrawo oprawiony profil. Być może pokazuję tutaj swój wiek. Tak czy inaczej, wydaje się, że jeśli nie przeżyłeś tego, prawdopodobnie będziesz miał trudności docenić jego prostotę, a także nie dostrzeżesz gry takiej jak VIDEOVERSE jako idealnego powrotu do przeszłości.
VIDEOVERSE wygląda jak idealny prezent powitalny dla starych nerdów przeszukujących fora — kategoria, w której, szczerze mówiąc, ja, też, naturalnie się odnajduję. To list miłosny, jeśli w ogóle, do old-schoolowych forów gamingowych, lekkich platform mediów społecznościowych i retro kultury, która od tego czasu straciła swoją istotę w mainstreamie. Dla niektórych będzie wyglądać nieco przestarzale — niechlujnie, nawet. Ale dla tych, którzy dorastali z tym, będzie to nostalgiczna podróż w dół alei wspomnień, z wszelkimi niedoskonałościami. Oczywiście, nie stara się być doskonały, lecz raczej odtworzyć kapsułę czasu, która oddaje hołd archiwalnemu okresowi. Z dwu-tonową estetyką, niskopoligonowymi kamerami internetowymi i dziesiątkami rysunków wartych stylusa, przekazuje inny rodzaj nostalgicznego uderzenia. I wiesz co? Kocham to.

A powieść wizualna w sercu, VIDEOVERSE umieszcza cię w roli Emmetta, lojalnego i pełnego pasji gracza, który, podobnie jak większość absolwentów w ciasnym zakątku społeczności, poświęca się forum — platformie, która z powodu szybkiego rozwoju gier i mediów społecznościowych, walczy o utrzymanie się. klasyczny JRPG.
Online, rozpoczynasz swoją podróż z społecznością przyjaciół, skarbnicą dymków czatu i prostym celem: pozostać wiernym coraz mniejszej platformie, która ma się zamknąć na rzecz systemu znacznie potężniejszego. Forum jest na skraju upadku, ale dla ciebie i kilku lojalnych zwolenników, to mały fragment twojego serca, którego nie chcesz porzucić.
Shark, fikcyjny system gier, który rozbudowuje społeczny aspekt VIDEOVERSE, , to miejsce, gdzie serce i dusza splatają się podczas pracy od dziewiątej do piątej. Jako Emmett, mamy możliwość nawiązywania przyjaźni w społeczności, dzielenia się sztuką odpowiednią do epoki i dokonywania małych, lecz znaczących wkładów w niegdyś kwitnącą platformę, która jest już jedynie kapryśną skorupą w cieniu kuszącej modyfikacji. Możemy zaprzyjaźnić się z tymi, którzy zasługują na sojusz, zakochać się w odległym przyjacielu, wywlekać trolli z ich kryjówek i stopniowo podejmować decyzje zmieniające świat, które doprowadzą do jednego z kilku głównych wydarzeń. Shark w końcu upadnie. Pytanie brzmi, jak ty spędzisz swój czas online?

VIDEOVERSE to przede wszystkim zaangażowanie społeczności, a także poświęcenie czasu na poznanie tego, kim jesteś jako artysta, gracz i nastolatek, którego życie kręci się wokół wbudowanego forum. Z lekkimi elementami powieści wizualnej, które ramują jego przekaz, gra zachęca cię do kształtowania swojej historii poprzez znaczący dialog i krótkie wymiany. Czy zgłosisz trolli, czy spróbujesz ich przekonać? Czy rozpalisz dawny płomień z byłym znajomym, czy odstawisz się i pozwolisz, by ogień zgasł? Czy przyjmiesz nowy sprzęt, Dolphin, czy pozostaniesz wierny Shark, systemowi, który zbliża się do swojego ostatniego rozdziału? Tutaj decyzje należą wyłącznie do ciebie.
Z wieloma ścieżkami do podjęcia i mnóstwem postaci do rozmowy, VIDEOVERSE dostarcza wciągające siedmiodzienne doświadczenie, w którym każdy wybór, jaki podejmujesz, ma konsekwencje. Jeśli nie rozmawiasz z innymi za pomocą swojego przenośnego systemu, to rysujesz stylusem, dyskutując o ogólnych problemach z ulubioną grą — Feudal Fantasy — lub, w niektórych przypadkach, trollujesz forum. To wszystko bardzo przypomina lata dziewięćdziesiąte, gdy całość ekosystemu budowana była na technologii old-school i wszystkich znanych, choć wysoko cenionych tropach — dwutonowa cieniowanie, graniczne prehistoryczne emotikony i oczywiście pixel art. Jeśli wiesz, wiesz.

W każdym razie powiedziałbym, że musiałeś być tam, aby naprawdę docenić grę taką jak VIDEOVERSE. Faktem jest jednak, że choć prawdopodobnie wyciągnąłbyś z niej więcej, gdybyś kiedyś był moderatorem na forum RuneScape (lub czymś podobnym), nie musisz być biegły w kulturze internetowej lat dziewięćdziesiątych, aby dogadać się z taką grą. Postacie są wiarygodne, społeczność gamingowa jest równie podzielona, a trolle pozostają tak irytujące jak zawsze. To po prostu dużo zabawy, ogólnie rzecz biorąc, oraz genialnie wykonane okno na szczyt epoki forum‑baitingu.
Oczywiście, mógłbym wymienić setkę powodów, dla których warto wrócić do lat dziewięćdziesiątych. A jednak nie mogę nie odczuwać, że przynajmniej w przypadku gry takiej jak VIDEOVERSE, musisz doświadczyć jej osobiście. Ponieważ niesie ze sobą wiele emocjonalnego bagażu wraz ze swoją old-schoolową estetyką i klasycznymi układami forów, istnieje duża szansa, że będziesz zaskoczony, jak wiele uchwyci w krótkim okresie czasu. Szczerze mówiąc, przypomina mi to po prostu prostsze czasy. Ale chyba o to właśnie chodzi.
Werdykt

VIDEOVERSE uchwyta istotę wczesnej kultury internetowej i pamiątek gamingowych w samodzielnej powieści wizualnej, która prezentuje znajomo urokliwą i pozytywnie trafną fabułę o nastolatkach, lojalności i świecie sprzed postępu technologicznego. Jako dziecko lat dziewięćdziesiątych mogę śmiało stwierdzić, że trafia w sedno. Dzięki dwutonowej estetyce, retro sprzętowi i dialogom odpowiednim do epoki, dostarcza wszystkiego, co potrzebne, by stworzyć idealnie nostalgiczne doświadczenie, które zapada w pamięć. Trzeba było tam być, człowieku.