Recenzje

Recenzja The Cub (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch i PC)

The Cub wallpaper

Zatem, krótki spacer po pamięci. Deweloper Demagog Studio zajmował się już wcześniej mrocznymi, ale atmosferycznymi opowieściami. Ich pierwsza wersja, Golf Club: Wasteland (2021), przemianowana na Golf Club Nostalgia, miała bogatych uciekających przed apokalipsą na Marsa. Pewien czas później, kilku Marsjan wybiera się z powrotem na opustoszałą Ziemię, aby zagrać w jeden ostatni mecz golfa – nie jest to żart. Następnie, druga produkcja Demagog, Highwater (2022), szła podobną ścieżką. Plotki o bogatych uciekających przed zalaniem postapokaliptycznego świata są liczne. Ty i twoi przyjaciele, bojąc się, że zostaniecie pozostawieni, podejmujecie niebezpieczną podróż, aby dostać się na ostatni statek kosmiczny przeznaczony dla Marsa. Spędzacie swoje ostatnie dni, nawigując łodzią przez różnorodne, malownicze wyspy i walcząc z wrogami.

Teraz, ledwie kilka tygodni w 2024 roku, Demagog Studio wydał trzecią kontynuację pod tytułem The Cub, osadzoną w melancholijnej i atmosferycznej postapokaliptycznej świecie Golf Club Nostalgia i Highwater. Chociaż nie musisz grać w poprzednie dwie części, aby zrozumieć The Cub, jest to bardzo zalecane. Szczególnie, że, jak nauczyły nas poprzednie części, wiele mechanik i elementów gry z poprzednich części, w tym części historii, przenosi się do kontynuacji. W każdym razie, czy jesteś nowicjuszem, czy weteranem, prawdopodobnie zastanawiasz się, czy The Cub jest warte czasu i pieniędzy. Jak dobrze Demagog wykonał swoją najnowszą kontynuację? Czy powinieneś grać w The Cub jako pierwszy raz, czy nie? Pozostań do końca naszej recenzji The Cub, aby dowiedzieć się.

Armageddon, Take Three

the cub swinging on a tree

Musisz podziwiać starania Demagog w zmianie rzeczy. Od golfa na opustoszałej, ale uroczej pustyni do intensywnego eksplorowania postapokaliptycznego świata miejskiego. Teraz wydają się łączyć obie rzeczy, choć w niekonwencjonalny sposób, aby stworzyć platformer inspirowany Księgą dżungli, wstrzykując nostalgię w każdym kroku. Wróćmy jednak do początku. Ludzie wydają się ostatecznie uczynić Ziemię niezamieszkałą. Nieznana katastrofa ekologiczna wybuchła, którą mogę tylko przypuszczać, że jest wynikiem globalnego ocieplenia. Każdy, kto został pozostawiony, został pozostawiony na śmierć, ponieważ powietrze stało się niezdrowe. Dobrze, każdy, z wyjątkiem uroczonego chłopca adoptowanego i wychowanego przez wilki.

Kilka lat później, Mowgli, przepraszam, “The Cub”, odpowiednio nazwany, wstaje z mutowanej roślinności nowego świata i chodzi, eksplorując, co pozostało z Ziemi. The Cub to platformer od samego początku, więc spędzisz dużo czasu, poruszając się z lewej na prawą, a czasem w przeciwnym kierunku, skacząc nad przeszkodami i ślizgając się pod roślinnością. Możesz pchać pewne obiekty, aby oczyścić ścieżkę, i później odblokować dashes, które pozwalają ci przełamać okna. Możesz huśtać się na linach i skakać z karnetu do karnetu, Donkey Kong-style. Część gry ma cię wspinając się po odwróconym pociągu, podczas gdy mutowany potwór goni cię za plecami.

Scramble for Survival

Marticians hunting down the cub

W wielu ways, The Cub to walka o przetrwanie. Mutowane bestie pragną uczynić cię swoim obiadem. Tymczasem, kilku Marsjan zstąpiło z kosmosu, aby zagrać w golfa (z powodu Golf Club Nostalgia). Ale oni również wyruszają na nową ekspedycję, aby zbadać przetrwanie Ziemi. Kiedy zobaczą The Cub skaczącego, żywego i zdrowego, zaczynają go ścigać. Uzbrojeni w dartów i sieci, chcą go schwytać i zabrać na Marsa, aby zbadać, jak oddycha bez kombinezonu ochronnego, przypuszczalnie. Tak więc, szybko adaptujesz parkour-style platforming, biegnąc i skacząc, aby uciec przed dartami i sieciami Marsjan.

Części gry obejmują stealthy platforming. Często chowasz się przed Marsjanami i czekasz, aż odejdą. Alternatywnie, możesz schować się pod obiektami, pełzając w szczelinach i namiotach, aby znaleźć bezpieczeństwo. Ale stealth jest płytką implementacją, która nie jest niczym nowym w porównaniu z tym, co mogłeś zobaczyć. Jednakże, to zmienia trochę grę, co jest jeszcze czymś, co można docenić.

Change is Good

the cub jumping with helmet on

Inna rzecz, którą The Cub robi, aby zmienić grę, to Radio Nostalgia, które możesz pamiętać z Golf Club Nostalgia. Wkrótce podnosisz hełm, który, gdy go włożysz, działa jako radioodbiornik z Marsa. Resztę czasu będziesz słuchał komentarzy społecznych i muzyki. Od czasu do czasu będziesz miał okazję podsłuchać plotek Marsjan, często o tym, jak zobaczyli dzikiego człowieka żywego i zdrowego, ale również o życiu na Marsie. To pomaga uczynić Marsjan recon team, który cię ściga, bardziej ludzkim. Miły dotyk to również, kiedy goście w radiu wspominają o swoim życiu na Ziemi. To idealny suplement narracyjny, który idealnie współgra z twoimi wyprawami, eksplorującymi następstwa apokalipsy. Przechodzisz przez pozostałości, takie jak wieżowce z dawnej cywilizacji, a rozmowy radiowe pomagają układać te puzzle.

Ponadto, będziesz również zbierał collectibles, które rzucają tęsknotę za życiem dawno minionym. Artykuły prasowe opowiadają tragiczną historię, rozplatając wskazówki o wydarzeniach, które doprowadziły do apokalipsy. Przejeżdżasz przez wieżowce, pola bitew, opuszczone laboratoria genetyczne i wyczerpane kopalnie, wszystkie opowiadające indywidualną historię, która subtelnie kpi z problemów społecznych i geologicznych, z którymi mamy do czynienia dzisiaj. Mówię “subtelnie”, ponieważ globalne ocieplenie i cyberprzestępczość, by wymienić tylko dwa, są naprawdę poważnymi problemami, z którymi się zmagamy. Jednak The Cub nie eksploruje ich na poziomie powagi, jakiego można by oczekiwać. Zamiast tego, często spotykasz humorystyczne odniesienia, takie jak CEO Jeff Bozos i Goopgle, wszystkie subtelnie sugerowane, ale nigdy nie w sposób, który naprawdę prowokuje umysł.

So, So Good

in a lift

Nie ma to znaczenia. To jest zabawne i przyjemne. Wstrzykuje dużo niespodzianek i osobowości w swojej dość krótkiej, trwającej około 3 godzin, rozgrywce. The Cub łamie się lub drapie po nodze, co nadaje mu życie i dzikie skłonności. Budujesz przywiązanie i połączenie z nim, gdy pokonuje trudne przeszkody i pokonuje trudne wyzwania, stopniowo rysując obraz wytrwałego umysłu z wytrwałą osobowością.

Mówiąc o osobowości, gra sama w sobie ma unikalny urok, który utrzymał się przez poprzednie gry. Dziedziczy Golf Club Nostalgia’s wspaniałą estetykę, najlepiej opisaną jako melancholijna, ale wyjątkowo atmosferyczna. To tak dobre, że, podobnie jak poprzednie części, jest to The Cub’s najlepszą cechą. Bez wspaniałego wzornictwa wizualnego i dźwiękowego The Cub mógłby okazać się trochę przeciętny.

Hit and Miss

Beautiful purple background with

Otóż, fakt jest taki, że The Cub’s sterowanie nie jest tak responsywny, jak byś mógł sobie życzyć. Przypuszczam, że to może być spowodowane niekonsekwentnymi klatkami na sekundę, ale bardziej, łączeniem się tła i pierwszego planu. Skoczysz na obiekt, tylko po to, aby spaść na śmierć, ponieważ obiekt był tak naprawdę tłem. Platformy i tła splatają się w sposób, który każe cię płacić. Ale jeszcze bardziej irytujące są niekonsekwentne odległości między linami, na przykład. Zawisniesz na linie, tylko po to, aby spaść bezwzględnie na śmierć, ponieważ, no, intencja i wykonanie to dwie bardzo odległe rzeczy.

W pewnych momentach staje się to kwestią prób i błędów. Chcesz ciągle dostosowywać swoje skoki i huśtawki, aby w końcu złapać rytm gry. Na szczęście, sterowanie jest funkcjonalne i możliwe do gry – tylko trochę zakurzone w niektórych obszarach.

Verdict

Martian hunting the cub

Wiele elementów w The Cub’s kole wprawia się w ruch. Jego historia, która wydaje się dość odpowiednia dla dzisiejszych trudnych czasów, zaczyna się, gdy uruchamiasz grę. Zaczyna się tam, gdzie Golf Club Nostalgia zostało przerwane, często pożyczając liść lub dwa z jej narracji. Niezależnie od podobieństw, The Cub udaje się stanąć na własnych nogach, z detalami i różnorodnymi środowiskami, aby utrzymać fabułę pikantną i zabawną. Jak można było się spodziewać, wzornictwo wizualne i dźwiękowe synchronizuje się idealnie, w sposób, który Demagog opanował i udoskonalił. Jesteś ciągle zaintrygowany, znajdując wskazówki i elementy układanki, które pomagają zrozumieć mutowaną i neonową postapokaliptyczną świat gry.

Z większością gry, która każe ci platformować przez ruinę przemysłową i roślinność, jest dobrze, że Demagog robi przyzwoitą robotę. Sterowanie jest funkcjonalne, choć czasem niezręczne i leniwe. Będziesz mijał skoki i huśtawki, często prowadząc do twojej śmierci. The Cub czuje się ciężki, być może celowo, w stylu starych gier z Genesis, Donkey Kong i Aladdin. Te rzeczy nie czynią gry niegralnymi. W rzeczywistości, gra kończy się w mniej niż trzy godziny, co oznacza, że nie zostajeś zbyt długo.

Jednakże, jest niezwykle trudno zignorować wspaniałą miłość i staranie, które Demagog włożył w duszę The Cub. Na żadnej planecie nie wyobrażałem sobie, że pustynna i piękna mogą się tak idealnie synchronizować. A jednak, neonowa, mutowana roślinność kwitnie na nowo, wyrastając spod jałowej ziemi, wśród resztek wieżowców. Każdy detal w ilustrowanych poziomach i kolorach The Cub ciągle utrzymuje twoją uwagę na optymalnym poziomie – wady nie szkodzą.

Recenzja The Cub (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch i PC)

Jungle Book Meets Armageddon

The Cub wygląda jak poprzednie Golf Club Nostalgia i Highwater. Zachowuje mroczną, ale atmosferyczną estetykę, którą pokochaliśmy od dewelopera. Ale również głębiej, dodając zabawną platformę w skrzywioną apokaliptyczną safari. Cieszysz się również odniesieniami do popkultury i współczesnych problemów. Ale przede wszystkim, The Cub spełnia oczekiwania Genesis’ Aladdin, Lion King, i, oczywiście, Księgę dżungli, co czyni ją idealną dla starych dusz, które chcą ponownie doświadczyć prostej platformy z nowoczesnym twistem.

 

Evans Karanja jest dziennikarzem gier wideo oraz twórcą treści w Gaming.net, gdzie zajmuje się recenzjami gier, artykułami, przewodnikami zakupowymi, rekomendacjami oraz nowościami na platformach PC i głównych konsolach. Jego pasja do gier zaczęła się w dzieciństwie, kiedy wujek podarował mu Brick Game z dziesiątkami gier. Później przeszedł do gry Contra i innych klasyków NES, co rozbudziło w nim trwałą miłość do gier wideo. Evans specjalizuje się w tworzeniu treści skierowanych do graczy, które pomagają czytelnikom odkrywać nowe gry. Interesuje się także grami planszowymi, takimi jak Monopoly, wędrówkami oraz oglądaniem F1.