Recenzje
Recenzja TactiCats (PC)
Nie jest to całkiem tak anarchiczne czy makabryczne jak Hotline Miami, ale to spotkanie pechowe, z którym jestem dziwnie dumny, że się z nim zetknąłem. W najdziwniejszych czasach to właśnie TactiCats znalazło mnie — grę z kotami w roli głównej, „pixel party”, która po prostu obiecywała mnóstwo trybów gry, koty do odblokowania i żywy świat voxelowy pełen ulepszonych mocy, improwizowanych pułapek i mnóstwa przeszkód do pokonania. Wszystko to było tam, i chociaż nie mogłem zrozumieć tego na początku, nie minęło dużo czasu, zanim obsesja na punkcie kotów domowych zaczęła brać górę. Nie wiedziałem, co to jest, na co się zgadzam — ale miało koty, i to było wystarczającej zachęty. Dziecinne, ale cieszyłem się, że nie jestem jedynym.
Aby wstawić cię w obraz, TactiCats to gra z kotami w roli głównej, „pixel party” — bijatyka, jeśli chcesz, w której do czterech graczy walczy ze sobą na serii podwórkowych bijatyk i innych odczuwalnych trybów gry. Nie jest to całkiem taki sam jak gacha, jak Pokemon, ale ma swoje koty do zbierania i inne unikalne power-upy. Jednak w środku jest to gra konkurencyjna (choć bezwstydnie przyjazna dla początkujących), i jako taka, delikatny krok do świata gier online. Jest trochę więcej do tego, ale przekroczymy tę granicę, gdy do niej dojdziemy.
Jeśli masz ochotę na TactiCats, to jesteś we właściwym miejscu. Oto wszystko, co powinieneś wiedzieć o TactiCats…
Stawanie łap na papier

TactiCats to przede wszystkim PvP arena bijatyka, więc chociaż ma słodki wygląd i pełno kotów, nie jest całkiem tak beztroskie, jak się wydaje. Mówię to, jakby to sugerowało, że jest to bijatyka pełna bezwzględnych ciosów i nieokiełznanej przemocy — i nie jest to wcale. Nie, to jest tu gra dla początkujących — tytuł, w którym każdy kot może walczyć z przeciwnikami za pomocą serii power-upów i innych taktyk. Są różne tryby do wyboru, z których każdy pozwala ci wybrać spośród dość standardowej kolekcji map — salonów, kuchni, podwórek i boisk do koszykówki, by wymienić tylko kilka — i ukończyć szereg wyzwań. I tyle.
TactiCats nie jest trudną grą do nauczenia. Jest to gra, która stosuje luźną konfigurację prób i błędów — proces, który polega głównie na przełączaniu się między różnymi umiejętnościami, aż się okaże, która taktyka jest najlepsza, i które power-upy są w stanie zadać najwięcej obrażeń, itd. Gdy już opanujesz te taktyki i wygrasz kilka rund, gra otwiera drzwi do doświadczenia kolekcjonerskiego — myśli, która po prostu daje ci szansę odblokować różne koty i wypróbować alternatywne strategie na polu bitwy. I to jest właściwie to, z czym składa się rozgrywka: bijatyki z kotami i zdobywanie punktów, aby zdobyć więcej kotów do przyszłych bijatyk. Czy to nagradzana koncepcja? Nie — ale działa.
To pixelowa impreza

Istnieje coś wyjątkowego w tej konkretnie pixelowej imprezie: inteligentne i często niszczące się środowiska, które każda mapa zawiera. Oprócz statycznych elementów i mebli z tektury, TactiCats zapewnia również kilka niespodzianek, które trzeba pokonać — migające światła, ukryte obiekty i szereg improwizowanych broni, na przykład. To dzięki tym losowym dodatkom, chociaż cele pozostają w zasadzie takie same, każda bitwa jest inna i bardziej nieprzewidywalna z każdą kolejną turą. I, aby oddać sprawiedliwość, TactiCats robi to naprawdę dobrze. Ale, jak w przypadku każdego gimmicku z unikalną cechą, jest to nowinka, która ostatecznie traci na atrakcyjności, im więcej się ją używa. To coś takiego: zaczyna się jako zabawa, ale ostatecznie zaczyna dziać się nudno.
Jako doświadczenie komediowe, uważam, że ujmuje istotę nielogicznego opowiadania i nieortodoksyjnych bijatyk w sposób zaskakująco dobry. Oczywiście, jego animacje są trochę sztywne, ale działa to w jego wybranym środowisku. Czy to najlepsza rzecz, na którą kiedykolwiek natknąłeś się? Prawdopodobnie nie, ale ma okazjonalne śmieszne momenty i kilka dodatkowych kolekcji, które pomagają zwiększyć jego wartość. Nie powiedziałbym, że byłbym skłonny spędzić cały weekend z nią, ale z wyborem map do przejścia i solidną różnorodnością power-upów do eksperymentowania, jest to na pewno warte kilku godzin twojego czasu, aby być uczciwym. I to może być wystarczającej zachęty dla ciebie. Przecież nie możesz naprawdę źle się mająć z kotami.
Werdykt

Oczywiście, TactiCats jest mili — ale może to jest wszystko, co ma do zaoferowania. Och, HungryDingo wiedziało doskonale, że będzie rynek na to, i wiedziało, że jeśli zawiera wystarczająco kotów — wystarczająco, aby wytworzyć gigantyczną kulę sierści kotów — ludzie będą je pożerać bez wahania. I ja uwielbiam gry z kotami, naprawdę, więc chociaż ja również znajduję się w tej grupie ludzi gotowych ślepo gonić laserowy ołówek, mogę również zobaczyć poza dymem, i mogę zobaczyć, jak TactiCats jest wciąż dość przeciętną bijatyką. Nie neguję, że to mila gra, ale po prostu nie mogę powiedzieć, że to gra o solidnej strukturze.
Jestem niezdecydowany w tej sprawie, ponieważ tam, gdzie mogę znaleźć lekkość w kodzie, jestem również niezdolny pozbyć się uczucia, że coś brakuje. Jest coś, co szczerze kocham w TactiCats; styl pixel art i paleta kolorów, które przyjmuje, są niezwykle unikalne. Ale jej rozgrywka to inna historia; jest to często nudna i trochę niewybredna, aby powiedzieć najmniej. Oczywiście, miałem zabawę z procesem zbierania kotów i uczenia się podstaw, ale nie zajęło dużo czasu, zanim straciłem zainteresowanie zdobyciem punktów na koniec.
Powiem to: jeśli jesteś miłośnikiem wszystkiego, co ma łapy i wibrysy, to prawdopodobnie będziesz się dobrze bawić, myjąc tę kulkę sierści. Jest to mila, więc jeśli to wystarczającej powodu, aby spróbować, nie będziesz rozczarowany tym, co TactiCats ma do zaoferowania.
Recenzja TactiCats (PC)
Goniąc laserowy ołówek
TactiCats to mila bijatyka, ale może to jest jego największa słabość — że jest tak zajęty swoją uroczą naturą, że zapomina stworzyć przekonywujące doświadczenie gry. Nie jest złe, ale jak kot z robakami, nie mogę pozbyć się uczucia, że brakuje mu czegoś.











