Recenzje

Recenzja Star Wars: Bounty Hunter (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch, & PC)

Star Wars Bounty Hunter Review

Przez dziesięciolecia franczyza Star Wars była darem, który nieustannie się powtarza. Fani otrzymywali stały dopływ wysokiej jakości gier osadzonych w odległej galaktyce. I chociaż większość gier była doskonała ze względu na swoją własną wartość, niektóre przeszły przez szczeliny, a mianowicie gry, które zostały wydane wiele lat temu. W celu ożywienia historii, Aspyr wydał remaster gry z 2002 roku Star Wars: Bounty Hunter. Studio stara się napędzać obecne i następne pokolenia sprzętu do granic, nie tylko poprzez emulację przestarzałej gry, ale także poprzez przeniesienie jej na nowoczesne konsole, aby działała rodzinnie. Pytanie brzmi, czy udało im się odnowić nową grę wystarczająco, aby zdobyć serca weteranów i nowicjuszy? Oto nasza Recenzja Star Wars: Bounty Hunter.

Jango Fett Wielki

Jango Fett

Jango Fett po raz pierwszy pojawił się w Star Wars II: Attack of the Clones. Biegły w maskowaniu i przebiegły najemnik, Jango szybko zdobył stałą grupę fanów. Był odświeżeniem w porównaniu z Star Wars, które nieustannie dążyły do robienia dobra. Moc pozostała nieskażona przez zło, ale Jango pragnął przekroczyć granice dobra i zła, stając się najlepszym łowcą nagród w galaktyce i zasadniczo ścigając każdego, kto mógł mu zapewnić najwięcej pieniędzy. Być może, wielu celów Jango było złymi ludźmi: ciemnymi Jedi, skorumpowanymi senatorami, przemytnikami narkotyków i innymi śmieciami. Ale często Jango likwidował wielu Jedi w brutalny sposób; jego metody pozostawiały ogromne szkody uboczne.

W każdym razie, wracamy do historii Jango Fett, ucząc się o jego przeszłości. Na powierzchni, masz za zadanie zabić ciemnego Jedi i przynieść kult zwany Bando Gora do sprawiedliwości. Ale znacznie więcej skomplikowanych wątków fabularnych rozgrywa się podczas twojej misji, wszystkie części, które tworzą puzzle życia Jango Fett. W pewnym momencie, zostajesz uwikłany w innego łowcę nagród, Zam Wessel, a w innym momencie, odkrywasz, jak Jango zdobył swój ikoniczny statek Slave I. Teraz, same misje są liniowe, z często dużym naciskiem na posuwanie się do przodu. Rzadko kiedy będziesz musiał zboczyć z wytyczonej ścieżki, aby eksplorować, i to jest całkowicie w porządku. Star Wars: Bounty Hunter nadal jest bardzo podobny do oryginału.

Dual Pew Pew

Star Wars: Bounty Hunter

Twoimi podstawowymi broniami są podwójne blastery, które dzierżysz w obu rękach. Będziesz musiał zablokować wrogów i strzelać bez końca. Blokowanie jest, niestety, sztywne. Kamera często się zawiesza wraz z sekcjami platformowymi gry. Może to być dość frustrujące, zwłaszcza gdy masz do czynienia z falami wrogów. Ale przynajmniej swoboda blokowania dwóch różnych celów jednocześnie łagodzi duszę. Rzeczywiście, będziesz trzymał się swoich podwójnych blasterów przez większość swojej rozgrywki. Jest to najlepszy sposób, aby zniszczyć wrogów, którzy często pojawiają się w grupach. Ale możesz przełączyć się na alternatywne bronie, w tym karabiny snajperskie, darty z trucizną, karabiny maszynowe i więcej.

Będziesz musiał naciskać przycisk strzału wielokrotnie z nieograniczoną amunicją. W zależności od tego, jak szybko strzelasz, wrogowie upadną przed tobą. Ale w pewnym momencie staje się to bezmyślną sprawą, zwłaszcza gdy weźmiesz pod uwagę niekonsekwentny AI wrogów. Wrogowie po prostu nie zdają się adaptować do walki. Czasami, szarżują na ciebie, nie dbając o to, że pozostawiają się bezbronni. Innym razem są spongiści wobec wielu kul, które strzelasz w nich. Dochodzą do szczytu zainteresowania, gdy są nagrodą, która może ci zapewnić szybkie pieniądze. Polowanie na nagrody jest dodatkowym celem, który możesz wybrać lub nie. Chociaż brzmi to atrakcyjnie na papierze, implementacja pozostawia wiele do życzenia.

Stop, Switch, Repeat

STU

Zobacz, aby zidentyfikować cel nagrody, musisz go najpierw zeskanować. Ale aby zeskanować cele, musisz wymienić broń, którą obecnie posiadasz, na skaner. Pozostawia cię to ogromnie bezbronnych ataku z bronią do obrony się. Więc, jesteś zmuszony do ważenia ryzyka wobec nagrody za zebranie nowej nagrody. Ale to się pogarsza. Aby wymienić broń (i narzędzia, takie jak kajdany, aby schwytać cele nagród), będziesz musiał zwolnić i pociągnąć do menu. Następnie będziesz musiał nawigować przez swój ekwipunek, który, z rozdzielczością 480p oryginalnie zbudowaną dla tej gry, sprawia, że ikony są irytująco duże i wszystkie nadal w środku bitwy. To jest potępiająca walka, która odwodzi cię od polowania na nagrody. Ostatecznie, po prostu przyklejasz się do misji, aby uniknąć przerywania przepływu walki.

Co gorsza, nowoczesne gry już dawno wyprostowały wszystkie te problemy. Przełączanie broni jest teraz tak bezproblemowe, że prawie robi się to nieświadomie. I jeśli musisz nawigować do menu, jest to tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Niestety, Star Wars: Bounty Hunter utrzymuje oryginalne przestarzałe systemy. Co więcej, jako że możesz doświadczyć wibracji DualSense w środku bitwy, nadal musisz radzić sobie z kapryśnymi mechanikami. W dłuższej perspektywie, walka wodzieje w przygodę pełną strzałów. Nie daje zbyt wiele miejsca na strategiczne manewry na polu bitwy. A z niekonsekwentnym AI wrogów, jesteś pozostawiony do szarżowania prosto w bitwę, strzelając do każdego, kogo spotkasz, aż poziom będzie czysty. To odbiera radość ze świadomego myślenia, zmniejszając misje do wykonywania zadań, których nie możesz się doczekać, aby je zakończyć.

Przez Galaktykę

Jango Fett Down

Aby dodać do frustracji, gdy umierasz, jesteś zmuszony do powtórzenia całego poziomu. Wraz z bezproblemowym przełączaniem broni, niepotrzebne cofanie się powinno być rzeczą przeszłości. Ale ponownie, musimy pamiętać, że Star Wars: Bounty Hunter to remaster z 2002 roku. Nadal, gra z 2002 roku nie była szczególnie spektakularna. Jej walka, chociaż intriguje na papierze, nie była przyjemna do gry. Poza walką, spędzisz większość czasu na platformowaniu. Dzięki plecakowi rakietowemu przymocowanemu do twojego plecaka, możesz latać, choć na krótkie odległości, aby dotrzeć do wyższych platform. Projekty poziomów różnią się, gdy przechodzisz z jednej planety na inną. Ale, podobnie jak walka, platformowanie nie jest tak przyjemne, jak byś sobie życzył. Aspyr utrzymał walkę i platformowanie, w wyniku czego projekt jest przestarzały, a sterowanie jest kapryśne.

Wizualnie jest to inna historia, ponieważ Aspyr wydaje się, że skupił swoją uwagę na poprawie grafiki. Tekstury są teraz bardziej wyraźne, różnicując różne platformy i projekty środowiska. Ponadto, oświetlenie zostało znacznie poprawione. Oryginał był dość ciemny i skomplikowany w niektórych miejscach, tak że nawigacja po środowisku była trudna. Ale z nowym dynamicznym systemem oświetlenia, znalezienie drogi jest znacznie, znacznie łatwiejsze. Nawet kombinezon Jango Fett otrzymał świeży lakier, z momentami, w których możesz zobaczyć odbicia środowiska wokół ciebie odbijające się od twojej hełmu. Ale, ponownie, wizualnie jest to tylko tak dobre, jak oryginalna gra z era pozwala.

Peachy

Jango Fett

Ostatecznie, nie możesz porównywać wizualnie tutaj z tym, co jest w nowoczesnych grach. Jednakże, jeśli rozważysz tylko grafikę w świetle ery oryginalnej gry, Star Wars: Bounty Hunter robi imponującą robotę. Podobnie, dubbing jest godny pochwały, chociaż nie jest wybitny. Muzyka jest równie spektakularna, jak można by się spodziewać po Star Wars gry.

Pod względem wydajności, działa dość gładko. Ledwie jakiekolwiek niepowodzenia wyrastają, aby odwrócić uwagę od ogólnego doświadczenia, z wyjątkiem nieznacznych błędów tutaj i tam. Czasami Jango pada przez powierzchnie, a niektóre sekcje platformowe czują się niekonsekwentnie. Ogólnie jednak, twoja rozgrywka przebiega gładko.

Może warto wspomnieć o funkcji latarki dodanej do remastera. Jest dość podstawowa, ponieważ nie dzierżysz latarki, aby zobaczyć przez ciemność. Zamiast tego, błysk światła po prostu skacze przed tobą. Plus, będziesz używał latarki rzadko, biorąc pod uwagę, że dynamiczne oświetlenie robi fantastyczną robotę, aby uczynić każde miejsce, które odwiedzasz, jasne.

Werdykt

Star Wars: Bounty Hunter

Star Wars: Bounty Hunter to nieoczekiwany remaster, który Aspyr wydobył z 20-letniej przerwy. I może studio powinno pozostawić go tam, biorąc pod uwagę, że bardzo niewiele zostało zmienione, aby uzasadnić nową grę. Oczywiście, grafika jest znacznie lepsza, ale ledwie trzyma świecę w porównaniu z nowoczesnymi grami. Można by powiedzieć, że dynamiczne oświetlenie i bardziej wyraźne tekstury podnoszą jakość gry. Ale nie jestem pewien, czy każdy gracz doceni starania studia. Nawet przy wydaniu oryginalnej gry w 2002 roku, nie zrobiła fal. Walka i platformowanie były przeciętne i uczyniły Star Wars: Bounty Hunter jedną z mniej interesujących Star Wars gier do gry.

Ale jednak, remaster jest dostępny za tylko 19,99 dolarów. Więc, może cena jest wystarczająca, aby rozważyć grę. Jeśli nie za walkę i platformowanie, to za nostalgię. Fabuła również tkwi niektóre interesujące punkty fabularne o przeszłości łowcy nagród Jango Fett. Wprowadza niektóre znane postacie, które pojawiły się w innych Star Wars wpisach. Ostatecznie, Star Wars: Bounty Hunter może użyć znacznie więcej polerowania swoich kontroli. Najlepiej, remake, który wprowadza walkę i platformowanie do dzisiejszej sceny gier, chociaż nie jestem pewien, czy remake ożywi już niezadowalającą grę.

Recenzja Star Wars: Bounty Hunter (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch, & PC)

Evans Karanja jest recenzentem gier wideo i autorem artykułów na Gaming.net, zajmującym się recenzjami gier, rekomendacjami platform i nowościami we wszystkich głównych konsolach i PC. Grał w gry od dzieciństwa, zaczynając od Contra na NES, i pisze wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, grając w każdą grę, którą opisuje, zanim ją poleci. Jest specjalistą od gier z fabułą i trybu dla jednego gracza, tytułów indie, oraz przewodników specyficznych dla platform, takich jak Game Pass, PS Plus i Nintendo Switch Online. Kiedy nie pisze, można go znaleźć, obserwując rynki, grając w ulubione tytuły, chodząc po górach lub oglądając F1.