Recenzje
Recenzja Skate Story (Nintendo Switch 2, PS5 i PC)
Skate Story nie jest zainteresowana tym, aby sprawić, że poczujesz się potężnie. Od momentu, w którym wstępujesz na jej szklaną deskę, staje się jasne, że to nie jest fantazja o mocy w stylu Tony’ego Hawka. Grajesz jako kruchy demon zrobiony z szkła i drutu, jeżdżąc na deskorolce przez podziemie po zawarciu umowy z diabłem. Twój cel jest prosty na papierze i absurdalny w praktyce: zjeść księżyc, aby odzyskać swoją duszę. Dlaczego księżyc? Co to znaczy? Nuż, gra nigdy nie daje ci czystej odpowiedzi i nie ma zamiaru tego robić. Skate Story rozkwita na niejasności.
Skate Story nigdy nie pozwala ci osiąść w pewności. Zawsze utrzymuje graczy nieco poza równowagą, emocjonalnie i mechanicznie, jak gdybyś jechał z górki na nierównym asfalcie, ścigając światło, które widzisz, ale nigdy nie możesz dotknąć. Od razu, prosi o coś niezwykłego od gracza. Prosi, abyś zaangażował się w doświadczenie na jego warunkach. Jeśli szukasz tradycyjnej gry skate’owej, możesz się poczuć zdezorientowany lub nawet zirytowany. Jednak, jeśli jesteś gotów zrezygnować z oczekiwań, Skate Storyotwiera się na coś o wiele bardziej osobistego i zapadającego w pamięć. To powiedziawszy, przejdźmy od razu do tego.
Żeglarstwo, które odmawia łatwemu uczuciu

W większości gier skate’owych, ruch jest zaprojektowany, aby sprawić, że poczujesz się potężnie prawie natychmiast. Budujesz prędkość bez wysiłku. Poręcze ciągną cię jak magnesy. Triki płyną w siebie z bardzo małym wysiłkiem. Zaskakująco, Skate Story bierze te oczekiwania i spokojnie je odrzuca.
Tutaj, jazda na deskorolce czuje się kruchą. Twoja postać ma wagę, ale nie w sposób bohaterski, większy niż życie. Każdy pchnięcie, skok i poślizg niesie ze sobą ryzyko. Oczywiście, błędy zdarzają się często, a czasowanie ma znacznie większe znaczenie niż efekt. Nawet lądowanie podstawowych trików wymaga koncentracji. Na początku może to czuć się frustrująco, zwłaszcza jeśli twoje ręce są wytrenowane przez gry, które nagradzają ciągły przepływ.
Jednak im więcej czasu spędzasz z Skate Story, tym więcej jej projekt zaczyna mieć sens. Gra nie próbuje sprawić, że poczujesz się umiejętny od razu. Zamiast tego, chce, abyś poczuł wysiłek. Chce, aby gracze zauważyli pracę, która stoi za każdą czystą chwilą. Kiedy w końcu lądujesz gładką linię, czuje się naprawdę dobrze, ponieważ nigdy nie było gwarantowane.
Ponadto, kombajny są krótsze i bardziej ograniczone przez projekt. Nie wyrzucasz się na ogromne półpipery ani nie jeździsz po poręczach, które ciągną się na zawsze. Zamiast tego, pracujesz z małymi krawężnikami, krótkimi rampami i niezręcznymi małymi kątami. Te mniejsze przestrzenie zmuszają cię do zwolnienia i myślenia. Przestajesz ścigać widowisko i zaczynasz ścigać kontrolę.
To powiedziawszy, sterowanie może czasem czuć się nie tak. Będą momenty, w których upadniesz i poczujesz, że zrobiłeś wszystko dobrze. Te momenty bolą, i mogą być irytujące. Jednak pasują one do Skate Story’s ogólnej filozofii. Gra traktuje jazdę na deskorolce jako coś, co możesz ćwiczyć i poprawiać, ale nigdy nie opanować całkowicie. Możesz się poprawić, ale zawsze będziesz jeden błąd od jedzenia asfaltu.
Świat, który czuje się jak sen

Skate Story wygląda inaczej niż prawie każda inna gra skate’owa. Jego świat czuje się jak dziwny, neonowy sen, pełen świecących ram, odważnych kolorów i ostrych, bloczkowych budynków. Poziomy unoszą się w ciemności bez prawdziwego poczucia miejsca, a tunele metra skręcają w sposób, który czuje się niemal żywy. Jest to dziwne, surrealistyczne i bardzo zamierzone.
Nawet jeśli wszystko wygląda abstrakcyjnie, środowiska są wyraźnie zaprojektowane do jazdy na deskorolce. Poręcze, rampy i krawężniki pojawiają się dokładnie tam, gdzie oczekujesz, gdy zaczniesz się poruszać. Nie czuje się to jak tradycyjny projekt poziomów. Zamiast tego, czuje się to jak przestrzenie ukształtowane przez kogoś, kto rozumie, jak skaterzy naturalnie czytają teren. Na pierwszy rzut oka, może to wyglądać myląco, ale szybko zaczyna to mieć sens.
Ruch dodaje do tego snu. Gdy zyskujesz prędkość, kamera trzęsie się i lekko ugina, sprawiając, że wszystko czuje się niestabilne w dobry sposób. Światło odbija się od twojego szklanego ciała, dając ruchowi kruchy charakter. Kiedy lądujesz trick, gra spowalnia wystarczająco, abyś mógł się cieszyć tym. Kiedy upadniesz, kamera potyka się z tobą, sprawiając, że każdy upadek czuje się brudny i realny.
To silne skupienie się na stylu przychodzi z pewną wadą. Kamera jest największym problemem Skate Story. Chociaż wygląda to fajnie, często sprawia, że jazda na deskorolce jest trudniejsza, niż musi być. Kąty zmieniają się bez ostrzeżenia, a szybkie sekcje mogą być trudne do odczytania. Wyrównywanie poślizgu czasem czuje się niezręcznie, po prostu dlatego, że nie możesz zobaczyć wystarczająco wyraźnie. Wizualnie, kamera pasuje do gry idealnie. Pod względem gry, może to być frustrujące. Jest to wyraźny przypadek Skate Story wybierającej nastrój zamiast komfortu.
Wszystko to o pomysłach, a nie odpowiedziach

Skate Story nie opowiada tradycyjnej historii, i jest jasne, że nie jest zainteresowana tym. Nie ma czystej fabuły do naśladowania, nie ma silnych łuków postaci, i nie ma schludnego zakończenia, które czeka na końcu. Zamiast tego, gra opiera się na pomysłach, nastrojach i luźnych momentach, które mają być odczuwane, a nie w pełni zrozumiane.
Twój główny cel, zjedzenie księżyca, nigdy nie jest właściwie wyjaśniony. Gra pozostawia jego znaczenie otwarte. Ta niejasność jest zamierzona, ale może być również frustrująca. Niektórzy gracze mogą znaleźć trudne, aby pozostać emocjonalnie zaangażowanymi, gdy stawki nie są wyraźnie zdefiniowane.
W trakcie gry, spotykasz dziwny zbiór postaci. Szkielety mówią o żalu. Gołąb radzi sobie z blokiem pisarskim w kawiarni. Poduszka człowiek prowadzi pralnię, w której nic nie działa. Te momenty są zapadające w pamięć, ale rzadko idą gdzieś dalej. Żadna z tych postaci nie rozwija się ani nie znajduje zamknięcia, co pasuje do tematów, ale może sprawić, że świat wydaje się statyczny.
Te interakcje istnieją, aby wzmocnić pomysły gry, a nie aby przesunąć historię do przodu. Każdy jest uwięziony w pętlach wysiłku i rozczarowania. Chociaż ta wiadomość jest wyraźna, jest również powtarzana często, i z czasem może zacząć się czuć trochę nachalnie.
Skate Story’s największa siła to jego powściągliwość, ale ta powściągliwość jest również słabością. Gra odmawia wyjaśnienia samej siebie, nawet gdy trochę wyjaśnienia mogłoby pomóc. Niektóre sceny czują się znaczące, podczas gdy inne czują się losowe lub niepołączone.
Ponieważ, Skate Story czuje się mniej jak pełna narracja, a bardziej jak zbiór abstrakcyjnych myśli. Jest to myślowe, ale może również czuć się oddalone. Jeśli szukasz emocjonalnej zapłaty lub wyraźnych odpowiedzi, ten podejście może pozostawić cię z pragnieniem więcej.
Zawsze poruszaj się do przodu

Skate Story jest bardzo zamierzona w tym, jak jest zbudowana. Jest to krótkie, liniowe doświadczenie, które zwykle trwa około pięciu godzin, w zależności od tego, jak często wypadasz lub zatrzymujesz się, aby zbadać. Gra jest podzielona na rozdziały, a każdy z nich podąża za tym samym podstawowym przepływem.
Większość rozdziałów zaczyna się od małego momentu historii, który ustawia nastrój. Po tym, zostajesz wypuszczony do otwartej przestrzeni skate’owej z kilkoma prostymi celami. Te sekcje czują się relaksująco i pozwalają ci eksperymentować bez dużego nacisku. Następnie przychodzi szybka, muzyka-napędzana gauntlet, która popycha cię przez portale z dużą prędkością. Każdy rozdział kończy się walką z bossami przeciwko jednej z księżyców.
Walki z księżycami są proste, ale solide. Budujesz kombajny, aby zadać obrażenia, a następnie jeździsz pod księżycem, aby wylądować swój trick. Późniejsze walki zmieniają rzeczy, sprawiając, że księżyce poruszają się lub unikają, co zmusza cię do reagowania, zamiast powtarzania tego samego podejścia za każdym razem.
To, co naprawdę wyróżnia Skate Story, to to, czego nie pozwala ci zrobić. Nie ma trybu free roam. Nie ma wyboru rozdziału ani obszaru praktyki. Nie możesz powtórzyć poziomów ani ponownie odwiedzić swoich ulubionych piosenek. Raz, gdy przechodzisz dalej, te momenty są tracone.
Oczywiście, to frustruje wielu graczy, i ta reakcja ma sens. Gra może czuć się ograniczona, zwłaszcza jeśli chcesz się poprawić lub po prostu cieszyć się pewnymi sekcjami ponownie. Jednak, ten wybór pasuje do Skate Story’s ogólnej idei. Chce, aby jego najlepsze momenty czuły się krótkie i specjalne. Ograniczając opcje powtórzenia, gra sprawia, że te momenty utrzymują się długo po zakończeniu gry.
Werdykt

Do czasu, gdy Skate Story się kończy, jest normalne, że czujesz się trochę niesatysfakcjonowany. Mechanika może nadal czuć się ograniczona. Kamera może nadal działać na twoje nerwy, i w pewnych sposób, gra może czuć się niedokończona. To uczucie nie jest przypadkowe. Skate Story jest zbudowana wokół idei, że spełnienie jest zawsze poza zasięgiem. Podczas gdy większość gier koncentruje się na tym, aby sprawić, że poczujesz się potężnie, ta gra robi coś przeciwnego. Prosi cię, abyś zaakceptował ograniczenia i usiadł z nimi.
Oczywiście, ten podejście nie zadziała dla wszystkich. Niektórzy gracze znajdą niezręczne mechaniki jako błędy i irytujące. Inni znajdą strukturę ograniczającą lub nawet samolubną. Bez wątpienia, te reakcje są słuszne. Jednak, trudno zignorować wpływ, jaki pozostawia. Skate Story pozostaje z tobą długo po tym, jak odłożysz kontroler.
Ostatecznie, możesz nie kochać Skate Story. Możesz nawet całkowicie odbić się od niej. Ale jeśli kliknie, staje się czymś specjalnym. Nie jest to tylko gra skate’owa. Jest to cicha refleksja na temat pożądania, wysiłku i dziwnego piękna ścigania czegoś, co możesz nigdy nie osiągnąć w pełni.
Recenzja Skate Story (Nintendo Switch 2, PS5 i PC)
Nie twoja zwykła gra skate'owa
Skate Story nie sprawi, że każdy będzie zadowolony, i to jest bardzo cel. Jej szorstkie krawędzie, niezręczne sterowanie i surowa struktura mogą być frustrujące, zwłaszcza jeśli chcesz gładkiej jazdy na deskorolce. Jednak, te same wybory dają grze jej tożsamość i sprawiają, że czuje się osobista. Jeśli kliknie z tobą, Skate Story staje się mniej o tym, aby jeździć dobrze, a bardziej o tym, dlaczego w ogóle jeździsz.







