Recenzje

Shadow Gambit: The Cursed Crew Recenzja (PS5, Xbox Series X/S, & PC)

Shadow Gambit: The Cursed Crew review

Nigdy nie mogę się nasycić Jacka Sparrowa. Albo oglądania Piratów z Karaibów. I tak, gdy zanurzyłem się w Shadow Gambit: The Cursed Crew, wiedziałem, że moje serce będzie zadowolone niezależnie od wyniku. Ale najnowsza gra stealth-strategiczna Mimimi Games nie jest tylko wspaniała dla tagowania ninja-piratów. To historia sukcesu studia w mistrzowskim opanowaniu gatunku i budowaniu na tym, co działa w ich poprzednich Desperados III i Shadow Tactics. W jakiś sposób wiedziałem w głębi serca, że Shadow Gambit: The Cursed Crew zapewni o wiele lepsze doświadczenie, i po prostu nie mogłem się doczekać, aby zanurzyć się w nim. 

Ale poza oczekiwaniami, co dokładnie zawiera Shadow Gambit: The Cursed Crew? Czy wizualizacje i projektowanie poziomów sprawiedliwie odzwierciedlają, jak daleko Mimimi Games poszło? Czy gra jest warta Twojego czasu i pieniędzy? Czy lepiej byłoby zaspokoić pragnienie strategii w czasie rzeczywistym gdzie indziej? Oto nasza recenzja Shadow Gambit: The Cursed Crew, aby pomóc Ci zdecydować, czy wziąć grę na próbę, czy pozostawić ją do wyschnięcia, aż pojawi się lepsza strategia.

Dead Pirates Tell Crazy Tales

Shadow Gambit: The Cursed Crew

Gra opowiada o Afii Manicato, nieumarłej piratce, której celem jest znalezienie zagubionego skarbu kapitana Mordecaia. Musi go znaleźć, aby pokonać tyranniczną organizację, Inkwizycję, której celem jest wyeliminowanie “żywych umarłych”. Ma przed sobą ciężką pracę, więc nie traci czasu i wskrzesza ducha kapitana, czerwony statek Marley, i wyrusza, aby obudzić więcej piratów ze snu, aby im pomóc w podboju piractwa i żyć szczęśliwie do końca.

Postacie są wspaniałe, zarówno pod względem wyglądu, osobowości, jak i zdolności elementarnych. Afia sama wygląda spektakularnie, wyciągając miecz przez dziurę w piersi. Podczas podróży zbierasz energie dusz, które możesz wtłoczyć w serca pirackiej załogi, zwerbować ich na statek Marley i wyruszyć na ostatnią przygodę razem. Możesz oczekiwać słabych szkieletów zamiast kiedyś żywych piratów, ale nieumarli wracają z wyraźnym stylem, którego nie możesz się powstrzymać.

Moment-to-Moment Gameplay

Musisz stopniowo rozgrywać misje na ośmiu wyspach Karaibów. Zwykle polegają one na poszukiwaniu czarnych pereł lub relikwii energii dusz, których używasz do wskrzeszenia swoich towarzyszy. I podczas tego, spotkasz się z członkami samozwańczej Inkwizycji i ich sadystycznym przywódcą, pracując swoją drogę w kierunku znalezienia zagubionego skarbu. 

Jako gra stealth, chcesz, aby jedna osoba rozpraszała strażników i wabiła ich z dala od ich posterunków, podczas gdy inna pełza do obszarów ograniczonych. Jeśli zostaniesz zauważony, musisz się ukryć na 30 sekund, aż wszystko się uspokoi. Albo możesz podjąć ryzyko i stanąć do walki z strażnikami. Każda postać może się skradać wystarczająco blisko, aby zabić strażników. Po tym musisz ukryć ciało w krzakach lub słabo oświetlonych miejscach, aby uniknąć wykrycia. 

Możesz kliknąć na wrogów, aby zobaczyć przez ich stożki widzenia. Są one albo prążkowane dla częściowego widzenia, gdzie możesz się schować bez wykrycia, albo wypełnione dla pełnego widzenia, więc musisz unikać tych miejsc. Jest to również bardzo przydatne do planowania Twojej drogi po mapach, z opcją naniesienia obszarów nawigacyjnych. Możesz również użyć pułapek środowiskowych, aby wrogowie myśleli, że ich towarzysze zmarli z powodu wypadków przy pracy. To powiedziawszy, skradanie się po lśniących, szczegółowych wyspach nie jest nawet połową tak zabawnego, jak sama załoga.

Ahoy, Matey

Shadow Gambit: The Cursed Crew

Ogółem ośmiu towarzyszy wstaje z martwych. Każdy z nich jest unikalnie zaprojektowany i pięknie nagrany. Wszystkie mają unikalną historię, która jest powoli odkrywana na pokładzie czerwonego Marley. Niektórzy z nich mają nawet własne misje. Masz pirata-botanika, Suleidy. On może rozpraszać wrogów za pomocą zarodników lub wyrosnąć krzak, w którym Twoi przyjaciele mogą się ukryć na widoku. 

Pinkus może opętać wrogów w zasięgu, pozwalając Ci infiltrować obszary ograniczone bez podejrzeń. Mr. Mercury może tworzyć portale w ziemi, ssąc wrogów przez nie w niebyt. Albo może podróżować niewidocznie między miejscami. A mój ulubiony, Gaelle. Ona jest damą armatnią, która wyrzuca sojuszników w odległe obszary, pokonując duże odległości w krótkich momentach.  

Z maksymalnie trzema piratami, których możesz wziąć ze sobą na misje, staje się taktycznie niezbędne, aby ocenić umiejętności każdej postaci i wykorzystać je do swojej korzyści. Jednak nawet gdy powoli budujesz swoją drużynę, każda postać ma miernik wigoru, który wypełnia się po ukończeniu misji. Gdy jest wypełniony, może zarobić Twojej postaci trzecią magiczną moc lub ulepszyć istniejącą. Więc w przypadku Pinkusa, podczas gdy opętanie pozwala mu odciągnąć wrogów od Twojej drużyny, ulepszenie może zmienić to, aby wrogowie byli przyciągani do Ciebie zamiast. W ten sposób możesz ich wybrać jeden po drugim.

Enemy Splendor

Wrogowie również mają swoją różnorodność i unikalne zdolności. Umieszczenie ich w perspektywie dramatycznie zmienia Twoje podejście do misji. Masz więc Kindred, którzy są połączeni telepatycznie. Zabij jeden, a jego odpowiednik go ożywi. Jednak jeśli zabijesz ich jednocześnie, nie będzie już nikogo, kto mógłby ożywić drugiego. 

Akolici są “donosicielami”. Gdy tylko Cię zobaczą, zabiorą ogromny dzwon, tak głośny, że każdy wróg w pobliżu przyjdzie na wezwanie. Wrogowie jak Commissarius nie są łatwo rozpraszani. Podczas gdy inny może ogłuszyć atakującego, tak aby chyba nie skończy się to dobrze, jeśli nie zostanie zabity przez Twoją drużynę.

Trial and Error

Mówiąc o przegranej, nie jest to tak naprawdę przegrana, ponieważ masz wiele szans, aby spróbować i spróbować ponownie. Dzięki czerwonemu Marley, którego “dong” można usłyszeć z daleka. Dzwonienie dzwonu oznacza, że statek zapisuje Twoją misję w pamięci. Więc jeśli coś nie idzie zgodnie z planem, zawsze możesz wezwać czerwony Marley, aby przywrócić wspomnienia, czyniąc przeszłość teraźniejszością.

Brzmi to bardziej skomplikowanie, niż potrzeba. Ale ostatecznie jest to to samo stare “save scumming”, które grałeś w wielu innych grach. Jedyna różnica polega na tym, że zamiast wyświetlać menu, aby zapisać i pobrać misje, Shadow Gambit: The Cursed Crew sprawia, że zapisywanie postępu jest częścią fabuły. Dziękuję, czerwony Marley.

Znalazłem się w sytuacji, w której wykorzystywałem każdą możliwość czerwonego Marley, ponieważ misje są naprawdę trudne do ukończenia, szczególnie te późniejsze i bardziej skomplikowane. Czasami moi ludzie umierają, i jestem kuszony, aby użyć funkcji ożywienia, aby przywrócić ich do życia. Ale misje ratunkowe mogą mieć wpływ na pozostałych członków drużyny. Skutecznie prosząc ich, aby udali się na miejsce, które często kończy się lamentem i nieszczęściem.

Zamiast tego możesz po prostu wymazać wszystko, co poszło nie tak, poprawić poprzednią strategię i trzymać kciuki, modląc się, aby druga (lub kolejna) próba okazała się udana. Gra nie karze Cię za to. Zamiast tego, jest tak satysfakcjonujące, gdy wreszcie rozwiążesz puzzle i wydasz westchnienie ulgi “Wiedziałem, że mogę to zrobić”. Co więcej, zachęca Cię do podejmowania ryzyka i czerpania większych nagród, gdy Twoje wysiłki się opłacają.

Plan Ahead

Alternatywnie możesz zaplanować z wyprzedzeniem i obserwować, jak Twoja pomysłowość rozgrywa się na ekranie z przyjemnością.  Robisz to, pauzując grę i wydając polecenia każdej postaci. Następnie graj i obserwuj, jak wszyscy pracują jak zegar, jednocześnie. Gdy pomyślnie ukończą misję, czujesz niesamowity przypływ radości. Jednak nawet jeśli zawiodą, wciąż jest zabawnie patrzeć, jak to się dzieje, i znaleźć rozwiązanie.

Verdict

Shadow Gambit: The Cursed Crew

Shadow Gambit: The Cursed Crew to gra, która stawia Mimimi Games na piedestale za idealne opanowanie sztuki stealth-strategii. Każda kontrola jest płynna i responsywna, a doświadczenie z kontrolerem, przeciwko wszelkim przeciwnościom, przewyższa mysz i klawiaturę. Jak tylko fabuła i historia zaczynają się kręcić, jest to gładka żegluga, szczególnie z grą, która ma alternatywne mapy Karaibów, pełne szczegółów i uroku. 

Rozpoczynając od interesującej premiery, Shadow Gambit: The Cursed Crew zabiera Cię w podróż ninja-piractwa, która staje się coraz lepsza i lepsza, im więcej misji ukończysz. Ponieważ każdy wróg wymaga precyzyjnego sposobu pokonania, znajdujesz się w ciągłym dostosowywaniu strategii i testowaniu każdej możliwej trasy, która daje pożądany wynik. Nawet po ukończeniu historii, wskaźnik postępu podświetla dodatkowe wyzwania i przedmioty, które ominąłeś, wysyłając Cię z powrotem, aby cieszyć się nowymi wersjami przygód na wyspach. 

Shadow Gambit: The Cursed Crew Recenzja (PS5, Xbox Series X/S, & PC)

Żywi umarli, statek-widmo i polowanie na skarb

Prawdopodobnie jedynym obszarem, w którym Shadow Gambit: The Cursed Crew nieco zawodzi, jest różnorodność wrogów i ich rozmieszczenie. Jednak wydaje się to nieistotne w porównaniu z ilością zabawy, jaką masz, wykorzystując strażników i ciesząc się alternatywnym pejzażem Karaibów, pełnym szczegółów i uroku.

Evans Karanja jest recenzentem gier wideo i autorem artykułów na Gaming.net, zajmującym się recenzjami gier, rekomendacjami platform i nowościami we wszystkich głównych konsolach i PC. Grał w gry od dzieciństwa, zaczynając od Contra na NES, i pisze wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, grając w każdą grę, którą opisuje, zanim ją poleci. Jest specjalistą od gier z fabułą i trybu dla jednego gracza, tytułów indie, oraz przewodników specyficznych dla platform, takich jak Game Pass, PS Plus i Nintendo Switch Online. Kiedy nie pisze, można go znaleźć, obserwując rynki, grając w ulubione tytuły, chodząc po górach lub oglądając F1.