Recenzje

Post Office: Tidy Up! Recenzja (PC)

Opublikowano

 on

Post Office: Tidy Up Key Art

Wydaje się, że gdziekolwiek się udaję lub gdziekolwiek spojrzę, mam kolejny bałagan do uporządkowania — kolejny stos listów, kolejna skrzynka ubrań lub kolejna ciężarówka zaczarowanych książek do zwrócenia do archiwum. Niestety dla mnie, Post Office: Tidy Up nie zamierza mi dać przerwy, również. Mimo że wyraźnie określa się jako „przytulna” jednopersonalna gra symulująca organizację, nie jest. Cóż, mówiąc szczerze, jest przytulna, ale jednocześnie nosi w sobie poczucie znajomości, które, szczerze mówiąc, mam już dość. Nie chcę przeglądać poczty. Myślę, szczerze, że po prostu chcę zrezygnować w tym momencie.

Ostatnią rzeczą, jaką chciałbym zrobić, jest krytykowanie gry takiej jak Post Office: Tidy Up, bo w ostatecznym rozrachunku, nie jest złą grą. Jednak nie jest też świetną grą. W rzeczywistości to produkt, który plasuje się w środku przytłaczająco dużego rynku — niszy, która dzięki Librarian, stała się niezwykle popularna, na dobre i na złe. I chociaż nie jest to technicznie coś złego, jest to irytujące, biorąc pod uwagę, że większość gier od tego czasu próbowała naśladować tę samą koncepcję, nie wnosząc niczego, cóż, świeżego ani ekscytującego. Post Office: Tidy Up, choć wyraźnie otrzymał \”nowy\” produkt, niestety trzyma się tego samego ogólnego schematu, z magazynem bałaganu, gałęzią umiejętności i bolesnie oczywistym zadaniem, które można by z łatwością wykonać mając ręce związane za plecami.

Post Office: Tidy Up Rozgrywka

Post Office: Tidy Up jest dokładnie tym, czym się wydaje: symulacją organizacji, w której ty, nieszczęsny współpracownik z ciężarem na barkach, zajmujesz się skutkami trzęsienia ziemi. Poczta zawierająca ponad trzy tysiące paczek czekających na ciebie oraz mapa różnych krajów, kurierów i symboli wyznacza gigantyczne zadanie, które z jakiegoś powodu może wykonać tylko ty . I to w zasadzie wszystko , co tutaj robisz: zwracasz paczki do ich właściwych przegródek w sortowni. Nie ma żadnych magicznych efektów, błyskotliwych zaklęć ani futrzanych towarzyszy, którzy poklepałyby cię po plecach po każdej zmianie. Jesteś tylko ty, poczta i ciągła cisza. List płacowy nie jest też zbyt imponujący.

Jeśli grałeś kiedyś w jedną grę sortującą, to szczerze mówiąc, najprawdopodobniej grałeś także w Post Office: Tidy Up, . Pod względem koncepcji to ten sam podstawowy pomysł, tylko bez typowych ozdobników i przepychu czarującej scenerii oraz kojącej ścieżki dźwiękowej, która utrzymałaby twoją zdrową rozum w ryzach. Ale taka jest poczta: nudna, martwa i cicha, pozbawiona życia. Jeśli chodzi o dlaczego chciałbyś pracować w takim środowisku, to inna sprawa. Cat Mail Co. miało, cóż, koty i pewną ciekawostkę, by wzbudzić twoje zainteresowanie. Post Office: Tidy Up, z drugiej strony oferuje niewiele poza brązowymi kopertami i płacą minimalną. Radość.

Post Office: Tidy Up Rozgrywka

Nie zrozum mnie źle, Post Office: Tidy Up może czasami dawać satysfakcję. Jak większość tego typu gier, od czasu do czasu daje krótkie poczucie satysfakcji — uczucie, które, szczerze mówiąc, musisz wypracować na własnych paznokciach. Jak sugeruje tytuł, chodzi o sprzątanie poczty — zadanie, które, przy całym szacunku dla lokalnych kurierów, nie jest uważane za „zabawę”. A jeśli mówimy szczerze, Post Office nie jest naturalnie rozrywkową grą. To monotonna praca fizyczna, która, szczerze mówiąc, nie jest zbyt przyjemna od samego początku. W przeciwieństwie do, powiedzmy, Librarian, nie masz żadnych magicznych wzmocnień ani elementów niczym czarodziejski, które towarzyszyłyby ci. Zamiast tego masz nudny, stary pokój sortowania i mnóstwo nudnych, starych pudeł, nic więcej, nic mniej.

Podobnie jak większość klonów Librarian , Post Office: Tidy Up posiada prostą rutynę. Aby ukończyć swoją zmianę i zdobyć tę nieuchwytną wypłatę, musisz zidentyfikować każdą paczkę po etykiecie kuriera, symbolu, docelowym miejscu i numerze przegródki, a następnie zwrócić ją na właściwe miejsce w sortowni. W miarę upływu czasu możesz wykorzystać nowe umiejętności sortowania, aby odblokować lepsze ulepszenia, z których niektóre pozwalają przenosić więcej ładunku, inne umożliwiają szybkie rozpoznawanie paczek i ich numerów partii, i tak dalej.

Post Office: Tidy Up Menu Ulepszeń

Nie trzeba mówić, że jeśli chodzi o \”przytulne\” symulatory organizacji, Post Office: Tidy Up nie jest grą, która wynajduje koło na nowo ani nie zanurza się w nieznane wody. Jeśli już o tym mowa, wszystko jest bardzo schematyczne, opierając się na prawie wszystkich tych samych elementach przy budowie swojego świata. Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do większości gier w stylu Librarian , Post Office nie tworzy przyjemnego otoczenia, ani przynajmniej takiego miejsca, w którym chciałbyś pozostać na dłużej. Przyznajmy, że może być satysfakcjonujące, powoli odbudowywać sortownię i zwracać wszystkie pudełka na półki. Mimo to, w poczcie po prostu niewiele się kryje. Jest nijaka, nudna i niestety, tak przyjazna, jak można by się spodziewać od brązowego magazynu.

Niech będzie powiedziane, że choć Post Office: Tidy Up nie jest najpiękniejszą z symulacji organizacyjnych na rynku, to gra, która prawdopodobnie przyciągnie niszową publiczność. Niemniej, jeśli liczyłeś na grę, która może równać się takim tytułom jak Librarian, być może powinieneś poszukać gdzie indziej, aby zaspokoić swoje potrzeby. Post Office niewiele robi, poza tym, że być może budzi we mnie współczucie dla lokalnych kurierów w okresie świątecznym.

Werdykt

Furgonetka, Post Office: Tidy Up

Post Office: Tidy Up! owija surowe, brązowo pokryte biuro sortowania z taśmy klejącej i kartonu, starając się przyciągnąć ustalonego odbiorcę — niszową republikę, która jest znana z miłości do przygód w stylu Librarian. Niestety, z powodu braku błysku, uroku i efektów, nie udaje mu się dotrzeć do ostatecznego celu jako kompletny pakiet. Nie zrozum mnie źle, to przyzwoita gra organizacyjna, ale jest także dość nijaka, nudna i pozbawiona jakiejkolwiek charakterystyki. Jednak może to właśnie jest poczta, w skrócie. Jeśli tak, to czuję ogromne współczucie dla kurierów.

Post Office: Tidy Up! Recenzja (PC)

Jord pełni funkcję lidera zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozwleka się w swoich codziennych listach artykułów, to prawdopodobnie pisze powieści fantasy lub przegląda Game Pass w poszukiwaniu wszystkich przeoczonych indie.