Recenzje
Recenzja Pokémon Legends: Z-A (Nintendo Switch 2, Nintendo Switch)
Pokémon Legends: Z-A to gra, która sprawia, że zadajesz sobie pytanie: „Jak to możliwe, że coś może być tak przyjemne i tak frustrujące jednocześnie?” Po niespokojnym, ale ambitnym Scarlet i Violet era, fani byli desperacko potrzebujący, aby Game Freak odkupił się. Co zamiast tego otrzymaliśmy, to coś całkowicie nieoczekiwanego. Gra wyrzuca tradycyjną Pokémon formułę prawie w całości. Zastępuje otwarte pola jednym rozległym miastem i zastępuje powolne, turowe bitwy szybkimi, czasowymi bitwami, które naprawdę wymagają refleksu.
To śmiałe i niespodziewanie zabawne, ale także szorstkie w niektórych miejscach. Po zatopieniu około 30 godzin w Legends: Z-A, możemy z pewnością powiedzieć, że to nie jest po prostu kolejna Pokémon gra. Game Freak próbuje zdefiniować, czym może być Pokémon . Teraz, wejdźmy prosto w jej recenzję.
Miasto Odrodzone

Ustawione całkowicie w Lumiose City, Pokémon Legends: Z-A przywołuje graczy z powrotem do regionu Kalos. Jednak tym razem jest to z całkowicie nowego punktu widzenia. Zamiast podróżowania przez miasta i trasy, przygoda rozgrywa się w jednym ogromnym metropolii, która powoli zmienia się wraz z postępem historii.
Na początku pomysł spędzania całej Pokémon gry w jednym mieście brzmi trochę ograniczająco. Ale Lumiose szybko udowadnia, że ma głębię. To jeden z najbardziej szczegółowych światów, jakie kiedykolwiek zbudował Game Freak. Każdy dystrykt skrywa coś nowego. Gra zawiera szybkie zadania poboczne, ukryte kolekcje i małe grupy dzikich Pokémon ukryte za aleją lub dachowym ogrodem. Dodatkowo, pionowa eksploracja dodaje jeszcze więcej różnorodności, z dachami i podziemnymi przejściami, tworzącymi poczucie skali rzadko spotykanego w serii.
Po sekundzie, rzeczywistość ustawia się. Te piękne budynki? Nie możesz wejść do większości z nich. Tłumy? Nie poruszają się naprawdę. Pokémon i ludzie głównie stoją, zamarznięci jak manekiny na wystawie. Oczywiście, to piękna iluzja, ale zaczyna zanikać, im dłużej grasz.
Jest jeszcze urok w widzeniu Lumiose w pełni zrealizowanego, ale po kilku godzinach zaczyna się czuć bardziej jak plan filmowy niż miasto. Właściciel kawiarni nigdy nie opuszcza swojego miejsca, sprzedawcy mimowolnie przeprowadzają niewidzialne transakcje, a każda rozmowa odbywa się przez ciche tekstowe okienka. Nawet tak, te wady nie całkowicie nie zmniejszają doświadczenia. Kiedy gra osiąga swoje wizualne szczyty, Lumiose pozostaje jednym z najbardziej ikonicznych ustawień Pokémon.
Odrodzenie Systemu Bitew

Gdzie Z-A naprawdę odchodzi od tradycji, to w swoim systemie walki. Turowe bitwy, które definiowały Pokémon przez dziesięciolecia, są zastąpione przez zwinny, czasowy system, który wymaga czasu, pozycjonowania i szybkich decyzji. Gracze kontrolują swojego trenera bezpośrednio, poruszając się po polu bitwy, aby wydawać polecenia, rzucać Poké Ballami lub unikać nadchodzących ataków. Pokémon działają półautonomicznie, ale reagują na polecenia gracza, kombinacje i kontekstowe akcje. To szybko, czasami chaotycznie, ale niewątpliwie ekscytująco.
Ten przesunięcie dodaje kinetyczną warstwę do bitew. Jeden błąd, spóźnione unikanie lub niezarządzanie wytrzymałością, może zmienić zwycięstwo w porażkę. Jednak kiedy wszystko działa, system jest płynny. Obserwowanie Lucario, które przewija się między atakami lub ręczne odsunięcie się od Flamethrowera Charizarda, jest ekscytujące w sposób, w jaki Pokémon bitwy nigdy nie były.
Z drugiej strony, walki z bossami, zwane Rouge Mega Battles, pchają ten system do jego szczytu. Te spotkania zawierają skażone Mega Pokémon szalejące przez ulice Lumiose. Wymagają one taktycznego użycia zarówno zwinności trenera, jak i Pokémon zespołu. Walki są kinematograficzne, wyzywające i przypominające action RPG, takie jak Monster Hunter lub Kingdom Hearts.
Jednak system nie jest doskonały. Celowanie w wielu przeciwników może być niewygodne, a problemy z kamerą czasami zakłócają widoczność w ciasnych przestrzeniach. Mimo to, nawet z tymi wadami, Game Freak zasługuje na uznanie za ostateczne wstrząśnięcie formułą, która przez długi czas czuła się stagnacyjna. Po raz pierwszy od lat, Pokémon bitwy czują się nieprzewidywalne, napięte i nagradzające.
Pokémon Historie

Narracyjnie, Legends: Z-A dostarcza więcej treści niż wiele ostatnich wpisów. Ustawione podczas Lumiose City Renewal Project, gra eksploruje tematy odnowy, żalu i współistnienia między ludźmi a Pokémon. Historia łączy się bezpośrednio z Pokémon X & Y, odwiedzając znane postacie, takie jak Lysandre i AZ, teraz „L” i „Az” w nowych, dojrzałych kontekstach. Ich łuki zajmują się odkupieniem i dziedzictwem w sposób, który dodaje głębi rzadko spotykanej w serii.
Postacie wspierające są również dobrze zrealizowane. Mieszkańcy Lumiose mają wyraźne osobowości, a zadania poboczne często ujawniają poruszające lub zabawne historie o ich relacjach z Pokémon. Wynikiem jest świat, który czuje się zamieszkany, a nie tylko zaludniony.
Ponadto pisanie, chociaż nadal skierowane do szerokiej publiczności, niesie ze sobą emocjonalną wagę. Niestety, brak dubbingu nadal utrudnia opowiadanie historii. Pięknie zaanimowane cutsceny tracą część swojego wpływu, gdy są połączone tylko z tekstowymi okienkami, słabością, która czuje się coraz bardziej przestarzała w 2025 roku.
Wydajność Techniczna

Pokémon Legends: Z-A jest łatwo jedną z najlepszych gier Game Freak, przynajmniej na odpowiednim sprzęcie. Na Switch 2, Lumiose City wygląda oszałamiająco. Oświetlenie jest dynamiczne, tekstury są ostre, a odbicia na mokrych ulicach sprawiają, że świat czuje się żywy. Kiedy słońce zachodzi i światła miasta się zapalają, skyline świeci ciepłem, które jest trudne do odwrócenia.
Styl sztuki idzie inteligentną linią między realizmem a klasycznym urokiem Pokémon. Miasto czuje się nowoczesne i eleganckie, ale Pokémon nadal wyglądają jasno i pełni uroku. Mega Ewolucje, w szczególności, wyglądają niesamowicie; ich animacje są gładkie, szczegółowe i pełne energii.
Rzeczy są trochę bardziej szorstkie na oryginalnym Switchu. Wizualizacje biorą wyraźny cios, tekstury są bardziej rozmyte, pojawia się często i kilka obszarów wygląda trochę mętnie. Gra nadal działa dość dobrze z 30 klatkami na sekundę, ale jest jasne, że sprzęt ma trudności z utrzymaniem ambitnych planów Game Freak.
Nawet z tymi problemami, prezentacja Z-A ma urok, którego trudno zaprzeczyć. Mieszanka świateł miasta, zatłoczonych ulic i błąkających się Pokémon daje Lumiose unikalną atmosferę, która jest zarówno futurystyczna, jak i znajoma. To stylowe, pełne życia i udowadnia, że wielka dyrekcja artystyczna może świecić, nawet gdy technologia nie jest idealna.
Dźwięk Miasta Lumiose

Jeśli jest jedna rzecz, Pokémon Legends: Z-A całkowicie uderza, to sposób, w jaki miasto Lumiose czuje się żywe przez dźwięk. Od momentu, gdy gracze wkraczają na jego zatłoczone ulice, miasto drży energią. Można usłyszeć samochody sunące, Pokémon wołające w oddali i ciche szemranie tłumów echem między wysokimi budynkami. Każdy dystrykt ma swój własny wyraźny ton. Gra zawiera żywe kawiarnie w centrum miasta, maszyny przemysłowych stref echem i spokojny wiatr na dachu, który osiedla się nad miastem w nocy.
Ścieżka dźwiękowa wiąże wszystko razem pięknie. Kompozytor Go Ichinose powraca z mieszanką jazzu, elektronicznych bitów i nostalgicznych melodii Kalos, które dodają nowe życie każdemu zakątku Lumiose. Bitwy pulsują zmieniającymi się rytmami, które wzrastają i opadają wraz z akcją, dodając prawdziwe poczucie pędu. Niezależnie od tego, czy eksplorujesz ciche aleje, czy stawiasz czoła Mega Ewolucji, muzyka idealnie pasuje do nastroju. To rzadkość dla Pokémon gry, aby uchwycić atmosferę w ten sposób. Mieszanka naturalnych dźwięków i dynamicznej muzyki sprawia, że Lumiose czuje się mniej jak ustawienie i bardziej jak żywy świat gry.
Koniec Gry

Gdy napisy końcowe mijają, Pokémon Legends: Z-A nie po prostu kończy się, ale zmienia bieg. Gra po zakończeniu jest niespodziewanie pełna, dając graczom powód, aby nadal eksplorować miasto Lumiose długo po zakończeniu historii. Lumiose Renewal Project rozszerza się, odblokowując nowe dystrykty, trudniejsze Rouge Mega Battles i historie poboczne, które zagłębiają się w historię Kalos. To czuje się jak miasto ewoluuje z tobą, rośnie bardziej żywe, gdy ty również.
Nowy tryb Arena Challenge to kolejna miła niespodzianka. Mieszanka online leaderboardów z walkami AI oferuje umiejętnościowy test, który czuje się konkurencyjny, ale nie przytłaczający. To mądra eksploatacja nowego systemu walki w czasie rzeczywistym, pozwalająca graczom świeżo dostosowywać swoje strategie i zespoły.
Istnieje również Urban Pokédex, wypełniony ponad 300 Pokémon, w tym nowe regionalne warianty. Polowanie na te formy, takie jak Steel/Fairy Mawile lub Electric/Dark Heliolisk, dodaje uzależniającego poczucia odkrycia. Chociaż gra nie ma zawartości bez końca, oferuje wystarczająco dużo dla każdego, kto chce zainwestować czas. Między misjami po zakończeniu gry, eksploracją i budowaniem zespołu, większość graczy może spodziewać się około 40-50 godzin solidnej, znaczącej rozgrywki, i to przed gonieniem za perfekcją w Arenie.
Werdykt

Pokémon Legends: Z-A może nie być idealną Pokémon grą, ale jest najśmielszą w ciągu lat. Jest jasne, że Game Freak postanowił wszystko zmienić, i w większości przypadków, udało im się. Prawie każda część formuły została ponownie wyobrażona, od tego, jak bitwy płyną, jak historia się rozwija i jak świat czuje się wokół ciebie. Oczywiście, ta ambicja prowadzi do kilku nierówności na drodze, ale daje nam również jeden z najbardziej interesujących Pokémon doświadczeń do tej pory.
Koncentrując się na jednym, żywym mieście, zamiast rozległego regionu, Z-A handluje otwartą eksplorację na doświadczenie miasta. Dodatkowo, nowy system walki w czasie rzeczywistym dodaje napięcie i ekscytację, sprawiając, że każda walka czuje się niesamowicie immersyjnie. Oczywiście, nie jest to pozbawione wad. Brak dubbingu i niektóre wizualne miejsca szorstkości utrudniają, ale serce za tym świeci. Ostatecznie, Legends: Z-A czuje się jak Pokémon w końcu robi krok w coś nowego i śmiałego.
Recenzja Pokémon Legends: Z-A (Nintendo Switch 2, Nintendo Switch)
Powrót Legend
Pokémon Legends: Z-A dowodzi, że podejmowanie ryzyka może wdmuchać nowe życie w długotrwałą serię. Nie jest idealna, ale jej świeże pomysły i emocjonalna głębia sprawiają, że wyróżnia się jako coś specjalnego. Dla tych, którzy są gotowi zaakceptować nowy rodzaj przygody, to Pokémon w swojej najśmielszej i najbardziej żywej formie.











