Recenzje
Recenzja Plushie from the Sky (PC)
Nie tak dawno temu znalazłem się unosząc się nad delikatnymi kępami trawy w idyllicznym utopii, która mogłaby sprawić, że Journey wyglądałoby nieco gorzej. Niestety, nie minęło dużo czasu, zanim znalazłem się w innym położeniu – nieco mniej uroczym i nieco groźniejszym miejscu, które sprawiło, że Dark Souls wyglądałoby jak Animal Crossing na pewnym rodzaju halucynogennym diecie. Biorąc pod uwagę, że tytuł gry brzmiał dość niezwykle Plushie from the Sky, miałem wszelkie powody, by sądzić, że przygoda w jego wnętrzu będzie składała się z czegoś więcej niż tylko przechadzania się przez mnóstwo pola kwiatów i rozmawiania z nieożywionymi obiektami wszystkich kolorów i materiałów. Ale się myliłem; nie było zupełnie tak prosto, bo miało jeszcze jeden sekret do podzielenia się: świat i wszystko w nim absolutnie nienawidziło mnie.
Aby umieścić cię w obrazie, Plushie from the Sky to „głupia” gra akcji RPG, i taka, która w większości gra w rękach oszałamiających, cukierkowych nocnych antemów i serii dziwnych i wspaniałych postaci, które nie mają żadnego celu poza stworzeniem totalnego pandemonium na skalę globalną. To dziwna gra, powiem tyle, i nie wspominając o produkcie jednego dość wątpliwego umysłu – tego, który sprawił, że zacząłem się zastanawiać nad o wiele więcej rzeczami, niż myślałem, że będę. Ale wyprzedzam się, więc pozwól, że cofnę się do początku.
Zabierz mnie do domu

Plushie from the Sky wygląda tak: ty, upadły anioł, który może, bez specjalnego powodu, siać zamęt z pomocą tylko pluszowego misia i błyszczącego uśmiechu, spadłeś z niebios i bezpośrednio do centrum globalnej katastrofy. W tym świecie twoim jedynym celem jest znalezienie drogi do domu – cel, który oznacza konieczność wyruszenia na odważne wyprawy przez rozległe równiny i do kwatery niebezpiecznych, zamieszkanych przez potwory miejsc. Myśl Conker’s Bad Fur Day, ale usuń humor pijanego pięściarza i operową muzykę z kupki kukurydzy-kochającego gnoju, a będziesz miał mgliste pojęcie, czym jest Plushie from the Sky: stopniowy wzrost anioła z dołów skrzywionego świata do wysokich niebios i poza.
W przeciwieństwie do tego, jak wygląda gra , Plushie from the Sky nie jest tak nieszkodliwy, jak się wydaje; w rzeczywistości jest dość wymagającą grą RPG, ponieważ gdy chodzi o walczących przeciwników, polega na twojej zdolności do unikania, parowania i tak naprawdę „cheesowania” przez kilka spotkań. W wyniku tego niektóre, jeśli nie wszystkie, walki wymagają trochę dodatkowych umiejętności i cierpliwości. Dobrze, mówię umiejętności, kiedy w rzeczywistości możesz po prostu uniknąć większości walk, a następnie użyć mieszanki ataków wręcz i na odległość, aby stopniowo zmniejszyć pasek zdrowia przeciwnika.
To trochę mieszanka, ta gra, ponieważ spędza pięćdziesiąt procent swojego czasu na wrzucaniu teatralnych i pęcherzykowych efektów środowiskowych, a drugą połowę kanału do twojego wewnętrznego umysłu bojowego i zmuszania cię do angażowania się w wysoko-oktanową wojnę, co może być mylące.
Cheesowanie podróży

Jako anioł w tym pozornie opuszczonym świecie masz dostęp do kilku umiejętności, z których większość wiąże się z małym pękiem radości, który nosisz ze sobą. Ten pluszowy miś, który służy jako twój najbliższy sojusznik, ma moc zadawania szkody twoim wrogom i ostatecznie zmiany przebiegu zależnie od tego, jak reagujesz na pewne sytuacje i jak nawigujesz przez inne narzędzia w twoim arsenale, czy to jest chichra unikająca rolka czy dobrze wymierzona parada. To wszystko trochę głupie, ale to właśnie to, czym jest: głupia wersja gry Souls- podobnej, tylko z kilkoma bardziej śmiesznymi postaciami i mechanikami walki w grze.
Plushie from the Sky nie jest najdłuższą grą na świecie, więc nie oczekuj, że będziesz mógł wsiąknąć w długą narrację, która rozciąga się na wiele tygodni i mnóstwo biomy. Na marginesie, może zająć od czterech do pięciu godzin, by ją ukończyć, co oznacza, że każdy, kto ma talent do tego rodzaju gier, na pewno szybko przewinie większość jej treści pod dywan w jednej sesji. Z tym powiedzianym, nowicjusz w tym gatunku może mieć trudności z kilkoma jego elementami – sześcioma nieposłusznymi walkami z bossami, które są najtrudniejszymi częściami kampanii.
Podobnie jak w każdej Souls- podobnej grze, Plushie from the Sky nagradza wytrwałość, ponieważ często ukrywa większość swoich korzyści za falą absurdalnie trudnych wyzwań i konfrontacji. Oczywiście, nie jest to dokładnie na tym samym poziomie co Elden Ring, ale próbuje odtworzyć wiele jego podstawowych cech.
Objęcia, które zabijają

Istnieje sześć poziomów do przeżucia w Plushie from the Sky, z których każdy zawiera unikalny kawałek ziemi do przemierzania, wraz z wyborem podstawowych elementów puzzle i platformowych, oraz walki z bossami, które można odblokować w późniejszej części każdego z wybranych obszarów. Poza tym, że musisz używać mnóstwa generycznych kontr i defensywnych umiejętności, aby pokonać wrogów, istnieją również inne przeszkody do pokonania: samo środowisko jest jednym z największych zagrożeń, co jest dość dziwne. Jako anioł, możesz jednak szybko uporać się z wieloma jego próbami, co umożliwia ciągnięcie twojego ciała jak aniołowej lalki i tym podobne.
Istnieją niektóre problemy, które muszę tu poruszyć – brak polotu w projekcie, na przykład. Oczywiście, Plushie from the Sky to w zasadzie czysto wyglądająca gra, ale to nie oznacza, że nie ma swoich własnych technicznych wad i graficznych niedociągnięć. Nie myśl, że to najgorsze, z czym miałem do czynienia, ale spotkałem się z moją uczciwą częścią problemów, z których większość krążyła wokół często nieudolnej pracy kamery – problem, który doprowadził do więcej śmierci, niż bym chciał się zajmować. To niesamowicie szybka gra, jednak, i tak, chociaż nie mogę jej pochwalnej wydajności, mogę powiedzieć, że robi to, czego się spodziewałem, i tak, przy wszystkich swoich wadach, udaje się wciągać w gatunek w sposób dość zaskakujący. Z tym powiedzianym, kilka technicznych poprawek na pewno podniosłoby jej wady, bez wątpienia.
Werdykt

Jeśli jeszcze nie zbudowałeś odwagi i umiejętności, aby podejść do Elden Ring i Dark Souls, to rozważ to jako niemal idealny punkt startowy dla twojej kariery w tym polu. Oczywiście, jeśli miałbym to porównać do czegoś, to powiedziałbym, że Shadow of the Colossus, lub może nawet NieR: Automata, to są o tyle blisko spokrewnione z tym, co jest w koszyku. To wyzwaniowa, mała gra, ale niczego szczególnie wymagającego, biorąc pod uwagę jej stosunkowo małe wzorce kontroli i kombinacje ataków. Mówiąc to, jest to kilka pól oddalonych od „poziomu wejścia” gry akcji RPG. Nie można wygrać wszystkiego, przypuszczam.
Styl sztuki anime jest przyjemny do patrzenia w krótkich momentach, powiem tyle, ale nie powiedziałbym, że jest to cud, który może cię wciągnąć w swoje środowisko na dłuższy czas. Jak jest, oczywiście, krótką grą, nie jest tak, że zbyt długo zostaje, i tak, jestem skłonny puścić kilka nieudanych elementów między palcami – jeśli tylko po to, by udowodnić, że jest to solidna niezależna RPG. Z tego powodu postanowiłem dać jej ocenę, którą zasługuje; nie jest to idealne doświadczenie Souls- podobne, ale za to, co robi podczas swojego krótkiego pobytu, udaje się wywrzeć trwałe wrażenie, które utrzymuje się nawet po napisach końcowych.
Jeśli szukasz słodkiej i kochanej gry RPG, to powinno to wystarczyć. To znaczy, oczywiście, pod warunkiem, że nie masz nic przeciwko tym, że będziesz pobity przez pięć godzin.
Recenzja Plushie from the Sky (PC)
Słodkie, kochane i bezwzględne
Plushie from the Sky nie jest najbardziej diabelsko elegancką niezależną grą akcji, ale jest na pewno jedną z najbardziej pamiętnych swojego rodzaju. Poza tym, że ma słodki i kochany lokalny wygląd, ma również dość wyzywający i dziwnie uzależniający system walki, który jest bardziej atrakcyjny niż piknik misia.











