Connect with us

Reviews

Recenzja Oh Deer (PC)

Updated on
Deer moving to another area (Oh Deer)

Jeśli gry asymetryczne kooperacyjne nauczyły mnie czegokolwiek w ciągu ostatnich kilku lat, to tego, że tematycznie nic nie musi mieć sensu, aby gra po prostu, no wiesz, działała. Weźmy na przykład odwieczny i popularny tryb Prop Hunt w Call of Duty; jeśli potrafisz zmylić przeciwnika, wcielając się w rolę pachołka drogowego, to teoretycznie możesz wygrać rundę i zgarnąć po drodze kilka dodatkowych łupów. Jak się okazuje, gra Oh Deer studia Cozy Cabin Studios nie różni się tak bardzo, bo podobnie jak w Prop Huncie, gracze mogą wcielić się w nieprawdopodobną rolę i wtopić w otoczenie, unikając czujnego wzroku pobliskiego myśliwego, którego jedynym celem jest odróżnić graczy od NPC i zredukować liczbę pasażerów na gapę za pomocą zaufanej, prowizorycznej łuku. Nie trzeba chyba dodawać, że jeśli przetrwałeś rundę lub dwie w grach takich jak Dead by Daylight, Among Us czy Midnight Ghost Hunt, to bez wątpienia masz wszystkie potrzebne narzędzia, aby rozegrać kilka szybkich i stosunkowo bezbolesnych potyczek w Oh Deer. Czy musisz mieć nieśmiertelną miłość do dzikiej przyrody i bydła, aby w pełni to docenić? Nie. Czy musisz obejrzeć kilka odcinków Animal Planet, aby poznać codzienną rutynę jelenia? Być może — chociaż szczerze mówiąc, to w dużej mierze zależy od tego, czy twoi znajomi zrobili to samo, zanim wślizgnęli się w buty myśliwego z palcem na spuście. Uwaga, spojler: jelenie zazwyczaj nie stają na tylnych nogach i nie pędzą wokół, puszczając bąki. Ale tutaj to podobno norma.

Deer by Daylight

Deer (Oh Deer) Jeśli zdarzyło ci się nigdy nie grać w chowanego (musiałeś się wtedy chować pod kamieniem), Oh Deer nie będzie miało dla ciebie ani odrobiny sensu. Ale dla 99,8% z was, którzy jakoś w pewnym momencie swojego niespełnionego dzieciństwa wcielali w życie ukrywanie się za prowizorycznymi fortami z poduszek i wieszakami, pomysł poddania jelenia z rozstrojem żołądka tym samym czynnościom nie wyda się wielką sprawą. Gra, która opiera się na tych samych zasadach co stuletnia zabawa, zobowiązuje jednego gracza do wytropienia i wyeliminowania czterech jeleni — graczy, którzy mają monumentalne zadanie wtopienia się w NPC-jeleń i uniknięcia przeszywającego dotyku grotu strzały. Brzmi to wszystko dość prosto i nieszkodliwie, prawda? Ech — no pewnie. Oczywiście, same zasady są dość standardowe, podobnie jak sterowanie i umiejętności; tu się trochę napij wody, tam podskub trawkę, tego typu rzeczy. I robienie takich rzeczy jest w porządku, o ile nie wpadniesz w grupę znajomych, którzy wolą wbijać się w martwe przedmioty i kompletnie zdradzać twoją kryjówkę, tym samym ujawniając twoją lokalizację i składając cię w ofierze pocałunkowi kuli. A to prowadzi nas do prawdziwego wyzwania gry: znajdowania nowych sposobów, aby zachowywać się jak jeleń — zadania, które wiąże się z odrobiną eksperymentowania z mapami i naśladowaniem wzorców innych. Będę szczery, nie jest to trudne do osiągnięcia, a przynajmniej nie różni się wiele od udawania igły w stogu siana.

Jedno z jeleniem

Hunter drawing string on bow (Oh Deer) Wadą prostoty gry jest to, że po kilku krótkich rundach nie ma już wiele do odkrycia; właściwie możesz wcielić się w mentalność jelenia w dwadzieścia minut lub mniej. Nie pomaga też fakt, że nie ma zbyt wielu map do odkrycia. Ale tam, gdzie brakuje jej kreatywnych detali, nadrabia to jednym głównym zwrotem akcji: zasadą północy. Oczywiście, to ten segment, do którego dążą pozostałe jelenie, ponieważ nadejście godzin zmierzchu jest sprawcą jednej dramatycznej zmiany: nagłej zdolności jelenia do wymknięcia się spod kontroli i wcielenia się w żarłocznego skinwalkera. Celem gry, oprócz ukrywania się na widoku i unikania kilku przelotnych strzał z łuku myśliwego, jest przetrwanie do północy i odwrócenie sytuacji na korzyść, przekształcając się w bestię, która ma moc, cóż, polować na myśliwego, jeśli tak można to ująć. Myśliwy z kolei ma inny cel — zadanie polegające na pilnowaniu malejącego paska szaleństwa i używaniu chatki do monitorowania jego nieuchronnego upadku. Jak można się domyślić, czas nie jest po niczyjej stronie, ponieważ jedna frakcja musi się zaciekle bronić, gdy każda ziarnko piasku w klepsydrze opada na dno, podczas gdy ta druga musi zrobić wszystko, co w jej mocy, aby oczyścić sytuację zanim zostanie pochłonięta przez swędzącą substancję.

Oh Deer, Oh Deer, Oh Deer

Mutated deer (Oh Deer) Nie mogę się powstrzymać od przywołania Midnight Ghost Hunt, gdy przychodzi do przedstawienia Oh Deer w jasnym świetle — i to z dobrych powodów. Podobnie, produkcja Cozy Cabin Studios na początku jest powolnym rozgrzewaniem się, ale ostatecznie staje się zupełnie inną grą, gdy tylko pierwsze osiemdziesiąt procent zostanie ukończone i pozwoli wyłonić się nowym mechanikom z korzeni. I powiem tylko tyle: to ostatnie dwadzieścia procent sprawia, że Oh Deer jest taką prawdziwą przyjemnością; to nie jest gra horror w żadnym wypadku, ale chłopie — poczekaj tylko, aż nadejdzie ten kluczowy moment, a ty będziesz musiał uciekać przed dwumetrowym potworem, który pędzi w twoją stronę na obłoku pozostałych bąków. To jest materiał na koszmar, serio. Oczywiście, dobrze jest mieć solidny haczyk, ale bez odpowiedniej różnorodności lokacji, na których można wykorzystać jego potencjał, nie ma tak naprawdę o czym mówić. Prawda jest taka, że późniejsze fragmenty gry mogą być bardzo zabawne, ale z niewielką ilością powodów do progresji poza ponownym rozpaleniem starego konfliktu z byłym sojusznikiem, po prostu nie ma za wiele powodów, aby wracać. Jasne, leśne lokacje są fajne do hasania przez godzinę lub dwie, ale kiedy zobaczysz wszystko, co można zobaczyć i zrobisz wszystko, co można zrobić, zaczyna to działać na nerwy i, niestety, nowość szybko się zużywa. To jeszcze wczesne dni, więc choć nie jestem w stanie w pełni docenić piękna Oh Deer i jego ograniczonego zakresu funkcji, mogę polecić ją każdemu, kto jest choć trochę zainteresowany wciśnięciem się w buty, które akurat piszczą, chlupią i pierdzą. To dziwaczna rzecz, z pewnością.

Werdykt

Hunter setting up traps (Oh Deer) Choć nie jest zaskoczeniem, że zabawa w chowanego to ponadczasowa rozrywka, którą można cieszyć się w krótkich dawkach — tym bardziej, jeśli jesteś fanem udawania jelenia, jak się wydaje — Oh Deer podobnie jest zabawne do grania tylko przez godzinę lub dwie, zanim sprawy zaczną się wyciszać i stawać się, powiedzmy, nieco monotonne. Nie zrozumcie mnie źle, to zabawna mała gierka i świetny sposób na zabicie kilku godzin z przyjaciółmi, ale to nie przesłania faktu, że kiedy wszystko jest już powiedziane i zrobione, nie ma wiele innego do roboty poza chowaniem się i, no wiesz, szukaniem. Nie będę was okłamywał, momenty północy, które pozwalają wejść w pełny tryb bestii, są świetne — zwłaszcza jeśli masz dobre towarzystwo przyjaciół, którzy zrobią wszystko, aby wypłoszyć duszę z byłych wrogów. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że podstawowa wersja gry faktycznie odstaje pod względem zawartości, szybko osłabia to ogólne wrażenia. Mimo to, to jeszcze wczesne dni, więc jesteśmy skłonni dać Cozy Cabin Studios kredyt zaufania i powiedzieć, że skoro jest jeszcze sporo czasu, aby doszyć kilka nowych łatek, to może wystarczy trochę więcej czasu w piekarniku. Nie jest to bynajmniej mechanicznie niestabilne, ale z pewnością przydałoby się kilka więcej map i zachęt, aby naprawdę rozkręcić adrenalinę. Jakkolwiek by nie było, przyszłość dla ludzi z Cozy Cabin Studios jest wyraźnie świetlana, więc jestem skłonny pozwolić, aby kilka drobnych problemów rozpadło się, aby Oh Deer mogło ewoluować i rozkwitać.

Recenzja Oh Deer (PC)

Things Just Got Weird

Whoever chalked up the idea of molding farting deer into full-blown nightmarish creatures for the sake of adding flavor to a generic asymmetrical survival game clearly had an idea in mind. For the most part, that image is as clear as day, though, at times, is often overshadowed by a lack of additional polish and texture.

Jord pełni rolę pełniącego obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozprawia w swoich codziennych listach, to prawdopodobnie jest na zewnątrz, pisząc powieści fantasy lub przeczesując Game Pass w poszukiwaniu wszystkich niedocenianych indie.

Advertiser Disclosure: Gaming.net is committed to rigorous editorial standards to provide our readers with accurate reviews and ratings. We may receive compensation when you click on links to products we reviewed. Please Play Responsibly: Gambling involves risk. Never bet more than you can afford to lose. If you or someone you know has a gambling problem, please visit GambleAware, GamCare, or Gamblers Anonymous. Casino Games Disclosure:  Select casinos are licensed by the Malta Gaming Authority. 18+ Disclaimer: Gaming.net is an independent informational platform and does not operate gambling services or accept bets. Gambling laws vary by jurisdiction and may change. Verify the legal status of online gambling in your location before participating.