Recenzje
Recenzja Ninja Gaiden: Ragebound (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch 2, Switch i PC)
Ninja Gaiden 4 jest w toku, zaplanowane do wydania 21 października 2025 roku. Ale najpierw fani mają Ninja Gaiden: Ragebound, aby ich zatrzymać. Może to być taktyka marketingowa, aby przyciągnąć więcej fanów do Ninja Gaiden franczyzy. Jednak Ragebound przewyższył sam siebie. W rzeczywistości może nawet wysoko oceniony wśród kandydatów do Gry Roku.
To po prostu tak dobre, co można oczekiwać od renomowanego studia, The Game Kitchen. Prawdopodobnie znasz to studio z Blasphemous serii, najbardziej brutalnej gry akcji z uderzającą sztuką pikselową. Ragebound prawie naśladuje tę samą receptę, zabierając cię z powrotem do ery NES i SNES franczyzy Ninja Gaiden.
Ponad dziesięć lat od bieżącego Ninja Gaiden 3, a trzy dekady od panowania klasycznych gier akcji, czy jest lepszy czas, aby ponownie odwiedzić tematy i pomysły, które sprawiły, że franczyza stała się tak niezwykle popularna? Oto wszystko, czego możesz oczekiwać od Ninja Gaiden: Ragebound, które ukaże się 31 lipca 2025 roku.
Piekło się rozkręca

Bez stracenia czasu, zostajesz wprowadzony w systemy gry Ninja Gaiden: Ragebound poprzez tryb samouczka i walkę z bossem. To nie powinno być całkowicie nieznanym orientowaniem dla weteranów, tych, którzy rozpoczęli swoją Ninja Gaiden podróż już w latach 90. Nowicjusze, z drugiej strony, będą chcieli być świadomi, aby uchwycić Ragebound’s trudniejsze mechanizmy walki i platformowania.
Gdy wszystko jest gotowe, Ryu Hayabusa wyrusza, szukając zemsty w Ameryce na podstawie wydarzeń z pierwszej gry Ninja Gaiden . Pozostawia swojego protegowanego Kenji Mozu, którego pierwszym zadaniem staje się wyeliminowanie inwazji demonów z powierzchni Ziemi. I tak, twoje bezwzględne prześladowanie fal wrogów się zaczyna, przemierzając góry, lasy, pociągi, podziemne laboratoria, place budowy itd. Nie brakuje tu różnorodności środowiskowych.
To wszystko przytłaczające dla nowicjusza. Nie tak bardzo dla weterana serii Ninja Gaiden , który powinien już być zaznajomiony z brutalnością gry. Zaskakująco, odkryjesz, że Ninja Gaiden: Ragebound łatwiej znosi twoje frenetyczne naciskanie przycisków. Chociaż nadal wymaga precyzyjnego platformowania, masz luz, aby popełnić błędy.
Co najważniejsze, to twoje szybkie refleksy w obliczu niekończących się strumieni wrogów. I różnych typów, mogę dodać. Owadów, żołnierzy-ghostów, ciężko opancerzonych żołnierzy, potwory Celsusa itd. Nie brakuje tu różnorodności wrogów.
Jest to pomocne, że większość wrogów można wyeliminować za pomocą jednego strzału. Po prostu przetnij ich na bliską odległość, a „puf”, znikną. Przychodzą w falach. Więc ledwo masz czas, aby złapać oddech, zanim następny wróg pojawi się na ekranie. Ale cóż, po prostu tnąc wrogów może się nudzić z czasem. Więc Ninja Gaiden: Ragebound wprowadza schludny twist.
Aż do śmierci nas rozłączy

Podczas nawigacji głęboko w okopach demonicznie zainfekowanych ziem, tango z umiejętnym zabójcą Kumori z antagonistycznego klanu Black Spider Ninja. Ona ma swoje własne motywy, aby wyeliminować inwazję demonów. Jednak z demonami okazującymi się bardziej potężnymi pod względem wielkości i liczby, podejmujesz mylne decyzję, aby połączyć wasze ciała (i dusze).
Jeśli masz podniesioną brew, pamiętaj, że Ninja Gaiden’s najsilniejszy punkt nigdy nie był przekonywującą, a nawet logiczną opowieścią. Wielu graczy, podejrzewam, będzie szukaćtight akcji i Ragebound dostarcza ponad oczekiwania. Jednak jest tu godny uwagi wysiłek, gdzie historia zawiera okazjonalne zaskakujące zwroty. Nawet więcej jest szokująco słodkiego bantowania między frenemies Kenji i Kumori, pierwszy z nich drwi z drugiego za ich nieśmiertelną lojalność wobec mylnej misji. W przeciwieństwie do tego, drugi żartuje z Kenji’ego dziwnego uczucia do piratów.
To działa jako odwrócenie uwagi, oddech, zmiana tempa, cokolwiek uspokaja twoje zdenerwowanie – po prostu działa. Wydaje się jednak niepokojące, że to szczyt historii, z fabułą, która spłaszcza zainteresowanie lub intrygę na większości środkowego i późnego etapu gry.
Pomocna dłoń

W każdym razie, z Kumori w obrazie, ona daje ci bardziej zróżnicowany zestaw narzędzi. Daje ci dostęp do jej kunai i specjalnych broni, wystrzeliwując sierp lub chakram w odległych wrogów. Rzucana broń może wrócić do ciebie, przecinając każdego wroga, który wciąż stoi. Razem, one przełączają się między walką wręcz a atakami na odległość bez przerwy, nie łamiąc tempa walki.
Ninja Gaiden: Ragebound’s szybka walka jest jeszcze bardziej dynamiczna dzięki opcjom ruchu. Możesz pędzić do przodu, uchylić się z drogi niebezpieczeństwa, wspiąć się na ściany, zawisnąć na suficie i podwójnie skoczyć za pomocą Guillotine boost. Ten mechanizm robi ogromną różnicę w płynności Ninja Gaiden: Ragebound. Pozwala ci na podstawie wszystkiego, co ma znaczenie, być to pociski, wrogowie sami, poruszające się platformy itd.
Jako ruch platformowy, pozwala ci osiągnąć wyższe platformy i wejść do niedostępnych obszarów. Jako ruch akcji, może zniszczyć pociski i zadać obrażenia wrogom. Biorąc pod uwagę taką wszechstronność, ma sens, że Guillotine zajmuje minutę, aby ją opanować i połączyć. Gdy już możesz, możesz iść bez podnoszenia palca na wrogów, w tym bossów, po prostu odbijając się od nich, aż ich paski zdrowia zostaną opróżnione.
Biorąc pod uwagę, że większość wrogów pada w jednym, precyzyjnym uderzeniu, jest mile widziane, że czasami spotykasz silniejszych wrogów, którzy wymagają wielu uderzeń, aby ich osłabić. Ale tam jest Hypercharge. Spotkasz wrogów zakodowanych kolorami, albo niebieskimi, albo fioletowymi, którzy wymagają pokonania za pomocą uderzeń mieczem Kenji’ego lub odległych kunai Kumori. W przeciwnym razie nie uzyskasz Hypercharge, który jest krótkotrwałym, potężnym atakiem, który może zniszczyć silniejszych wrogów, a nawet bossów, w jednym uderzeniu.
Więcej sztuczek w Twoim rękawie

I The Game Kitchen była sprytna, integrując użycie Hypercharge w przepływie walki. Tak, że nie będziesz czekać zbyt długo po uzyskaniu Hypercharge, zanim pojawi się ciężko opancerzony lub osłonięty wróg, który wymaga jego użycia. Sztuczka polega na tym, jak długo będziesz uchylić się z drogi słabszych wrogów, które pojawiają się przed, oszczędzając Hypercharge dla silniejszego wroga, którego ma zabić. To jest tam, gdzie taktyczna gra Ninja Gaiden: Ragebound wchodzi, zapewniając, że nie będziesz po prostu naciskać przyciski, aby wyeliminować wrogów bezmyślnie. Jest tu pewien poziom planowania zaangażowanego w uruchamianie ataków, priorytetów umiejętności, które masz do dyspozycji.
Ninja Gaiden: Ragebound kładzie nacisk ponad wszystko na nieprzerwany przepływ walki. Nawet gdy umierasz, nie zajmuje to dużo czasu, zanim ponownie ożyjesz w dość hojnych punktach kontrolnych. Na pewno popełnisz błędy, może weźmiesz kilka uderzeń, których nie możesz odzyskać, lub nie będziesz w stanie maksymalizować ataku łącznego. Niektórzy bosowie są dość trudni i zajmą trochę czasu, aby opanować ich wzorce ataków. Bardzo często będziesz reagować na spotkania szybciej, niż twój mózg może to przetworzyć. Będziesz szarżować mieczem przez słabych wrogów, uchylić się z drogi silniejszych na krótką nieśmiertelność, i odbijać się od wrogów, aby wykonać ataki w powietrzu. I wszystko to będzie działać tak idealnie, że będzie czuć się jak druga natura, gdy dotrzesz do bossów, którzy następnie wyzywają cię do osiągnięcia mistrzostwa, w którym momencie cały dopamina boost, którego potrzebujesz, zostanie zaspokojony.
Zrób to jeszcze raz

Przed zamknięciem, ci, którzy czują, że Ninja Gaiden: Ragebound’s około pięciogodzinny czas gry jest ledwo wystarczający, docenią liczne wymówki dla drugiego przejścia. Speed runnerzy na pewno będą chcieli pobić swoje własne najwyższe wyniki, podczas gdy kompletystom będzie chciało odblokować każdy sekret poziom.
Kolekcjonowalne są w dużej ilości, nagradzając cię nie tylko ulepszeniami i nowymi umiejętnościami, ale także sposobami, aby dostosować reguły gry. Możesz odblokować wzmocnienia zdrowia przy kolejnych zabójstwach, na przykład. Alternatywnie, możesz pomnożyć przyjęte obrażenia trzykrotnie, aby uczynić swój następny bieg trudniejszym. Jest też tryb trudny dla tych, którzy chcą jeszcze większego wyzwania, przypominający klasykę.
Werdykt

Ninja Gaiden: Ragebound’s historia jest jego najslabszym punktem. I nawet wtedy nie jest szczególnie złym, aby wyrzucić go do kosza. Ma swoje momenty, z zabawnym połączeniem między protagonistami Kenji i Kumori, które napędza większość kampanii. Jednak historia nie jest punktem, który sprawia, że Ninja Gaiden gry są must-plays. To jest czysto uzależniające i satysfakcjonujące uczucie walki, być może brutalność, która z tym idzie.
Ninja Gaiden: Ragebound nie jest najtrudniejszą grą, którą będziesz grać. Ale na pewno sprawi, że będziesz czuć się wesoło, wykonując szalone ataki na ziemi i w powietrzu przeciwko wszystkim rodzajom wrogów. Będziesz czuć się jak piorun, przelatując przez 2D boczną platformę z mieczem w ręku i okazjonalnymi rzucanymi przedmiotami wystrzeliwanymi przez duszę Kumori w tobie. To wszystko czuje się tak gładko i płynnie, i tak bardzo przyjemnie, że nie możesz się powstrzymać od wielokrotnych przejść.
To jest tytuł retro, który został idealnie przeniesiony do ery nowoczesnej przez renomowanego developera, którego genialność w projektowaniu tight akcji i uderzającej sztuki pikselowej pozostaje nieskalana.
Wyciąg: Dobra ninja
Większość gier retro albo zbyt mocno trzyma się przeszłości, albo nie spełnia niezachwianego standardu dzisiejszego świata gier. Ninja Gaiden: Ragebound, jednak, opanowuje sztukę gier retro, ujmując uderzającą sztukę pikselowej platformy i projektów postaci, jednocześnie dostarczając gładkie i uzależniające przejście, porównywalne do nowoczesnych arcydzieł, takich jak Blasphemous. Zgodnie z oczekiwaniami, obie gry pochodzą od tego samego developera. I dobrze, z tym wspaniałym torom, po prostu nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co oni zrobią następnie.
Recenzja Ninja Gaiden: Ragebound (PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch 2, Switch i PC)
Ninja Goodness
Most retro games either cling too strongly to the past or fail to meet the impeccable standard of today’s gaming world. Ninja Gaiden: Ragebound, however, masters the art of retro gaming, capturing the striking art of pixelated platform and character designs, while at the same time delivering a smooth and addictive playthrough, comparable to modern masterpieces like Blasphemous. Admittedly, the two games come from the same developer. And well, with this splendid trajectory, I simply cannot wait to see what they get up to next.