Recenzje
Recenzja NBA 2K24 (PS5, Xbox Series X/S, PS4, Xbox One, Switch, & PC)
Było czas, na początku lat dwudziestych, kiedy 2K Games było na fali. Każda nowa odsłona, którą studio wydawało, dodawała coś nowego i wielkiego. Niezależnie od tego, czy była to nowa tryb gry, czy nowe środowisko, czuło się to jak gra w nową grę i, w konsekwencji, jak wejście na wyższy poziom w serii NBA 2K.
Aż do niedawna, nowe odsłony zaczęły dodawać tylko drobne modyfikacje. Tak bardzo, że gdybyś umieścił wpisy obok siebie, zobaczyłbyś podobne gry – zbyt podobne, aby uzasadniać nową odsłonę. Chyba pytanie brzmi, czy NBA 2K24 zmienia ten trend na lepszą przyszłość. Czy najnowsza odsłona serii skręca w nowym kierunku? Jakie zmiany możesz oczekiwać w NBA 2K24? I czy te zmiany są warte twojego czasu i pieniędzy?
Gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, NBA 2K23 i NBA 2K24 będą wyglądać i czuć się jak podobne gry? Czy 2K Games zrobi krok wiary w stronę jaśniejszej przyszłości? Zobaczmy to w naszej recenzji NBA 2K24.
Przegapiona okazja

Od samego początku widzisz Black Mambę we wszystkiej jej sławie i chwale na okładkach Kobe Bryant i Black Mamba edycji NBA 2K24. To idealny sposób, aby uczcić Hall of Famer i legendę Lakers z Los Angeles.
Jednakże, sposób, w jaki seria to robi, jest dość taki sam, jak w przypadku NBA 2K23’s Michael Jordan’s Challenges. Gracze będą odtwarzać najbardziej ikoniczne momenty Kobe Bryanta w trybie gry o nazwie Mamba Moments – konkretnie, siedem najbardziej legendarnych meczów supergwiazdy.
To idealna platforma, aby odtworzyć bujną karierę Black Mambы. Ale studio przegapia słodkie miejsce, które, moim zdaniem, bardziej rezonowałoby z doświadczeniem Kobe Bryanta. Zamiast cofnąć nas do początku kariery supergwiazdy, zostajemy odstawieni w środku kariery legendy koszykówki podczas playoffów 2001 roku.
To było pięć lat po tym, jak Kobe Bryant został wybrany do NBA, co oznacza, że prezentuje to przegapaną okazję, aby odtworzyć niektóre z najważniejszych kamieni milowych wczesnej kariery. Nawet nie mamy możliwości odtworzyć 81-punktowego wybuchu Kobe Bryanta w 2006 roku, drugiego co do wielkości łącznego wyniku w historii NBA, przeciwko Toronto Raptors.
W połączeniu, to sprawia, że Mamba Moments nie są tak kuszące, jak NBA 2K23’s Jordan Challenge. Jednak nadal udaje się odtworzyć ton i atmosferę najbardziej ikonicznych momentów Bryanta.
Trochę za podobne

Umieszczając NBA 2K23 i NBA 2K24 obok siebie, trudno zauważyć jakąkolwiek różnicę wizualną między tymi grami. Szczególnie na platformach bieżącej generacji, ledwo powiedziałbyś, że te dwie gry są różne od siebie. Ale to jest to, czego można oczekiwać, ponieważ coroczne franczyzy wydają się osiągnąć punkt nasycenia z odnowionymi wizualizacjami.
W tym samym oddechu, platformy next-gen mają solidną przewagę nad większością innych franczyz, dzięki zintegrowaniu technologii ProPLAY. Pozwala to 2K Games na tłumaczenie prawdziwych materiałów wideo NBA na animacje gry. W efekcie, ruchy graczy są tak dokładne, jak to tylko możliwe. I gracze jak LeBron James wyglądają i grają jak ich prawdziwi odpowiednicy.
Nawet podania i ofensywy, takie jak pick-and-rolls, czują się trudniejsze do wykorzystania. Wszystkie layupy, strzały, podania, wsady i ruchy dryblingowe, a także ruchy sygnaturowe w ogóle, tłumaczą się na niezwykłym poziomie precyzji i autentyczności. Zniknęły powtarzające się, bezcelowe dryblingi, robotyczne wygląd i odczucie wcześniejszych gier – przynajmniej dla platform PS5 i Xbox Series – na razie.
Trochę modyfikacji, tu i tam

Te same cztery tryby gry, które były obecne w NBA 2K23, są tymi samymi, które znajdziesz w nowej grze. Obejmuje to MyTEAM, MyCAREER, MyNBA i PlayNow. Jednakże, chociaż tryby gry pozostają takie same, zauważysz kilka nowych funkcji tu i tam. Na przykład, wydaje się, że tradycyjny system odznak został usunięty.
Tymczasem punkty reputacji w trybie MyCAREER powracają. Jest również dodatek funkcji MyNBA Lite, który jest bardziej przepuszczalną wersją oryginalnego MyNBA. Pozwala to na szybsze draftowanie, handel i wygrywanie mistrzostw poprzez usunięcie wcześniej zablokowanych, szczegółowych procesów, takich jak zasady wynagrodzeń i handlu. To miły sposób, aby uciec od zakupów w grze i lepszy, mniej intensywny starter dla nowicjuszy.
Zapłać, graj teraz

Mówiąc o zakupach w grze, smutno widzieć, jak starania NBA 2K24 idą na marne tylko dlatego, że są umieszczane w grze zakupy. Weźmy na przykład tryb MyCAREER. Nawet jeśli masz duże ilości wirtualnej waluty, nie pomaga to zbyt wiele w zwiększeniu ogólnej oceny twojego gracza.
Mogłobyś grać przez godziny i nadal znajdować się tylko stopniowo wspinając się w górę, aby osiągnąć pożądaną liczbę. Nie ma czasu ani pieniędzy, aby wydać na zabawne części personalizacji, takie jak animacje i ubrania, które, zresztą, są o wiele lepsze tym razem. Zamiast tego twoje oczy pozostają skupione na zwiększeniu oceny twojego gracza, aby osiągnąć punkt, w którym możesz przynajmniej rywalizować z graczami online.
Ale powiedzmy, że nie chciałbyś rywalizować online. Nadal jest to frustrujące, aby rywalizować z graczami AI, którzy mają znacznie wyższe oceny. To nie jest nawet kwestia umiejętności czy precyzji. Raczej, który gracz może wydać prawdziwe pieniądze, aby awansować? Mówię o setkach dolarów, które, nawet w ciągu kilku dni po premierze, wiele graczy online już wydało na to. To sprawia, że cały „opcjonalny” mikrotransakcja staje się redundantny, tak że ostatecznie masz dwa wybory: zapłać lub zgraj wirtualną walutę powoli i boleśnie.
Teraz, powiedzmy, że jesteś nowicjuszem. Masz tylko standardową edycję i zaczynasz od oceny 60. Aby awansować, musisz wygrać mecze. Ale jak wygrywać mecze przeciwko już dobrym graczom? Jak się poprawić? No cóż, musisz tylko wypluć kilkaset dolarów, i jesteś gotowy.
Co z historią?

MyCAREER zawsze miał kuszące historie dla trybów single-player, zwykle opowieść o drodze koszykarza do sławy. Tym razem jednak nie ma takiej historii, czy przynajmniej nie takiej, która miałaby spójny plan.
Śledzi gracz stworzony przez użytkownika o nazwie MP, którego podróż rozgałęzia się w kilka luźno połączonych wątków, wszystkie są bezszkieletowe. Nie wspominając o niskiej ocenie, z której zaczynasz, i niekończącym się wzgórzu gromadzenia wirtualnej waluty, które musisz wspiąć się, aby być prawie tak dobrym, jak Michael Jordan i Kobe Bryant, którymi masz być.
To pozostawia MyNBA jako jedyne mikrotransakcyjne bezpieczne schronienie, gdzie możesz znaleźć przyzwoitą ilość zabawy. Możesz wybrać, którą drużynę wybrać, i nawet cieszyć się nową erą LeBrona, która następuje po jego podróży z Cleveland Cavaliers do Miami Heat.
Werdykt

Trudno powiedzieć, jak bardzo NBA 2K24 jest warte. Z jednej strony, przywraca wiele elementów, które kochamy i znamy w serii. Są to sprawdzone i prawdziwe koncepcje, które umocniły serię jako numer jeden symulacji kultury koszykówki.
Z drugiej strony jednak, doświadczenie jest utrudnione przez mikrotransakcje. I to byłoby „w porządku”, gdyby była szansa, aby nadal cieszyć się grą bez konieczności płacenia.
Ale nie możesz. W każdy sposób, poddajesz się super maratonowi niemal każdego trybu gry. Od MyCAREER do MyTEAM, zajmuje to wieczność, aby zgraj lepsze oceny lub nowe karty graczy. Tymczasem inni gracze online już wydali pieniądze. Niezależnie od tego, czy grasz w trybie single-player, czy multi-player, musisz albo poddać się maratonowi, który często nie jest warty w dłuższej perspektywie, albo wybrać łatwy sposób i powiedzieć tak mikrotransakcjom.
To smutne, ponieważ pod spodem jest doświadczenie gry na boisku, które jest najlepsze, jakie kiedykolwiek było. To najbardziej autentyczne i realistyczne podejście do prawdziwych meczów, przetłumaczone na najmniejszy szczegół, dzięki przełomowej technologii ProPLAY. Aby się tym cieszyć, musisz nawigować do MyNBA, które, pomimo podobieństwa do NBA 2K23, oferuje mikrotransakcyjne bezpieczne schronienie, gdzie możesz przynajmniej zaczerpnąć oddechu.
Być może najbardziej zagorzałym fanom uda się zrobić najwięcej ze swojego doświadczenia, grając w tę grę. Nowicjuszom może być zbyt frustrujące, zbyt szybko. To samo dotyczy fanów multi-player, którzy będą musieli pogodzić się z trybem pay-to-win.
Recenzja NBA 2K24 (PS5, Xbox Series X/S, PS4, Xbox One, Switch, & PC)
Najnowsze doświadczenie kultury koszykówki
Jeśli chodzi o symulację kultury koszykówki, seria NBA 2K jest najlepsza z najlepszych. Jednak seria ostatnio została uderzona przez brak innowacji, często wydając podobne odsłony z drobnymi modyfikacjami. Na ogół, nowa technologia ProPLAY zapewnia autentyczne i realistyczne tłumaczenie prawdziwych meczów NBA na animacje NBA 2K24. W tym aspekcie, wygląd i odczucie gry są najlepsze, jakie kiedykolwiek było. Jednak nadmierna koncentracja gry na mikrotransakcjach jest bólem i może być tym, co zrobi lub zepsuje doświadczenie dla niektórych.







