Recenzje

Recenzja Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections (PS5, Switch, PS4, Xbox One, Xbox Series X/S, & PC)

Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections Review

Z powodu braku crossoverów anime i mangi do gier, często w arenie i regularnych walkach, fani Naruto mają powód do radości z najnowszą odsłoną serii Naruto: Ultimate Ninja Storm. Gra rozpoczyna się tam, gdzie skończyła się Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 4, gdzie, chociaż nie jest to Storm 5, oferuje dwa główne tryby fabularne do zagrania. Ponadto, masz dodatkowe tryby gry offline, wraz z trybem multiplayer, aby walczyć z przyjaciółmi na całym świecie.

Ale pozostaje pytanie, czy Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections wynajduje nowe rozwiązania w serii znanej z powtarzania tych samych starych mechanik walki? Czy jest wystarczająco dużo treści dla nowicjuszy i fanów, aby wrócić do niej wielokrotnie, zanim następna Ninja Storm się pojawi? Czy byłoby lepiej czekać, aż cena spadnie i stanie się wart Twojego czasu? To jest miejsce, w którym przychodzimy, aby rozbić wszystko, co Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections ma do zaoferowania, wskazując obszary, które wymagają poprawy.

Powróćmy w czasie

Naruto

Rozbijając to na tryby gry, pierwszy tryb fabularny “Historia” zabiera nas w podróż przez czas, odtwarzając historię Naruto i jego przyjaciół. Zawiera początek oryginalnej serii, kiedy Naruto był jeszcze dzieckiem, aż do końca sagi Shippuden. Prawdziwy do swojej nazwy, najnowsza gra w serii Ninja Storm jest “połączeniem” historii Naruto, opowiedzianym w formie kluczowych bitew wybranych z anime i wciąż zaczerpniętych bezpośrednio z materiału źródłowego.

Zdjęcia nie są bezpiecznym zakładem, aby ponownie wprowadzić przeszłość na świat, jak udowodniły poprzednie gry, a nawet najbardziej interesujące dialogi czytane przez głos na ekranie nie mogą uratować go przed epickim niepowodzeniem. To samo dotyczy wciskania dużej ilości treści do relatywnie siedmiogodzinnego przejścia. Możesz przewinąć narrację lub skrócić znaczące bitwy, obie rzeczy występują w historii.

Końcowy wynik to zbyt kondensowany, leniwy tryb fabularny, który wydaje się być kuratorem usługami fanowskimi. Ostatecznie, tylko jako fan możesz zrozumieć szybkie przerwy całej serii Naruto i docenić jej najlepsze momenty z pamięci. Dostajesz zbyt wiele zbyt szybko jako nowicjusz. Żadne ze zdjęć nie robią wiele, aby utrzymać twoje oczy przyklejone do więcej. Ani walki, które, po kilku przejściach, zaczynają się czuć podobnie. Animacje wyglądają spektakularnie, a dla fanów możesz nawet dać zimne barki do zbyt podobnego systemu walki do Ninja Storm 4.

Tryb fabularny bonusowy

KIKASHI

Drugi tryb fabularny “Specjalna historia” to lepsze dopasowanie, opowiadające oryginalną historię z perspektywy Boruto i jego przyjaźni z nowym bohaterem Nanashi. Tajemniczy nowy wróg pojawia się w tym, co jest przedstawione jako wirtualna gra, która wkrótce przejmie świat rzeczywisty. Dostajemy nawet szansę na długo oczekiwany rewanż między dorosłym Naruto a Sasuke.

Być może to jest efekt ciągnięcia za serce, co sprawia, że specjalna historia jest bardziej tolerancyjna. Duże szanse, że znajdziesz się ze łzami w oczach, śledząc walkę Boruto o nową przyjaźń i erę jego ojca. Ale, ponownie, jest niewiele dobrze opracowanych postaci, biorąc pod uwagę ich ogromną ilość, aby utrzymać się przeciwko lepszym odpowiednikom.

Nie możesz również swobodnie poruszać się po środowisku, co jest smutne, biorąc pod uwagę pięknie renderowane, żywe palety kolorów i lepsze zdjęcia. Byłoby miło zrobić przerwę od liniowych postępów w historii, jak poprzednie gry Storm. Więc wszystko, co mamy, to ponowne opowiedzenie starej historii, i to w dziwny sposób, i opowieść o brakuującej treści, która może być interesująca tylko dla fanów.

Jeśli celem jest powrócić do przeszłości, znajdziesz ładną kolekcję epickich bitew, które brakuje, co każe nam zadawać pytanie, czy to jest najlepszy sposób, aby doświadczyć sagi Naruto. Ale przechodząc dalej.

Wiele ryb w morzu

Naruto i Haku

Wyglądało to na ekscytujące, aby mieć ponad 130 ukochanych postaci w grze. Bracia Ashura i Indra Otsutsuki, Boruto Uzumaki (Karma), Kawaki, Jigen i wiele innych dołączają do iteracji. Ale przyjrzyj się bliżej, a zauważysz, że większość tych postaci to duplikaty oryginalnych, powiedzmy, starszych lub z lekką zmianą. Co więcej? Wszystkie one pochodzą z poprzednich gier, które skumulowały się w jednej ofercie.

Nie myśl, że skompilowanie swojego zespołu marzeń jest ekscytujące, z każdą postacią mającą unikalne animacje i styl. Ale są to wszystko Shinobi z relatywnie podobnymi stylami gry. Również nie ma sensu mieć ich zestawów ruchów zbyt zróżnicowanych i tworzyć stromej krzywej uczenia się w wyniku. I tak, kończysz z płytkim systemem walki, który możesz opanować w kilku przejściach i zmienić postacie tylko po to, aby podziwiać ich efektowne, wodniste animacje w stylu Bayonetty.

Tryb treningowy robi świetną robotę, wprowadzając nowicjuszy w świat Naruto i Ninja Storm. Powinieneś mieć łatwiejszy kamień milowy, aby dostać się do sedna gry szybko. Jeśli nie, masz nowy prosty tryb kontroli. Niewątpliwie weterani mogą uznać ustawienie za nieprzyjemne, ponieważ pozwala na naciśnięcie jednego przycisku i obserwowanie, jak automatycznie przechodzi w różne wyniki – kombajny, finisze, specjalne ruchy, nazwij to.

AI podejmuje tę decyzję za Ciebie, ale okazuje się, że jest to naprawdę przyjemne do obserwowania. Nadal możesz dostosować indywidualną automatyzację do swojego gustu w ustawieniach, jeśli znajdziesz ją trochę za łatwą lub przy przejściu do trybu multiplayer.

Radość w liczbach

Naruto vs Sasuke w Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections

O multiplayer, jest to całkiem zabawne, jak zawsze, walcząc z przyjaciółmi na całym świecie. Możesz doświadczyć problemów z opóźnieniami i lagiem internetowym, dzięki Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections’ preferencji połączenia peer-to-peer. Ale jak tylko wejdziesz w to, jest to bardzo satysfakcjonujące. Niestety, nie możesz zaprosić przyjaciół do gry z Tobą na razie. Możesz jednak oczekiwać, że funkcja ta zostanie dodana w przyszłości za pomocą aktualizacji. Więc, tu jest nadzieja, że zostanie dodana wkrótce.

Jeśli czasy lobby trwają zbyt długo lub Twój współgracz opuszcza, możesz zawsze zająć się wolną walką, co nas prowadzi do gry. Poza ogromną ilością postaci, każda z których ma spektakularnie zaprojektowane zestawy ruchów, masz również ogromną ilość map do wyboru, wprost z anime. Żywe kolory skaczą z ekranu z łatwością, chociaż z kilkoma jarringowymi klatkami i rozmazanymi zdjęciami.

Widzieliśmy to wcześniej

Saasuke vs GAARA

Walki mówiąc, masz swoje standardowe gardy, dashes, kontrataki, ataki łączone, gdy jesteś częścią zespołu, i więcej. Dzięki umiejętnościom CC2 w grach takich, postacie reagują płynnie i szybko na naciśnięcie odpowiedniego przycisku. Możesz grać na dystans i zbliżać się w mgnieniu oka. Wiesz, normalne codzienne rzeczy z poprzednich gier.

Teraz, aby być uczciwym, masz poprawki jakości życia i polerowanie gry. Są tam małe poprawki tutaj i tam. Wszystkie postacie wymieniają swoje wcześniej bezużyteczne shurikeny chakra na drugi atak Jutsu. To zwiększa stawkę, prezentując nowe sposoby na zmianę stylów gry, rozciągając się na asysty i multiplayer.

Jednak treść jest boleśnie brakująca w głębi, szczególnie w porównaniu z grami takimi jak Super Smash Bros. Dużo jest pozostawione do pożądania, pozostawiając Cię z tęsknotą za więcej. I nowicjusze, szczególnie, obawiam się, że jest mało, aby utrzymać Cię przyklejonego do ekranu. Większość tego, co jest tutaj, wydaje się być czysto usługą fanowską.

Werdykt

Recenzja Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections

Wiele elementów gry w Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections imponuje. To wspaniale wyglądająca gra, aby zacząć, z animacjami postaci, które trafnie uderzają w uroczy i dostępny styl sztuki Masashi Kishimoto. Dalej, dostajesz największy skład i najbardziej efektowne sekwencje bitew. Plus, poprawki w mechanice walki sprawiają, że gra staje się bardziej zróżnicowana i łatwiejsza. Rzeczywiście, może to być najbardziej płynna Ultimate Ninja Storm do tej pory. I wreszcie, działanie z prędkością 60 klatek na sekundę dodaje do przyjemnego doświadczenia gry.

Niestety, kampania dla jednego gracza, pomimo oferowania najlepszych dwóch światów, spada na twarz. Dostajemy ponowne opowiedzenie sagi Naruto w najbardziej dziwny i leniwy sposób możliwy. Dużo kluczowych sekwencji bitew w całej serii brakuje tutaj. I często znajdziesz się przewijającym zdjęcia po prostu z powodu ich braku głębi lub intrygi. Tylko fani mogą znaleźć przyjemność w trybach fabularnych, i to tylko dzięki docenieniu lore i nostalgicznej atmosferze kiedyś wielkiego biegu.

Nie pomaga to, że mechanika walki jest taka sama w swojej istocie. Możesz równie dobrze grać w Ninja Storm 4. Przynajmniej kampania fabularna była interesująca. Pomimo posiadania dużej ilości treści, brakuje im głębi, aby wrócić do nich ponownie. Raz jest wystarczająco, i duże szanse, że będzie to dlatego, że jest to najnowsza gra Ninja Storm dostępna. Znajdź lepszą alternatywę, a możesz nie zostać na dłużej. Tu jest nadzieja, że przyszłe aktualizacje wygładzą opcję zaproszenia przyjaciół i wypolerują brakujące funkcje. Może wtedy cena będzie miała sens, aby spróbować.

Recenzja Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections (PS5, Switch, PS4, Xbox One, Xbox Series X/S, & PC)

Cała saga Naruto w jednej ofercie

Jeśli kiedykolwiek chciałeś przejść przez sagę Naruto, to jest Twoja szansa. Oczywiście, Naruto x Boruto Ultimate Ninja Storm Connections nie stara się zbyt daleko odbiegać od oryginału. Walki pozostają eleganckie i efektowne. Zdjęcia są wprost z anime. Ale możesz cieszyć się poprawkami jakości życia, a z płynną i żywą grą, każdy może spróbować.

Evans Karanja jest dziennikarzem gier wideo oraz twórcą treści w Gaming.net, gdzie zajmuje się recenzjami gier, artykułami, przewodnikami zakupowymi, rekomendacjami oraz nowościami na platformach PC i głównych konsolach. Jego pasja do gier zaczęła się w dzieciństwie, kiedy wujek podarował mu Brick Game z dziesiątkami gier. Później przeszedł do gry Contra i innych klasyków NES, co rozbudziło w nim trwałą miłość do gier wideo. Evans specjalizuje się w tworzeniu treści skierowanych do graczy, które pomagają czytelnikom odkrywać nowe gry. Interesuje się także grami planszowymi, takimi jak Monopoly, wędrówkami oraz oglądaniem F1.