Recenzje

Recenzja Missile Command Delta (PS5, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch 2, Switch i Windows PC)

Missile Command Delta

W 1980 roku, jedną z najgorętszych gier arcade była Missile Command. Przyniosła wszystko, co było potrzebne, by dzieci i dorośli równie dobrze się bawili, zalewając wrogów ogniem rakiet. Z pomocą tylko joysticka lub kursora na ekranie dotykowym, wskazywałeś obszar, który chciałeś zaatakować. I w zależności od twojej pomysłowości w określaniu obszaru rażenia i wpływu, mogłeś zniszczyć wszystkie nadlatujące rakiety.

Jak możesz sobie wyobrazić, sesje gry stają się gorące. Jest to bardzo intensywne, gdy strumienie rakiet lecą w stronę twoich miast, a w ciągu kilku milisekund musisz je wszystkie zestrzelić. I często, choć niewielka, napięcie przed odkryciem, że się udało, gdy obserwujesz chaotyczne eksplozje na ekranie, jest przytłaczające.

To jest dokładnie ten drżący uczucie i chaos, jaki zespół deweloperski 13 AM Games i Mighty Yell planuje odtworzyć w Missile Command Delta. I nie jak zwykłe remastery, które przeszliście, nawet te od Atari. Tym razem chcą całkowicie odwrócić oryginalną grę do góry nogami. Ale czy ich wysiłki są udane? Przekonajmy się w naszej recenzji Missile Command Delta.

Powód sezonu

Recenzja Missile Command Delta

Zamiast po prostu zacząć strzelać z wszystkich armat, zalewając wrogów ogniem rakiet, Missile Command Delta rozpoczyna się od lekkiej historii przygodowej. Opowiada o czterech grupach przyjaciół z liceum, którzy wyzywają się nawzajem, by spędzić noc w opuszczonym bunkrze podziemnym.

Rzeczy szybko przybierają zły obrót, gdy drzwi zamykają się za nimi, alarmy dzwonią, a odkrywają, że są atakowani rakietami. Nie wiadomo, kto prowadzi wojnę przeciwko nim. Ale jest oczywiste, że technologia z epoki zimnej wojny w bunkrze ma coś wspólnego z tym.

W każdym razie, Tobie, graczowi, powierzono zadanie zapewnienia przetrwania twoich przyjaciół, strzelając rakietami w kierunku twoich napastników. I aby to zrobić, zostajesz ogłoszony osobą kompetentną do obsługi wielu terminali komputerowych rozsianych po bunkrze.

Zmiana biegu

Recenzja Missile Command Delta

To jest pierwsza połowa Missile Command Delta, obsługa stacji rakietowej przeciwko twoim atakującym. Jednak wyróżnia się znacznie różnymi mechanikami w porównaniu z oryginalną grą z 1980 roku Missile Command. Przedtem, uruchamiałeś rakiety w czasie rzeczywistym, używając joysticka lub kursora, aby wskazać obszar, który chciałeś zaatakować. W Missile Command Delta, jednak, przechodzimy do taktycznej, turowej gry.

Masz dwa monitory: lewy wyświetla twoje bazy obronne i nadlatujące rakiety, a prawy wyświetla karty rakiet, które masz do dyspozycji. Karty rakiet to minigra budowania talii, w której wybierasz typ rakiety z różnymi kosztami energii, zasięgiem, wybuchem i innymi unikalnymi właściwościami. To tutaj twoje decyzje mają znaczenie, aby pomyślnie zestrzelić wszystkie nadlatujące rakiety.

Zamiast po prostu szybko reagować, znajdujesz się w sytuacji, w której musisz się zastanowić i przemyśleć każde działanie. Szczególnie gdy twoje działania mogą mieć drastyczne konsekwencje, jeśli nie zostaną starannie przemyślane. Niewątpliwie, zmiana z gry w czasie rzeczywistym na grę turową przedstawia dwa różne sposoby gry. I możesz znaleźć się pociągniętym ku jednej z nich. Ale jest pochwalny poziom przyjemności i satysfakcji z wykonania dobrze przemyślanego planu. Jest to naprawdę satysfakcjonujące, aby stawić czoła coraz trudniejszym wyzwaniom i wyjść na górze.

Wspinaczka pod górę

Puzzle

Często rozwiązywałeś kilka terminali, może trzy, z rzędu, aby odblokować nowe przekładnie, obszary do eksploracji lub nawet lore. Każdy z nich oferuje znaczny stopień wyzwania, który nasila się w miarę postępów. Jednak wraz ze wzrostem trudności pojawiają się moduły szkoleniowe, które pokazują ci, jak to robić.

Warto również wspomnieć, że terminale mają celowy koszt energii, który musisz osiągnąć, uruchamiając rakiety o łącznej wartości mniejszej lub równej kosztowi. I osiągnięcie celu może mieć korzyści w postaci lore i historii. Jednak postęp nie jest zablokowany, jeśli nie osiągniesz celu, co umożliwia powtarzalność, wyzywając się, by przetrwać wszystkie wyzwania.

Powiem, że rozpoznaję potencjalną nużącą i frustrującą naturę rozwiązywania niektórych terminali. Dalej, coraz większa liczba nadlatujących rakiet zalewa ekran, podczas gdy grasz z tarczami i uruchamiasz ataki o różnym zasięgu i powierzchni rażenia. I wszystko to może stać się chaotyczne na małym ekranie terminala.

Wymyślanie genialnej strategii w tych momentach może być chaotyczne, pogarszane przez długi czas, jaki upływa, zanim eksplozje zostaną w pełni ukończone. Biorąc pod uwagę, że grasz kilka terminali z rzędu, może to być wyczerpujące. Na szczęście, Missile Command Delta zmienia tempo z narracją, eksploracją i rozwiązywaniem puzzle w grze.

Droga wyjścia

Adel

Tak, Missile Command Delta faktycznie ma fabułę, którą odkrywasz podczas eksploracji bunkra. Poruszasz się po pokojach w pierwszoosobowej perspektywie, szukając kluczy, aby otworzyć zamknięte drzwi i szafki. Zbierasz notatki, które ujawniają więcej lore, sekretów i nawet wskazówek do rozwiązywania środowiskowych puzzle.

Żadne z nich nie było obecne w oryginalnej Missile Command. I tak, jest to całkowicie nowy sposób gry na tej ukochanej klasycznej grze arcade. Niestety, wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Nie jest to wszystko złe, ale na pewno nie jest to niezapomniana przygoda, która pozostawiłaby ślad w grach.

Po jednej stronie, przechodzimy od lekkiej nocy przygody do prawdziwie wysokiego ryzyka sytuacji, nad którą każdy mógłby całkowicie panikować. Rakiety spadają na ciebie, z powodów nieznanych. I tak, narracja powinna to wykorzystać: rosnące napięcie, chaotyczne momenty kłótni i instynkty przetrwania. W swojej istocie, Missile Command Delta’s narracja ma wysoki potencjał na prawdziwie interesującą przygodę. I po prostu nie jest wystarczająco dobra.

Przygoda czeka

Marta i Adel

Pisanie, w niektórych momentach, jest naprawdę silne i przekonywające. I postacie mają unikalne osobowości. Co więcej, jest dodane relacje między postaciami. Twoje decyzje i działania wpływają na dynamikę w twojej grupie przyjaciół. Dalej, pojawiają się nowe postacie, które dodają do tajemnicy bunkra i jego związku z grupą przyjaciół. Nie jestem jednak pewien, czy to wszystko wystarczy, aby naprawdę fascynować i interesować każdego gracza.

Prawdopodobnie gracze, którzy mogą znaleźć narrację wartą uwagi, to długoletni fani oryginalnej Missile Command. I ci, którzy nie mają nic przeciwko cieszeniu się pewnym poziomem intrygi i rozwiązywaniem zagadek, choćby małych. Puzzle również mogą dostarczyć pewnego poziomu zabawy. Są one ledwo wymagające, pozwalając odkryć nowe obszary bunkra i odkryć wskazówki do historii. Niektóre mogą być zbyt łatwe i czasem nudne. W przeciwieństwie, bardziej wymagające mogą być nużące.

Ogólnie jednak, jest jakiś poziom satysfakcji w postępie przez historię i odblokowaniu bardziej złożonych terminali wraz z nią.

Uzupełnienia

puzzle

Jeśli chodzi o grafikę i projekt dźwięku, są one przyzwoite. To jest retro-przyszłość. I tak, jak Missile Command Delta przynosi oryginał do dnia dzisiejszego, nadal zachowuje swój nostalgiczny urok. Eksplorujesz niskopoligonalne, ledwo zaawansowane środowiska w bunkrze. Szczegóły nie są najbardziej intratnymi, a kolor i ogólne cechy środowiskowe mogą wyglądać płasko. Z drugiej strony, ta gra wydaje się zaprojektowana dla weteranów oryginału, którzy mogliby docenić czystszy, ale ostatecznie retro estetykę.

Ścieżka dźwiękowa to inna historia. Jest to na pewno jedna z godnych uwagi cech, z jej eterycznym projektem dźwięku. To, jeśli nie historia, umieszcza cię w sytuacji wysokiego ryzyka, w której nadlatujące rakiety mogą zniszczyć twoje miasta w każdej chwili. I gdy rozwiązywałeś wyzwania terminali, napięcie jest najbardziej widoczne, a ścieżka dźwiękowa buduje się w momencie i intensywności.

Werdykt

Marta

To jest na pewno imponujące dla Missile Command Delta , aby całkowicie zmienić kierunek i nadal uchwycić uczucie wysokiego ryzyka oryginału. Zamiast po prostu szybko reagować, twoim zadaniem jest starannie ocenić nadlatujące rakiety i odpowiedzieć dobrze przemyślanym planem. I gdy twój plan nie powiedzie się, jest miejsce na próbę i błąd, wyzywając cię do eksperymentowania i pozostawania otwartym na różne rozwiązania.

Missile Command Delta używa systemu gry turowej, który umiejętnie uchwycia napięte pauzy, które robisz przed podjęciem następnego ruchu. I udane wykonanie wyzwania jest satysfakcjonujące, również popychając cię do podjęcia bardziej złożonych scenariuszy.

Chociaż jesteś zachęcany przez nowe przedmioty i fragmenty historii, które odblokowujesz, rozwiązując wyzwania terminali, ostatecznie może to stać się nużące, a nawet frustrujące, na bardziej wymagających poziomach. I środowiskowe puzzle, niestety, nie robią wystarczająco, aby to wynagrodzić.

Na pewno będziesz cieszyć się zmianą tempa od planowania ataków rakietowych do rozwiązywania puzzle i odblokowywania nowych fragmentów lore i historii. Ale gdy puzzle są łatwe i nudne, a historia nie udaje się uchwycić sytuacji wysokiego ryzyka, twoje zainteresowanie łatwo zanika.

Jednak weterani prawdopodobnie będą cieszyć się ze sławnego powrotu Missile Command, choćby nieidealnego. Nawet na tych fragmentach, które nie całkowicie trafiają, weterani i być może miłośnicy gier turowych nadal będą doceniać satysfakcję zniszczenia każdej z nadlatujących rakiet wroga.

Recenzja Missile Command Delta (PS5, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch 2, Switch i Windows PC)

Przebudowanie Missile Command

I to jest właściwa przebudowa, 13 AM Games i Mighty Yell nie tylko pomalowali oryginał na nowo. Zrobili odważny krok, przenosząc grę z czasu rzeczywistego na grę turową. I w większości przypadków, turowe sekwencje akcji o wysokim ryzyku działają dobrze, co sprawia satysfakcję graczom. Tylko narracja i środowiskowe puzzle mają pewne wady, które, przyznaję, mogą być łatwo zignorowane na rzecz ponownego doświadczenia ukochanej klasycznej gry Atari.

 

Evans Karanja jest recenzentem gier wideo i autorem artykułów na Gaming.net, zajmującym się recenzjami gier, rekomendacjami platform i nowościami we wszystkich głównych konsolach i PC. Grał w gry od dzieciństwa, zaczynając od Contra na NES, i pisze wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń, grając w każdą grę, którą opisuje, zanim ją poleci. Jest specjalistą od gier z fabułą i trybu dla jednego gracza, tytułów indie, oraz przewodników specyficznych dla platform, takich jak Game Pass, PS Plus i Nintendo Switch Online. Kiedy nie pisze, można go znaleźć, obserwując rynki, grając w ulubione tytuły, chodząc po górach lub oglądając F1.