Recenzje
Recenzja Inside (Xbox, PlayStation, Switch i PC)
Limbo nauczyło mnie chodzić, ale Inside dało mi możliwość przebiegnięcia ćwiartki mili szybciej niż przeciętny side-scrolling puzzle-platformer. To also nauczyło mnie, że nawet kiedy myślałem, że potrafię rozplątać fabułę i zrozumieć sytuację, zawsze czekała mnie kolejna niespodzianka. Jeśli cokolwiek, to dało mi wykład w podświadomej stymulacji. W żadnym momencie nie think myślałem o końcowej rozgrywce, fabule czy celu mojej wizyty. Wszystko, co naprawdę wiedziałem, to że jestem zagubiony i że znajduję się w drugiej warstwie mechanicznego czyśćca, zmierzającego do miejsca, które ostatecznie stworzy kulminację poza moją najdzikszą wyobraźnią.
Inside było dzikie, ale nie w tradycyjnym sensie tego słowa. Było wild, nie dlatego, że postawiło mnie na torze zbudowanym wokół nielogicznych spirali i podprogowych komunikatów, lecz dlatego, że sprawiło, że poczułem się prawie mdlejąco w żołądku — ale w good sposób, dziwnie. W podobnym tonie jak Limbo, wrzuciło mnie prosto w wir i kazało mi przemieszczać się w prawo. Nie dało mi pojęcia, co właściwie robię, ani nawet dokąd mam iść. Something, czające się po prawej stronie, przyciągało mnie, a ja jedynie podążałem za okruszkami, mając nadzieję, że rozjaśni całość obrazu. Tylko nigdy tego nie zrobiło. Jeśli cokolwiek, to zostałem z jeszcze większą liczbą pytań niż miałem, gdy po raz pierwszy przemierzałem leśną dzielnicę. Mimo to, szedłem dalej.

Podobnie jak jego poprzednik, Inside stawia mury wokół przestrzeni pozbawionej ciepła — fabuły, której brakuje architektonicznego kręgosłupa, wspólnotowej harmonii lub potrzebnego poczucia przynależności. Jako mały chłopiec w czerwonej koszuli w tym świecie nie masz formalnego połączenia z ludźmi, jedynie pragnienie podłączenia się do gigantycznej instalacji wiszącej nad horyzontem. Something przyciąga cię, ale w żadnym momencie nie zostajesz poinformowany, what czeka na twoje przybycie po drugiej stronie drzwi. Musisz po prostu dostać się, cóż, inside. I tak, jest to is mylące — ale to właśnie działa na jego korzyść.
Inside rozciąga swój dwugodzinny czas rozgrywki na trzy podstawowe filary: skradanie, eksplorację i rozwiązywanie zagadek. Jako mały pionek w jego świecie masz osobliwe zadanie śmiało przemykać po ponurych szczelinach złowieszczo ciemnej instalacji — kompleksu umożliwiającego wątpliwe operacje kontroli umysłu i zautomatyzowane monitorowanie. Ponownie, gra nie mówi ci, jaki jest cel twojej misji, ani nawet jak pasujesz do jej pozornie podejrzanych schematów. Daje jednak surowe ostrzeżenie — przypomnienie, że jeśli zdecydujesz się przekroczyć próg i wejść do wspomnianej instalacji, everything spróbuje cię zabić na pierwszy rzut oka. Są strażnicy, psy i lot maszyn, wszystkie o jednym celu: powstrzymać cię przed zagłębieniem się dalej w króliczą norę.

Za jego podświadomymi symbolicznymi korzeniami i niekonwencjonalnymi elementami budowy świata, Inside trzyma klucz do znacznie, much głębszej przygody platformowej. Choć wizualnie pusty, opowiada dużą część swojej historii za pomocą różnych symboli, zagadek i dźwiękowych wskazówek, z których większość ma ukryte znaczenie. Zamiast pozwalać ci bezmyślnie wędrować od punktu A do punktu B, wykorzystuje każdą warstwę swojego świata, aby zbudować większy obraz. W innym przypadku klucz wsuwa się do zamka i odsłania nowy przejście. Ale tutaj, w inside, mechanizm ma więcej niż zębatki i śruby. Nie zawsze jest łatwo ustalić, czym ten mechanizm is, ale kiedy się zadziała, działa.
Jeśli chodzi o rozgrywkę, Inside trzyma podobny rytm jak Limbo, łącząc skradanie i zagadki. Podczas gdy przemieszczenie się w lewo lub prawo w celu otwarcia drzwi i zebrania przedmiotów pochłania most podróży, gra oferuje kilka dość sprytnych i często niepokojących momentów. Na przykład masz kilka sekwencji pościgów, zagadek czasowych i nawet niewielką liczbę sekcji skradania. Ale oczywiście, biggest wyzwaniem w Inside jest walka umysłu — część, która często wymaga podłączenia się do maszyny, manipulowania działaniami bezemocjonalnych jednostek i użycia ich siły do rozwiązania zagadek. To trochę wymyślone, przyznam, ale pobudza mózg — i to się liczy.

Namalowane na tle przytłaczających szarości i smug bieli, Inside tworzy atmosferę natychmiast rozpoznawalną i unikalną na swój sposób. Choć nie tak spektakularną ani przesyconą typowymi, napiętymi ozdobnikami jak współczesne dzieło kinowe, opowiada swoją own historię przez własny obiektyw, z brakiem koloru, przerażającym podtonem światła i najmniejszą kroplą czerwieni podkreślającą centralny punkt — chłopca, wyrzutka i kogoś, kto po prostu pragnie odkrywać sekrety skryte wewnątrz.
Aby przyznać mu dodatkowy kredyt, Inside ma prawdopodobnie jedną z strangest zakończeń w historii gier wideo. Nie chciałbym tego zdradzać, ale powiem tak: jeśli istnieje nagroda za najbardziej mdłościowo dziwaczne kulminacje, to Inside jest jedynym only wartym wyborem do otrzymania tej nagrody. Jest tak so poza tym światem, że zostaje cię na krawędzi fotela long po zakończeniu napisów. Jeśli to nie wzbudza twojego zainteresowania, nie wiem, co już może.
Werdykt

Playdead dostarcza kolejny another mistrzowski kurs ponurej, a jednocześnie pięknej narracji poprzez serię zawiłych zagadek, odważnych sekwencji pościgów i absurdalnych zwrotów akcji, które pozostają z tobą long po tym, jak kurtyna zostanie ściągnięta. Połączone z zapadającą w pamięć atmosferą, silnym, choć skomplikowanym przekazem i potężnym napływem symbolicznych interludiów, Inside wyróżnia się jako znakomita gra, którą should powinieneś zagrać przynajmniej raz lub dwa razy. Nie myśl już o niej — po prostu dołącz do The Huddle. Podziękujesz nam później.