Recenzje
Recenzja Hidden Legends 2 (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i Switch)
Hidden Legends nie jest grą, która wymyśla koło na nowo, ani nie jest grą, która ma pokazywać prawdziwy potencjał gry typu ukryte przedmioty. Jeśli już, to jest to gra, która lubi grać ostrożnie, z misternie wykonaną szkicownicą kolorowych dzielnic, garstką przedmiotów i zestawem zadań, które nawet małe dziecko może łatwo pojąć, nie musząc opanowywać podstaw nowej układanki. To, o ile jest tego warte, gra, która wie jak zrobić coś z tak niewiele. Nie próbuje być ambitna i zdecydowanie nie wygina się w tył, by osiągnąć coś, czego inni nie zdołali w przeszłości. Hidden Legends jest wszystkim, czym powinna być, niczym więcej, niczym mniej.
Hidden Legends 2 jest, w pewnym stopniu, to samo podstawowym przedsięwzięciem. Podobnie jak jego poprzednik, ma na celu dostarczyć prostą paletę żywych regionów, garść przedmiotów i możliwość dla bystrych obserwatorów przeszukiwania drobnych szczegółów i wykreślania zadań z listy do zrobienia. Sequel, jednak wygląda na to, że doda drugą warstwę do istniejącej formuły — dodatkową interaktywną sekcję, która pozwala użytkownikom podróżować nieco głębiej w świat. Pomyśl o Find My Frogs — grze, która również udostępnia dostęp do wnętrza tętniącej życiem wioski — i powinieneś mieć dobre wyobrażenie o tym, co ma osiągnąć.

Choć Hidden Legends 2 jest koncepcyjnie podobny do oryginalnego rozdziału w mało docenianej serii gier ukryte przedmioty, to jednak stara się dodać drugą wymiar do dotąd znajomego krajobrazu. Dzięki dodaniu narzędzia „peek‑a‑boo”, które pozwala wchodzić do różnych obszarów i przeszukiwać budynki, sequel robi, w większości przypadków, na bazie poprzedniego projektu, nie zmieniając zbytnio podstawowych wartości rozgrywki. I to jest również dobre, biorąc pod uwagę, że oryginalny rozdział miał fatalny zwyczaj czynienia przedmiotów zbyt łatwymi do znalezienia. Było to tak łatwe, że można było po prostu wyłuskać wszystkie jego elementy bez konieczności powiększania drobnych szczegółów. Jednak ten świat jest nieco inny. Prosty, ale wystarczająco zróżnicowany, by zauważyć niewielką różnicę w jego ogólnej prezentacji.
Nic dziwnego, że sama gra nadal jest niezwykle łatwa do przejścia w ciągu jednego popołudnia. Ponieważ nie wymaga dużego wysiłku, aby nauczyć się jej mechanik lub odkrywać ukryte sekrety, jest to szybkie i proste doświadczenie, które może zająć cię na krótki okres, choć nie na dłuższą metę. Ale tego można się spodziewać od gry typu ukryte przedmioty, która nie wykracza poza granice prostego konceptu. Z pewnością spełnia swoje zadanie, nie przedłużając swojego pobytu, i jest to całkowicie normalne.

Dobrą wiadomością jest to, że choć sequel nie zmienia podstawowej infrastruktury istniejącego projektu, wlewa dużo serca i duszy w rozwój fantastycznego świata ręcznie tworzonych etapów. Choć rozgrywka jest prosta, każdy poziom wprowadza wiele świetnych funkcji i efektownych elementów, które możesz odblokować i dodać do swojego arsenału. Oprócz znanych portali i portretów, gra przyjmuje także szeroką gamę majestatycznych teł, map morskich, kulturowo zróżnicowanych lokacji i biomów inspirowanych bajkami. Ponownie, wszystko to składa się na zbiór dzieł, które widzieliśmy już kilka razy, ale przyznając zasługi tam, gdzie są należne, gra doskonale uchwyciła swoje tematy i motywy w pełnym, perfekcyjnie prezentowalnym stylu.
Zła wiadomość tutaj jest taka, że jeśli już grałeś w oryginalny rozdział w dwuczęściowej serii, nie będziesz miał większego powodu, by zostać przy tej wersji. Jako samodzielna gra jest świetna. Jednak jako sequel nie spełnia obietnicy pchnąć łódź naprzód w nieznane wody. Otóż, choć przetasowuje wszystkie ukryte przedmioty, by dać ci nowe wyzwanie, nie dodaje w rzeczywistości wiele więcej do pierwotnego płótna. Pomimo możliwości powiększania i wchodzenia do różnych budynków, większość świata jest przedstawiona w prawie identyczny sposób, z wieloma tymi samymi przedmiotami, sekretami i listami do zrobienia.

Aby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację, Hidden Legends 2 ma błąd rozpoznający wcześniejsze pliki zapisu. Innymi słowy, mówi ci, że już ukończyłeś wszystkie jego etapy, zanim jeszcze w nie wejdziesz. Dlatego, jeśli już wydałeś pieniądze na oryginalną część serii, istnieje ryzyko, że w sequelu napotkasz mur. Fakt, że gratuluje ci przed tym, jak otworzysz książkę, jest dość kiepskim wyborem projektowym, szczerze mówiąc. To także skłania do zastanowienia się, czy nie kupiłeś przypadkowo tej samej gry na dwóch oddzielnych kontach — i to nie jest w porządku. Chodzi o to, że mimo że określa się jako sequel, może być dość trudne zauważyć rzeczywiste różnice między jego nową skórą a poprzednią.
Patrząc na wszystko, Hidden Legends 2 jest przyzwoitym „odświeżaczem podniebienia” wśród gier typu ukryte przedmioty. Nazwanie go arcydziełem definiującym gatunek byłoby nieprawdą, ale określenie go jako rozrywkowego tytułu, wartych uwagi, byłoby trafnym sposobem jego opisania. Być może to wszystko, czego potrzebujesz od gry tego typu: prosta przygoda z mechaniką i kompozycjami, które są równie elementarne i proste do zrozumienia. To może nie być nic więcej, ale wie do kogo jest skierowana i dostarcza wszystko, co reklamuje. Szczerze mówiąc, niewiele więcej można oczekiwać od przytulnych gier typu ukryte przedmioty.
Werdykt

Hidden Legends 2 nie wykorzystuje ponownie tradycyjnej formuły ukrytych przedmiotów, lecz zamiast tego decyduje się zachować te same podstawowe wartości i dodać drugą wymiar do znajomego krajobrazu. Ponownie nie jest pierwszy w swoim rodzaju, który daje użytkownikom wolność wyjścia poza dwuwymiarowy wszechświat, ale jest takim, który zaskakująco dobrze korzysta z tej dodatkowej warstwy, otwierając drzwi do więcej kreatywnych kątów, bardziej złożonych elementów wnętrz i większej liczby wyzwań. O tak, to wciąż ten sam stary Hidden Legends, ale z nowym zwrotem, który prawdopodobnie da powracającym graczom coś świeżego do opisania. Cóż, przynajmniej na godzinę lub dwie.
Największym problemem, jaki mam z Hidden Legends 2 , jest brak przejrzystości w implementacji nowych funkcji. Jeśli jesteś nowy w serii, łatwo przejść nad wadami i cieszyć się grą takim, jaka jest. Ale jeśli jesteś powracającym fanem dwuczęściowej serii, równie łatwo wpaść w pułapkę próby odróżnienia obu rozdziałów. To naprawdę szkoda, bo jest tu pięknie ręcznie wykonana gra typu ukryte przedmioty. Jednak określenie jej w pełni rozwiniętym sequelem po prostu nie byłoby dokładnym opisem tego, czym jest.