Recenzje
Forensics: Przegląd detektywa z miejsca zbrodni (Xbox Series X|S i PC)
Forensics: Crime Scene Detective ma potencjał, by być wyśmienitą grą, tak jak ma ona ten podstawowy element, który sprawia, że chcesz analizować „jeszcze jeden próbek krwi” zanim opuścisz laboratorium. Ale co nie ma, to mocy dostarczania tego, co obiecuje. Albo raczej, nie ma możliwości dostarczania spójnego doświadczenia, które nie opiera się na słowach takich jak detektyw, aby przyciągnąć swoją publiczność. Bo przyznam szczerze, nawet z słowem „detektyw” w tytule, Forensics: Crime Scene Detective nie jest tak naprawdę grą, która umożliwia właściwe procedury śledcze. Dlatego też czuję, że zostałem pozbawiony wielkiej okazji, by założyć kit laboratoryjny i rozwiązać naprawdę interesujące sprawy.
Jeśli usunąłbyś słowo kluczowe z tytułu, to tak naprawdę miałbyś inny rodzaj symulatora w rękach. Niestety, nie jest to gra, w której rozwiązuje się zagadki i angażuje się w klasyczne wyścigi „kto to zrobił”. Raczej jest to gra, w której zbiera się próbki z różnych miejsc zbrodni, a następnie analizuje je, zanim przedstawi raport odpowiedniej osobie. I nie karze się sprawców, ani nie dodaje własnych uwag do raportu, zanim nie skazuje potencjalnego sprawcę. Nie, zbiera się wszystkie elementy układanki, a potem cofa się, aby pozwolić profesjonalistom wykonać swoją pracę i zająć się chwałą. I nie, nie staje się to bardziej skomplikowane niż to.

Powiem szczerze, że byłem zawiedziony pierwszą częścią Forensics. Na początku chciałem ją kochać. Świat był moją ostrygą, a jeden niepokojący przypadek zbrodni wystarczył, aby nakłonić mnie do założenia kitu i rozpoczęcia archiwizacji próbek. Ale potem, zanim znalazłem jakąś formę satysfakcji w pracy, podróż się skończyła, a ja zostałem z niczym więcej niż uderzeniem w plecy i kolejnym niezwiązanym przypadkiem, do którego musiałem się udać. Nigdy nie dano mi żadnej formy zamknięcia — tylko krótką listę półgotowych plików, które nie miały żadnego związku z głównym wątkiem fabularnym. Chciałem więcej. Chciałem, aby Forensics pociągnęło mnie głębiej w swoim świecie i wysłało mnie w niebezpieczną podróż do podziemia organizacji przestępczych. Ale nigdy nie przekonało mnie, że jest coś więcej, za czym warto się utrzymywać poza pierwszym rozdziałem.
Jeśli Forensics byłby otwarcie oznaczony jako doświadczenie polegające na zbieraniu próbek, to nie walczyłbym z nim. Fakt jest taki, że początkowo sprawił, że uwierzyłem, iż będzie więcej pracy terenowej, a doświadczenie będzie obejmowało o wiele więcej niż tylko mechaniczne zadania. Niestety, to wszystko, czym jest: monotonny proces, który nigdy nie znajduje swojego rytmu i nie stara się ustanowić kontekstu. Garstka przypadków powoli się pojawia, a ja pracuję nad nimi, rzadko znajdując okazję, aby zebrać owoce mojej pracy.

Nie myśl, że nie ma solidnego rdzenia za wszystkimi tymi fałszywymi obietnicami. Jeśli, oczywiście, możesz zamknąć oczy na niejasne tutoriale i chaotyczny interfejs, wśród innych problemów technicznych, które mogą być trochę bólem głowy, to nie ma nic, co mogłoby cię powstrzymać od zajęcia się interesującym rzemiosłem. Proces może być prosty — dokumentować i analizować różne próbki z różnych miejsc zbrodni — ale robi to ciekawe doświadczenie. Szkoda tylko, że nie ujawnia o wiele więcej niż same podstawy.
Istnieje coś, co przytłacza doświadczenie, a jest to brak przejrzystości w systemie samej struktury. Chociaż gra ma czternaście unikalnych przypadków, nie jest łatwo je odblokować, a nawet je znaleźć. Co więcej, ponieważ masz kilka tutoriali i nie ma prawdziwej różnorodności w przypadkach, które następują po nich, jest to okropnie trudne, aby odróżnić tutorial od ścieżki kariery. Może to jest mały problem. Jednak drogowskaz lub jaśniejsza ścieżka do następnej sekwencji z pewnością dodałaby wiele wartości do tego świata.

Być może Forensics ma dobrą podstawę, z którą można pracować. Niestety, to tylko kilka próbek krwi od pełnego pliku sprawy. Może to odpowiadać niszowej publiczności, z uwagi na jego skupienie na analitycznym śledzeniu danych i tym podobnych. Powiedziałbym, że mogę mówić za wszystkich, gdy mówię, że pozytywy na stronie, nie ma tu zbyt wiele, co uzasadniałoby cenę wstępu.
Gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, może być tu silna gra. Problem polega na tym, że są jeszcze liczne rewizje, które muszą zostać dokonane, aby znaleźć swoje miejsce na rynku. Biorąc pod uwagę, że brakuje jej głębi, dużej kampanii i technicznej elegancji, aby uczynić jej najlepsze cechy błyszczącymi, jest to niewystarczające doświadczenie. W czasie, może. Na razie jest to dość trudne, aby polecić Forensics: Crime Scene Detective w jego obecnym stanie.
Werdykt

Forensics: Crime Scene Detective może być wyśmienitą grą, gdyby nie jego zwodnicza natura i brak przejrzystości. Chociaż może mieć wszystkie elementy układanki, aby pochwalić się symulatorem laboratoryjnym, jego poleganie na pewnych słowach, które nie mają nic wspólnego z samym doświadczeniem, jest tym, co niestety ciągnie ją w dół. Obiecuje klasyczne doświadczenie „kto to zrobił”, a w rzeczywistości dostarcza o wiele mniej niż symulator chorej pracy, który polega zbyt mocno na postępie podręcznikowym i monotonnych procedurach laboratoryjnych. I to jest szkoda, bo mogła być tu wyśmienita gra.
Jeśli jesteś desperacko potrzebny, aby dostać coś, co spełnia wszystkie ważne punkty, to możesz znaleźć tu wystarczająco dużo, aby uzasadnić zakup. Jeśli jednak szukasz czegoś, co łączy zarówno kryminalistykę, jak i detektywistykę, to możesz chcieć znaleźć alternatywną scenerię, aby powiesić swój płaszcz.