Recenzje

Symulator Stewardesy: Zadania na Pokładzie Przegląd (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i Switch)

Zaktualizowano on
Flight Attendant Simulator: Onboard Tasks Key Art

Nie kłamię, mówiąc, że nie czułem się na siódmym niebie z Symulatorem Stewardesy. Nie kłamię również, mówiąc, że nie byłem pełen entuzjazmu na samą myśl o locie tam i z powrotem między obcymi wygnańcami i tanimi bagażami. Prawdą jest, że w żadnym momencie nie miałem motywu do zbierania mil lotniczych w Symulatorze Stewardesy: Zadaniach na Pokładzie Midnight. Miałem świąd, i chciałem sprawdzić, czy mogę go zaspokoić.

Początkowo myślałem, że jeśli mogę wytrzymać turbulencje i rzucić okiem za kulisy, aby zobaczyć, co naprawdę dzieje się między posiłkami na pokładzie samolotu, to mogę odejść z lekkim poczuciem oświecenia. Chciałem odkryć sekrety, które kryją się za kurtyną, i chciałem zobaczyć, czy praca stewardesy ma coś więcej do zaoferowania niż obsługa wózka i obsługa klienta. Jednak nie dawała mi powodu, aby sądzić inaczej; była to nudna, rutynowa praca, która, szczerze mówiąc, pozostawiła mnie obojętnym i pragnącym nagłego lądowania.

Ponieważ Symulator Stewardesy: Zadania na Pokładzie nie jest strukturalnie nieudolną grą, jest to gra, która, szczerze mówiąc, jest tak bezduszna i pozbawiona treści jak gry symulacyjne. Z absolutnie żadnym miejscem do rozciągnięcia nóg między długimi lotami a nudną rutyną gry, która jest tak zabawna, jak brzmi to na papierze, nie masz tu wybitnie stworzonego doświadczenia, ale cienkiego cash grabu, który nie wie, jak pilotować własny statek. I jeśli myślisz, że to wszystko brzmi trochę za surowo, to po prostu poczekaj. Niestety, jest tu więcej turbulencji niż luksusowych bagaży. Zapiąć pasy, ludzie — sygnał zapięcia pasów jest włączony.

Bagaże są umieszczane w szafkach nad głową

Jak sugeruje tytuł, Symulator Stewardesy jest wszystko o przewożeniu pasażerów przez otwarte niebo w ciasnych puszkach. Jak tanie linie lotnicze, pasażerowie są po prostu wsadzani do samolotu jak nieruchome sardynki, pozbawione emocji lub jakiejkolwiek formy osobowości, która mogłaby być łatwo analizowana, a stewardesy mają możliwość wykonania rutynowych zadań. I, w większości, to wszystko, co robisz tu: ładowanie bagaży do szafek nad głową, pomaganie nieudolnym pasażerom z pasami bezpieczeństwa i podawanie materiałów medycznych, książek i posiłków przez trzy lub cztery minuty na raz.

Gra ma cztery rozdziały, z których każdy ma swój samolot, liczbę lotów i pasażerów. Praca pozostaje jednak taka sama na każdym locie, z każdą podróżą składającą się z trzech faz: startu, samej podróży i lądowania. Między każdą z trzech faz masz dość proste zadanie: znaleźć znaki zapytania unoszące się nad głowami pasażerów i wykonać żądanie. W większości przypadków albo musisz odebrać przedmiot z szafki i oddać go z powrotem. Czasami masz śmieci do usunięcia, mały pożar do ugaszenia lub niecierpliwego pasażera do uspokojenia. Ale, szczerze mówiąc, nic z tego nie ma znaczenia, ponieważ zarabiasz swoją pensję po locie, niezależnie od tego, ile pracy włożysz.

Pasażer składa prośbę podczas lotu

Mówiąc o pensjach, mają możliwość wydania swoich pieniędzy na różne kosmetyki — nowy styl włosów, na przykład. Ale, szczerze mówiąc, nie ma to znaczenia, biorąc pod uwagę, że Symulator Stewardesy jest grą z perspektywy pierwszej osoby, i że nie wymaga posiadania większych aktywów, aby przejść przez kampanię. To bezsensowne dodanie, jeśli można tak powiedzieć. Robisz tyle, ile chcesz, a potem wydajesz swoją pensję na ubrania, które, cóż, nie mają żadnego znaczenia. Następny lot rozpoczyna się, a wracasz do swojego stanowiska, aby powtórzyć te same zadania.

Abstrahując od oczywistych rzeczy, Symulator Stewardesy jest grą symulacyjną, którą można doświadczyć w całości w pierwszych pięciu minutach. Biorąc pod uwagę, że zadania rzadko się zmieniają i że kampania jest tak nudna i przewidywalna, jak można się spodziewać, nie ma tu zbyt wiele do pisania. Początkowo daje to sztuczkę — słabą wymówkę, aby krążyć po korytarzach przez jakiś czas. Jednak po drugim lub trzecim locie szybko kończy się treść, którą można podawać. Turbulencje zaczynają się, a podróż zaczyna się kuśtykać w dół, w kierunku terytorium, gdzie dominuje monotonia.

Symulator Stewardesy: Zadania na Pokładzie — Dostosowywanie

Jak powiedziałem, postacie (a także grafika w ogóle) są okropne. W niektórych przypadkach mógłbym przymknąć oko na wady wizualne — puste wyrażenia twarzy; rozmyte cechy; i sztywne kończyny, aby wymienić tylko kilka. Ale nie zajęło to dużo czasu, aby rozczarowanie się wkradło. Te same zadania pojawiały się, a ci sami pasażerowie wsiadali do samolotu. Cykl trwał, a ja, będąc w samym sercu, spędzałem cały lot, życząc sobie katastrofalnego awarii silnika, aby się rozświetlić na pulpicie.

Biorąc pod uwagę, że jest to dość niszowa gra, powiedziałbym, że jest jeszcze szansa, że niektórzy fani lotnictwa znajdą tu coś, co im się spodoba. Dla mnie jednak nie mogłem wymyślić gorszego sposobu spędzenia godziny lub dwóch. To jest śmiesznie złe — straszne, nawet, biorąc pod uwagę grafikę i przedstawienie postaci. Niestety, choć może to być zabawne, nie jest to dobra gra symulacyjna. Przeciętna, może, ale nie taka, którą mogę z czystym sumieniem polecić częstym lotnikom, którzy szukają dodatkowych mil w świecie cyfrowym.

Werdykt

Pożar w szafce nad głową w samolocie

Symulator Stewardesy: Zadania na Pokładzie strzela w niebo i ostatecznie robi gwałtowny nosedive do oceanu jako krótki lot, który, szczerze mówiąc, ma tyle duszy i głębi, co plastikowa torba w turbiny wiatrowej. Z brakiem zadań do wykonania, przewidywalną kampanią bez bonusów i systemem pensji, który nie dodaje żadnej wagi do podróży, debiut tanich linii lotniczych Midnight nie spełnia oczekiwań w niemal każdym aspekcie, co sprawia, że jest to mało prawdopodobny wybór dla tych, którzy szukają, aby rozwinąć swoje skrzydła.

Symulator Stewardesy: Zadania na Pokładzie Przegląd (Xbox Series X|S, PlayStation 5 i Switch)

I Should Have Walked

Flight Attendant Simulator: Onboard Tasks shoots for the skies and ultimately takes a drastic nosedive into the ocean as a short haul expedition that, frankly, has about as much soul and depth as a plastic bag in a wind turbine. With a lack of challenges to complete, a predictable campaign with no perks, and a paycheck system that adds absolutely no weight to the journey whatsoever, The Midnight’s budget airline debut falls short in just about every aspect conceivable, thus making it an unlikely choice for those who are looking to find and spread their wings.

Jord jest pełniącym obowiązki Lidera Zespołu w gaming.net. Jeśli nie wygłasza codziennych list, to prawdopodobnie jest poza tym, pisząc powieści fantasy lub wykorzystując Game Pass, aby odkryć wszystkie przeglane indie.