Recenzje
Recenzja Dragon Ball: Sparking! Zero (PS5, Xbox Series X/S, PC)
Wreszcie, po 17 latach, mamy bezpośrednią kontynuację gry z 2007 roku Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi 3, a nawet jeśli nazwa nowej gry jest nieco myląca, jest to zdecydowanie kontynuacja, na którą czekaliśmy przez te wszystkie lata. Dragon Ball: Sparking! Zero wraca do starej formuły walk 3D, która sprawiła, że seria Budokai Tenkaichi była tak uzależniająca. Zachowuje większość frenetycznej akcji, którą pamiętamy, jeśli nie jeszcze bardziej.
Przede wszystkim, fani Dragon Ball będą mieli swoją część wspomnień z przeszłości, które nowa gra odwiedza niezliczoną ilość razy. Jest to podstawowo najbardziej ikoniczne bitwy i skompresowane historie z całej franczyzy Dragon Ball, które zarówno weterani, jak i nowicjusze będą doceniać. I nie mówimy tego tylko dla przykładu: nowa gra zdecydowanie stara się zadowolić.
Zatem, pozostajcie ze mną, podczas gdy będziemy eksplorować wszystkie sposoby, w jakie kontynuacja udaje się i kilka obszarów, w których nie do końca trafia w cel. Czas na recenzję Dragon Ball: Sparking! Zero.
Witaj z powrotem, Goku

Z dzisiejszymi walkami areną, łatwo jest odrzucić Dragon Ball: Sparking! Zero jako kolejną grę, w której wystarczy naciskać przyciski. Walki areną w dzisiejszych czasach rzadko zmuszają do myślenia poza schematami, a szybkie refleksy często są najważniejszą umiejętnością do opanowania. Ale nowa gra odważnie próbuje wyjść poza ramy, jeśli nie wyzwalać Cię w sposób, którego nie spodziewasz się.
Zaczniesz się dziwić niesamowitym grafikom: jest to widok dla bolących oczu, rzeczywiście, i nie tylko w kreatywności, ale w widowiskowych bitwach, które utrzymują Twoje adrenalina na wysokim poziomie. Efekty świetlne są wykonane idealnie, kulminując w pięknych pokazach zwycięstwa i upadku.
Podobnie jak w anime Dragon Ball, postacie poruszają się bezproblemowo i szybko, teleportując się za przeciwnikami i zamykając dystans w szybkiej sekwencji. Dlatego też sposób, w jaki bitwy adaptują się do wysokoenergetycznej tańca walki, Dragon Ball: Sparking! Zero rzadko się nudzi.
Ktoś, kto spróbuje zranić moich przyjaciół, będzie musiał zapłacić

I potem rozpoczęła się rzeczywista walka, z opcjami melee i dystansowymi, obie dostępne do przełączenia w każdej chwili. Są również opcje obronne, czy to unikanie, czy parowanie, z czasem bardziej surowym niż Sekiro. Z bliska będziesz szybko wymieniać ciosy i kopnięcia z ciasnymi czasami. I to idzie głębiej dzięki strategiom obronnym, które opierają się na idealnym czasie, również.
Kiedy chodzi o ataki dystansowe, wykonują się w mgnieniu oka, dając mniej czasu na znalezienie swoich podstaw. Bitwy są napięte i frenetyczne, ze szczególnym naciskiem na szybką reaktywność. Wprowadź ruch, a masz sobie bardziej niż zwykle złożoną walkę areną.
Daj im największy Kamehameha, jaki masz

W szczególności, istnieją różne sposoby, aby przesunąć się wokół przeciwników, od teleportowania się za nimi do znikania i pojawiania się blisko, zamykając dystans, lecąc bezpośrednio w kierunku wrogów. Jednak każdy ruch ma swoje własne rozważania. Na przykład, lecąc w kierunku przeciwnika może być ryzykowne, gdy są oni naładowani do potężnego kontrataku.
W związku z tym, wkładasz więcej myśli w walkę niż zwykle. Po prostu unikanie i uchylanie się od ataków nie wystarczy, gdy masz idealny czas i precyzję do rozważenia. Co więcej? Studium przeciwnika jest kluczem do przewidzenia jego następnego ruchu i reagowania odpowiednio.
Przeciwnik może teleportować się za tobą, ale możesz być gotowy do kontrataku, teleportując się za nim, uderzając go i wychodząc z jego drogi, gdy spada na ziemię. Nadal możesz wykorzystać jego słabość i skończyć, podrzucając go prosto w ogromny głaz. Bardzo ładnie, co?
Uważaj na siebie

Dragon Ball: Sparking! Zero była dość otwarta z sygnałami dla przewidzenia następnego ruchu przeciwnika. Możesz zobaczyć, jak przygotowują się do wykonania następnego ataku i teleportować się za nimi, zanim wykonają. Możesz uderzyć ich i kontynuować atak. Jak wkrótce zrozumiesz, ruch, od teleportacji do znikania, jest dość kluczowy w unikaniu nadchodzących ataków, zamykaniu dystansów i ustawianiu dewastujących kombinacji.
Mówiąc o kombinacjach, Dragon Ball: Sparking! Zero ma przyzwoitą ilość z nich, które możesz wykonać, szczególnie gdy już opanujesz system walki. Plus, im więcej grasz, tym więcej specjalnych ataków odblokujesz, które czują się niesamowicie satysfakcjonująco do wykonania. To dlatego, że muszą być naładowane, będąc praktycznie nieruchomo na chwilę.
Weź pod uwagę

Jesteś słaby, gdy ładujesz swój wskaźnik Ki, co oznacza, że twój przeciwnik może cię uderzyć. W związku z tym, będziesz musiał znaleźć bezpieczne momenty w trakcie bitwy, aby naładować swój Ki, najlepiej gdy jesteś w korzystnej pozycji. Z drugiej strony, gdy zobaczysz, że twój przeciwnik ładuje, uderz go. W przeciwnym razie, zarobi na tym nieblokowany atak.
Alternatywnie, możesz grać bezpiecznie i polegać na stopniowym ładowaniu twojego wskaźnika Ki, uderzając twojego przeciwnika przy użyciu kombinacji walki wręcz.
Tryb Sparking!

Tymczasem, istnieje inny specjalny wskaźnik, wskaźnik Sparking!, który możesz użyć do wyzwolenia ataków Ki i blastów, gdy jest pełny. Cały czas musisz brać pod uwagę, jak szybko opróżniasz swoje wskaźniki, gdy pędzisz lub używasz specjalnych ataków, ponieważ gdy wskaźnik Ki jest czerwony, twoja postać nie może się poruszać, aż do momentu, gdy wróci do normy.
Innym zasobem, który musisz wziąć pod uwagę, są punkty umiejętności. Rzeczy takie jak transformacje kosztują punkty umiejętności, które musisz walczyć, aby je odzyskać. Albo możesz mieć fuzje między dwiema postaciami, które kosztują punkty umiejętności, również. Ogólnie, walka w Dragon Ball: Sparking! Zero jest frajdą, z zaskakującą głębią i strategią, która utrzymuje cię cały czas na szczycie twojej gry.
Nie możesz wygrać

Teraz, biorąc pod uwagę wszystko to, wyobraź sobie naukę wielu ruchów, które mają znaczenie w grze (lub w trybie treningu). Samouczek robi bardzo mało, aby ułatwić Ci wejście w deceptywnie trudny system walki Dragon Ball: Sparking! Zero. Jeśli cokolwiek, daje ci trudny czas nawigując przez straszne menu.
Czasami niektórzy bossowie mogą wydawać się zbyt potężni, jak powinni. To po prostu gra dzisiaj próbuje wyrównać szanse. Ale to jest drobna skarga, gdy jest oczywiste, że Dragon Ball: Sparking! Zero postanowiła być wierna swojemu materiałowi źródłowemu: trudne bitwy czy nie. Mówiąc o materiałach źródłowych…
Jestem Super Saiyanem

Dragon Ball: Sparking! Zero jest pełna postaci i historii z franczyzy, w tym anime i mangi Dragon Ball, tak bardzo, że fani franczyzy prawdopodobnie będą znali cutsceny i bitwy, które napotkasz. Jednakże, jak bardzo tryb historii jest wyraźnie zaprojektowany jako usługa dla fanów, nowicjusze również nie będą czuć się zagubieni. To dzięki dodatkowi alternatywnych ścieżek historii, które eksplorują „co by było, gdyby” scenariusze popularnych momentów w serii.
Możesz odblokować te alternatywne bitwy, wybierając między wieloma ścieżkami. Możesz również spełnić określone cele w bitwie, takie jak pokonanie wroga szybko lub użycie określonej techniki, i odblokować nową alternatywną ścieżkę historii. Ogólnie, tryb historii śledzi osiem postaci, w tym Goku, i opowiada dobrze zapakowany kampanię z perspektywy każdej postaci.
W tym samym oddechu, masz dostęp do wielu więcej postaci, aż do 182 grywalnych bojowników. To ogromna ilość wyborów, które będziesz miał, spędzając wiele godzin, sprawdzając je wszystkie. Zablokowane postacie będą odblokowane, gdy przejdziesz przez historię lub kupisz nowe postacie, używając wirtualnej waluty zwanej Zeni. Zeni mogą również kupić inne DLC, od kostiumów do przedmiotów w grze.
Pozostaj blisko Gohana

Warte wymienienia, Dragon Ball: Sparking! Zero pozwala na tworzenie niestandardowych bitew. Możesz zbudować bitwę swoich marzeń, chociaż zestawy narzędzi wydają się ograniczone. Plus, możesz tworzyć własne bitwy, co również wydaje się ograniczone. Byłoby wspaniale, gdyby był system oceniania, aby zagrać w najlepsze bitwy niestandardowe. Na razie jednak nie jest jasne, jak skuteczne będą bitwy niestandardowe.
Jeśli chodzi o tryb wieloosobowy, istnieje wiele trybów, między którymi możesz przełączać się. Od szybkich bitew do bitew rankingowych, możesz wyzywać przyjaciół na kanapie lub w trybie wieloosobowym online. Występowanie jest bezbłędne, zarówno offline, jak i online. Jedyną skargą jest uzasadniona możliwość zostania pokonanym przez bardziej zaawansowanych graczy, którzy opanowali system walki.
Werdykt

Dragon Ball: Sparking! Zero przewyższyła samego siebie, przywracając serię, której niektórzy z nas już nie mieli nadziei, że będą mogli grać. Podjąwszy wyzwanie, gdzie zakończyła się gra z 2007 roku Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi 3, nowa kontynuacja pozostaje wierna starej formule walk 3D, którą kochaliśmy. Zachowuje wspaniałe grafiki, które przedstawiają widowiskowe bitwy wśród najpotężniejszych bojowników w serii Dragon Ball. Z alternatywnymi „co by było, gdyby” ścieżkami historii i aż 182 postaciami do odblokowania, choć niektóre z nich są wariacjami lub prawie-klonami siebie, będziesz miał wiele wyborów, które poprowadzą Twoją drogę do zwycięstwa.
Recenzja Dragon Ball: Sparking! Zero (PS5, Xbox Series X/S, PC)
To wraca, większe i lepsze
17 lat później, Dragon Ball: Sparking! Zero powraca, do wielkiej radości fanów Dragon Ball. Ale nowicjusze również znajdą coś specjalnego tutaj. Niezależnie od tego, czy jest to efektowna, frenetyczna walka areną, czy przekonywująca kampania z alternatywnymi ścieżkami historii, znajdziesz swój czas tutaj bardzo wartościowy. Samouczek może być trochę rozczarowaniem. Jednak intensywne bitwy i ekscytujące tryby wieloosobowe łatwo rekompensują brak, kończąc się satysfakcjonującym areną, wartym sprawdzenia.











