Recenzje
Recenzja Desktop Explorer (PC)
Desktop Explorer przynosi klasyczne doświadczenie whodunnit do grubości dysku z inspiracją lat 90., do czasowej kapsuły zapomnianych archiwów danych, preinstalowanych ROM-ów i tajemniczych śladów, które oddychają czcionką Times New Roman i technologiczną niewydajnością. Jak cyfrowa cela, świeża, ale celowo przestarzała gra Recurring Dream wciąga Cię w, a potem szybko zamyka za Tobą firewall skomplikowanych puzzle’ów, niezrozumiałych skryptów i aplikacji, które służą tylko do tego, aby zadać Ci pytania, dobrze, wszystko.
Zaczyna się od starego komputera – zniszczonej skrzynki, która, z jakiegoś powodu, nadal kryje kilka sekretów, nawet po jego odejściu ze świata innowacji technologicznych. Jako odbiorca sprzętu, należy do Ciebie, aby włamać się do starego systemu plików, przefiltrować wskazówki ze starego oprogramowania i podstawowo rozwiązać zagadkę na dysku twardym, która łączy się z zaginioną osobą. Kto należał do komputera, i co się z nim stało? Pytanie wydaje się proste na początku, ale odpowiedź, jak szybko się dowiadujesz, wydaje się być niewypowiedzianie pogrzebana pod dziesiątkami kart.
Światło desktopowego horroru w sercu, Desktop Explorer nie buduje swoich murów wokół tanich strachów i strasznych wkroczeń, ale raczej strachu nieznanego. Prosty klik może zbliżyć Cię o krok do celu, ale błędny wprowadzenie może wciągnąć Cię gdzie indziej. W niektórych przypadkach możesz znaleźć się na właściwej ścieżce, z zrozumiałą układanką i fragmentem informacji, który pomaga uzupełnić obraz. Ale w innych przypadkach możesz znaleźć się wędrującym między aplikacjami, albo w miejscach, które wyglądają stosunkowo nieszkodliwie, albo w starych fragmentach pisma, które służą jako formalne ostrzeżenia.
Desktop Explorer jest, przede wszystkim, grą escape room. Chociaż bez fizycznego zamka i klucza, rozwija swoją narrację wokół tych samych podstawowych zasad. Biorąc pod uwagę, że każdy kawałek oprogramowania zawiera inny kawałek układanki, i że każdy krok, który robisz, przybliża Cię o krok do odkrycia prawdy, Desktop Explorer wydaje się bardziej liniową grą puzzle niż zdezorganizowaną książką z niepowiązanymi zagadkami. I szczerze mówiąc, to dobrze się zestawia z większością jego zagnieżdżonych aspektów. Zamiast wyrzucania puzzle’ów na Ciebie w konfetti, prezentuje Ci puzzle, serię zagadek i bazę danych, która zawiera wszystkie odpowiedzi. To po prostu Twoja robota, aby rozpakować system operacyjny i wykorzystać wewnętrzną mentalność detektywa.
Pomimo braku dużych, sercowych wrażeń w Desktop Explorerze, gra równoważy swój brak koszmarów z naprawdę inteligentnymi puzzle’ami i czasowo odpowiednimi wizualizacjami. Z latami 90. w centrum, wszystko, co tworzy jego cyfrowy świat, jest silnie uzależnione od prymitywnej technologii i źródeł informacji. Google nie może Ci tutaj pomóc, podstawowo. Jeśli chcesz odpowiedzi, które szukasz, musisz być gotów zanurzyć się głęboko w zakodowanym korzeniu starego komputerowego archiwum.
Można powiedzieć, że, chociaż Desktop Explorer jest wizualnie ekstrawagancką grą z modną, choć przestarzałą estetyką, stara się podać Ci wiele niepokojących kawałków. Na przykład, jeśli przesuniesz się w złe ikony na pulpicie, lub nieumyślnie podejdź w niepoprawne miejsce podczas Twoich detektywistycznych wyzwań, możesz otrzymać surową wiadomość lub pozornie sinistralne ostrzeżenie od nieznanego kandydata. Szczerze mówiąc, to wszystko jest częścią jego uroku. Może nie jest konwencjonalnie przerażające, ale działa dobrze w kontekście i okresie.
Przede wszystkim, to zagadki, które się wyróżniają. W przeciwieństwie do Twojej zwykłej gry puzzle, Desktop Explorer zmusza Cię do myślenia poza schematami i do głębszego zanurzenia w korytarzach systemu plików. W jednym momencie możesz przeczesywać stare dokumenty, skanować hasła i istotne dane, i dostrzegać drobne różnice między sprzecznymi wpisami w dzienniku. Ale w innych momentach możesz znajdować się w starym komputerowym grze, wprowadzając polecenia i rozplątywania podstawowej tajemnicy. Chodzi o to, że Desktop Explorer robi wiele z przestrzenią, którą ma.

Dla systemu operacyjnego, który wyraźnie brakuje nowoczesnego charakteru, Desktop Explorer dostarcza naprawdę skarbów treści. Oprócz myślowych puzzle’ów i wbudowanych trójwymiarowych gier wideo, zawiera również wybór interaktywnych aplikacji, w których możesz eksplorować, odnosić się i wykorzystywać możliwe odpowiedzi na bardzo podejrzane pytania. I, w pewnym sensie, to jest to, do czego jesteś zaproszony: błąkać się w archiwach starych plików w poszukiwaniu odpowiedzi na niezwykłe pytania. Im więcej pytań odpowiedzisz, bliżej będziesz prawdy. Brzmi to prosto, ale szczerze mówiąc, nie jest. Winę za to można złożyć na laty 90. system operacyjny.
Wystarczy powiedzieć, że Desktop Explorer jest grą niszową. Dla przypadkowego obserwatora może nie uderzyć w odpowiednie tony, biorąc pod uwagę, że wylewa swoje serce i duszę w uchwyceniu esencji okresu, który, ze wszystkim szacunkiem dla ludzi, którzy dorastali z Windows 98 (tak, jestem w tej grupie), może nie przemawiać do współczesnego detektywa. Ale to jest mała, prawie nieistotna rzecz. Dla tego, co się liczy, Desktop Explorer jest genialną grą z zaskakująco skomplikowanymi puzzle’ami i solidnym rdzeniem. Wizualnie, trafia w sedno, ze wszystkimi wadami i zaletami. I, co do wszystkiego innego, co wypełnia jego tapetę, powiedzmy, że wszystko to doskonale uzupełnia esencję lat 90.
Werdykt

Desktop Explorer przyjmuje technologiczne postępy przeszłości, aby utkać przekonywującą tajemnicę z myślowymi puzzle’ami, czasowo odpowiednimi wpisami w dzienniku i trójwymiarowymi przygodami, wszystko w imię ukochanego okresu whodunnit eskapad i tekstowych historii, które pozostają z Tobą długo po ostatnim rozdziale. Z sercem ustawionym w świecie, gdzie jeden wątek niesie ciężar tysiąca kawałków tkaniny, Recurring Dream dostarcza zapadającą się głęboką wędrówkę do starego systemu operacyjnego. I szczerze mówiąc, to jest mile widziany dodatek dla każdego, kto chce wznowić swoją młodość na godzinę lub dwie.