Recenzje
Recenzja Combat Kart (Xbox Series X|S & PC)
Cowboy Kart zostawił we mnie ogromną świątynię, którą chciałem wyrwać za pomocą butli z tlenem w kształcie tumbleweed. Jednak nawet po dziesiątkach, jeśli nie setkach okrążeń toru, nie dostarczył tego narzędzia. Tęskniłem za szybkością – wyścigiem driftowym, który mógłby dostarczyć ekscytującej dawki dopaminy. Ale nie doszło do tego. Kurz ostatecznie opadł, a co zostało prawdziwie ze mną, to zbiór wydm i tandetnych pamiątek z Dzikiego Zachodu. Chciałem więcej. Chciałem, aby Combat Kart wypełnił tę pustkę i dostarczył tego, czego Cowboy Kart nie mógł wytworzyć.
Wsiadłem do Combat Kart z tym samym poziomem sceptycyzmu, co do każdej innej gry wyścigowej z kulkami, która pojawiła się na torze w ciągu ostatnich dwudziestu lat, z tym samym nastawieniem, które zdobyłem podczas poprzednich wypraw na asfalt. Pomimo moich najlepszych starań, aby wyjrzeć poza znajome elementy toru, myślałem, że to będzie kolejna przeciętna próba stworzenia czegoś, co Mario Kart zrobił już dawno temu. Bez zwracania uwagi na mechanikę czy zakręty na torze, wiedziałem, co gra będzie obejmowała, zanim usiadłem za kierownicą, aby spalić gumę. Wiedziałem, że będą przeszkody środowiskowe, nieprzewidywalne pułapki i cała masa rywali z wątpliwymi motywami. Szczerze mówiąc, nic z tego nie mogło być uniknięte; to było chleb powszedni każdej tradycyjnej gry wyścigowej z kulkami, a Combat Kart wprowadził to bez namysłu i konsekwencji.

Nie minęło dużo czasu, zanim przydzieliłem kierowcę do kierownicy i znalazłem typowe elementy – tory, postacie i specjalne umiejętności, które ostatecznie pozwolą każdemu uczestnikowi na podniesienie swoich umiejętności na torze, aby wyprzedzić rywali. Znowu, to były podręcznikowe materiały. Bez czytania warunków, wiedziałem wszystko zbyt dobrze, co potrzebne było do wykonania. To było otwarcie przejrzyste, podobnie jak twoja zwykła sprawa z wyścigami na punkty z typową bronią i gumą. Ale to nie powstrzymało mnie przed wjazdem na linię startową. Wiedziałem cel, i wiedziałem założenie. Tylko liczyłem, że tor będzie miał bardziej skomplikowane skrzyżowania niż standardowe cyfry.
Nie ma wątpliwości, że wizualnie, Combat Kart ma kilka świetnych funkcji i nakładek, z uroczymi postaciami w stylu anime, a także unikalnym zestawem umiejętności, które wpasowują się w charakter każdej postaci w sposób zaskakująco dobry. Poza dobrze zaokrągloną listą kierowców, masz także hojną kolekcję torów, z których niektóre przenoszą cię do korzeni miasta na pustyni Zachodu, niektóre umieszczają cię na górzystym terenie z pływającymi wzgórzami i oblodzonymi chmurami. Jest również tor, który wygląda jak Rainbow Road – ale nie będziemy zwracać na to uwagi. Wolałbym nie wznowić bólów głowy.

Pod względem gry, Combat Kart znajduje się gdzieś pomiędzy listem miłości do klasycznych gier wyścigowych z kulkami a ukłonem w stronę Cel Damage i innych gier z walką pojazdów. Chociaż celem każdego wyścigu jest zajęcie prowadzenia i przekroczenie linii mety przed innymi rywalami, Combat Kart kładzie nacisk na swój walczący duch. Zobacz, chociaż możesz jeździć po torze, odkrywać skróty i wykonywać ruchy, możesz również angażować się w dobre stare walki. Na przykład, możesz zdecydować się na uzbrojenie swojego karta i użyć go jako młota do uderzania innych pojazdów, lub możesz wykorzystać swoje umiejętności driftowe, aby dodać więcej paliwa do zbiornika i aktywować bardziej potężne przyspieszenia, itd.
Obok swojego trybu gry wieloosobowej dla czterech graczy i dość dużej biblioteki torów, Combat Kart oferuje gładkie i płynne doświadczenie gry, które, ku mojemu zaskoczeniu, działa znacznie lepiej niż większość gier tego typu. Oczywiście, to nie jest Forza czy Screamer, ale biorąc pod uwagę, że jest to gra wyścigowa z kulkami, która otwarcie przyjmuje swoją głupotę nawet w najlepszych czasach, działa w znakomitym tempie i sprawia, że proste czynności, takie jak driftowanie i pędzenie, są bardzo zabawne. Czy jest to najlepsza gra wyścigowa, którą zagrajesz w tym roku? Prawdopodobnie nie, nie. Ale, biorąc pod uwagę, że jest to gra wyścigowa z kulkami, która otwarcie przyjmuje swoją głupotę, powiedziałbym, że jest to jedna z lepszych gier wyścigowych z kulkami na rynku. Weź to z ziarnem soli, jednak.
Nie udawałem, że Combat Kart ma oryginalną kolekcję torów, bo, szczerze mówiąc, nadal trzyma się wielu tych samych podstawowych układów. Jak większość gier wyścigowych z kulkami, które pojawiły się przed nim, koncentruje się głównie na prostych projektach, które nie wymagają dużego wysiłku, aby je opanować. Są skróty, prawdą, ale większość jazdy składa się z ciasnych i zygzakowatych zakrętów, długich odcinków drogi i okazjonalnych nierówności lub rozgałęzień. Ale to nie jest tu najważniejsze. Oczywiście, to wszystko jest dość podręcznikowe, ale pytanie brzmi, czy trzyma się litery, czy dodaje własne akapity, aby istniejący scenariusz był trochę łatwiejszy do oglądania?
Werdykt

Dzięki swojemu gładkiemu i eleganckiemu driftowi oraz płynnemu sterowaniu, Combat Kart wyraźnie stoi wyżej na podium niż większość swoich odpowiedników *kaszlnięcie* Cowboy Kart. Na szczęście, z wystarczającą liczbą torów, postaciami i umiejętnościami, aby uzasadnić cenę, jest to godny alternatywa dla twojego zwykłego, kurzącego się samochodu — i to mówi wiele, szczerze. Oczywiście, to nie jest idealne, i zdecydowanie nie jest ładne — ale to jest wyścig z kulkami w orzechu: szorstkie, chaotyczne i nadmiernie stymulujące.
Jeśli ty, jak ja, wypadłeś z wozu trochę za szybko po upadku do Cowboy Kart, to najlepiej traktować Combat Kart jako plaster na Twoje rany. Czy jest to idealne rozwiązanie dla potencjalnie śmiertelnej rany? Nie naprawdę, nie. Ale to jest spory kawałek lepszy niż większość gier tego typu, i to się liczy, szczerze. Może nie jest na tym samym falowaniu co Mario Kart, ale potem, kłamiłbym, gdybym powiedział, że nie czuje się trochę podekscytowany wstrzyknięciem czegoś, co nie jest grzybem do zbiornika. Małe zwycięstwa, wiesz, jak to jest.
Recenzja Combat Kart (Xbox Series X|S & PC)
Anime Meets Asphalt
Thanks to its smooth and elegant drifting and fluid driving dynamics, Combat Kart clearly stacks a lot higher on the podium than most of its ilk *cough* Cowboy Kart. Fortunately, with enough tracks, characters and abilities to justify the asking price, it makes for a worthwhile alternative to your usual dust-rolling petrol romper — and that speaks volumes, truly. Sure, it isn’t perfect, and it definitely isn’t pretty — but that’s karting, in a nutshell: rough, chaotic, and overstimulating.











