Recenzje

Recenzja Brainrot Kart (Xbox Series X|S i PC)

Opublikowano

 on

Brainrot Kart Key Art

Brainrot to jeden z tych internetowych trendów, które chciałbym móc zignorować. Niestety, jako rodzic zdałem sobie sprawę, że nie da się go uniknąć — terminologia, irytujące postacie i częste krzyki nastolatków wykrzykujących „BALLERINA CAPPUCCINA” na pełen głos co osiemnaście minut, jak w zegarku. W każdym razie powiedziałbym, że jeśli nie możesz ich pokonać, dołącz do nich. Brainrot, jednak, to trend, o którym wkrótce wolałbym zapomnieć. Dzięki Brainrot Kartwydaje się, że marzenie o spłukaniu Skibidi Toilet w odpływie jest nagle dalej niż kiedykolwiek. Świetnie.

Nie jestem zwolennikiem krytykowania indie gry kartingowej; Cowboy Kartna przykład, była grą, którą mogłem przedstawić i jakoś, przez nadzieję i modlitwę, znaleźć coś wartego omówienia. Brainrot Kart, z drugiej strony, to inny rodzaj „tumbleweed topper”. Nie zrozumcie mnie źle, jeśli, tak jak przeciętna młodzież, lubicie Brainrot, to gra tego typu powinna wydawać się idealnym powrotem do domu. Ale dla tych z was, którzy chcą dobrą grę kartingową, dzielącą te same tęczowo‑zabrudzone trasy co Mario Kart, zdecydowanie polecam przemyśleć swój wybór przed wsiadaniem za kierownicę.

Brainrot Kart Gameplay

Mając wszystko to otwarcie, przejdźmy do rozbicia Brainrot Kart Tak, to gra wyścigowa w stylu arcade, która, podobnie jak Mario Kartpozwala maksymalnie ośmiu graczom wcielić się w ulubione postacie — Skibidi Toilet, Quandale Dingle (nie pytajcie), oraz kilka innych kultowych ulubieńców — i przebić się do zwycięstwa na kilku torach i trasach przypominających Backrooms. Oczywiście, są power‑upy, fizyka ragdoll i typowe elementy, które zwykle spotyka się w budżetowej grze kartingowej. To gra za $2, więc fakt, że brak jej jakiejkolwiek oryginalności, nie jest tu zbyt zaskakujący.

W większości przypadków twierdzę, że gra kartingowa powinna mieć przynajmniej jedną z dwóch rzeczy: dobrą obsadę postaci oraz wysokiej jakości wybór torów. Jeśli chodzi o Brainrot, to jednak żadna z tych dwóch rzeczy nie istnieje. O ile, oczywiście, nie podoba ci się pomysł głowy żaby przyklejonej do koła, w takim wypadku prawdopodobnie pokochasz Brainrot Kart i jego kolorową bandę dziwacznych kreacji. Filiżanka kawy w body? Pewnie — czemu nie? To Brainrot; fakt, że nic nie ma sensu, jest właściwie celem.

Brainrot Kart Gameplay

Jak już wspomniałem, Brainrot Kart nie unika typowych schematów gry wyścigowej w stylu arcade. Jest tak dosłowny, że wyraźnie czerpie z większości tych samych chwytów, w tym broni, układów torów i irytująco chaotycznych rytmów rozgrywki. To nie gra, która wyzywa świat motoryzacji; to pantomima łącząca głupio irytujące postacie z mechaniką rozgrywki, która stawia na głupie szczęście i bezmyślne wbijanie przycisków. Ale to właśnie Brainrot  w pigułce i nie przejmuje się wcale odtwarzaniem koła, by zaspokoić twoje pragnienia wykraczające poza podstawowe potrzeby.

Aby przyznać mu odrobinę uznania, Brainrot Kart posiada kilka ciekawych Easter Eggów, z wystarczającą ilością odniesień do internetowych memów (np. The Backrooms), które sprawiają, że wciąż zastanawiasz się nad każdym zakrętem i pętlą. Oczywiście, nowość traci na sile po kilku okrążeniach toru, ale biorąc pod uwagę, że to jest budżetowy indie, kosztujący ułamek ceny typowej gry kartingowej, wypełnia lukę całkiem nieźle. No, przynajmniej przez czterdzieści czy pięćdziesiąt minut. Gdy dopamina w końcu opada, staje się po prostu kolejnym irytująco bolesnym doświadczeniem, które nie ma pulsu, duszy ani jakiegokolwiek celu. Ale znowu, to Brainrot. Przynajmniej jest to prawdziwe.

Brainrot Kart Gameplay

Niech będzie powiedziane, że choć Brainrot Kart to w najlepszym wypadku przeciętna gra kartingowa, to świetny sposób na wypalenie stresu. Z przyjaciółmi (jeśli uda ci się przekonać ich siedmiu, by wsiadło na ten sam tonący statek), może być zabawną przejażdżką. Dzięki solidnej różnorodności broni do użycia i mnóstwu nonsensownych torów, możesz móc, szczerze mówiąc, spędzić tu dużo czasu. To nie gra, która będzie cię bawić przez dłuższy czas, choć zapewni ci chwilowy powód do uśmiechu. Przynajmniej, dopóki nie osiągniesz punktu wrzenia i nie przewrócisz stołu z powodu nagłej utraty kontroli nad gokartem lub nieudanej próby wyprzedzenia baletnicy z kubkiem na ramionach. Tak czy inaczej, szanse, że będziesz cieszyć się tym dłużej niż godzinę, są niezwykle niskie.

Jeśli podejdziesz do Brainrot Kart z nastawieniem, że będzie to jedynie środek do celu, a nie pełnoprawne osiągnięcie motoryzacyjne, które odmieni świat wyścigów kartowych, powinieneś wycisnąć z niej dwie dolary wartości. Traktuj to jednak z dużą dozą sceptycyzmu. Jeśli masz dodatkowe pieniądze, nadal polecam sięgnąć po inny zestaw kół. Brainrot jest jak wyciąg drożdżowy — kochasz go albo nienawidzisz. Osobiście wolę opony bez przyklejonych do nich żab, ale to tylko moje zdanie. Może po prostu się starzeję.

Werdykt

Brainrot Kart Gameplay

Brainrot Kart ma na celu wykorzystanie zepsutego mleka jednego z najbardziej irytujących trendów kultury internetowej, aby wyodrębnić własną mieszankę nonsensownych tropów kartingu. Choć jest mdły i dziwaczny, zaznacza wiele typowych punktów, oferując ciekawe trasy, bronie i postacie, które wypełniają to, z całym szacunkiem, całkowicie niepotrzebne rozszerzenie w dziedzinie wyścigów kooperacyjnych. Oczywiście, fani Skibidi Toilet prawdopodobnie go polubią. Jednak dla tych, którzy chcą solidnej gry kartingowej, która może rywalizować z Mario Kart pod względem wartości, zalecam trzymać się z daleka.

Recenzja Brainrot Kart (Xbox Series X|S i PC)

Jord pełni funkcję tymczasowego lidera zespołu w gaming.net. Jeśli nie rozwleka się w swoich codziennych listach, prawdopodobnie pisze powieści fantasy lub przegląda Game Pass w poszukiwaniu wszystkich przeoczonych indie.