Recenzje
Recenzja Blue Wednesday (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Zgasnąć światła i wyjąć saksofon, kid — czas się zrelaksować w atmosferycznej iluzji świec, rytmicznych linii basowych i dźwięku stukania lodu w szklankach, rozmyślając o subtelnych tonach sophistykowanego jazzu i zdrowych relacjach. To Blue Wednesday, a więc naturalnie, całe miasto przybyło, aby uczcić powstanie twojej debiutanckiej płyty. To nie jest sen, ale jeszcze masz długą drogę do przebycia, zanim lokalna scena jazzowa będzie jadła z Twojej ręki. Oczywiście, to może być wszystko Twoje, ale tylko jeśli zdecydujesz się wsłuchać i zinterpretować sztukę w taki sposób, aby nadać znaczenie Twoim nutom i muze Twoim największym krytykom.
To trudny rynek, aby się na niego dostać — biznes muzyki — jeszcze trudniejszy dla muzyków, którzy posiadają zdolność do wykonywania, ale brakuje im zasobów, aby wywołać standing ovation wśród krytyków i fanów. I jednak, gdzie jest ambicja, jest nadzieja, a gdzie jest nadzieja, jest szansa — szansa, którą ty możesz dostać, jeśli zdecydujesz się pograć na klawiszach i kontynuować podróż w sercu i duszy rytmu i bluesa, tanga i jazzu. W Blue Wednesday , konkretnie, chodzi o to, aby sięgnąć po tę szansę; chodzi o to, aby wynieść swoją nieśmiertelną miłość do jazzu, aby stworzyć nieśmiertelną muzykę i rytmiczne harmonie, które mogą poruszyć góry. To to, a to jest złota okazja, aby świętować czasową kolekcję muzyki i utworzyć intymne połączenie z społecznością, która pomaga ją tworzyć.
Tak, Blue Wednesday przecież właśnie ukazał się na konsolach i PC, a więc, jeśli jesteś zainteresowany dołączeniem do zespołu i odkryciem na nowo swojej pasji do melodyjnego jazzu, to czytaj dalej, zanim podpiszesz kontrakt.
(Nie) Quite My Tempo

Blue Wednesday to połączenie dwóch gatunków: powieści wizualnej i gry z bocznym przewijaniem. Gra, która koncentruje się na młodym protagoniście o imieniu Morris, prowadzi cię przez oceaniczne niebieskie ulice Evans, miasta z bogatymi tradycjami muzycznymi i wspólnotowym duchem miłości i szacunku dla sztuki. Jako Morris, początkujący pianista jazzowy z sercem ze złota i pasją do ozdabiania lokalnych korzeni, masz okazję zwiedzić miasto, zbierać rzadkie albumy, rozmawiać z lokalnymi mieszkańcami i doskonalić swoją karierę jazzową za pomocą zestawu angażujących mini-gier. Jest opowieść do odkrycia, również — krótki, epizodyczny temat, który postępuje przez próby Morrisa, aby dostać się do sceny jazzowej i odblokować potężne, rytmiczne zagrania, aby rozszerzyć swoje wpływy na miasto Evans.
Blue Wednesday nie jest trudną grą w żadnym stopniu; wręcz przeciwnie, to krótkie i niesamowicie proste dzieło, które nie sięga daleko poza garść rytmicznych mini-gier. Przez większość czasu cele składają się z chodzenia po ulicach, absorbując dziedzictwo kulturowe Evans, nasysając lokalne opowieści i wymieniając małe kolekcje na nowy kawałek historii muzycznej — album, w większości przypadków, z którym możesz posłuchać i zinterpretować na swój sposób. I to jest właśnie Blue Wednesday: uspokajający, dobrze skomponowany list miłosny do muzyki i aspirujących muzyków, którzy pomagają smarować jej osie.
Soothing & Sophisticated

Pomimo braku podstawowych funkcji gry, Blue Wednesday jest uzupełniony przez znaczną ilość innych godnych uwagi elementów — wybitną ścieżkę dźwiękową, która oddaje hołd jazzowi; oszałamiający, choć nieco ponury styl artystyczny; i serdeczną opowieść, która próbuje dotknąć niektórych ważnych kwestii zdrowia psychicznego, aby tylko wymienić kilka z jego wyróżniających się składników. I ma on wiele ciepła, naprawdę, nawet jeśli często nie udaje mu się trafić w odpowiednią nutę ze względu na wątpliwe tłumaczenia lub niepasujące dialogi. To trochę mieszanka w tym względzie, ponieważ wiele drobniejszych aspektów jest często przyćmionych przez dialog, który czasem jest trudny do zrozumienia. Może to wynikać z problemu z lokalizacją, choć, więc może być możliwe, aby wygładzić nierówności w niedalekiej przyszłości.
Nie mogę powiedzieć, że Blue Wednesday to gra w pełnym tego słowa znaczeniu, co oznacza, że nie ma ogromnej ilości gry, per se. Poza małym bukietem rytmicznych mini-gier, których możesz zagrać, nie ma zbyt wiele, co można zrobić. I nie pomaga to, że prędkość chodzenia Morrisa jest boleśnie wolna — na tyle, że często znajdujesz się w sytuacji, w której masz trudności z dotarciem do następnego punktu fabularnego. I jednak, nawet w tych nużących momentach, Blue Wednesday znajduje inne sposoby, aby rozrywać cię, czy to poprzez melodyczny hołd jazzowi, ekstrawagancki zestaw fikcyjnych tematów kulturowych, czy wizualnie przekonywujący styl artystyczny, który jest pełen melancholijnej urody i elegancji. Jest dużo takiego tu, i tak, chociaż nie jest to gra-gra — to jest fantastyczny hołd dla dobrej muzyki i domowych wibracji.
Verdict

Jeśli jesteś fanem Memoir Blue, The Artful Escape, lub prawie każdej poruszającej powieści wizualnej, która koncentruje się na radości muzyki lub opowieści o dojrzewaniu aspirującego artysty, to prawdopodobnie będziesz się bawić, grając na klawiszach w tym konkretnym hołdzie jazzowi. To jest dobrze skomponowany, choć często mylący rozmówca, który przynosi wiele serca do dość trudnego tematu — i robi to, dostarczając pamiętne chwile, oszałamiające dzieła sztuki i pasującą ścieżkę dźwiękową, która ma moc, aby przekształcić nawet najtwardszych punkrockowych fanów w sophistykowanych jazzowych fanów.
Blue Wednesday nie jest najdłuższą powieścią wizualną na świecie; w rzeczywistości, możesz ją ukończyć w ciągu zaledwie trzech lub czterech godzin, plus minus. Jednak jeśli jesteś typem gracza, który lubi kąpać się w atmosferze i prostych przyjemnościach życia, to możesz się znaleźć, świecąc w rytm słodkiego dźwięku orkiestrowego jazzu aż do czwartku.
Recenzja Blue Wednesday (Xbox Series X|S, PlayStation 5, Switch i PC)
Słodki, słodki jazz
Blue Wednesday porusza niektóre powszechne problemy zdrowia psychicznego w sposób, który jest zarówno dostępny, jak i pocieszający. Nie oferuje wiele pod względem gry, ale uspokaja duszę elegancką ścieżką dźwiękową i garścią relatywnych momentów, które mogą sprawić, że nawet najbardziej zatwardziałych fanów metalu wezmą saksofon i zanurzą się w nocy.











