Recenzje

Recenzja A Tower Full of Cats (Xbox Series X|S i PC)

Opublikowano

 on

A Tower Full of Cats Gameplay

Mogę powiedzieć o A Tower Full of Cats znacznie więcej niż o większości gier typu hidden object pojawiających się w kocim świecie. Mimo że jest to obszerny temat, który rozgałęzia się bardziej niż jakikolwiek inny gatunek na rynku, uważam, że ten świat ma jeszcze coś dodatkowego. W przeciwieństwie do przeciętnej gry typu hidden object, której pomysł opiera się na jednej gałęzi, temacie, lokacji czy okresie, A Tower Full of Cats postanawia pójść o krok dalej, oferując więcej warstw, więcej motywów i oczywiście więcej kotów. Nie trzeba wiele, by połączyć dwa i dwa w tym wypadku. Najpierw pojawia się jeden pomysł, potem kolejny, i kolejny, i tak dalej – rozumiesz. A Tower Full of Cats stara się uchwycić odrobinę wszystkiego i spełnia to zadanie.

Ostatnio trochę znudziły mnie gry typu hidden object, nie ze względu na ich prostą konstrukcję, lecz głównie dlatego, że nie potrafiły rozbudzić mojego entuzjazmu do tego gatunku. A Tower Full of Cats, z drugiej strony, robi to nieco inaczej. Zamiast podawać mi ten sam ogólny, jednokolorowy biom i jedną tablicę do przeszukania, daje mi dziesiątki warstw i trzykrotnie więcej kotów do odkrycia, z wieloma motywami, lokacjami i odpowiednimi do epoki wskazówkami audiowizualnymi, które mnie podtrzymują. Jak układanka „wszystko w jednym”, wprowadza znacznie więcej niż przeciętna dziesięciosekundowa gra logiczna. I wiesz co? Jestem zachwycony.

Egyptian Level, A Tower Full of Cats

Oczywiście, ta sama zasada obowiązuje tutaj: jeśli zauważysz kota, musisz go podświetlić, odhaczyć na liście i przejść do kolejnego obszaru. Problem w tym, że A Tower Full of Cats ma nieco więcej do zaoferowania. Pod względem Gameplay-wise, spełnia wszystkie standardowe wymogi i trzyma się konwencjonalnych praktyk. Jednak wprowadza coś, czego wiele innych gier typu hidden object nie potrafi uchwycić: różnorodność.  Dzięki wielu poziomom, które obejmują różne epoki i fantastyczne elementy z szerokiego spektrum lokacji, A Tower Full of Cats zapewnia nadmiar elementów do odkrycia. W rzeczywistości 1,400 elementów.

Postępy w A Tower Full of Cats przypominają podróż w czasie. Na początku zabierasz swoje torby do prehistorycznego biomu, a potem stopniowo przechodzisz przez kolejne epoki, dążąc do przyszłości ludzkości (lub, przepraszam, kociejrasy). Gdy odnajdujesz i kolorujesz każdego kociaka, odblokowujesz poboczne zadania — dodatkowe wyzwania, które zachęcają do przeskakiwania między epokami — oraz kilka przedmiotów do znalezienia po drodze. Na przykład, poboczne zadanie może wymagać powrotu do wcześniejszej lokacji, aby odblokować tajne drzwi. To proste rozszerzenie nie pozostawia wiele wyobraźni, przyznam, ale dodaje sporo głębi do tej w zasadzie typowej gry typu hidden object.

A Tower Full of Cats Interaction

Najbardziej imponującą cechą jest zapewne włączenie fabuły. W przeciwieństwie do przeciętnej gry typu hidden object, w której po prostu znajdujesz losowe przedmioty i odhaczysz listę, A Tower Full of Cats stara się włożyć nieco więcej wysiłku w budowanie świata. Cóż, w pewnym stopniu. Otóż gra nie wykracza poza stworzenie genialnie wykreowanej fabuły. Jednakże doprawia swoje tematyczne poziomy różnorodnymi postaciami, sekretami i fragmentami ukrytej lore. Oczywiście, znajdowanie kotów (wraz z dziesiątkami śrub i nakrętek) wciąż jest najważniejszym zadaniem. Mimo to gra oferuje nieco więcej możliwości.

Wygląda to tak: jako asystent podróżujący w czasie w kociej ekspedycji, wyruszasz na wyprawę przez epoki ludzkiej historii — podróż, która prowadzi cię na najdalsze zakątki Ziemi i poza nią w poszukiwaniu elementów potrzebnych do zbudowania rakiety. Jako lojalny asystent w tym archipelagu historycznych płócien, twoim zadaniem jest eksplorować każdą epokę, zbierać koty, części maszyn i ukryte przedmioty oraz skonstruować statek, który pomoże ci uciec z zanieczyszczonego świata. To w pełni przyswajalna fabuła, która choć lekka, ma głębsze znaczenie niż przeciętna gra typu hidden object.

A Tower Full of Cats Object Menu

Wyposażona w fluorescencyjny styl graficzny i doskonale dobraną ścieżkę dźwiękową, która oddaje każdą scenę i epokę w idealnie zbalansowanym tonie, A Tower Full of Cats zrobiła znacznie więcej niż to, czego inni nie zdołali osiągnąć w poprzednich odsłonach klasycznej gry typu hidden object. Mimo to pozostaje prostą grą, wykorzystującą prawie wszystkie podstawowe elementy — na przykład lupę. Niemniej jednak mieści sporo treści w swojej pochylonej wieży historycznych fantazji, z małą dawką lore i interesującymi ukrytymi szczegółami, które ładnie komponują każdy element układanki.

Sednem tej sprawy jest to, że pomimo że A Tower Full of Cats jest jedną z tysięcy gier typu hidden object skoncentrowanych na kotach, jest ona dość piękna i nie tylko wygląda świetnie, ale także wywołuje wrażenie kompletnego dzieła sztuki. Z pewnością trafia w sedno pod względem przystępnych mechanik i zagadek, a co więcej, tworzy przyjemne doświadczenie, które jest zarówno kojące, jak i satysfakcjonujące. Gdy wszystko zostanie powiedziane i zrobione, nie ma już wiele, czego naprawdę potrzebujesz, jeśli chodzi o łamigłówki typu hidden object.

Werdykt

A Tower Full of Cats Gameplay

Dzięki tematycznym elementom i niezwykle urokliwej estetyce, A Tower Full of Cats stanowi przyjemną grę typu hidden object, która, pomimo że jest jedną z tysięcy, jest prawdziwą przyjemnością do przejścia. Od najniższego poziomu po najwyższą szczyt, każda część tego świata oferuje własny, unikalny zwrot, który trzeba rozgryźć, z różnorodnymi wyzwaniami i misternymi elementami, które utrzymają ciebie i twoją lupę w aktywnym przeszukiwaniu najmniejszych szczegółów przez wiele godzin.

Recenzja A Tower Full of Cats (Xbox Series X|S i PC)

Jord pełni funkcję lidera zespołu w gaming.net. Jeśli nie gaduje w swoich codziennych listykach, prawdopodobnie pisze powieści fantasy lub przegląda Game Pass w poszukiwaniu wszystkich zapomnianych indie.