Najlepsze
Gears 6: 5 funkcji, na które czekamy
Koalicja jeszcze nie oficjalnie ogłosiła Gears 6, ale to nie powstrzymało nas od dyskusji na ten temat. Przede wszystkim, nie powstrzymało nas od omawiania funkcji, które sami uważamy za najważniejsze, ale które w rzeczywistości najprawdopodobniej nigdy nie zostaną zrealizowane. W każdym razie, to jest problem z byciem fanem, a nie pomaga to, że nadal jesteśmy uzależnieni od przygód, które miały miejsce ponad dekadę temu.
W każdym razie, to tylko kwestia czasu, zanim Gears oficjalnie ogłosi swój szósty rozdział. Więc, kiedy ten czas nadejdzie, możecie być pewni, że będziemy mieli wiele do powiedzenia i wniesiemy swój wkład w wczesny przepływ pomysłów. Weźcie to, co chcecie, ale oto pięć rzeczy, których się spodziewamy w następnej odsłonie.
5. Postacie z poprzednich odsłon

Mając uniwersalnie kochanego Marcusa Fenixa, który powrócił w drugiej generacji Gears, było to odświeżające doświadczenie, którego nie wiedzieliśmy, że potrzebujemy, aż do momentu, gdy je otrzymaliśmy. Wskrzeszenie innych postaci z poprzednich odsłon, takich jak Cole Train i Baird, było równoznaczne z tym, jak gdybyśmy mieli święto Bożego Narodzenia w tym samym dniu, co Dzień Dziękczynienia. I szczerze mówiąc, było to bardzo mądre posunięcie Koalicji, ponieważ ożywiło wiele wspomnień z ery 360.
Dla Gears 6 zakładamy, że zobaczymy kilka więcej postaci z poprzednich odsłon, które powrócą do swoich ról. Nie ma znaczenia, czy będą na granicy emerytury i z zestawem protez zębowych — o ile powrócą, aby odejść z bangiem. I chociaż Kait, JD i Del są wystarczająco zdolni, aby nieść flagę, będzie to służyło jako kilka dodatkowych kolorów na herbie, mając kilka starych twarzy. Podstawowo, po prostu dajcie nam Carmine; nie ma znaczenia, który z nich.
4. Powrót do korzeni

Przyznajemy, że największym zaskoczeniem dla fanów Gears z okazji nowej generacji nie było nowe ustawienie, ale drastyczna zmiana w typach wrogów. Armie Locust zostały nagle wyeliminowane, a w ich miejsce pojawiły się cały świat dronów AI i ulepszeń technologicznych. I było tak — Gears stracił swoją drogę. Teraz, czy to było dla większego dobra, czy nie, to inna kwestia, i taka, która wywołała sporo debaty w ostatnich latach.
To nowa era, a Swarm jest bez wątpienia centrum, które napędza obecny narracyjny tok. I chociaż to wszystko jest w porządku, byłoby dobrze zobaczyć kilka starych strojów, które powstaną z popiołów. Flashbacki, podobne do tych, które pojawiły się w prologu Gears 4, byłyby idealną zmianą tempa w nadchodzącym rozdziale, choćby tylko w krótkich burstach, aby przerwać lawinę hord Swarm.
3. Delta, zreformowana

Tak bardzo, jak doceniamy wysiłek Koalicji w ustanowieniu nowej sieci postaci, jest pewien brakujący element układanki, który nalega na to, aby zostać odkrytym. Układanka, może, która wygląda jak stara drużyna Delta, zreformowana i uczyniona dostępną do gry po raz pierwszy od czasów Judgement. To jest to, czego chcemy, i chcemy tego jak najszybciej.
Jednym z największych żądań fanów COG od wydania Gears 5 jest to, aby Marcus Fenix i jego drużyna zostali uczynieni dostępnymi do gry w następnym etapie podróży. Podobnie jak postacie z poprzednich odsłon, o których wspomnieliśmy trochę wcześniej, wielu fanów otwarcie przyznało, że mając boczną fabułę z oryginalną drużyną Delta, pomogłoby to w ukształtowaniu ogólnego doświadczenia, dając mu solidną kombinację nowych i starych elementów.
2. Postacie o głębi

Gears 4 zaczęło się z JD Fenixem na czele narracji, tylko po to, aby później zostać zastąpionym przez Kaita w Gears 5. Nie jest to zła rzecz, ale jego nagła zmiana pozostawiła kilka luk w ogólnej strukturze fabuły. I szczerze mówiąc, kilku postaci pobocznych nie otrzymało takiego samego TLC, jak główni bohaterowie.
Wspaniałą rzeczą w oryginalnej trylogii było to, że potrafiła ona zbadać postacie, dając graczowi głęboką lekcję historii na temat każdego i każdego żołnierza. Gears 4 nie zdołało rozwinąć takiego samego poziomu, co doprowadziło do tego, że gra była pełna niezwiązanych i często wymiennych żołnierzy. Mamy nadzieję, że Gears 6 zagłębi się w historię zbiorowiska COG, choćby tylko po to, aby dodać trochę serca do inaczej sztywnego i nieznanego żołnierza.
1. Lepszy tryb wieloosobowy

Tryb wieloosobowy Gears to rzecz, która jest pełna wątpliwości, a także tryb, który jest obciążony wątpliwymi trybami i rozszerzeniami. Gears 5, pomimo tego, że jest jedną z najlepiej sprzedających się gier Xbox z 2019 roku, wciąż uruchomił się z dość problematyczną platformą wieloosobową. Tak pełną błędów i nieudanych mechanik, że rzeczywiście pozostawiła widoczne plamy na samej kampanii.
Na szczęście, Koalicja była w stanie naprawić kilka rzeczy, gdy timeline Operations został opublikowany. Nie było to jednak możliwe, aż do momentu, gdy minęło rok lub dwa od premiery gry, aby była w pełni graalna i pozbawiona problemów. I tak, to jest nasz sposób na to, aby powiedzieć, że chcemy więcej od naszego doświadczenia wieloosobowego w dniu premiery, najlepiej bez konieczności czekania na lawinę poprawek i aktualizacji. Bo cóż, Gears ma potencjał, aby stać się jedną z najlepszych gier wieloosobowych na Xbox. To fakt, że jego deweloperzy traktują ją jako rzecz poboczną, który utrudnia jej osiągnięcie pełnego potencjału.
Więc, co o tym myślicie? Czy zgadzacie się z naszym top 5? Dajcie nam znać na naszych portalach społecznościowych tutaj lub w komentarzach poniżej.











