Kontakt z nami

Best Of

5 gier wideo, które przypieczętowały rozwój postaci

Zdjęcie awatara
5 gier wideo, które przypieczętowały rozwój postaci

Postać, która mieści się w pudełku, czerstwieje. Jak chleb, o którym zapomniano przez tygodnie w spiżarni. Okej. Może nie aż tak czerstwy. Ale generalnie lubimy obserwować ewolucję postaci podczas gry. To, czy wolisz, żeby ewoluowały na lepsze, czy gorsze, zależy od Ciebie. Zakładając, że ewoluują, nie mam nic przeciwko. W ten sposób granie w grę jest świeże i ekscytujące. Jeśli potrafisz dać mi całkowity szok, ale wiarygodne momenty progresywne, więcej punktów dla Ciebie. Niestety, niektóre gry wideo lubią trzymać się swoich zasad. I chociaż czasami przepis działa, staje się dość przewidywalny za każdym razem, gdy pojawia się nowa gra. Im bardziej realistyczna jest postać, tym przyjemniej się nią gra. Stwarza to wrażenie, że oni też mogą zostać postrzeleni. Że mogą się starzeć, leczyć, a nawet zmęczyć po kolejnych walkach. Tak więc, pod każdym względem, oto pięć gier wideo, w których rozwój postaci był strzałem w dziesiątkę.

5.GTA San Andreas

Zawsze uważałem, że symulatory życia muszą mieć jakąś formę rozwoju postaci. Kiedy codziennie chodzisz na siłownię lub zawsze korzystasz z roweru do załatwiania spraw, musi to odbijać się na postaci w jakiejś formie. Dla GTA San Andreas kochankowie, dzieje się tak dokładnie w zależności od tego, w jaką aktywność angażujesz się najczęściej.

Na przykład, jeśli jesz na wynos każdy posiłek i zawsze dojeżdżasz samochodem, Twoja postać bez wątpienia zacznie przybierać na wadze kilka funtów. Wydaje się, że to nic wielkiego. Jednak symulatory życia przez długi czas ignorowały te atomowe nawyki, które normalnie występowałyby w normalnym życiu. Podobnie jak w przypadku, gdy nigdy nie golisz brody, z czasem powinna ona zacząć odrastać. Być może to jest dokładnie ten styl, o który Ci chodziło.

4. Metal Gear Solid V

Wydany w 2015, Metal Gear Solid V to gra typu stealth oferująca rozgrywkę w otwartym świecie. Wśród wielu wyróżnień znajduje się fotorealistyczna wierność wizualna gry, z której Hideo Kojima jest znany w świecie gier. Szczególnie bohater cieszy się zaprojektowanym przez siebie kubkiem pełnym miłości i troski. 

Nazywa się Venom Snake lub Ukarany Wąż, a jego charakterystyczny odłamek wbity w czaszkę od razu go wyróżnia. To coś w rodzaju pamiątki, którą dostał, gdy pod koniec wojny niedaleko niego wybuchła bomba Metal Gear Solid V. Choć brzmi to boleśnie, wydaje się, że odłamek wbity w jego głowę staje się coraz większy, im bardziej angażuje się w brutalną walkę.

W ciągu pierwszych kilku godzin rozgrywki dość łatwo go spudłować, uderzając go w róg w bok głowy. Jednak pod koniec przypomina bardziej diabelski róg, wściekle wystający z czaszki, a krew sącząca się po całej twarzy niczym fontanna. Przyznaję, że nie jest to najbardziej imponująca forma rozwoju postaci, więc przyjrzyjmy się innym pretendentom.

3. Do świtu

Wyobraź sobie, że przeżywasz swój najgorszy koszmar. A co jeśli będzie działać bez przerwy przez całą noc? Zanim nadejdzie świt, na pewno będziesz wyglądać zupełnie inaczej: zmęczony, wyczerpany, a może kontuzjowany. Dla znaków w Do świtumierzą się z najgorszym, żywym koszmarem aż do, no cóż, do świtu. 

Ten dramatyczny horror opowiada o ośmiu przyjaciołach uwięzionych w odległym górskim zaciszu. Towarzyszą im przerażające stworzenia. Śmierć jest możliwością. Podobnie jest z ratowaniem siebie nawzajem. Kto więc przeżyje do świtu?

Pośród rosnącego strachu i napięcia Michael przyjmuje wszystko jak mistrz. Przez całą noc jest bity, współczujesz mu. Od wspaniałego po krwawy, spokojny i rytmiczny – w całym filmie widać wszystkie oczekiwane przemiany. Stracił nawet palec w pułapce na niedźwiedzie. Przepraszam, Michael.

2. Red Dead Redemption 2 

Red Dead Redemption 2 rozgrywa swoje karty doskonale. Jako zbieg mogę sobie wyobrazić, że w ciągu pierwszych kilku dni Arthur będzie miał siłę i wolę, aby prześcignąć swoich strzelców. Jego wygląd też pasuje. Jednak z biegiem dni jego wola walki zaczyna słabnąć. Ostatnia walka staje się tą, która może być ostatnią. Ale on się przepycha. 

Choć udaje siłę, jego ciało zaczyna się poddawać. Widzimy, jak na początku wytrzymuje lekki kaszel. Wkrótce dosięgają go niebezpieczeństwa związane z ucieczką. Kiedy Arthur przyjmuje tę serię kul, wygląda jak w rozsypce. Został pokonany i to widać. Nie pomogło to, że cierpiał na gruźlicę, więc zarówno choroba, jak i bieganie ustąpiły. 

Kiedy po raz ostatni staje twarzą w twarz ze swoimi przeciwnikami, Arthur ledwo może utrzymać się na nogach. Boleśnie znosi ostatnią porażkę i pada na ulicę jak ciężar. Ten postępowy wynik z pewnością odgrywa rolę w tym, jak porywający i niszczycielski był Arthur, który brał ostatni oddech.

1. Spec Ops: Linia

Projektując gry symulacyjne oparte na faktach, często ignorowanym aspektem jest rozwój postaci. Do gry takiej jak Spec Ops: The Linena początku ma sens, że żołnierze będą mieli pewność siebie. Wydawanie poleceń będzie wydawać się takie proste. Żołnierze Twojego oddziału zrobią, co powiesz, bez zadawania pytań. Dokładnie to dzieje się w tej grze.

Jednak w miarę kontynuowania bitwy fabuła się zagęszcza. Kapitan Martin Walker ma siniaki i obrażenia widoczne gołym okiem. Ale to sięga głębiej niż obrażenia wzroku. Cały ten chaos odbija się na nim psychicznie. Jego rozkazy nie wydają się już pewne. Gdy próbuje poprowadzić swoją załogę, staje się jasne, że stracili do niego wiarę. Albo ignorują to, co mówisz, albo każą ci się zamknąć. 

Choć zmaganie się z tymi ostatnimi chwilami jest zniechęcające, tworzy autentyczny obraz możliwie najbliższy realizmowi; nie tylko fizycznie, ale także psychicznie i emocjonalnie. 

Jakie jest twoje zdanie? Czy zgadzasz się z naszymi pięcioma grami wideo, które przypieczętowały rozwój postaci? Daj nam znać w komentarzach lub na naszych portalach społecznościowych w tym miejscu.

 

Evans I. Karanja to niezależny pisarz z pasją do wszystkiego, co związane z technologią. Lubi eksplorować i pisać o grach wideo, kryptowalutach, blockchainie i innych. Kiedy nie tworzy treści, prawdopodobnie znajdziesz go grającego lub oglądającego Formułę 1.

Ujawnienie reklamodawcy: Gaming.net przestrzega rygorystycznych standardów redakcyjnych, aby zapewnić naszym czytelnikom dokładne recenzje i oceny. Możemy otrzymać wynagrodzenie za kliknięcie linków do produktów, które sprawdziliśmy.

Proszę grać odpowiedzialnie: Hazard wiąże się z ryzykiem. Nigdy nie stawiaj więcej, niż możesz sobie pozwolić stracić. Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, ma problem z hazardem, odwiedź GambleAware, GamCarelub Anonimowi Hazardziści.


Ujawnienie gier kasynowych:  Wybrane kasyna posiadają licencję Malta Gaming Authority. 18+

Zastrzeżenie: Gaming.net jest niezależną platformą informacyjną i nie obsługuje usług hazardowych ani nie przyjmuje zakładów. Przepisy dotyczące hazardu różnią się w zależności od jurysdykcji i mogą ulec zmianie. Przed wzięciem udziału sprawdź status prawny hazardu online w swojej lokalizacji.