Najlepsze
5 rzeczy, które psują Biomutant
Minęło tylko kilka tygodni od wydania Biomutant, a już zaczęliśmy szukać drobnych błędów i niedoskonałości w najnowszej grze hack and slash od THQ. I nie myśl, że Biomutant, biorąc wszystko pod uwagę, nie jest fantastycznym pomysłem, i w wielu ways, spełnia to, co obiecuje. Ale czy składniki zawarte w grze są wystarczające, aby sprostać gatunkowi i godnej historii THQ, która tworzy dobrze wyprodukowane gry wideo? Cóż, to na pewno jest otwarte do debaty. W mojej szczerej opinii, jednak — jest wiele elementów, które ostatecznie psują ten wizualnie przystojny statek.
Odłożenie spoilerów na bok, warto porozmawiać o kilku kluczowych czynnikach, które frustrująco psują ogólne doświadczenie z Biomutant. I chociaż jest wiele pozytywów, które utrzymują równowagę, są również negatywy, które ją nieco wykrzywiają. Ale porozmawiajmy o tym. Porozmawiajmy o najnowszym dodatku THQ i omówmy rzeczy, które niestety wprowadzają grę w pole rażenia. Od szczegółów, które nawet my uznamy za drobne, do błędów, które THQ powinno rozwiązać pilnie — oto pięć rzeczy, które psują Biomutant.
5. Czas ładowania
To jest rok 2021, co oznacza, że czasy ładowania nie istnieją już tak bardzo. Przynajmniej nie tak często. I kiedy się pojawiają, to zwykle nie trwają dłużej niż kilka sekund, zanim wrócimy do gry. Biomutant, z drugiej strony, cóż — można by powiedzieć, że miałem czas, aby zaparzyć kilka filiżanek kawy, podczas gdy musiałem przeładować punkt kontrolny podczas mojej piętnastogodzinnej rozgrywki. Ale to było na Xboxie One. PlayStation 5 i Xbox Series, jednak — pozwalają grze działać nieco szybciej, choć nie znacznie. W rzeczywistości, otwórz dowolną dyskusję i zobaczysz, że czasy ładowania są, irytująco — jednym z największych problemów z Biomutant. Więc, do tego, mówimy — popraw to, THQ. Proszę.
4. Walka z szarpaniną
Dla gry, która niemalże wpycha starożytne style walki i szybkie tempo bitew w twoją twarz — walka jest, dziwnie, nie tak dobra. W rzeczywistości, jest szarpanina. Bardzo szarpanina. I bądźmy szczerzy — to nie jest coś, czego można oczekiwać od gry, która kręci się wokół wielu wpływów hack and slash. Ale prawda jest taka, że Biomutant naprawdę ma problemy z łączeniem płynności w walce. I to nie jest wspaniale, biorąc pod uwagę, że dziewięćdziesiąt procent twojej podróży jest napędzane przez pole bitwy.
3. Nieprzerywalne dialogi
Zróbmy to — większość gier RPG (jeśli nie wszystkie) zawiera proste wybory, aby pominąć sekcję dialogową. To nie jest nic niezwykłego. W rzeczywistości, to jest dość powszechne. Czasem, nie chcemy wchodzić w interakcję z postacią lub nie chcemy śledzić łuku fabularnego, który odrywa nas od naszych priorytetów. Czasem, po prostu chcemy pominąć to i wrócić do naszych osobistych celów. Biomutant, jednak, nie lubi tego pomysłu. Zamiast tego, co zostaje ci, to długie rozmowy z postaciami, które mówią bezsensowne rzeczy i nakłaniają cię do odpowiedzi na każde pytanie. Ale czy jest opcja, aby zamknąć dyskusję i odejść? Cóż, chciałbyś myśleć, że tak. Ale nie, nie ma.
2. Wierzchowce
Nie wiem, co ty, ale kiedy ja wsiadałem na wierzchowca, aby przemierzyć piękne krajobrazy, które Biomutant pokazywał, nie mogłem nie zauważyć szarpanych animacji, które wysyłały mnie w dół, zanim wziąłem ster. Jak brać udział w baseballu, mój cichy bohater Ronin po prostu dostosowywał się do tego każdego razu. Tylko, że ja nigdy nie robiłem. I to nie było wszystko. Wiele rzeczy, które kręciły się wokół podróżowania na wierzchowcu, nie wydawało się zbyt satysfakcjonujące. To wszystko wydawało się nieco szarpane i nużące — a musieć znosić dźwięk chrapania każdego razu, gdy skakałem, nie robiło żadnych łask moim uszom — zwłaszcza, gdy narrator już wcześniej zmiął je do bólu głowy. I to, niestety, prowadzi nas do naszego piątego i ostatniego punktu.

Nie myśl, że Biomutant nie jest wizualnie przystojną grą.
1. 99,9% narracji
Och, tak — narracja. Jest tylko tyle, ile można wytrzymać, zanim sięga się po przycisk wyciszenia, aby dokończyć grę w całkowitej ciszy. I być może, wiele graczy otwarcie powiedziało, że to był sposób, w jaki oni sami przechodzili przez większość rozdziałów Biomutant. Ale to nie oznacza, że narrator, który relacjonuje twoje każde działanie, jest złym pomysłem. Jeśli cokolwiek, to jest to zabawny sposób opowiedzenia historii bez konieczności wydawania dużych pieniędzy na cały zespół aktorów głosowych. Jednak po tym, jak miałem go słuchać przez piętnaście godzin — po prostu nauczysz się nienawidzieć każde wypowiedziane słowo. I to, wiadomo — nie jest wspaniale.
Czy podobała ci się twoja podróż z Drzewem Życia? Co sądzisz, co THQ mogłoby zrobić, aby poprawić Biomutant? Powiedz nam na naszych portalach społecznościowych tutaj.