Recenzje
Recenzja RoboCop: Rogue City (PS5, Xbox Series X/S, PC)
Ekranizacje filmowe w świecie gier nie są niczym nowym, odkąd wczesne lata 2000. były pełne hitów i missów. Ale przeszłość nauczyła nas, że tytuł ulubiony przez fanów sam w sobie nie wystarcza. Wciąż potrzebna jest wierna adaptacja tego, co sprawia, że film jest wyjątkowy, dobrze przetłumaczona na wizualną i gameplay, który pociąga fanów. Jak się szczęśliwie składa, RoboCop: Rogue City rozumie to zadanie do litery. I jest to bardzo na czas, biorąc pod uwagę ogromny “miss”, który musieliśmy znosić w RoboCop 3.
Deweloper Teyon i wydawca Nacon trafnie uchwycili piękno i gore, które kochamy w prawie 40-letnich filmach RoboCopa z lat 80. Wypełnili RoboCop: Rogue City jajami wielkanocnymi, których fani na pewno docenią, a jednocześnie dostarczają przekonywujące doświadczenie strzelanki, które nowicjusze będą się lubić. Ale nie bierzcie mojego słowa za prawdę. Przejdźmy przez każdy element, który napędza maszynę RoboCop: Rogue City w naszej recenzji. Które elementy gry są wystarczająco urocze, aby wrócić do nich na kolejne rozgrywki? Które z nich przetrwały swój czas? Zobaczmy.
Wspomnienia z przeszłości

Wiecie, jak to jest. RoboCop zajmuje centralne miejsce jako cudowne dziecko Omni Consumer Products (OCP) wytwórni Detroit Police Department. Alex Murphy ponosi nieodwracalne uszkodzenia z rąk słynnej bandy rabunkowej Clarence’a Boddickera. Ale on jeszcze nie skończył walki z przestępczością, ponieważ OCP odbudowuje go w ciężko opancerzonego policyjnego cyborga. Z Peterem Wellerem, który ponownie wciela się w tytułowego RoboCopa, jaki znamy i kochamy, filmy z dawnych czasów ustawiają scenę dla nowej historii w dystopijnej cyberpunkowej Detroit.
Czas rozgrywa się między wydarzeniami RoboCop 2 a RoboCop 3. Nowa fala przestępczości pojawia się, a Peter Weller jest ponownie wezwany do przywrócenia porządku i równowagi w zubożałym i zdemoralizowanym Nowym Jorku. Wspomagany przez partnera Anne Lewis, RoboCop wyrusza na nową misję, aby doprowadzić do sprawiedliwości tajemniczego i wschodzącego bossa przestępczego, niewyrafinowanie nazwanego Nowy facet w mieście. Tymczasem spotyka on różnorodne interesujące postacie i NPC, które napędzają historię do przodu.
Od bezdomnego informatora policyjnego Picklesa, rekruta i dyspozytora OCP Ulyssesa Washingtona, reporterki Samanthy Ortiz i innych, każdy z nich ma rolę do odegrania, niektórzy bardziej istotni niż inni. RoboCop zmaga się z łączeniem swojego statusu pół-człowieka, pół-maszyny. Doświadcza on wizualnych i słuchowych halucynacji ze swojego poprzedniego życia. Mogą one przeszkadzać w misjach, powodując pojawienie się psychologa Olivii Blanche i inżyniera Morgana, aby pomóc mu nawigować w swoim nowym roboczym ja.
Wybory mają konsekwencje

To jest przekonywująca historia, która, niestety, jest tylko eksplorowana za pomocą opcji dialogowych. Jednak RoboCop: Rogue City wywołuje wiele łuków historii podziemia przestępczego, które utrzymują cię zajętego i napędzają chęć oczyszczenia ulic Detroit. Często zboczysz z utartej ścieżki w misje poboczne, które wywołują subtelne elementy RPG wyboru między sztywnymi a ludzkimi wyborami. Często będziesz musiał wybrać między utrzymaniem prawa za wszelką cenę a trzymaniem się resztek ludzkości, które pozostały w tobie.
Wybory mają znaczenie, niezależnie od tego, czy wpływają na rozwój misji, które odchodzą od zwykłej ścieżki, czy kształtują rodzaj cybernauty, którym chcesz być. Powiedzmy, że złapiesz nastolatka na gorącym uczynku wandalizowania własności prywatnej. Możesz nałożyć na niego wysoką grzywnę na miejscu lub puścić go z ostrzeżeniem: twój wybór. Pierwszy może jednak spowodować złe krwi, przysięgając się zemścić, gdy tylko będzie mógł.
Jednak nie jest to zbyt poważne. Misje poboczne to codzienna robota policyjna. Nakładanie mandatów na łamiących prawo, uspokajanie skarg obywateli, patrolowanie ulic i interweniowanie, jeśli jest to konieczne. Wiele z nich może być męczące, biorąc na siebie sprawy errand. Ale niektóre z nich zmieniają bieg przyszłości, wprowadzając głębię do głównych ścieżek misji. Jeśli nie dla ich luźnych zajęć, możesz podejmować misje poboczne, aby po prostu podziwiać wysoko szczegółowe i urocze ulice Detroit w surowym pięknie starych filmów.
Nostalgiczna reforma

To uczciwe powiedzieć, że większość RoboCop gier ma trudności z uchwyceniem autentyczności i szczegółów starych filmów. Ale RoboCop: Rogue City to inna historia, dzięki mnóstwu jajek wielkanocnych i nawiązań, które sprawią, że fani będą się uśmiechać przez dni. Podczas przechadzania się przez półotwarte przestrzenie, w których często znajdują się misje poboczne, możesz być pewien, że zobaczysz jedną zbyt wielu referencji do filmów i satyrycznego ciemnego humoru.
Ponieważ RoboCop nigdy nie był tylko filmem akcji, ale raczej w sensie satyrycznym uderzenia. Czy to jest znak, reklamy, transmisje radiowe i telewizyjne, możesz złapać wiatr Verhoevena kąsającego polityczne komentarze, korporacyjne nieczystości, prywatne wojsko jako policję, chciwość i wiązanie jej w krwawy i radosny przestępstwowy kolor. To naprawdę jest celebracją 80. RoboCopa na więcej niż jeden sposób, wspominając, co jest wspaniałe w RoboCop franchise.
Ale nowicjusze, szczególnie ci, którzy są przyzwyczajeni do napływu nowoczesnych, wspaniałych szczegółów, mogą marszczyć brwi na statyczne animacje postaci i czasami glitching ruchy warg. Piękno tutaj nie leży w postępie technologicznym w oświetleniu i ray tracingu. Można prawie zobaczyć budżetowe ograniczenia na ekranie. Ale raczej w liście miłosnym, RoboCop: Rogue City oddaje hołd swojemu materiałowi źródłowemu.
Chleb i masło

Postęp, podobnie, nie jest wyjątkowym dodatkiem. Ale ma swój unikalny szarm. Zdobędziesz doświadczenie z misji pobocznych i zadań detektywistycznych, takich jak zbieranie dowodów przestępstwa. Większość z nich jest rozrzucona, w tym narkotyki, Nuke itp.
Możesz również skanować dowody, śledzić ślady krwi i rozwiązywać zagadki. Dodatkowe doświadczenie odblokowuje ulepszony sprzęt i umiejętności, niektóre z nich są w środowisku. Jak dodatkowe HP, z opcją podjęcia przedmiotów leczniczych w trakcie gry. Masz nawet ulepszenie psychologiczne do podjęcia – ale do dobrych rzeczy.
Błogo gore

Sekwencje akcji to miejsce, w którym RoboCop: Rogue City naprawdę błyszczy. RoboCop nie jest twoim zwykłym kompanem biegnącym i strzelającym. To wolno chodzący leniuch, który ma ogromną zbroję, aby chronić go przed uszkodzeniami. Więc możesz nawet radośnie iść do przodu, kalecząc i rozczłonkowując wrogów, gdzie stoją, i przejść do następnej misji bez szwanku.
Co RoboCop: Rogue City brakuje w szybkości, to rekompensuje niesamowitym strzelaniem. Często będziesz angażował się w walkę z grupami wrogów w ciasnych arenach. Twoim zadaniem jest ich wykończyć jeden po drugim. Często dosłownie wybuchając im głowy, zanim przejdziesz do następnej. Dzięki Twojemu nieograniczonemu pistoletowi Auto 9, nigdy nie zabraknie ci amunicji, aby kaleczyć.
Głowy wybuchają na kawałki, pozostawiając za sobą krwawy ślad. Ściany wybuchają na skutek uderzenia, a szkło roztrzaskuje się, wypełniając pole bitwy kawałkami i resztkami zniszczenia. To absolutnie ekscytujące, aby zniszczyć wrogów, nawet jeśli nie przychodzą w różnorodności. Zabijanie ich jest wystarczająco, aby utrzymać Twoje adrenalina na wysokim poziomie przez 15-godzinną lub taką samą rozgrywkę.
Możesz również podnieść broń wroga, przełączając się z Auto 9 na strzelby, karabiny szturmowe, karabiny maszynowe, granatniki i więcej, według uznania. Ale te mają ograniczoną amunicję, więc ostatecznie wrócisz do Auto 9, gdy skończysz amunicję. Nie zapomnijmy o mechanice RoboCopa, która chwyta za szyję wrogów i używa ich jako tarcz przeciwko ostrzałowi lub wyrzuca ich w przepaść. Albo, alternatywnie, wolność, aby chwycić za obiekty, w tym wybuchowe pojemniki, komputery i gitary, i rzucić je we wszystko, co się porusza.
Werdykt

RoboCop: Rogue City nie jest arcydziełem. Nie nawet udaje, że nim jest. Ale z ograniczonymi zasobami, jakie ma do dyspozycji, wizualizacje i sekwencje akcji imponują ponad miarę. Fani filmów z lat 80. pokochają Rogue City, wydaje się, że to RoboCop 3 alternatywa, której bylibyśmy wolał. Zawiera nieograniczone wspomnienia z dawnych czasów, czy to w dowcipnych jedlinerkach, czy w pełnych nawiązań detalach przechadzających się po ulicach Detroit.
Sekwencje akcji, z drugiej strony, to eksplozje walki. To destrukcyjne w najlepszy możliwy sposób, które podkreśla cybernetyczne zdolności RoboCopa, jednocześnie otwierając drogę nowicjuszom, aby się nim cieszyć. Jak bardzo gry przekroczyły nasze oczekiwania, dzięki postępowi technologicznemu i kreatywnemu uroku, RoboCop: Rogue City obrał mniej uczęszczaną drogę w kierunku zabawnych czasów arcade, po prostu strzelając do wszystkiego, co się porusza, dla samej zabawy i siedząc w osłupieniu z destrukcyjnej siatki krwi i resztek.
Jednak bez miłości i nostalgii do filmów, trudno powiedzieć, czy RoboCop: Rogue City przyciągnie uwagę nowicjuszy do franczyzy. To pozostaje otwarte do debaty.
Recenzja RoboCop: Rogue City (PS5, Xbox Series X/S, PC)
Człowiek, maszyna, cały gliniarz
RoboCop: Rogue City jest dokładnie tą adaptacją, na którą czekaliśmy, szczególnie tą, która przypomina R-odznaczoną kinematografię akcji z lat 80. To błogo prawdziwe wobec gwałtownej i krwawej walki i pozostaje wiernym E.M.O., takim jak branie minimalnych uszkodzeń od ostrzału. Naprawdę czujesz się jak chodzący zbiornik czołgu na misji, aby dostarczyć sprawiedliwość przeciwko beznadziejnym zagrożeniom Starego Detroit.

