Recenzje
Recenzja I Commissioned Some Snails 3 (PC)
Czy uwierzyć, czy nie, ktoś tam podjął świadomą decyzję o zleceniu inkubacji piętnastu indywidualnych obrazów, które będą zawierać dwa naturalne tematy: ślimaki i sałatę. I nie tylko jeden ślimak lub sałatę, ale aż 1,500 z nich. To znaczy, ponad tysiąc ślimaków, w zaledwie piętnastu obrazach. To I Commissioned Some Snails 3 w skrócie: prawie bezsensowna ekspozycja fever dream-like sztuki przedstawiającej garści ukrytych ogrodowych ślimaków, warzyw i halucynogennych elementów. Jeśli jesteś ciekawy, dlaczego lub jak taki pomysł kiedykolwiek zobaczył światło dzienne, to dołącz do klubu — mamy kamizelki i lupy.
Dobra wiadomość jest taka, że I Commissioned Some Snails nie jest tylko serią listów miłosnych do Gastropoda. O nie, okazuje się, że w tych piętnastu obrazach jest zakodowana gra. To tak jak Where’s Waldo, tylko gdyby Waldo uczestniczył w jakichś wątpliwych zajęciach wraz z kilkoma innymi ekscentrycznymi postaciami. Nie jest to portret napędzany LSD, ale masz pomysł. Tutaj leży „dziwny” punkt-and-click experience, który nosi serce na rękawie, a jego nienaturalne uwielbienie dla phylum mollusca w śliskich wnętrznościach piętnastu nieortodoksyjnych obrazów.
Jeśli wszystko to brzmi jak walenie się dobrego czasu, to bądź pewien, że zostaniesz z nami na trochę dłużej, gdy będziemy się zagłębiać w twórcę jego pozornie nieśmiertelnej miłości do ogrodowych szkodników i królików. Przesuń się, Waldo — jesteś zbędny do odwołania. Albo przynajmniej, dopóki nie zdecydujemy, że wystarczy, i że 1,500 ślimaków to 1,368 za dużo. Albo któreś z nich, wiesz?
Śledząc ślad

Najpierw i przede wszystkim, przyjrzyjmy się wizualnej stronie gry — bijącemu sercu większości, jeśli nie wszystkich, point-and-click ukrytych obiektów. Chociaż nie jest to żaden renesansowy obraz z boskimi kolorami i efektami wizualnymi, księga kolorowych prac tutaj jest naprawdę przyjemna dla oka. Zdrap mnie — to uczta dla oczu. To abstrakcyjne i hipnotyzujące — absurdalnie złożone, nawet.
Prawda jest taka, że miałbym trudności z wskazaniem centralnego punktu dla każdego z piętnastu obrazów, które gra ma w swojej kolekcji, ponieważ sztuka tutaj nie zawiera koniecznie punktów centralnych, ale raczej kaskadę wielu statycznych elementów, z których każdy ma niewielką lub żadną relację z sąsiednimi częściami. Czy to ptak? Czy to samolot? Kto wie? To złudzenie optyczne, które opiera się na surrealizmie i nielogicznych założeniach. Znowu, uczta dla oczu, na dobre i na złe.
Szerokość gry nie różni się specjalnie od twojej standardowej ukrytej gry obiektowej. Prawdą jest, że krawędź tutaj jest taka, że jest tysiące obiektów do znalezienia, a nie tylko kilka podstawowych tematów rozrzuconych po stronie dość krótkiej książki. Z 750 ślimakami do znalezienia i 750 sałatami do odkrycia, można by powiedzieć, że twórca celował w ilość zamiast jakości. I skłaniam się do zgody z tym, biorąc pod uwagę, że poza dwoma podstawowymi obiektami nie ma tu wiele innego do powiększenia lub usunięcia ze strony. Ale cóż, przynajmniej utrzymuje to nawet najszybszych poszukiwaczy zajętych przez dłużej niż przeciętny maraton poszukiwań.
Ślimaczowanie dalej

Łgałbym, gdybym powiedział, że akt znalezienia wszystkich 1,500 tematów nie był kompletnym ciągiem, chociaż, aby być uczciwym, dodanie przydatnego wbudowanego systemu wskazówek i kilku slotów zapisu naprawdę pomogło rozbić niektóre z tych długich sekcji na każdym z piętnastu obrazów. Była jeszcze jedna funkcja — narzędzie, które pozwoliło mi losowo schować garść ślimaków i sałat, a potem zwrócić je do ich słusznych miejsc, aby je znaleźć… znowu. Nie było to zbędne narzędzie, chociaż również łgałbym, gdybym powiedział, że nie polegałem na nim, aby wydobyć więcej czasu z doświadczenia. Nie potrzebowało tego dodatkowego miejsca; było wystarczające.
Gdy wszystko jest powiedziane i zrobione, I Commissioned Some Snails 3 nie jest końcem świata ukrytych gier obiektowych, ale jest solidnym wkładem do kolekcji, pomimo bycia jednym z tysiąca podobnych kawałków. Wyraźnie, jest tu wiele bangów za twoje pieniądze, i tak, jeśli masz czas, aby wydobyć prawie wszystko z beczki, to powinieneś być w stanie dostać swoje pieniądze. I nawet jeśli nie zostaniesz na całą resztę, to cóż, popatrz na jasną stronę — przynajmniej możesz skorzystać z okazji, aby zanurzyć się w niektórych absurdalnie złożonych obrazach przez krótki czas. To uzasadnia wycieczkę na płótno, prawda? Prawda?
Wynik

I Commissioned Some Snails 3 odsłania kolejną warstwę ze swojego śliskiego płótna, aby ujawnić tysiące swoich podstawowych tematów z hojną kolekcją świeżych prac i abstrakcyjnych projektów. Nie jest to zbyt różne od swojego poprzednika, chociaż, aby oddać sprawiedliwość, przynajmniej stara się uchwycić nowe obrazy i oryginalny zestaw obiektów. Nie myl się, to wciąż ta sama stara formuła. To jednak godna uwagi praca sztuki, która zasługuje na uznanie, jeśli nie jako gra, to jako myśl-provoking instalacja sztuki o różnym stopniu.
Oczywiście, jeśli jesteś typem gracza, który lubi myśl o zgubieniu się w beznadziejnym morzu nieoznaczonych list i chaotycznych puzzle, to nie mam wątpliwości, że będziesz miał frajdę z rozmyślaniem o muszli i skałach tego nieposłusznego eksponatu przez parę godzin lub tak.
Recenzja I Commissioned Some Snails 3 (PC)
Zostawiając ślad
I Commissioned Some Snails 3 to jest sen febry, o którym wkrótce zapomnę, ale to również ten śliski taki-i-taki, do którego nie mogę się powstrzymać, czując się dziwnie przyciągniętym. Nazwij to, jak chcesz, ale jedna rzecz jest pewna: ślimaki i sałata tworzą dziwnie fotogeniczne tematy na abstrakcyjnych tłach.











