Technologia
Odyssey właśnie przekształciło film w grywalny świat gry
Gry zawsze przesuwają granice. Przeszliśmy od grafiki pikselowej do realizmu ray tracingu, od podstawowych NPC do inteligentni wrogowie napędzani sztuczną inteligencją. Ale co jeśli kolejny wielki skok nie będzie pochodził z lepszych silników — co jeśli będzie pochodził z czegoś, co przypomina oglądanie filmu na YouTube... ale w co można w rzeczywistości grać? To właśnie do tego dąży Odyssey w swoim nowym interaktywnym demo wideo. Jest wczesne, jest pełne błędów, ale może być początkiem nowej fali w technologii gier AI i sposobie, w jaki doświadczamy interaktywnych gier wideo w czasie rzeczywistym. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Czym jest interaktywne wideo w Odyssey?

Interaktywne wideo to w zasadzie wideo, w które można grać jak w grę. Zespół Odyssey opisuje je jako „wideo, które można zarówno oglądać, jak i z którym można wchodzić w interakcję, wyobrażone całkowicie przez sztuczną inteligencję w czasie rzeczywistym”. Innymi słowy, wygląda jak normalne wideo, ale można kontrolować to, co dzieje się na ekranie. Można to sobie wyobrazić jak grę wideo z perspektywy pierwszej osoby, z tą różnicą, że świat wokół ciebie nie jest wstępnie zbudowany poziom 3D – jest generowany przez AI w locie. Odyssey nazywa to nawet „wczesną wersją Holodecku” (tak, jak w Star Treku, gdzie wchodzisz do symulowanego świata).
W wersji demonstracyjnej Odyssey (którą można faktycznie zobaczyć) wypróbuj w przeglądarce internetowej), używasz klawiszy WASD, aby wędrować przez różne sceny generowane przez AI: leśną chatę, dom, bar i wiele innych. Za każdym razem, gdy przeładowujesz grę, świat wygląda trochę inaczej, ponieważ nic nie jest z góry zaprogramowane. To nie jest dopracowana gra AAA – bardziej jak sztuczka techniczna pokazująca, że AI może tworzyć ruchomy świat w czasie rzeczywistym. Jak mówią twórcy, doświadczenie w tej chwili „wydaje się eksploracją niestabilnego snu — surowego, niestabilnego, ale niezaprzeczalnie nowego”. Krótko mówiąc, interaktywne wideo to zupełnie nowe medium, które zaciera granicę między oglądaniem a graniem.
Jak to działa

Pod maską interaktywne wideo wykorzystuje model świata AI zamiast tradycyjnego silnika gry. Mówiąc prościej, AI jest trenowana, aby przewidywać następną klatkę wideo na podstawie tego, co się dzieje i co robisz. Odyssey wyjaśnia, że ich model świata „próbuje przewidzieć następny stan świat w formie klatki wideo„biorąc pod uwagę obecny stan i działanie.
Więc kiedy naciskasz klawisz lub poruszasz swoją postacią, AI ustala, jak powinien wyglądać następny obraz i przesyła go strumieniowo do Ciebie. Dzieje się to super szybko – system może generować nowe klatki w ciągu zaledwie 40 milisekund – co mniej więcej odpowiada czasowi między klatkami w grze 24–30 FPS. W praktyce wydaje się to niemal natychmiastowe: naciskasz przycisk, a wideo reaguje tak, jak gra.
Wszystko to jest zasilane przez ciężki sprzęt w chmurze (Odyssey używa klastrów procesorów graficznych wysokiej klasy do uruchamiania AI). W chwili, gdy podasz jakiekolwiek dane wejściowe, na przykład skręcisz w lewo lub skoczysz, dane wejściowe są wysyłane do modelu AI działającego na serwerze. Następnie model wyobraża sobie, jaka powinna być następna klatka (na podstawie wszystkich danych wideo, z których się nauczył) i wysyła tę klatkę z powrotem na Twój ekran.
Zrób to 30 razy na sekundę i voila: masz interaktywne wideo strumieniowe, które zmienia się podczas gry. To jak granie w chmurze, z tą różnicą, że po drugiej stronie nie ma wstępnie zaprojektowanej gry – to sztuczna inteligencja, która tworzy ją na bieżąco. Ponieważ nie opiera się to na normalnym silniku gry, Odyssey zauważa, że ulepszenia nie będą pochodzić z lepszego kodowania lub kart graficznych w konsoli, ale z trenowania lepszych modeli AI z większą ilością danych. Obecna wersja demonstracyjna jest prymitywna i ma wiele dziwactw.
Dlaczego gracze powinni zainteresować się interaktywnym wideo opartym na sztucznej inteligencji od Odyssey?

Tutaj zaczyna się robić ciekawie. Interaktywne wideo nie próbuje zastąpić gier, przynajmniej jeszcze nie. Ale kwestionuje niektóre założenia, które mieliśmy na temat tego, co sprawia, że gra… cóż, gra.
Dzisiaj nawet największe gry z otwartym światem są nadal ograniczone czasem i budżetem deweloperów. Każdy obiekt, każdy NPC, każda misja musi zostać zaplanowana, wymodelowana, teksturowana i zakodowana. Ale w przypadku interaktywnego wideo AI może to nie być takie na zawsze. Jeśli AI jest wystarczająco dobra, może wygenerować nieskończony, możliwy do eksploracji świat bez wcześniejszego projektowania. Oznacza to świat gry, który nigdy się nie kończy, nigdy się nie powtarza i zawsze się dostosowuje.
Wyobraź sobie grę, która nie potrzebuje projektantów poziomów. Sztuczna inteligencja buduje mapę w miarę postępów. Nie potrzebujesz 300 zadań pobocznych zapisanych w arkuszu kalkulacyjnym — AI tworzy je na podstawie Twojego stylu gry. Nie potrzebujesz skryptowanych NPC-ów powtarzających te same kwestie — AI wymyśla konwersacje dynamicznie. Cała idea statycznej zawartości gry może zostać wywrócona do góry nogami.
Generowanie proceduralne już zaczęło przesuwać granice, wystarczy spojrzeć na No Man's Sky. Ale to wykracza daleko poza procedury. Może również prowadzić do bardziej spersonalizowanych doświadczeń w grach. Jeśli SI uczy się na podstawie tego, jak grasz, może zacząć kształtować świat w sposób odzwierciedlający twoje nawyki, styl lub zainteresowania.
Oczywiście gracze cenią sobie dopracowanie, głębię i ścisłą mechanikę — wszystko to, z czym AI wciąż ma problemy. Ale ta technologia nie ma na celu zastąpienia twojej ulubionej Tytuł AAA. Chodzi o wymyślenie nowego rodzaju doświadczenia. Czegoś bardziej onirycznego. Bardziej płynnego. Może mniej przewidywalnego, ale też mniej ograniczonego.
Jak więc wygląda przyszłość?

Jeśli wyobrażasz sobie Holodeck Star Treka, nie jesteś sam. To śmiałe, ale nie nierealne. Daj temu dekadę, a być może nie będziemy oglądać zwiastunów nowych gier — być może wejdziemy w nie na żywo, gdy będą się wokół nas pojawiać. Twoja konfiguracja do gier może być tak prosta, jak ekran i kontroler, ale zawartość? Nieskończona. Spersonalizowana. Żywa.
Nawet jeśli jeszcze tam nie jesteśmy, interaktywne wideo może wkraść się do gier na mniejsze sposoby. Może dynamiczne przerywniki filmowe, które zmieniają się w zależności od rozgrywki. Albo generowane proceduralnie misje, które wydają się bardziej autentyczne i mniej powtarzalne. MMO mogłyby ewoluować w czasie rzeczywistym, napędzane przez SI, a nie przez statyczne aktualizacje. Gry typu sandbox mogą stać się prawdziwymi sandboxami, bez krawędzi, stref ładowania, bez końca. Nie grasz w historię – przeżywasz ją, a SI pisze ją wokół ciebie.
Oczywiście, to jeszcze wcześnie. Obecna grafika jest pełna błędów, sterowanie ograniczone, a struktura „gry” nie ma sensu. Ale tak właśnie zaczynają się wszystkie rewolucje — cicho, topornie i w pewien sposób magicznie. Interaktywne wideo może być kolejnym krokiem. Nie zastąpi naszych ulubionych gatunków, ale może dać początek nowym.
Jeśli więc jesteś graczem, który uwielbia odkrywać niewykorzystany potencjał i być częścią czegoś nowego, śledź tę przestrzeń. Technologia Odyssey jest wciąż w powijakach, ale to chodzenie. A jeśli nauczy się biegać, granie może już nigdy nie wyglądać tak samo.