Recenzje
Clair Obscur: Expedition 33 Recenzja (PS5, Xbox Series X/S i PC)
Nie zawsze będzie ponuro. Przynajmniej tak uważa połowa populacji Lumière. Druga połowa godzi się z faktem, że nadejdzie śmierć prędzej niż później. Powstała 100 lat temu, a od tamtej pory każdego roku Paintress odliczała czas od 100 do zera. Gdy tylko malowała na zegarze śmierci, wszyscy w Lumière odpowiadający temu wiekowi umierali.
Jesteśmy teraz na 34. miejscu, a każdy, kto kończy 33 lata, przygotowuje się do śmierci. Ale nie wcześniej niż wyślemy kolejną grupę ekspedycji, aby zbadać zegar śmierci i położyć kres Paintress. Wszyscy, którzy poszli na wyprawę, nie wrócili. Czy więc Ekspedycja 33 będzie inna? Połączeni między nadzieją, nieszczęściem i żalem, wkraczamy w skomplikowany świat Lumière i próbujemy przechytrzyć los po raz ostatni.
Oto wszystko, o czym myśleliśmy Clair Obscur: Expedition 33 w naszej recenzji poniżej.
Nigdy nie trać nadziei

Jeśli przesłanka Clair Obscur: Expedition 33 nie skradł już twojego serca, musisz być trudnym do zadowolenia graczem. Od razu byłem oszołomiony po pierwszym ujawnieniu na wydarzeniu Xbox Games Showcase 2024. „Oszołomiony”, ponieważ od razu wyglądało to jak RPG Triple-A. Nie wiedziałem, że to w rzeczywistości Gra indiei jest to debiutancka gra firmy Sandfall Interactive.
Mam na myśli, jaki zapał jest w projektowaniu gry tak śmiałej i innowacyjnej? Jaki ładunek pewności siebie w czerpaniu z niektórych z najpopularniejszych i najbardziej znanych tropów gatunku JRPG, a mimo to, udaje się wyrzeźbić coś zupełnie wyjątkowego i pięknego? Nie myl się, Clair Obscur: Expedition 33 nie jest, bynajmniej, nie z tego świata. Jego wykonanie, jednakże, kształtujące znajomy i śmiały wynik, w być może jedną z najbardziej niezapomnianych gier, w jakie zagrasz w tym roku, być może w ogóle.
Beznadziejny świat

Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego założenia, ponieważ było ono jedynie chwytliwym pozorem mającym na celu zachęcenie graczy do dawania Clair Obscur: Expedition 33 próba. Ale, och, mój Boże, prolog dostarcza, a nawet więcej. Wyobrażając sobie świat, w którym żyjesz pod uciskiem nieunikniony koniec, Spodziewałem się ciężkiego, melancholijnego klimatu. Spodziewałem się beznadziei, która dyktuje nie tylko atmosferę i obszary wokół ciebie, ale także życie i osobowości, które spotykamy.
Czy możesz odważyć się być szczęśliwym w takim świecie? Czy możesz mieć dzieci i rodzinę? I zgodnie z formą, Clair Obscur: Expedition 33 przedstawia zdesperowanych ludzi żyjących szkieletowym życiem tego, co mogłoby być. Trzymają się miotających się resztek nadziei z wypraw, które do tej pory okazały się bezowocne. Dzięki najwyższej klasy scenariuszowi i znakomitej realizacji naprawdę czujesz się w kontakcie z upadkiem obsady. A jednak kilku wciąż nie całkowicie zrezygnowało z możliwości zbawienia. Patrzą na ląd, który czeka na Ekspedycję 33, szczerze i z pragnieniem sukcesu.
Nawet w beznadziejnym świecie jest jedna lub dwie osoby na tyle silne, by unieść ciężar i iść naprzód dla dobra ogółu.
Części całości

Ale nie tylko historia — mocne pisanie i oczyszczający przekaz — podnoszą poziom Clair Obscur: Expedition 33 do wznoszących się wyżyn, na których stoi. Muzyka jest skarbem do oglądania. Każdy utwór wydaje się być starannie zaprojektowany dla zmiennych momentów nadziei i rozpaczy, których doświadczasz. Clair Obscur: Expedition 33 łączy genialne melodie fortepianowe z głębokim, tęsknym, przejmującym wokalem, który musi być tym, jak brzmią uczucia, oraz szybsze utwory smyczkowe i gitarowe solówki, wznoszące cię przez rytmy historii i momenty bitwy. Żaden moment nie wydaje się nudny, pomimo specyficznego, smutnego tonu, który idealnie pasuje do czasów.
Wisienką na torcie, a właściwie samym tortem, są cudowne projekty środowiskowe Belle Époque France. Świat pozbawiony ludzi, a jednak wypełniony tak intensywnym oddechem życia i śmierci. To zasługa dbałości o szczegóły w projektach postaci, ich surrealistycznych wyrazach twarzy, od uniesienia brwi po nabrzmiewanie łez w oczach. Potwory wydają się żywym koszmarem, przerażającym w obliczu i satysfakcjonującym w pokonaniu. A otoczenie trafnie przedstawia niebezpieczną podróż Wyprawa 33 trzeba wziąć, z piętrzącymi się, krwawymi ciałami i biomami przepełnionymi atmosferą.
Fabuła, ścieżka dźwiękowa i efekty wizualne uzupełniają się wzajemnie, a każda z nich jest intrygująca, poruszająca i oszałamiająca na swój sposób.
Wadą

Chcielibyśmy czepiać się wszelkich wad, ale i tak dobrze jest je wyłożyć. Wyciągając wniosek, Clair Obscur: Expedition 33 trochę gubi piłkę. Jego zakończenie, owszem, jest nieoczekiwane, ale niezadowalające. To gra, która mocno opiera się na swoich tajemnicach i niekończących się pytaniach. I byłoby w porządku, gdyby zacząć wypełniać luki w połowie drogi pod koniec.
Ale Clair Obscur: Expedition 33 trzyma swoje karty ukryte aż do ostatnich chwil, odsłaniając talię, która, całkiem otwarcie, wydaje się być wyciągnięta znikąd. A jednak to wciąż nie wystarczy, aby odebrać cenne chwile, które dzielisz podczas podróży ze swoją drużyną przy ognisku i podczas ich najbardziej rozdzierających serce wypraw, zbliżając się coraz bardziej do kwater The Paintress.
Akcja turowa

Ale dość już tej historii. Przejdźmy do sedna: walki. Clair Obscur: Expedition 33 zastosowania turowa gra RPG walki i odrobiny akcji w czasie rzeczywistym. Daje ci całkiem niezły zestaw narzędzi i umiejętności, które możesz mieszać, dopasowywać i dostosowywać według własnych upodobań. Każda z pięciu postaci w twojej drużynie, oprócz swoich unikalnych osobowości, ma swoje unikalne atrybuty i umiejętności. Ponadto, grają inaczej na polu bitwy, w tym wzmacniają się na różne sposoby. Ponieważ masz trzech aktywnych członków drużyny na raz, regularne ich zmienianie pomaga utrzymać wszystko w ruchu.
Gdy wróg cię dotknie, wykonuje pierwszy ruch i odwrotnie. Po naciśnięciu przycisku możesz wykonać podstawowy atak, regularny atak lub przygotować się do ataku specjalnego. Ale wyczucie czasu jest kluczowe, aby uniknąć obrażeń. Jestem pewien, że wkrótce zapoznasz się z zadawaniem obrażeń, a prawdziwy trik polega na obronie. Istnieją cztery opcje obrony: uniki, parowanie, specjalne parowanie dla specjalnych ruchów wroga i specjalny skok, aby uniknąć potężnych ataków obszarowych. Każda z nich ma swoje wąskie okno czasowe, a parowanie jest trudniejsze do opanowania. A ponieważ wzorce ataków wroga są różne, czasami może cię zagotować krew, aby przegrać bitwę z powodu niedokładnego wyczucia czasu.
Idealne Timing

I stąd okazjonalne udane parowania są prawdziwym zastrzykiem dopaminy. Nie wspominając o wspinaczce na poziom mistrzostwa. W zamian zdobywasz punkty ataku za udane parowania, które przyczyniają się do postępu. Możesz swobodnie majstrować przy innych rzeczach: umiejętnościach, Pictos (pasywne wzmocnienia), Luminas (pasywne wzmocnienia dla Pictos), statystykach, zdolnościach odblokowywanych przez punkty umiejętności itd. Wszystkie te elementy są dość standardowe w JRPG świat, Final Fantasy i wszystko. Więc nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem oparcia w ciągu pierwszych kilku godzin.
Najważniejsze jest to, że kiedy kliknie, to naprawdę kliknie. Walka jest efektowna i dość popisowa dzięki swoim przesadnym magicznym zdolnościom. Naprawdę czujesz się jak wszechmocny mag lub szermierz, tańcząc między różnymi zdolnościami, które zapewniają ci członkowie twojej drużyny i odblokowując bardziej ekscytujące narzędzia, które mają do zaoferowania twoje drzewa umiejętności.
Jest o wiele więcej powodów do miłości Clair Obscur: Expedition 33, jak przypadkowe drobiazgi, które znajdziesz, wędrując z dala od utartych szlaków. Znajdziesz na przykład dzienniki pozostawione przez poprzednie wyprawy, informujące o wyzwaniach, z którymi się zmierzyli, i sekretach pokonania niektórych bossów. Ponadto świat jest tak piękny, że wędrowanie, aby go wchłonąć, jest oczywiste.
Werdykt

Z pewnością można znaleźć wady i niedociągnięcia w niektórych elementach rozgrywki. Clair Obscur: Expedition 33. Jednak żadna z wad, które znajdziesz, zapewniam cię, nie wystarczy, aby odrzucić, jak dobra jest ta gra. Każdy wybór projektowy, każda mechanika walki wydaje się być wprowadzona do gry z zamysłem. Wygląda na to, że twórcy mieli wizję i zrealizowali ją perfekcyjnie z odwagą i innowacyjnością.
Jasne, mogli pożyczyć sprawdzone i przetestowane pomysły od Final Fantasy i inne JRPG-i. Ale nie zapomnieli o jednej zasadzie tworzenia prawdziwego arcydzieła, która polega na zapewnieniu, że efekt końcowy będzie stał na własnych nogach. Od scenerii po historię i walkę, wszystko idealnie pasuje do siebie. Zostajesz zabrany w najbardziej rozdzierający serce czas wśród mieszkańców Lumiere, aby spróbować uratować ich przed niemal pewną zagładą. Muzyka i efekty wizualne służą historii z wdziękiem, przybierając smutny i przejmujący ton. Tymczasem walka jest dobrze wykonana, zapewniając stałe wyzwanie z miejscem na rozwój i postęp.
Dopiero pod koniec byłem trochę zbity z tropu przez wybory fabularne, które miały na celu związanie luźnych wątków. Poza tym bardzo dobrze bawiłem się w Clair Obscur: Expedition 33, krótka i treściwa, z przyjemnością wrócę, aby rozegrać ją ponownie.
Clair Obscur: Expedition 33 Recenzja (PS5, Xbox Series X/S i PC)
Misja samobójcza, ale mimo wszystko ważna
Być może Expedition 33 jest szczęśliwym numerem, po licznych nieudanych próbach powstrzymania The Paintress przed zabiciem waszych ludzi. Ale czy The Paintress zdaje sobie sprawę, że liczby, które maluje, mają reperkusje dla żywych? Czy jest bogiem zdeterminowanym w śmierci i zniszczeniu? A może kryje się coś więcej pod maską Clair Obscur: Expedition 33's rozdzierająca serce opowieść? Wyruszając na wyprawę z większą liczbą pytań niż odpowiedzi, odkrywasz najbardziej oszałamiający świat. Stawisz czoła wielu rozdzierającym serce momentom, ale także będziesz trzymał się nadziei, bo bez nadziei, jaki byłby sens tego wszystkiego?