Best Of
Call of Duty kontra Battlefield: który jest lepszy?

Obie Call of Duty oraz Battlefield Są równie prestiżowe, co ambitne, i niezwykle rzadko można znaleźć grę którejkolwiek ze stron, której brakuje jakości i prezentacji. Dzięki obu grupom deweloperów, obie platformy FPS-ów zdołały zdobyć szczyty popularności. A jednak pytanie, która strona zajmuje nieco wyższą pozycję, pozostaje takie samo, jak ponad dekadę temu.
Co to jest Call of Duty?

Call of Duty od debiutu w 2003 roku był rozpowszechniany kilka razy, co oznacza, że dotknęło go więcej rąk niż zdecydowana większość jej rywali w strzelankach pierwszoosobowych. To powiedziawszy, przy każdym kolejnym wpisie udało się upiększyć kulę śnieżną, jaką jest powszechnie uznawany moduł gry wieloosobowej, co czyni go jedną z najpopularniejszych platform na rynku.
Oczywiście tam, gdzie widziałaby większość graczy Call of Duty jako serię dla wielu graczy, inni chwaliliby ją za kampanie o tematyce wojennej, z których każda bawiła się różnymi konfliktami historycznymi. Dodatkowym atutem jest tryb Zombie, który trzyma blisko piersi. Gdy wszystko się ze sobą złączy, Call of Duty staje się wszechstronnym pakietem najwyższej doskonałości. Punkt odniesienia dla gatunku to kolejna kwestia, chociaż wielu sugeruje inaczej.
Co to jest Battlefield?

Battlefield to saga strzelanek z perspektywy pierwszej osoby, której początki sięgają 2002 roku. Oś czasu, w której główny nacisk kładzie się na wojnę światową, zawiera mnóstwo bogatych i wciągających historii, z których każda kończy się potężnymi wnioskami, które przetestuj samo włókno swojej moralności.
Jak Call of Duty, Battlefield szczyci się swoim odpowiednikiem w trybie wieloosobowym online. Choć obie gry bazują na podobnych koncepcjach, to pod względem map, broni i wyposażenia przedmeczowego plasują się na zupełnie innym poziomie. Poświęć czas na dokładne poznanie zakamarków uwielbianej gry EA, a docenisz oryginalność, która zdecydowanie wyróżnia ją na tle konkurencji.
W której wojnie znów toczymy?

Oczywiste jest, że obie frakcje są w stanie położyć podwaliny pod wielokrotnie nagradzaną serię strzelanek pierwszoosobowych. I szczerze mówiąc, nie trzeba być geniuszem, żeby to wiedzieć. Jednak, mimo że obie strony znają niuanse niszy, do której dążą, napotykają też jeden lub dwa problemy, próbując stworzyć coś innego. Powiedzmy na przykład wojnę osadzoną w roku 2042. Brzmi świetnie na papierze – ale czy… ziemia?
Obie Call of Duty oraz Battlefield Znamy wojny światowe. Każda frakcja dopracowała formułę, a my nie zamierzamy być chciwi i zmuszać ich do zmiany składników. Battlefield, słusznie, zna lepiej spory historyczne, natomiast Call of Duty Zna się na nowoczesnej wojnie. To powiedziawszy, chętnie przerzucilibyśmy się na którykolwiek z tych biegów, bo przecież żaden z ich twórców nie ma pojęcia, co czyni grę dobrą. lepszy.
rozgrywka

Minus Call of Dutyw trybie Zombie renderującym ciało, rozgrywka pozostaje wierna poważnemu tonowi. Battlefield Nie jest inaczej i widać wyraźnie, że oba doświadczenia tylko czekają, aż najpierw się wciągniesz, a potem będziesz zadawać pytania. Owszem, braterstwo między żołnierzami jest często szczere i spontaniczne, ale akcja jest niemal zawsze wciągająca i kreatywna.
Trudno porównywać te dwie gry, skoro doskonale wiadomo, że obie serie oferują wciągające mechaniki rozgrywki. Od przeładowywania broni po sprint do osłony – obie urzekają gracza dynamiczną grafiką i oszałamiającym dźwiękiem. W związku z tym, wybór rodzaju wojny sprowadza się do kwestii opinii. Bo jeśli zależy ci głównie na skradaniu się, to… Call of Duty dla ciebie. Ale jeśli masz ochotę na szaleńczy atak z użyciem kul, to jest to Pole walki, cała autostrada.
Kampania

Choć z łatwością można to podważyć Call of Duty oraz Battlefield's Choć grono graczy jest nastawione głównie na tryb wieloosobowy, nie oznacza to ani przez chwilę, że żadna z serii nie jest w stanie zaoferować świetnej kampanii. I choć trudno będzie znaleźć tryb fabularny, który przekroczyłby sześciogodzinną granicę, będziesz mile zaskoczony, ile można zmieścić w wyznaczonym czasie.
Call of Dutyz jednej strony może dostarczyć niemal idealne historie rozgrywające się we współczesnych czasach. Zostało to udowodnione w Modern Warfare, dziesięciokrotnie. Podobnie jak grupa powracających postaci, gra zdecydowanie stoi na własnych dwóch nogach – z wspierającym ją odpowiednikiem w trybie wieloosobowym lub bez niego. BattlefieldZ drugiej strony, jest bardziej skoncentrowany na świecie online. I choć tu i ówdzie można znaleźć kampanię, zazwyczaj nie ma się wystarczająco dużo czasu, żeby się w nią wciągnąć. Wkrótce wraca się do lobby, łaknąc dobrej historii, która nie kończy się po prologu.
Multiplayer

Oczywiście, tryb wieloosobowy napędza ten mechanizm. I skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że żadna z serii nie zrobiła ani jednego wrażenia na rynku gier online. Bo prawda jest taka, że obie mają ogromną bazę graczy i mało prawdopodobne, żeby któraś z nich miała w najbliższym czasie ponieść porażkę.
Trudno porównywać te dwie gry, skoro obie oferują równie wysoką jakość wrażeń. Mapy są diametralnie różne, ekwipunek jest wyjątkowy na swój sposób, a każda z nich opiera się na wspólnym wysiłku, który wykorzystuje wszystkie dostępne narzędzia. Mając to na uwadze, nie można po prostu odrzucić jednej gry na rzecz drugiej, zwłaszcza gdy obie mają coś przekonującego do powiedzenia.
Ostateczny werdykt

Trudno znaleźć Call of Duty zawodnik, o którym będzie się źle mówić Battlefield i to mieć na myśli. To samo tyczy się Battlefield Oczywiście, gracze. Prawda jest taka, że jeśli chodzi o gry wojenne, te dwie frakcje mają ze sobą wiele wspólnego i to właśnie te cechy wspólne pomogły zdefiniować gatunek, który z dumą reprezentują.
Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, która z tych dwóch gier jest lepszym wyborem, ponieważ to kwestia opinii. Pod względem rozgrywki każda z nich ma wiele do zaoferowania, zwłaszcza jeśli chodzi o światy wieloosobowe, które tylko uatrakcyjniają. Ale jeśli z jakiegoś powodu chcesz przebić się przez platformę online i od razu zanurzyć się w wciągającej historii, to najlepszym wyborem będzie… Call of Duty. Miłośnicy trybu wieloosobowego, cóż – wiecie, dokąd się udać.
A więc, co o tym sądzisz? Czy zgadzasz się z naszym werdyktem? Daj nam znać na naszych portalach społecznościowych. w tym miejscu lub w komentarzach poniżej.













