Wiadomości
10 Niedorzecznych Rzeczy, Które Mogą Się Wydarzyć Tylko w Grach Wideo
Jednym z wielu powodów, dla których kochamy gry, jest to, że pozwalają nam zanurzyć się w całkiem nowym świecie, w którym nie ma ustalonych granic. Poza, no wiesz, faktycznymi granicami mapy. Ale poza tym gry wideo mogą zaserwować niemal wszystko, co stworzy ludzki umysł. Czy będzie to prosta rzecz, o której w rzeczywistości nawet byśmy nie pomyśleli, czy coś kompletnie dziwacznego, co każe nam kwestionować wszelką logikę. Tak czy inaczej, nie możemy mieć pretensji do kreatywności niektórych twórców. Gry wideo są fantastycznym sposobem na ucieczkę od codziennego zgiełku na chwilę i zanurzenie się w czymś odważnym. Ale to właśnie te małe dziwactwa sprawiają, że gra wideo jest niedorzeczna. I dlatego je kochamy.
10. Noszenie broni jak akcesoriów modowych

Zauważ, jak postaci zawsze mają zapasowe miejsce na klatce piersiowej na rzeczy takie jak RPG?
Nie wiem jak ty, ale pomysł spacerowania po komisariacie z granatnikiem na ramieniu nie wydaje mi się do końca właściwy. Wydaje się też raczej dziwne, że funkcjonariusze widzący śmiertelną broń zachowują się tak, jakby nic się nie działo. Gry wideo, oczywiście, często używały tego niedorzecznego konceptu wielokrotnie — i nikt tak naprawdę nie mrugnie okiem. Wysunąłbym Grand Theft Auto jako oczywistą serię, która nadużywa tego motywu, ale wydaje się, że większość gier akcji podąża tą samą ścieżką. I to jest w porządku. Ale i tak wydaje się szalone, że jedna postać może przechadzać się główną ulicą z miotaczem ognia, a nikt nawet nie spojrzy dwa razy. Ale hej — takie właśnie są gry wideo.
9. Przejeżdżanie na czerwonym świetle dla zasady

Wydaje się prawie bezcelowe umieszczanie świateł drogowych, prawda?
Jedną rzeczą, której winny jest prawie każdy gracz, jest pędzenie na czerwonym świetle. Właściwie, myślę, że wyglądałbyś jeszcze groźniej, gdybyś faktycznie się zatrzymał i poczekał na swoją kolej. Nie mogę powiedzieć, żebym kiedykolwiek spotkał kogoś, kto przestrzegał kodeksu drogowego, rozładowując stres podczas sesji grania. A jeśli tak, to na pewno robiłby to dla eksperymentu. Nie ma znaczenia, kim jesteśmy ani gdzie na skali znajduje się nasza cierpliwość — wszyscy jeździmy jak wariaci. Nawet gdy nasz cel jest oddalony tylko o dwa bloki; wciąż wymijamy się z nadjeżdżającym ruchem i przelatujemy przez wszystkie światła bez większego powodu. Ale hej — czy wyobrażasz sobie zrobić coś takiego w prawdziwym życiu? Nie sądzę.
8. Otrzepanie się po wybuchu lub postrzale

Gdybyśmy tylko byli naprawdę tak silni jak niektórzy bohaterowie gier, co?
Rzeczą, która nas wszystkich śmieszy, jest fakt, że każda postać niezależna może odnieść poważne obrażenia po postrzale. A jednak protagonista może otrzepać się i iść dalej, jakby w ogóle go nie trafiło. Jak absolutna gąbka na kule bez żadnego ciała do przebicia; gry wideo tworzą bohaterów, jakby byli potomkami Terminatora. Nawet będąc w centrum wybuchu granatu i celem dla osiemnastu serii z działka — wciąż odchodzimy i kontynuujemy rozmowę, jakbyśmy byli najbardziej nieświadomą humanoidalną istotą na planecie. Nie mogę powiedzieć, że kiedykolwiek zostałem postrzelony, ale chciałbym wierzyć, że gdy gry wideo przedstawiają ten efekt, jest on całkowicie niepodobny do tego, co zdarzyłoby się w rzeczywistości. Ale znowu — taka jest logika gier wideo. Nie można z nią wygrać.
7. Bagatelizowanie wypadku samochodowego przy dużej prędkości

To tak, jakby nawet tego nie zauważali.
Wracając do szaleństwa naszych umiejętności jazdy; rozbijanie się to kolejna rzecz, o której zapomnieliśmy wspomnieć. Oczywiście, udział w wypadku samochodowym przy dużej prędkości wiązałby się z poważnymi konsekwencjami — to oczywiste. Jednak gry wideo pokazały nam, że niezależnie od prędkości czy rodzaju kolizji — nie mogą ci tak naprawdę zaszkodzić. Zamiast tego, wiele gier bagatelizuje wypadki samochodowe i rzadko pokazuje widoczne oznaki uszkodzenia pojazdu. A co do pasażerów prowadzących rozmowę w trakcie uderzenia, cóż — powiedzmy, że rozbicie się to dla nich nic więcej niż drobna niedogodność. Nieliczne gry naprawdę zagłębiły się w temat wypadków samochodowych, a wiele z nich trzyma się teorii autodromu. Możemy odbijać się i uderzać w obiekty, jakby były elastyczne, ponieważ w grach wideo — ma to niewielki wpływ na postać lub doświadczenie.
6. Zmycie wroga przez zmianę ubrania

Gry wideo pokazały, że przez podwinięcie rękawów — można uniknąć schwytania.
Jednym z absolutnie absurdalnych pomysłów, który wciąż szokuje wielu z nas, jest to, jak postacie mogą zasłonić oczy prześladowcom, zakładając kurtkę. To wydaje się całkowicie niedorzeczne samo w sobie i wciąż wprawia mnie w zdumienie, jak to może mieć jakikolwiek sens. Ale hej, nie możemy winić logiki gier wideo — zwłaszcza gdy desperacko próbujemy zmyć sześciogwiazdkowy poziom poszukiwań. Raz za razem podejmowaliśmy pościg życia przed agresywnymi strzelcami, tylko po to, by skończyć krążąc po mieście w desperackiej próbie ucieczki. Ale jakoś, dzięki magii nowego zestawu ubrań, jesteśmy w stanie odwrócić oczy wroga gdzie indziej i wyjść drzwiami rzekomo wyglądając jak zupełnie inna osoba. To niesamowite. To znaczy, całkowicie niedorzeczne — ale niesamowite.
5. Posiadanie pojemności płuc ryby

Gdybyśmy tylko mogli naprawdę oddychać pod wodą przez godzinę bez przerwy.
Nawet najsilniejsi pływacy, którzy często startują w zawodach, mają trudności z dotrzymaniem kroku niektórym z naszych bohaterów gier wideo. Oczywiście, wszyscy chcielibyśmy mieć skrzela i oddychać pod wodą, ale niektóre rzeczy po prostu nie są nam pisane. Ale dla gier wideo posiadanie płuc wieloryba jest jakby wpisane w postać. Nawet postacie, które nie potrafią pływać, wydają się być w stanie przetrwać pod wodą dłużej niż olimpijski nurek. Przy wszystkich tych misjach eksploracji głębin oceanu, nie możemy nie kwestionować rozumowania stojącego za dziwną ilością tlenu w płucach bohaterów. Po godzinie jednak po prostu zakładamy, że nie są ludźmi — i że jesteśmy niedorzeczni, nawet myśląc, że moglibyśmy im dorównać.
4. Przetrwanie nieprawdopodobnie długiego upadku

Gdy naszą jedyną odpowiedzią dla zdezorientowanego przyjaciela jest “bo tak”.
Jeśli grałeś w grę zawierającą imponujący krajobraz nieba z fenomenalnymi widokami, to szanse są, że pierwszą rzeczą, jaką zrobiłeś, było zeskoczenie z niego. To znaczy, to jest jakby w naszej naturze: eksperymentować i sprawdzać, jak daleko możemy spaść, zanim zahaczymy o krawędź góry. To dziwne — ale niepokojąco prawdziwe. Robimy te rzeczy dla samej zasady i nie potrafimy tak naprawdę wyjaśnić dlaczego ani kiedy to zrobimy. Gry wideo stały się ostatnio nieco surowsze (lub bardziej realistyczne), jeśli chodzi o swobodny spadek. W przeciwieństwie do starych czasów, kiedy można było spaść dziesięć tysięcy stóp i zakończyć to przewrotem, rzeczy stały się nieco bardziej dokładne. Teraz prawdopodobnie będziesz w stanie przeżyć tylko dziewięć tysięcy stóp — a potem zakończyć to przewrotem. W rzeczywistości miałbyś szczęście, gdybyś zdołał przeżyć pięć bez złamania kostki.
3. Dorobienie się fortuny na złomie

Proszę, nie próbuj sprzedać swojej napoczętej paczki chipsów.
Nie wiem, jak twoja ostatnia wizyta w lombardzie, ale kiedy próbowałem zarobić na patelni — wyśmiano mnie za drzwiami. Ale gdybym był postacią z gry wideo, to zarobiłbym na miesięczny czynsz. Mógłbym też sprzedać wszystkie bezużyteczne drobiazgi ze swojej podróży i jakoś opróżnić kasę sklepu. Ale, niestety, w rzeczywistości tak nie jest. Właściwie, niektóre rzeczy, które udaje nam się sprzedać w grach wideo, po prostu nie przeszłyby w codziennym życiu. Na przykład spinka do włosów. Wciśnięcie przycisku i splądrowanie biznesu czy czyjegoś domu jest jakby drugą naturą w grach. Kontynuujemy podnoszenie, aż staniemy się obciążeni i niezdolni do uniesienia więcej chleba. Dopiero wtedy, gdy nie możemy iść dalej, zabieramy nasze towary do najbliższego sklepu. Przekazujemy wszystko i osiągamy zysk, a potem ruszamy dalej w poszukiwaniu więcej. Ale gdyby to było fizycznie wykonalne w prawdziwym życiu — to wszyscy bylibyśmy milionerami.
2. Jedzenie w celu uzupełnienia zdrowia

Nie ma lepszego lekarstwa niż dobry, stary kawał mięsa.
Wiele gier ma dziś trudności ze znalezieniem nowych sposobów leczenia postaci. Jasne, mieliśmy całe wiadra apteczek, strzykawek i bandaży — ale nic nie trafia w sedno tak jak batonik czekoladowy… albo skrzydełko z kurczaka. Wtedy wiemy, że sprawy wymknęły się spod kontroli. Niezależnie od tego, czy jesteś w środku działań wojennych, czy ukryty w cieniach tajnego ośrodka badawczego; jedzenie często odgrywa największą rolę w utrzymaniu pełnego paska zdrowia. I wiesz co? Nigdy w życiu nie słyszałem nic bardziej niedorzecznego. Gry wideo są naprawdę piękną rzeczą i potrafią wywołać uśmiech nawet w najciemniejszych czasach. Ale zjedzenie bochenka chleba, aby wchłonąć krater po rakiecie na czole, sięga nowych poziomów. To właśnie to naprawdę wyciska łzę z naszych oczu, gdy po raz milionowy stajemy twarzą w twarz ze śmiercią na ostatniej prostej questu. Och, jak my to kochamy.
1. Znajdowanie najdziwniejszych rzeczy w najbardziej śmiesznych miejscach

Byliśmy by zgubieni bez kilku kieszeni z amunicją wygodnie rozrzuconych wokół.
Dobra, więc wyobraź to sobie: zanurzasz się w podwodnej świątyni, której nie dotykano od stuleci. Wchodzisz przez stare kamienne drzwi i rozświetlasz ciemność niezwykłej jaskini. Ale wtedy, gdy słyszysz grzmiące kroki starożytnego stworzenia, spoglądasz w prawo. Ale zaraz — co to jest? Och, nieważne — to tylko ulepszenie do karabinu maszynowego. Wydaje się to absurdalne, ale naprawdę znaleźliśmy kilka dziwnych rzeczy podczas naszych podróży. Zwykle w każdym starym ruinie palą się świece, pomimo faktu, że nikt nie postawił w nich stopy od setek lat. Dodatkowo, amunicja jest zawsze wygodnie rozmieszczona — nawet jeśli osada pochodzi z okresu starożytnej Grecji. Ale hej, to normalne w grach wideo, prawda? Nic nie jest nie na miejscu. Nigdy.